qaczka1
07.09.09, 21:25
Orange jest coraz lepszy... O ile nie zawodzi mnie pamięć w ubiegłym
roku wydali sporą kasę na kampanię wizerunkową - ukrytym celem było
chyba przygotowanie na siermiężną obsługę i coraz gorszy standard
usług. Ta sieć zaczyna mocno dryfować w kierunku mitycznych
standardów obsługi wypracowanych przez własną matkę, czyli
Księżniczkę Tepsę.
Kilka tygodni temu zadzwonił do mnie pan z biura obsługi z
propozycją przedłużenia umowy. Mam w tej sieci kilka nr telefonów od
paru lat... Wyraziłem zainteresowanie przedłużeniem umowy z
opcją nowego telefonu. Pan przedstawił ofertę. Szybko wziąłem do
ręki kompa i poszukałem troszeczkę. Słowo do słowa i okazało się, że
to co proponuje mi pan jako stałemu klientowi jest finansowo mniej
korzystne niż oferta dla nowego klienta. Pan upierał się, że
otrzymam więcej usług, wsród nich takie hity jak "darmowa
lokalizacja". Omal nie zemdlałem.
Jako że od niedawna działa ustawa, która pozwala przenieść w miarę
szybko nr do innego operatora, postanowiłem spróbować. Na starcie
otrzymałem lepszą ofertę u konkurenta bez wielkich nalegań.
Jedyny minus całej operacji to 24 godziny nieczynnego nr, co nie
ukrywał było wkurzające, zwłaszcza dla ludzi, którzy do mnie
próbowali dzwonić (nieco bół łagodził tymczasowy nr jaki otrzymałem
od operatora).
Podsumowując - Orange gratulujemy samopoczucia i pomysłów. Moje
kolejne nr w tej sieciu ropoczęły już wędrówkę w nowe objęcia. Coś
czuję, że po sukcesie programu Profit, nie tylko moje numery wyruszą
w podróż.