bierna
21.03.05, 20:43
Pani Mario. Moja dwumiesięczna córka prawie od urodzenia miała problemy z
kupkami. Zawsze płakała, potrafiła całymi dnimi "pchać" kupkę (lub gazy).
Męczyła się przy tym strasznie. Ostatnio podczas takiego "pchania" zaczęła
ulewać i krztusić się. Najgorzej w nocy - nie spałam całymi nocami, mała
ciągle płakała. Kiedy podawałam jej jakiekolwiek leki (esputicon, gripp
water, ja piłam herbatki koperkowe) było jeszcze gorzej, nie potrafiła
oddawać gazów, płakała jeszcze bardziej, jeszcze bardziej sie męczyła.
Ostatnio pani gr przepisała nam debridat. I w końcu mała zaczęła robić kupki
(wcześniej sama nie potrafiła, po kilku dniach ciągłego płaczy pani dr
pokazał mi jak małej ulżyć rureczką, wyszło z niej 8 kupek) czesto puszcza
bączki. Jest mały problem - budzi się regularnie około 2 w nocy z bólem
brzuszka, robię jej masaż, rowerek, kłade na brzuszku - jak prześpi się na
nim z godzinkę, dostanie cyca - kupka wychodzi. Ale trwa to 3 godziny (te
wszystkie zabiegi). Zrobi ładnie kupkę (dwie) i az do 2 w nocy następnego
dnia nie pcha tych nieszczęsnych kupek. Czy to jest kolka ? Czy można jakoś
małej przenieśc te godziny "kupkania" na dzień ? czy możliwe, że leki (np.
esputicon) pogarszają jeszcze sprawę ? Czy moja dieta ma wpływ na te
kłopoty ? I czy mamy szanse na to, że niedł\ugo wszystko się uspokoi ? Moja
mała była hipotrofikiem - czy to niedojrzały układ trawienny ?