swiatlo
19.06.07, 23:37
Lecę w przyszłym tygodniu z USA do RP. Z dorosłym synem. Mamy przystanek na
Heathrow: lądujemy o 7 rano, samolot do Warszawy o 20 wieczorem. Tak więc
prośba do znawców tej wielkiej metropolii: Londyn w pigułce. Czyli jaka jest
najlepsza forma zwiedzenia Londynu w 10 godzin? Co zobaczyć, co warto, co nie
warto, czy warto wziąść tour bus, czy lepiej samemu metrem? Gdzie zjeść, gdzie
nie jeść?
Nie interesują mnie nudne muzea, ale jak coś unikalnego i bez kolejki, to
chętnie. W Londynie będziemy w czwartek, więc to nie jest weekend, co pewnie
też ma znaczenie.
Drugie pytanie: tydzień później z kolei wracamy z Warszawy z powrotem do USA.
I znów przez Londyn, ale tym razem lądujemy w Londynie o 20 wieczorem, a
samolot o 10 rano. Tak więc tym razem Londyn nocą. Co robić, co warto
zobaczyć, itd..
Jakieś praktyczne porady?
Dziękuję :)