fertighaus 04.07.10, 20:27 klientow nie ma a jak sa to albo probuja oszukac , ominac biuro to teraz zaden interes, jak wasze doswiadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jeepwdyzlu Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 05.07.10, 13:41 wg pfrn w ciągu ostatnich 18 miesięcy znikneło z rynku 20% biur 30% kolejnych jest na progu bankructwa. Kilka banków uznało nasza branże za wysokie ryzyko i zamyka limity kredytowe, nie przedłuza umów w kontach itd... Nie jest dobrze i nie widac światełka w tunelu. Banki obdblokowały kredyty hipoteczne, udzielaja ich prawie tyle co przed kryzysem ale ruch odbywa sie poza biurami.. czemu? ludzie nie chcą nam płacić.. jeep Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 08.07.10, 07:25 ...koszmar....i w dodatku wakacje.......a wiekszosc ogloszen konczy sie 'bez posrednikow'....jak tu teraz zarabiac? Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 08.07.10, 22:18 robić co się da i przeczekać (jak się da). Ale, przyznaję, rzeczywiście, nie jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
el-lunia Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 09.07.10, 07:35 Mam na ten temat całkowicie odmienne zdanie. Od stycznia do kwietnia szło tyko tyle by opłacić koszty firmy.a teraz jest taki ruch,że w ciągu 1 miesiąca sprzedałam 4 domy,pracownicy po 2 mieszkania i 1 działkę.I nie jestem w tym odosobniona bo widzę co się dzieje u mojego notariusza.Przedtem było mnóstwo wolnych terminów a teraz nie mogą się wyrobić.Moja szwagierka też ma biuro i u niej jest podobnie.Dodam że nie jestem żadnym gigantem,mam własne biuro dopiero od roku,(przedtem parę lat jako agent).Teren działania Kraków.Pozdrawiam i życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 09.07.10, 20:53 Dzięki :-) Przenosimy sie więc do Krakowa !!!!!! Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
dk71-beauty Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 16.07.10, 21:30 Kraków!!!:) Wy tam zasze robicie złote interesy. Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 10.07.10, 15:28 w zachodniopomorskim d...pa , a z tygodnia na tydzien coraz wiecej agencji powstaje, nie wiem jak sie utrzymuja te z wysokimi kosztami (reklamy, wypasione biura w galeriach handlowych...itp) Odpowiedz Link Zgłoś
kingincrimson Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 11.07.10, 01:52 Właśnie tak się utrzymują, że mają reklamy i wypasione biura w galeriach handlowych;) Teraz bez dużych nakładów na reklamę i jakąś innowacyjność w działaniu (chociaż teraz galerie handlowe to już mała innowacja), to daleko nie pojedziesz;) To już niestety nie czasy, że wystarczyło czekać, aż jakiś klient zadzwoni;) Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus galerie handlowe i reklama 11.07.10, 12:23 a myslisz, ze jak wylozysz 40tys m-cznie na reklame plus 8000 lokal w CH to ktorys z twoich 10 maklerow (co kilka miesiecy nowe twarze) cos sprzeda, zanim sie uodporni i nauczy o co chodzi to zrezygnuje z tej roboty, bo lepiej miec pewne kilka stow niz niepewne tysiace....a paliwo i telefon kosztuja.... mozna przesacowac w kryzysie....i stracic oszczednosci Odpowiedz Link Zgłoś
kingincrimson Re: galerie handlowe i reklama 11.07.10, 15:21 Te 40k miesięcznie i 8k za za lokal nie spowoduje, że moi pracownicy będą sprzedawać lepiej, ale będą mieli szansę sprzedawać więcej. Bo jednk każde 1kpln na reklamę powoduje bardzo wyraźną reakcję mierzoną ilością klientów, którzy piszą maile, dzwonią i przychodzą samemu. A to, czy co kilka miesięcy mam nowe twarze, czy nie, to już kwestia zarządzania zespołem i polityki personalnej. Nie jest sztuką zatrudnić każdego, kto przyjdzie i umie się po polsku wysławiać. Zresztą, jakie to zatrudnienie, jeśli płacisz tylko prowizję. Sztuką jest zatrudnianie tylko ludzi, po których widzisz, że nadają się do tej roboty i jest szansa, że po dwóch miesiącach zaczną sprzedawać regularnie. I u mnie tak jest, zatrudniam najlepszych (a przynajmniej takich, których uważam za najlepszych) i moim zadaniem jest zapewnienie im takich działań marketingowych i warunków pracy, żeby mieli klientów, na których mogą pracować a także takich pieniędzy, które pozwolą im przez te piewsze dwa do trzech miesięcy spokojnie uczyć się tej pracy bez strachu, że nie będą mieli co do garnka włożyć. Oczywiście za te pieniądze mam też konkretne wymagania;) Ale to działa;) Przez dwa lata musiałem zwolnić tylko dwóch ludzi, jedna osoba odeszła sama. A reszta, z którą zaczynałem pracuje do tej pory i ma się dobrze;) Do tego raz na dwa, trzy miesiące zatrudniam kolejną osobę, jeśli znajdzie się ktoś, kto się nada do tej pracy. Ale absolutnie nie prowadzę rekrutacji na zasadzie - tu masz komórkę i komputer i pracuj, jak sprzedasz, to coś zarobisz;) Odpowiedz Link Zgłoś
jkrak Re: galerie handlowe i reklama 11.07.10, 19:07 tak pięknie ...ze az niewiarygodnie ...i tyle w temacie ;o)) Odpowiedz Link Zgłoś
ams70 Re: galerie handlowe i reklama 16.07.10, 00:17 ani za piekne , ani nie wiarygodne.oczywiście , że są regiony które przędą słabiej , ale ogólne zasady o których pisze twój przedmówca są realne a ich wprowadzenie przynosi efekty, czego także jestem przykładem i nie sądzę abysmy zamykali biura. Fakt faktem , że trzeba się narobić i pracowników też do tego przyzwyczaić, selektywnie podchodzić do agentów, klientów i ofert , a i klienci się uczą i nie mamy z nimi większych problemów, ale do tego trzeba już dojść.jestem w branży 18 lat i mogę potwierdzić na własnej skórze , że ciężkie okresy przychodzą i odchodzą , ale to czyści rynek. i wszystkim tego samego życzę.Mariusz Stefański Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: galerie handlowe i reklama 11.07.10, 19:39 Jakoś rzeczywistość wydaje mi się znacznie bardziej brutalna (nie wiem z jakiego jesteś regionu). Działanie marketingowe prowadzone przez dwa lata (jak piszesz) pozwolą na zauważenie biura, natomiast ludzie dzwonia i pojawiają sie w biurze pytając o już konkretne oferty. Selekcja oczywiście pozwoli wyłonić ci najlepszych, ale nie wierze , że płacicsz im pensję w zamian za szkolenie w firmie...:) Problem jest taki, że nawet najlepsi nie sprzedadzą, bo klienci dziś (kiedy podaż przewyższa popyt) są bardzo wybredni, a nagminnym jest robienie 'w balona' pośrednika (nie muszę chyba pisać jak to się robi) lub wyrażne zaznaczanie w ogłoszeniu, że 'nie pała się sympatią' do pośredników, sępów. I tu diagnozuję problem. I żadne działania marketingowe i grube tysiące nie pomogą. I do tego wyścig szczurów, pośrednicy sprzedający to samo mieszkanie za różną cenę. Cyrk na kółkach. Tak to widzę-5 lat w zawodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
rixonss Re: galerie handlowe i reklama 24.05.11, 13:26 podobno "dobrze to juz bylo" i lepiej nie bedzie -- Biuro Nieruchomości Rzeszów Odpowiedz Link Zgłoś
dk71-beauty Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 16.07.10, 21:34 kingincrimson napisał: > Właśnie tak się utrzymują, że mają reklamy i wypasione biura w > galeriach handlowych;) > Teraz bez dużych nakładów na reklamę i jakąś innowacyjność w działaniu > (chociaż teraz galerie handlowe to już mała innowacja), to daleko nie > pojedziesz;) > To już niestety nie czasy, że wystarczyło czekać, aż jakiś klient > zadzwoni;) Bzdura. Centra handlowe to knot marketingowy ale cit!!! może pewne biura tego nie usłyszą :). Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 12.07.10, 11:00 od jakiegos czasu prezentuję tu opinię że nasz zawód odchodzi do lamusa... Im szybciej przyjmiecie to do wiadomości - tym lepiej... Zwłaszcza - że jako środowisko - zasłużyliśmy na ostracyzm.. jeep Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 12.07.10, 12:34 podzielam stanowisko, myśle, że znaleźlibysmy się w czołówce rankingu na najbardziej nielubiany zawód, zaraz za politykiem:) (w Polsce na pewno)..... jeepwdyzlu napisał: > od jakiegos czasu prezentuję tu opinię > że nasz zawód odchodzi do lamusa... > Im szybciej przyjmiecie to do wiadomości - tym lepiej... > Zwłaszcza - że jako środowisko - zasłużyliśmy na ostracyzm.. > jeep Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 12.07.10, 20:56 hej, jeep!- jaki masz cel w tym co piszesz? Bo nowych dołujesz, a starych prowokujesz. Jaka jest obecnie Twoja pozycja? Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 13.07.10, 11:58 Bo nowych dołujesz, a starych > prowokujesz. Jaka jest obecnie Twoja pozycja? -------- decort lubię Cię więc szczerze Ci powiem: -nie wierzę w mozlwiość zarabiania duzych pieniędzy w pośrednictwie. Środowisko nic nie zrozumiało (kurczowe trzymanie sie licencji, brak umów bezpośrednich, praca na umowach otwartych) Mijają lata i nic.. Klienci to widzą i dlatego nas omijają. Mamy złe modele biznesowe. -Zostaję w nieruchomościach jako inwestor. -otwieram nowy biznes w innej branży. Biuro nieruchomości - pewnie wkrótce zamykam... Inna alternatywa - to rzeźbienie w gó..ie. Pewnie niektórzy przeżyją, ale generowanie dochodów rzędu stetek tysięcy rocznie - zapomnij... Pozdrawiam jeep Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 13.07.10, 12:41 podpisuję się pod jeep, też zostanę jako inwestor (wynajem, sprzedaż, budowa na własny rachunek), spier....am z tego bagna tak szybko jak się uda, bagna pełnego szczurów, bo widzę, że każdy kolejny klient to porażka, a licencję mogę sobie za chwilę wsadzić:) Odpowiedz Link Zgłoś
lukabrazzi333 Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 14.07.10, 13:34 Panowie, a nie można by napisać zbiorowy list do Federacji z prośbą o zaostrzenie zasad etycznych w kwestiach, które was szczególnie bolą?? Jak tak czytam forum Pośredników, wydaje mi się ,ze wielu chciałoby odpowiednich uregulowań jak np. wprowadzenie obowiązku umów z klauzulą wyłączności, uregulowane minimum marży na odpowiednim poziomie ("odpsucie" rynku), praca tylko dla jednej strony transakcji - czyli przyjmowanie wzorców z krajów anglosaskich. Może jestem młody, naiwny i moje pisanie zalatuje utopią... a może większości z was jedna pasuje taki układ... a czasem dla równowagi ponarzekacie sobie na forum :) Kto wie?? Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 14.07.10, 14:17 nie regulacje nic nie dadzą.. juz pomijam że mimnimalna marża to zmowa cenowa mieliśmy zresztą złoty róg ale ostał się nam jeno sznur.. Jak jesteś młody - rozglądaj się za inną branżą... i żeby było jasne: ja nie narzekam Szczerze piszę co sądzę o branży w której przez lata zarabiałem duże pieniądze. A zarabianie małych pieniędzy mnie nie interesuje... Swoją wiedzę o rynku nieruchomości - wykorzystuję więc dla siebie - dla własnych inwestycji. jeep Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 14.07.10, 19:03 jeep, w jaka branze wchodzisz jak zostawisz posrednictwo (jesli mozna)? jeepwdyzlu napisał: > nie > regulacje nic nie dadzą.. > juz pomijam że mimnimalna marża to zmowa cenowa > mieliśmy zresztą złoty róg ale ostał się nam jeno sznur.. > Jak jesteś młody - rozglądaj się za inną branżą... > i żeby było jasne: > ja nie narzekam > Szczerze piszę co sądzę o branży w której przez lata zarabiałem duże > pieniądze. A zarabianie małych pieniędzy mnie nie interesuje... > Swoją wiedzę o rynku nieruchomości - wykorzystuję więc dla siebie - > dla własnych inwestycji. > jeep Odpowiedz Link Zgłoś
nerudo Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 16.07.10, 09:38 a ja tam myslę że jesli ktoś potrafi zadbać o klienta to zarabia nadal. sprzedawałem jakis czas temu mieszkanie i przychodzili różni agenci, i szczerze sie dziwiłem że niektórzy funkcjonowali na rynku, nie potrafili nic klientowi dopowiedzieć a rozmowa się kończyła na dzieńdobry i dowidzenia a klient sam o wszytsko musiał wypytywać i wyjaśniać. Jeśli ktoś wcześniej dobrze funkcjonował to może zasługa rynku który był tak nakręcony że sprzedawało się samo to i agent był kimś bo przecież szło a jak już troszkę trzeba się postarać to już jest upadłość. Oprócz tego patrząc na ceny które zgarniają agencje nieruchomości to nie ma sie co dziwić że każdy chce oszukaś skoro za sprzedaż mieszkania wartego 200 tyś agencja wyciąga ok. 7 do 10 tyś. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 16.07.10, 10:48 Jasne zawsze pada argument - skoro sobie nie radzisz - znaczy że źle obsługujesz klienta... :-) I zawsze znajduja się Klienci.. I zapewne to prawda. Niemniej - 10 lat temu przez pośredników przechodziło ok 30% transakcji. 3 lata temu - może też. A od roku, dwóch - klienci unikaja nas w większym stopniu. Nam - całemu środowisku - nie udało się wypracować sposobu funkcjonowania, który przekonywał by do nas coraz większe rzeszy ludzi. Gorzej - ilość klientów obsługiwanych przez pośrednikó spada. Nie tylko ilościowo ale proporcjonalnie. Są miasta w których pośrednicy obsługuja 10% obrotu.. Najlepsza nawet obsługa Klienta - nie spowoduje zwiększenia rynku na którym pracujemy. A ten się zmniejsza. czemu? Klient ma wybór, nie musi do nas przychodzić. Do sprzedającego może dotrzeć bez nas. Za co ma płacić naście czy dziesiąt tysięcy złotych? Bezpieczeństwo? To można kupić za kilkaset złotych wynajmując choćby prawnika... Pamiętajcie - repasacją pończoch też się zajmowali ludzie DOSKONALE obsługujące Klientów. Nasze usługi odchodzą do lamusa. Kiedy to zrozumiecie? jeep Odpowiedz Link Zgłoś
al_gon Skoro już to zrozumiałeś to odejdź. 16.07.10, 12:54 Skoro już to zrozumiałeś to odejdź. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Re: Skoro już to zrozumiałeś to odejdź. 16.07.10, 14:35 al gon nie obruszaj się Niestety - gó...ana praca większości środowiska pwoduje spadek zaufania do wszystkich. Tych najlepszych też. Tak. Ja odchodzę. Właściwie juz odszedłem. Od 1,5 roku moje dochody z posrednictwa są ułamkiem całości dochodów. A większość mojej uwagi poświęcam innej branży. Kończę 2 duże projekty związane z nieruchomościami - mam zobowaiązania wobec Partnerów, Klientów, pracowników - i za kilka miesięcy zamykam biuro nieruchomości. Może zatrzymam sobie dostęp do MLS - bo ciagle obracam nieruchomościami, ale klasycznym pośrednictwem - nie będę się zajmował.. jeep Odpowiedz Link Zgłoś
dk71-beauty Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 16.07.10, 20:17 To jest prawidłowość. W czasie koniunktury każdy sobie daje radę, w czasie kryzysu tylko ten kto jest dobrym sprzedawcą. Pośrednik to przede wszystkim sprzedawca. Jeżeli ktoś potrafi sprzedawać to da sobie radę i w kryzysie. Oczywiście wiedza, doświadczenie jest ważna i przydatna ale gdy brak predyspozycji i umiejętności kwalifikowanej sprzedaży to wszystko jest problemem, rynek, żli klienci, niskie proceny obsługi i w rezultacie niskie dochody. To na prawdę nie ma znaczenia czy są licencję, czy wyłączność czy rynek rozregulowany, czy prowizja od jednej czy od dwóch stron, czyj interes reprezentujemy itp. Liczy się SPRZEDAŻ i umiejętność gry w te klocki. Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus prosty przyklad 16.07.10, 12:18 ....na potwierdzenie słów jeep...: sprzedawałam mieszkanie (własne) dając ogłoszenie prywatne, zgłosiło się wielu chętnych (o biurach nie wspomnę), wszyscy podkreślali, że chcą bez pośrednika tłumacząc mi:), jakimi złodziejami są pośrednicy, mieszkanie o podobnym standardzie próbowałam sprzedać jako pośrednik to jeśli ktoś zadzwonił to jedynie zapytać jaka to ''okolica''. W ostatnim roku czuję się gorzej niż prostytutka ''uprawiając'' pośrednictwo, przynajmniej ta dostaje pieniądze za konkretną ''robotę''a ja zawsze jestem intruzem. Nastąpiła ostra reakcja społeczeństwa na nasze ''cwaniactwo zawodowe'' i brak uczciwych zaad. Odpowiedz Link Zgłoś
dk71-beauty Re: prosty przyklad 16.07.10, 20:34 > pośrednik to jeśli ktoś zadzwonił to jedynie zapytać jaka to ''okolica''. .. a Ty co czekałaś że zapyta czy może kupić u Ciebie mieszkanie? W ostatnim roku czuję się gorzej niż prostytutka ''uprawiając'' pośrednictwo, .. albo nauczysz się sprzedawać albo wpadniesz w tak niskie poczucie własnej wartości że tylko antydepresanty Ci pomogą :) > przynajmniej ta dostaje pieniądze za konkretną ''robotę''a ja zawsze jestem intruzem. po piewsze musisz nauczyć się cenić własną pracę po drugie jak nic nie masz do zaoferowania Klientom to nie gadaj z nimi bo Cię przerobią na swoją modłę. po trzecie musisz być aktywna, wychodzić z inicjatywą, myśleć za ludzi i uczyć się wpływać na nich itp. to tyle tak na szybko, weź kursy sprzedaży a nie nauki o księgach wieczystych i geodezji Odpowiedz Link Zgłoś
sp_zoo Re: prosty przyklad 16.07.10, 21:44 nie dla każdego wystarczy sprzedać, nie każdy cel uświęca środki, niektórzy maja mniej wrażliwy węch, i nie czują że śmierdzi, a przy cwaniactwie, ściemnianiu i kantowaniu naprawdę może śmierdzieć........ Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: prosty przyklad 17.07.10, 12:23 dk71-beauty napisała: > > > pośrednik to jeśli ktoś zadzwonił to jedynie zapytać jaka to ''okolica''. > .. a Ty co czekałaś że zapyta czy może kupić u Ciebie mieszkanie? ----podalam sasiednia okolice, a klient nie chcial kupic mieszkania przez posrednika, to bylo jasne. > W ostatnim roku czuję się gorzej niż prostytutka ''uprawiając'' pośrednictwo, > > .. albo nauczysz się sprzedawać albo wpadniesz w tak niskie poczucie własnej wa > rtości że tylko antydepresanty Ci pomogą :) ---antydepresanty juz prawie bralam kiedy klienci po zapewnieniach, ze kupuja dzialke i umowieniu terminu u notariusza przestali odbierac telefony, albo kolega (umowa) ogladal mieszkanie a jego koles potem go kupil (spróbuj udowodnić przed sądem, że się znali). > > przynajmniej ta dostaje pieniądze za konkretną ''robotę''a ja zawsze jest > em intruzem. > > po piewsze musisz nauczyć się cenić własną pracę > po drugie jak nic nie masz do zaoferowania Klientom to nie gadaj z nimi bo Cię > przerobią na swoją modłę. ----W czasach prosperity łatwo było spredać , bo klienci godzili się na zapłatę prowizji, teraz już nie i zawsze znajdzie się towar lepszy od tego , który masz w ofercie, zapewniam. > po trzecie musisz być aktywna, wychodzić z inicjatywą, myśleć za ludzi i uczyć > się wpływać na nich itp. > > to tyle tak na szybko, weź kursy sprzedaży a nie nauki o księgach wieczystych i > geodezji ---naukę o księgach przerobiłam 10 lat temu, ostatnie 3 lata poznawałam mechanizmy sprzedaży i zapewniam, że ludziska teraz w większości wiedzą czego chcą i 'ściema' pośrednika nic nie da, chyba że trafisz na naiwną babcię albo takich co nie mogą sami sprzedać i przychodzą do Ciebie.Takich już 'niestety' coraz mniej. Żałuję tylko, że tak późno to zrozumiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
dk71-beauty Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 16.07.10, 21:39 jeepwdyzlu napisał: > od jakiegos czasu prezentuję tu opinię > że nasz zawód odchodzi do lamusa... > Im szybciej przyjmiecie to do wiadomości - tym lepiej... > Zwłaszcza - że jako środowisko - zasłużyliśmy na ostracyzm.. > jeep OJ biedaku, to jest tak stary zawód jak biblijny celnik nie nawiązując głębiej w czasy biblijne. Powiedz Amerykanom że zlikwidowano zawód dilera samochodów albo brokera nieruchomości to ocenią Cię jak ja tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 19.07.10, 22:55 Nie, no - bez przesady! Nie chodzi o natrafienie na "ciemną" staruszkę. Zresztą, takich już prawie nie ma. Ja obsługuję m.in. prawników. Całkiem młodych również. Oraz przedsiębiorców i artystów, i obcokrajowców, specjalistów w różnych dziedzinach. Ci ludzie albo nie mają czasu, albo chęci, albo umiejętności sprzedawania/kupowania. I w ogóle te techniczne sprawy ich nie obchodzą. Potrzebują nas do sprzedaży, wynajmu - do załatwienia za nich i dla nich wszystkiego tego czego, na czym się nie znają lub na co nie maja czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
ams70 Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 19.07.10, 23:30 Dobrze piszesz,i im mniej malkontentów bedzie między nami, a więcej fachowców tym więcej pracy bedziemy mieli. Kończę przeglądanie tego forum , bo widzę ,że zebeało sie grono utyskujących na wszystko i wszystkich.Czasami mam wrażenie , że koledzy i koleżanki maja bardzo dużo czsu, mało roboty i nudzi sie im, więc piszę rzeczy niezbyt przemyślane.Jak klienci to czytają, to nie ma się co dziwić ich zachowaniu i podejściu do branży. Życzę wszystkim powodzenia i wytrwałości dla tych , którzy lubią ten zawód i się w nim sprawdzają. Mariusz Stefański Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus wytrwałość maklera 20.07.10, 08:02 prawników? toż to najbardziej pazerna grupa zawodowa, która zawsze podważy twoje kompetencje, począwszy od umowy pośrednictwa:), ha, ha, artystów? .....po kilku prezentacjach decydują się domek na wsi w plenerze bezpośrednio od właściciela, obcokrajowcy-owszem ale tylko teraz wynajem bo kto teraz inwestuje w Polsce kiedy na zachodzie Europy mają już taniej a ceny naszych nieruchomości osiągnęły poziom Manhattanu? pewnie, w każdej pracy należy mieć entuzjazm, to wskazane i pożądane, często widzę go u początkujących maklerów, takie amerykańskie poddejście ''yes, we can'',ale po wielu latach pracy w zawodzie nabierasz dystansu i tyle, choć niektórzy lubią umartwiające podejście do życia. niemniej z pełnym szacunkiem-wytrwałości życzę ...ta na pewno się przyda w tym zawodzie ams70 napisał: > Dobrze piszesz,i im mniej malkontentów bedzie między nami, a więcej > fachowców tym więcej pracy bedziemy mieli. > Kończę przeglądanie tego forum , bo widzę ,że zebeało sie grono > utyskujących na wszystko i wszystkich.Czasami mam wrażenie , że > koledzy i koleżanki maja bardzo dużo czsu, mało roboty i nudzi sie > im, więc piszę rzeczy niezbyt przemyślane.Jak klienci to czytają, > to nie ma się co dziwić ich zachowaniu i podejściu do branży. > Życzę wszystkim powodzenia i wytrwałości dla tych , którzy lubią > ten zawód i się w nim sprawdzają. > Mariusz Stefański Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu podsumowanie 20.07.10, 10:04 bo widzę ,że zebeało sie grono > utyskujących na wszystko i wszystkich ---------- mam podobne wrażenia Odnosze nieodparte wrażenie, że do tego zawodu garną sie ludzie zarozumiali, traktujacy klientów instrumentalnie, nie potrafiący zmodyfikować sposobu działania własnych firm... Przedsiebiorcy - nieudacznicy. Nie widzący zmian dookoła siebie... Niestety koledzy. 10 lat temu byliśmy potężną koropracją, mającą wpływ na kształty ustaw. Dziś odsuneli się od nas Klienci (miożecie się zaklinać że nie, rynek i liczby sa nieubłagane. Obsługujemy coraz mniej transakcji czy tego chcecie czy nie), odsunęli sie od nas decydenci (vide likwidacja licencji), media (popatrzcie z kim się rozmawia o tendencjach na runku - z "analitykami" z open finance) Powiem więcej - rynek wtórny będzie obsługiwany przez pośredników kredytowych (to się juz zaczyna), banki (lada moment) i tych którzy zostana w branży ale zgodzą się pracować za ułamek dotychczasowych przychodów. Nie ma najmniejszego powodu, żeby klienci płacili nam dalej 4 czy 6% ceny (łącznie - po zsumowaniu prowizji od obu stron).. Kupujący nie są idiotami.. Natomiast Ci z kolegów, którzy nie widzą zmian na rynku.... Pozdrawiam wszystkich serdecznie i ze swoijej strony zamykam udział w dyskusji. Z drugiej strony - zastanówcie się czemu moje słowa wywołują tyle emocji.. Prawda boli? jeep Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: podsumowanie 20.07.10, 23:32 mnie nie boli :-) Widzę co się dzieje. I zgadzam się z Tobą. Ale wciąż mam co robić. Do wypowiedzi poprzednika: prawnicy - przez wiele lat też uważałem ich za najgorszych klientów, ale od jakichś 6-7 lat to są najlepsi moi klienci /może nie mają czego podważać? :-)))/; nie mam z nimi żadnych problemów, a raczej pełne zrozumienie. Mało tego, żaden z nich pojęcia nie ma o nieruchomościach, specjalizują się w czymś innym. I płacą bez problemu prowizje, na które się umówili. Anegdota: jeden z nich (radca prawny) zarzucił mi kiedyś, że nierówno traktuję strony, ponieważ w umowie przedwstępnej zawarłem zapis, że on sprzedaje spółdzielcze własnościowe prawo wraz z wkładem budowlanym. Miał pretensje o ten wkład, przytoczyłem odpowiedni paragraf (z głowy) i się uspokoił. Najwięcej transakcji mam z prawnikami. Artyści - no tak, to jest problem (często się "rozmyślają" lub zmieniają zdanie), ale jakoś daję radę. Obcokrajowcy - tak, już nie inwestują na potęgę, ale jednak to robią, choć ostatnio raczej na własne potrzeby a nie dla zarobku. Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: podsumowanie 21.07.10, 06:48 ....ale pewnie mowisz o mieście powyżej 0,5 mln mieszkańców, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu pośrednik? po co? 28.07.10, 14:38 Idziesz sobie z dziewczyną i pieskiem na spacerek... Jaki fajny fragment miasta... wyciagasz telefon, kierujesz go (jak do zdjęcia) na budynki w oddali.. I po chwili - na ekranie widzisz zaznaczone mieszkanie na II pietrze NA SPRZEDAŻ.. Obracasz telefon na blok z tyłu O!! Tu jest oferta na I piętrze.. Fantazja? Nie. To juz działa. W Polsce: sposobna.mieszkanie.pl/?p=1968 dalej chcecie brać 2 razy po 3% ??? za co? jeep Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: pośrednik? po co? 30.07.10, 16:19 no szok, zatkalo mnie... Nie mam już złudzeń. Oj, z tego koryta to my się już Panowie i Panie nie najemy, ale doświadczenie zdobyte w zawodzie na pewno sie przyda, a licencję do albumu włożę, ha, ha:) Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: pośrednik? po co? 30.07.10, 21:11 no, pięknie. Mnie też "zatkało". Na szczęście większość znanych mi osób powyżej 40-stki to prawie analfabeci telefoniczno-internetowi. O ile nie mają dzieci :-))). No, tak, żarty żartami. Zainstaluję sobie ten program i zbadam jak działa. Chociaż nie mam złudzeń - nawet jeszcze działa źle, to jest możliwość, że się polepszy, o ile ludzie zechcą z niego korzystać. Czy zechcą (?) nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
dk71-beauty Re: pośrednik? po co? 30.07.10, 21:33 decort napisał: > no, pięknie. Mnie też "zatkało". Na szczęście większość znanych mi osób powyżej Ja pamiętam jak wchodził internet. Mówiło się - To już koniec z pośrednikami, teraz każdy poradzi sobie przecież sam. Internet okazał się świetnym narzędziem... dla pośredników. A ile rodzi emocji? Więc spokojnie z nowinkami technicznymi. Ciężar pośrednictwa powoli przesuwa się z " tylko ja znam adres nieruchomości" do " ze mną sprzedasz i kupisz bez problemów, stresów i bez zaangażowania w proces". Odpowiedz Link Zgłoś
j666 Re: posrednik? po co? 02.03.11, 14:42 Wydaje się, że w Polsce ciągle "wstyd" wywiesić baner na mieszkaniu lub domu i że robią to tylko bardzo zdesperowani właściciele. Czy całe miasteczko później takiego palcami wytyka? Odpowiedz Link Zgłoś
dk71-beauty Re: podsumowanie 23.07.10, 21:50 jeepwdyzlu napisał: > Odnosze nieodparte wrażenie, że do tego zawodu garną sie ludzie > zarozumiali, traktujacy klientów instrumentalnie, nie potrafiący > zmodyfikować sposobu działania własnych firm... > Przedsiebiorcy - nieudacznicy. Nie widzący zmian dookoła siebie... Na szczęście rynek eliminuje tych nieudaczników. Zamykają biura i zmieniają branże. Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: podsumowanie 24.07.10, 12:58 dk71-beauty napisała: > jeepwdyzlu napisał: > > Odnosze nieodparte wrażenie, że do tego zawodu garną sie ludzie > > zarozumiali, traktujacy klientów instrumentalnie, nie potrafiący > > zmodyfikować sposobu działania własnych firm... > > Przedsiebiorcy - nieudacznicy. Nie widzący zmian dookoła siebie... > > Na szczęście rynek eliminuje tych nieudaczników. Zamykają biura i zmieniają bra > nże. a ci co zostali przepychają i popychają się nawzajem, aby 'nażreć' się z prawie pustego koryta.... Odpowiedz Link Zgłoś
dk71-beauty Re: podsumowanie 30.07.10, 22:46 > a ci co zostali przepychają i popychają się nawzajem, aby 'nażreć' się z prawie > pustego koryta.... Coś Ci powiem. Przede wszystkim nie idż tam gdzie wszyscy! po drugie - pomyśl! co sprzedajesz, komu chcesz sprzedać i idż do nich z tą radosną nowiną :) mówiąć krótko - znajdź swoje koryto Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus po prostu tracę entuzjazm do tej roboty 01.08.10, 11:45 Chyba zrozumiałam w czym rzecz. Zdaje się, że po prostu tracę serce i entuzjazm do wykonywanego zawodu. Brak motywacji (kolejny klient, który chce tylko pooglądać), klient, który 'na wejściu' do biura podejrzanie na mnie patrzy, klient , który chce ominąć posrednika. Ostatni nawet natknęłam się na baner 'sprzedam, bez chciwych pośredników'....Zamiast w kryzysie zmotywować się do działania przestałam widzieć w nim sens. To tak jak z nieudanym związkiem. W pewnym momencie przestajesz się starać, bo nie widzisz w tym co robisz już sensu... Odpowiedz Link Zgłoś
loriblu Re: po prostu tracę entuzjazm do tej roboty 24.08.10, 22:14 To się ponoć nazywa wypalenie zawodowe, obecnie mnie też dopadło po 10 latach, staram się je leczyć mądrą literaturą, szkoleniami - zobaczymy. Firma moja jednak ma się dobrze bo baza jest spora i obsługują ją moi zarozumiali :) pracownicy. Nie wiem co bedzie dalej, ale od lat inwestuję i może już nie będę musiała obsługiwać klientów? Też wydaje mi się, że ludzie są ostatnio okropni Ci "obcy, oglądający", a może to brak cierpliwości i to wypalenie??? Żeby nie było, nie użalam się - absolutnie - mam się dobrze. Smutne jest to, że naprawdę lubiłam swoją pracę, realizowałam się w niej, teraz jednak wiem że to jest naprawdę ciężka praca, dla wytrwałych, ludzie potrafią z człowieka wypić "wszystkie soki" pytanie na ile ich starczy. Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: po prostu tracę entuzjazm do tej roboty 24.08.10, 22:30 mam to samo. Wypijanie soków nasila się. Lubię tę pracę, mam też poczucie odpowiedzialności za firmę i pracowników, ale ostatnio, jakoś mnie to zniechęca. Wiedzę "sprzedaję" za darmo, nikt tego nie docenia, ludziom wydaje się, że tak powinno być, nie tylko przy transakcji, ale już na etapie poszukiwania. A potem kupują lub sprzedają u innego pośrednika lub samodzielnie. Tak więc teraz ograniczam informacje. Ale czasem aż serce boli gdy ktoś pakuje się w problemy, więc udzielam tych bezpłatnych informacji. Ech! Odpowiedz Link Zgłoś
tiumen Re: po prostu tracę entuzjazm do tej roboty 06.11.10, 23:55 Nie jest łatwo. Nie było i nie będzie. Można być pesymistą i stwierdzić, iż będzie coraz gorzej bo konkurencja itd. Z drugiej strony to tak samo jak z zawodem "sędziego" w dowolnej konkurencji: wszyscy są przeciwko, nikt nie docenia - a i tak "ktoś" płaci.... Odpowiedz Link Zgłoś
martaxm Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 09.02.11, 11:16 A co obecnie słychać u Was koleżanki i koledzy Pośrednicy??? Czy jest ruch i biznes się kręci? Bo ja już sama nie wiem co dalej z tym biurem zrobić... jakiegoś doła załapałam:( grudzień był fajny, a styczeń i luty KAPA, BEZRUCH, brak telefonów... spotkań... klientów więc i tym samym transakcji:( Jak u Was to obecnie wygląda? Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 09.02.11, 11:19 martaxm napisała: > grudzień był fajny, a styczeń i luty KAPA, BEZRUCH, brak telefonów... spotkań... klientów U mnie całkiem na odwrót. To akurat w grudniu było kiepsko, teraz ruch prawie pełną parą. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.pik Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 09.02.11, 12:20 U mnie grudzień był dobry transakcyjnie. Styczeń i luty pod tym względem nieco gorszy, chociaż też bez dramatu, ale za to jest całkiem spory napływ nowych klientów. Telefony dzwonią;) Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 09.02.11, 21:26 Transakcje ciagle jakies sa, bo obracam swoimi nieruchomosciami i klientow znajduje bez wiekszych problemow (ale juz goraczki nie ma jak kiedys jedynie ruchy naturalne dzialka pod przyszla budowe dla mlodych, dom dla rodziny itp.) Niestety klienci wola bezposrednio, sa bardziej swiadomi, wszystko zrobia zeby posrednika ominac i nie placic prowizji (trzeba miec zelazne nerwy w tej robocie w czasach kryzysu). A cwaniacy zawsze dzwonia do biur na 'podpytke' i 'wyciagniecie adresu'. Ogolnie bieda z nedza, ciezko o kredyt, prace ludziska potracili, zastanowia sie piec razy zanim grube tysiace wyloza na nieruchomosc, a frajerow co przeplacali za ten towar juz nie ma. Frank im sie ciagle odbija....Region zachodniopomorskie. Odpowiedz Link Zgłoś
martaxm Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 05.05.11, 13:49 Co słychać w biznesie? odczuwacie wiosenne "ożywienie" i tym samym większą liczbę transakcji i natężony ruch? czy wręcz przeciwnie? Odpowiedz Link Zgłoś
leon356 Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 01.03.11, 16:42 Pośrednik jeśli jest rzeczywiście dobry w sprzedaży to sobie poradzi,i żaden kryzys nie za szkodzi.Musi być cwany ,i z klientami nie uczciwymi da sobie rade.Takich Kupców nie uczciwych to się wyczuwa na 1-spotkaniu. Agent w-wa 7-lat doświadczenia w tym zawodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 02.03.11, 08:22 No właśnie to 'cwaniactwo', o którym sam piszesz skutecznie zniechęca do nas klientów dlatego mało kto nas lubi..., bo czy celem jest kto kogo szybciej wydyma? Wątpliwa przyjemność:). Jednak zgadzam się, że dobry sprzedawca i w kryzysie sprzeda. Znam kilku takich osobiście. Zazwyczaj nie odbierają telefonów po transakcji, jak klient ma pretensje, że brzydkie rzeczy nie zostały ujawnione...ot i cała sztuka. Nie każdy tak chce i potrafi. Stąd kryzys przetrwają prawdziwi cwaniacy. Święte słowa. leon356 napisał: > Pośrednik jeśli jest rzeczywiście dobry w sprzedaży to sobie poradzi,i żaden kr > yzys nie za szkodzi.Musi być cwany ,i z klientami nie uczciwymi da sobie rade. > Takich Kupców nie uczciwych to się wyczuwa na 1-spotkaniu. > Agent w-wa 7-lat doświadczenia w tym zawodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 09.05.11, 07:22 wiosna to w kazdym roku jedyny sezon na ozywienie, pozniej wakacje, pozniej szkola , pozniej swieta i zimno, i tak co roku... fertighaus napisała: > klientow nie ma a jak sa to albo probuja oszukac , ominac biuro to teraz zaden > interes, jak wasze doswiadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 16.05.11, 20:58 nie zamknąłem, choć miałem pokusę. I chyba nie zamknę; może przekwalifikuję; coś zmienię; a może nie; może zostawię na dożycie dla pracowników, a sam zajmę się czymś innym. Albo np. zostanę rentierem? Niestety, czasem istnieje i taka możliwość. Niestety - wynika z tego, że to nie własną pracą, a poprzednich pokoleń. Ja jestem w komfortowej sytuacji, ale wierzę i wiem, że jakby nie było, i niezależnie od tego czym się zajmujemy - jeżeli nie boimy się solidnej a czasem ciężkiej pracy to będzie dobrze. Może nie zostanie się milionerem (w sumie po co?), ale godnie żyć się da. Ja jako, kiedyś "biedne dziecko bogatych rodziców" wiem to bardzo dobrze. Zawsze musiałem pracować i uczyć się. I nie zamierzam zmienić postawy. Dla pracowitych i dobrych fachowców zawsze będzie miejsce - także w umierającym w/g jeep'a zawodzie pośrednika :-) Głowa do góry więc! Odpowiedz Link Zgłoś
fertighaus Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 19.05.11, 09:27 Sa dwie postawy (zyciowe, biznesowe): Pierwsza (zdaje sie bardziej reprezentuje ja decor) to tzw. godzenie sie z losem, jest zle ale przetrwam ,pokaze ze dam rade (jestem najlepszy), w koncu przeciez zdrowie (nie kasa) jest najwazniejsze. A jek przczekam kryzys (nie szkodzi, ze nawet 10 lat) to ludziska powiedza ''wow'' ale gosc nie dal sie. Szacunek dla dlugodystansowca. Druga (blizszy jest tej jeep) widzi swiat w kolorach czarne-biale. Jest g...wno, nie wchodze dalej, szukam lepszej drogi. Szacunek dla sprintera. I zdaje sie ze nie ma co dyskutowac nad wyzszoscia Wielkiej Nocy nad Bozego ...Jestem osobiscie blizsza drugiej postawy, moim zdaniem zycie za krotkie na sentymenty i melancholie. Rynek 'd...a' trzeba szukac nowego biznesu Zwiazek 'd...a' trzeba zakonczyc. Oczywiscie sa programy naprawcze (nalezy rozwazyc) ale tez oszacowac ich rentownosc, tzn jaki zysk po jakim czasie i czy warto. Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 19.05.11, 23:04 coś w tym jest :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
fiol.et Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 16.08.11, 21:57 czy ktoś tu jeszcze zagląda???? mnie dopadły przemyślenia/doły teraz właśnie...do czerwca było naprawdę ok. Jasne, bez szału, ale przyzwoicie bardzo, A teraz tak się zatkało, że zastanawiam się, czy się wyprostuje?? wiem, wakacje, ale nie pierwsze przecież...ech.. co u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 17.08.11, 20:31 u mnie gra. Z moich obserwacji wynika, ze jest suma transakcji, względnie stała, dokonywanych w danym czasie na określonym obszarze, a rozkłada się jedynie nierówno pomiędzy biura/ i / lub agentów. Jak to zrobić, żeby akurat w Twoim biurze część z nich się skumulowała, niestety nie wiem. Obserwuję to zjawisko od połowy lat 90-tych i prawidłowości w tym żadnych. Odpowiedz Link Zgłoś
fiol.et Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 17.08.11, 20:57 hmm...ok. Może i tak. Chociaż , jak rozmawiam z pośrednikami na swoim terenie, to narzekają chyba wszyscy. Można by snuć domysły, ze te transakcje to poza nami, ale zaprzyjaźnieni notariusze też mówią, że posucha i pytają, czy coś się w ogóle sprzedaje. Bo w kancelarii to same darowizny i inne poświadczenia. No nic, też myślę, że jak nie idzie, to znaczy tyle, że trzeba więcej pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
decort Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 17.08.11, 22:45 wiesz, moje obserwacje dotyczą wyłącznie W-wy. U notariuszy od początku roku hula, w bankach też; u pośredników różnie. Ale też oczywiście, wszyscy w naszych ocenach/porównaniach odnosimy się do ubiegłych miesięcy. I zdajemy sobie sprawę, że to jest raczej średnio dobrze niż super oraz , że sytuacja może się pogorszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
fiol.et Re: czy ktos zamknal biuro nieruchomosci w kryzys 18.08.11, 21:58 no właśnie, ku lepszemu to raczej nie idzie... Odpowiedz Link Zgłoś