Dodaj do ulubionych

umowa na wyłączność

08.08.07, 10:18
Co powinna zawierać taka umowa, a co jest w niej zabronione. Gdzie
ewentualnie można zapoznać się z wzorcową taką umową.
Obserwuj wątek
    • irma223 Re: umowa na wyłączność 19.08.07, 19:07
      W biurze pośrednictwa: każde biuro ma swój wzór. Poproś w kilku
      biurach, żeby Ci dali swój wzór umowy, bo masz mieszkanie do
      sprzedaży czy wynajmu i chcialbyś zgłosić, ale najpierw chcialbyś
      się zapoznać na spokojnie z umową: zawsze Ci dadzą wzór do domu, bez
      problemu.
    • metrohouse Re: umowa na wyłączność 22.08.07, 14:55

      Witam,

      Umowa pośrednictwa na wyłączność zawiera klauzulę zastrzegającą
      wyłączność dla jednego pośrednika na pośrednictwo w sprzedaży lub
      wynajmie nieruchomości. Z reguły zawierana jest na czas określony.
      Poza tym powinna zawierać wszystko to, co otwarta umowa
      pośrednictwa. Treść takiej umowy rekomendowanej przez warszawską
      organizację pośredników - WSPON można znaleźć na stronie tej
      organizacji (www.wspon.org.pl).

      Pozdrawiam,
      Maria Hilmantel
      Dyrektor Biura
      Metrohouse

    • anulka.1 Re: umowa na wyłączność 23.08.07, 14:50
      To dobra umowa dla kupujących nieruchomości.
      W tym przypadku wszelkie kary płaci sprzedający - na przykład za
      odstąpienie od umowy.

      Często w umowie istnieje też zapis że umowa podpisana jest na czas
      określony np 6 miesięcy, ale jest wtedy dodatkowy zapis że jeszcze
      trzy miesiące po wygaśnięciu umowy nie możesz sprzedać nieruchomości
      komuś kogo przyprowadził agent - ma się wrażenie że traktują
      człowieka jak złodzieja.

      Co do skuteczności: jest identyczna jak w przypadku innych agencji -
      prawie żadna.


      • krzys111 Re: umowa na wyłączność 23.08.07, 19:11
        teoretycznie dajac wylacznosc mobilizujesz agenta do wiekszego zainteresowania twoja oferta. Teoretycznie, bo duzo zalezy od agenta, czesc pewnie wrecz przeciwnie uwaza ze nie ma co sie starac bo i tak 'oferta nie ucieknie'. Wylacznosc jest dobra jak nie masz czasu na pokazywanie mieszkania tlumom 'turystow' ale jednoczesnie nie spieszysz sie ze sprzedaza no i jak masz zaufanie do agenta. Jezeli zalezy ci na pilnej sprzedazy, chyba znacznie szanse zwiekszasz wspolpracujac z kilkoma agencjami.
        Ps przy wylacznosci prowizje sa bardziej negocjowalne, ale bez wlasciwie tez wiec specjalnych zalet nie widze.
        • zegmarek do Krzys111 01.09.07, 10:49

          Widzę ,że często się wypowiadasz chociaż nie masz o pośrednictwie
          zielonego pojęcia.
          Polacy lubią otwierać otwarte drzwi. W USA gdzie rynek
          nieruchomości jest rynkiem strasznym niż nasz nie ma w ogóle pojęcia
          umów otwartych. Taka umowa jest bezsensu.
          Po pierwsze , żaden rozsądny pośrednik nie będzie tracił pieniędzy
          na promowanie oferty , której szanse sprzedaży mają się jak 1 do x
          ( gdzie x to ilość agencji , które mogą go ubiec).
          Po drugie , wykonując prace na podstawie takiej umowy pośrednik
          najczęściej pracuje za darmo.
          A za darmo nie chcą pracować nawet instytucje charytatywne.
          Umowa na wyłączność jest umową korzystną dla obu stron. Właściciel
          nieruchomości nie musi zajmować się czynnościami promocji
          nieruchomości . Robi to pośrednik na swój własny koszt. Pośrednik
          wie ,że ma bardzo duże szanse na zbycie nieruchomości więc wkłada w
          to dużo swojej pracy. Umowa na wyłączność jest zawierana na czas
          określony , jeżeli pośrednik jej nie sprzeda pozostają mu tylko
          koszty . Więc jak twoim zdaniem pośrednik może to lekceważyć.
          Opinia ,że przy umowie otwartej pracuje więcej pośredników to
          bzdura. Taka ofertę najczęściej pośrednik trzyma w szufladzie ,
          jeżeli nie to na 10 ofert w ośmiu zostanie pominięty a ofertę na
          wyłączność umieści w sieci . Wówczas nad jej sprzedażą pracuje 300
          osób . Ja osobiście od lat nie przyjmuję do realizacji umów
          otwartych i na brak klientów nie narzekam .

          Z poważaniem
          Marek Obtułowicz

          www.doradca-rynku.pl
          • krzys111 Re: do Krzys111 01.09.07, 13:48
            wystarczy wejsc na jakakolwiek strone firmy posrednictwa by sprawdzic jaki procent wszystkich ofert to oferty na wylacznosc. Jak rozumiem w Pana opinii wynika to glownie z glupoty klientow ktorzy zupelnie bez zadnych podstaw nie wierza posrednikowi?
            Drodzy Posrednicy naprawde zachecam by choc raz zabawic sie w klienta, wtedy szybko zrozumiecie skad ten brak zaufania do Was. Mam dziwne wrazenie ze wasza wizja rynku nieruchomosci to pobozne zyczenia a nie rzeczywistowsc.
            No i rynek nieruchomosci w Polsce i w Stanach to jednak dzial troche inaczej, ze swym profesjonalizmem (a raczej jego brakiem) wiekszosc Polskich firm nie mialaby tam zadnej szansy, choc nie twirdze ze tak jest i w Pana przypadku.
            Taki pierwszy z brzegu przyklad - ile Polska firma wydaje rocznie na katalogii oferowanych nieruchomosci, ile nieruchosci oferuje na wynajem zapeniajac pelna obsluge na zasadach hotelowych - bardzo popularna w stanach usluga firm posredniczacych, do jakie wysokosci ma ubezpieczenie na wypadek 'zlej praktyki' etc etc.
            • zegmarek Re: do Krzys111 01.09.07, 20:42
              Profesjonalizm rynku amerykańskiego bierze się własnie z wyłacznosci
              działania. Tam klient naprawdę zleca działanie a posrednik naprawdę
              je wykonuje. Tu klient dzwoni do mnie i pyta czy pobieram prowizje
              tam jest to oczywiste. Mówiąc odrobinie złośliwe jaka umowa takie
              działanie. Umowa otwarta to umowa udawana udwana jest również praca
              pośrednika. Oczywiscie nie dotyczy to wszystkich agencji. Ponieważ
              coraz wiecej jest takich , które mówi " za umowe otwartą dziekujemy"

              www.doradca-rynku.pl
              • anulka.1 Re: do doradcy 04.09.07, 14:12
                Tak samo jest z umowami na wyłączność.(Udawana)

                Są zapewne firmy takie jak Twoja do których wszyscy się dobijają
                żeby tylko podpisać umowę na wyłączność ;-) no i są takie z których
                sprzedający uciekają ( wolą zapłacić karę za zarwanie umowy niż
                czekć 6 miesięcy na sprzedaż mieszkania ( albo nawet 9 miesięcy).

                Ja na szczęście sprzedałam bezpośrednio - w tydzień od ukazania
                się ogłoszenia.

                P.S. Trafiłam nawet na firmę z której to Pan namawiał mnie na umowę
                na wyłączność. Powiedziałam że może nawet jestem zainteresowana -
                ale chciałabym sprawdziś Pana skuteczność ( przez tydzień) od
                podpisania umowy otwartej.

                Panu na pewno zależało na nowej klientce na wyłączność ale jakoś nie
                dał mi tego poznać - nie znalazł w ciągu miesiąca nikogo.
                Po czym jak powiedziałam że już dziękuję za współpracę bo sama
                znalazłam sobie kupca(zadzwoniłam 3 tyg od sprzedaży), posmutniał i
                spytał czy to umowa wstępna, bo jak tak to on nie chce mnie straszyć
                ale może się jeszcze kupujący rozmyślić - taki był
                troskliwy....................
                • zegmarek Re: do anuli 05.09.07, 15:33
                  Gdyby Pani mi zaproponowała taki test to.
                  Zaprosiłbym Panią na kawę bo lubię kobiety.
                  Podziękował za współpracę bo w ciągi tygodnia nie jestem wstanie
                  profesjonalnie przygotować kampanii promocyjnej.
                  Ja też znam przypadki osób , które sprzedały swoje mieszkanie w 3
                  dni. Lecz cóż to za sztuka jak jest bum. Ale sprzedać mieszkanie o
                  18 % drożej niż chciał właściciel to już jest wirtuozeria.
                  Uprzedzając napastliwość kupujących wyjaśniam. Prowadząc sprawę
                  sprzedaży na wyłączność pobieram wynagrodzenie tylko od
                  sprzedającego i reprezentuję jego interesy.
                  I już tak na marginesie. Sprzedać lub kupić mieszkanie może każdy
                  nie jest to żadna sztuka kunsztu prawniczego . Pośrednik jest
                  potrzebny takiej osobie , która z jakiegoś powodu ( najpewniej brak
                  czasu ) nie chce się tym zajmować.
                  Nie dobrze dzieje się wówczas jeżeli ktoś z lenistwa sam nie szuka a
                  kiedy już pośrednik ofertę mu przekaże to nagle klient sobie
                  przypomina , że pośrednik to złodziej , nierób , nieudacznik i
                  zapewne jeszcze nie lubi Kaczyńskich i Taty Ryzyka a to
                  przecież są brylantowe wzorce uczciwości. A jak już jest taki nie
                  dobry to przecież nie można mu płacić.
                  W niedziele da klient na tace 2 złote i kupi sobie rozgrzeszenie.


                  www.doradca-rynku.pl
                  • anulka.1 Re: do anuli 05.09.07, 16:23
                    Takie tam gadanie.....
                    A bumu to raczej teraz nie ma prawda?
                  • tu.artur Re: do anuli 06.09.07, 08:27
                    Wszystkie koszty ponosi kupujący - transakcja - brutto =
                    cena+notariusz+sąd+wypisy+pcc+prowizje
                    • anulka.1 Re: do artura 06.09.07, 09:35
                      Napisałam że kary a nie koszty.
                      Wiadomo że koszty ponosi kupujący.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka