Dodaj do ulubionych

problem z prowizja

08.06.09, 16:30
podpisalismy umowe z agencja ( dotyczy mieszkania - co prawda nie
tego na jakie sie zdecydowalismy ale od tego samego sprzedajacego ).
Podpisalismy umowe przedwstepna - wszystko mialo byc zalatwione do 2
tygodni , minelo 2.5 miesiaca a sprawa stoi w miejscu. Sprzedajacy
nie dokonal jeszcze zakupu mieszkania ( mial nam je odsprzedac jak
tylko kupi ), nie dostarcza potrzebnych dokumentow a agencja sie
wszytskiemu przyglada i rzada wplaty prowizji - ja nie mam pewnosci
czy do zakupu w ogole dojdzie ( sprzedajacy nie jest chyba uczciwym
czlowiekiem i nie wiem czy nie spotkamy sie z nim w sadzie raczej
niz u notariusza ) a agent nalega na zaplate prowizji . Byla to
standardowa umowa o posrednictwo w zakupie - gdzie mieli sprawdzic
stan prawny mieszkania itp. a my mielismy zaplacic prowizje po
podpisaniu umowy przedwstepnej ale ze wzgledu na biernosc agencji
powiedzialm ze chce poczekac na ostateczne zalatwienie sprawy i jak
wszystko sie uda rozlicze sie z agencja . kto tu ma racje ?
Obserwuj wątek
    • irma223 Sprzeda jak kupi?????? 08.06.09, 22:39
      carolineire napisała:


      > Podpisalismy umowe przedwstepna - wszystko mialo byc zalatwione do
      > 2 tygodni , minelo 2.5 miesiaca a sprawa stoi w miejscu.
      > Sprzedajacy nie dokonal jeszcze zakupu mieszkania ( mial nam je
      > odsprzedac jak tylko kupi )

      Proszę jaśniej!

      Państwo podpisaliście umowę przedwstępną zakupu mieszkania z kimś, kto w ogóle
      jeszcze nie był właścicielem?

      Mieszkanie spółdzielcze własnościowe, z rynku wtórnego, czy deweloperskie (z
      pierwotnego)?

      Jeśli deweloperskie (sprzedający miał umowę przedwstępną z deweloperem i miał
      nabyć teraz notarialnie, a Państwu odsprzedać) to możecie Państwo się spokojnie
      uzbroić w cierpliwość: sprzedający nie zawrze z Państwem aktu notarialnego
      dopóki nie będzie miał założonej księgi, a to trwa różnie w różnych regionach.
      A może trwać i pół roku nawet.

      Dwa tygodnie to wersja albo w niewielkich miejscowościach z lokalnych sądem
      wieczystoksięgowym (ach, bywają takie, wiem...), albo wersja bardzo
      niepoprawnego optymisty.
    • zegmarek Re: problem z prowizja 09.06.09, 10:07
      Problem powstał z braku zrozumienia czym jest umowa pośrednictwa. Umowa tego
      typu jest umową starannego działania a nie rezultatu.
      W przypadku kiedy pośrednik znalazł ofertę spełniającą kryteria poszukującego i
      została zawarta umowa przedwstępna , pośrednik wykonał czynności i należny mu
      się wynagrodzenie zgodnie z postanowieniami umowy.
      Oczywiście powinien również służyć radą i pomocą w rozmowach z opornym
      sprzedającym . Kiedy jednak nie dojdzie do kupna z winny sprzedającego to
      niedoszły nabywca uzyska zwrot zadatku + taką samą kwotę tytułem odszkodowania
      ( KC - zadatek). W tym odszkodowaniu mieści się również wynagrodzenie pośrednika.


      Koniec z anonimowością
      Marek Obtułowicz
      • sp_zoo Re: problem z prowizja 09.06.09, 23:06
        Trochę to twierdzenie zegmarka jest niezrozumiałe....
        Czyli pośrednik dostanie wynagrodzenie dopiero wtedy, gdy pomoże wyegzekwować od sprzedającego podwójny zadatek? Czy w związku z tym, że nie jest to umowa rezultatu, należy się prowizja za samą umowę przedwstępną?
        Pośrednik dostaje pieniądze tylko za to, że się STARA? a REZULTAT jest nieważny? Chyba rezultat jest potwierdzeniem tego, że się STARAŁ?
        • zegmarek Re: problem z prowizja 10.06.09, 10:07
          Co w tym nie zrozumiałego. Pośrednik wykonał pracę , i za to należy mu się.
          Natomiast potencjalnemu nabywcy przysługuje regres wobec sprzedającego zawarty
          w zadatku. W przeciwnym wypadku pracując za darmo byłbym niewolnikiem nie
          pośrednikiem.

          Koniec z anonimowością
          Marek Obtułowicz
        • rondo_gdynia_500-510-505 Re: problem z prowizja 10.06.09, 15:48
          sp_zoo napisał:


          > ? Chyba rezultat jest potwierdzeniem tego, że się STARAŁ?


          Pośrednikowi należy się wynagrodzenie za działanie, a nie rezultat.
          Dlatego umowy pośrednictwa mogą zawierać ustalenia płatności rat
          następujących przed umową ostateczną, różnych rat na różnych etapach
          jej realizacji.
          • sp_zoo Re: problem z prowizja 12.06.09, 12:07
            myślicie, że klienci to naiwniacy?
            jako sprzedający to przy umowie przedwstępnej i zadatku to mógłbym zapłacić połowę prowizji,
            ale nie jako kupujący, bo egzekwowanie zwrotu podwójnego zadatku na okoliczność nie przystąpienia sprzedającego do umowy przyrzeczonej, nie pocieszałaby mnie,
            pośrednik będzie chciał zapłaty pomimo braku rezultatu? to klienci będą od niego uciekać...
            • irma223 Jakoś nie uciekają 13.06.09, 10:01
              sp_zoo napisał:

              > myślicie, że klienci to naiwniacy?
              > jako sprzedający to przy umowie przedwstępnej i zadatku to mógłbym > zapłacić
              połowę prowizji, ale nie jako kupujący, bo egzekwowanie
              > zwrotu podwójnego zadatku na okoliczność nie przystąpienia
              > sprzedającego do umowy przyrzeczonej, nie pocieszałaby mnie,
              > pośrednik będzie chciał zapłaty pomimo braku rezultatu? to klienci > będą od
              niego uciekać...

              Przy umowach pośrednictwa zawsze tłumaczę klientom wszystkie zapisy - również i
              ten - szczegółowo. Jeszcze nie zdarzyło mi się, by klient z tytułu tego zapisu
              zrezygnował z podpisania umowy.
            • zegmarek Re: sp. z o.o 13.06.09, 13:23


              myślicie, że klienci to naiwniacy?

              "pośrednik będzie chciał zapłaty pomimo braku rezultatu? to klienci będą od
              niego uciekać..."


              Jeżeli klient nie chce mi płacić za wykonaną przez mnie na jego rzecz pracę to
              nie jest to osoba dla której chciałby pracować. W związku z powyższym może mnie
              omijać.



              Koniec z anonimowością
              Marek Obtułowicz
              • decort Re: sp. z o.o 13.06.09, 13:44
                Pośrednikom płaci się za staranne działanie a nie za rezultat.
                Dlaczego? Nie ponosimy odpowiedzialności za decyzje i postępowanie
                innych, dorosłych i odpowiedzialnych za własne czyny ludzi (naszych
                klientów) ani za tzw. siły wyższe. A są to czynniki, które oprócz
                naszych działań mają wpływ na rezultat.
                Jeśli Pośrednik zrobi co do niego należy, a strony transakcji przed
                umową się np. pokłócą lub w jakiś sposób zmienią zdanie - to czy
                Pośrednik ponosi za to odpowiedzialność i wynagrodzenie mu się nie
                należy?
                • al9 Re: sp. z o.o 15.06.09, 17:02
                  a lekarz dostaje wynagrodzenie tylko wtedy kiedy jest skuteczny?
                  adwokat?
                  nauczyciel?

                  posrednik otrzymuje wynagrodzenie jak wykona usługę..
                  usługę skojarzenia stron
                  a nie prowizje od transakcji..
                  co prawda - sami sie tak ustawiamy w rozmowach z Kleintami - to
                  zaprzeszłość i wynik starych regulacji i działań w oparciu nie o
                  UoGN tylko umowy zlecenia....
                  al
    • olko33 Re: problem z prowizja 17.06.09, 12:59
      Witam, a jakie jest w takim przypadku zdanie osób, które zawodowo
      zajmują się nieruchomościami.
      Chcielismy, rodzinnie, zakupic duży dom, w górach (teraz mieszkamy
      na Wybrzezu). Podpisaliśmy umowe z agencja nieruchomości, która
      pokazywała nam wyrrane prze nas, dodam - sami szukalismy w
      internecie, Agent szukał kto jest właścielem i nas "kojarzył" W
      umowie nie ma słowa o koztach jakie musimy ponieść w przyszłości,
      jezeli nie dojdzie do podpisania umowy przedwstepnej, tylko jest
      mowa o prowizji od sprzedazy.
      Kilka razy - może 4-5 organizowaliśmy wyprawę w góry, jako
      zainteresowani kupnem. Gośc z Agencji ma tzw. rzut beretem. Po chyba
      2 spotkaniu zaproponowaliśmy aby pokryć koszty jego dojazdów, bo w
      sumie to nasz interes zeby kupić i sie przeprowadzić. Pan nie chiał
      o tym słyszec. Teraz jednak ( minął prawie rok i w tym czasie nie
      udało man się sprzedać aktualnego mieszkania, o czym Pan wiedział,
      że od tego uzalezniamy kupno domu) żąda od nas zapłaty kilku tysięcy
      tytułem zwtotu poniesionych kosztów - dojazdy, tetefony, obsługa
      biurowa. Ludu!! Ja też pracuje , ogólnie pisząc, w handlu i nie
      spotkałam sie z sytuacja aby po wstepnej ofercie, wycenie czy
      czymkolwiek ktoś żązdał ode mnie ksay za to czego nie
      sprzedał. ....Ale czekam na opinię " Nieruchomościowców". dziekuję
      • zegmarek olko33 napisała: 17.06.09, 16:02
        Trudno jest się wypowiadać po relacji jednej strony. Osobiście uważam , że
        wynagrodzenie się należy ponieważ pośrednik wykonał dla Ciebie czynności. Takie
        poszukiwanie nie zawsze musi zakończyć się kupnem.
        W Twoim przypadku brak rezultatu leży po twojej stronie ponieważ brak ci
        środków finansowych.
        Tak na marginesie zupełnie nie rozumiem dlaczego wszyscy uważają ,że pośrednik
        ma pracować za darmo.


        Koniec z anonimowością
        Marek Obtułowicz
        • sp_zoo Re: olko33 napisała: 17.06.09, 20:53
          należność za usługę powinna określać umowa pośrednictwa
          jeżeli umowa określa wynagrodzenie prowizyjne dla pośrednika w wypadku podpisania umowy przedwstępnej,
          to i takie wynagrodzenie należy się jak będzie umowa podpisana,
          pośrednik zawsze ryzykuje, że "najeździ się za darmo", be kupujący na wstępie nic nie może zagwarantować
          tak samo jak kupiec ryzykuje, że towar kupi i go nie sprzeda
        • olko33 Re: olko33 napisała: 18.06.09, 11:02
          Dzięki za odp. Ale tak na marginesie to my po początkowym spotkaniu
          wspomnieliśmy, że pokryjemy koszty dojazdów, ale gość powiedział że
          nic nie chce od nas. Więc w sumie to pamiętam że się durnie poczułam
          oferując mu kasę. I nie uchylam sie od zapłaty chociaż nie podpisana
          umowa i gość zmienił zdanie, ale kilka tys. to chyba przesada,
          Przyjmując ze cześc domu ! mieszkanie, które chcielismy kupić
          kosztowało 150tys, to to czego żąda od mnie ten gość przekracza
          prowizje, która została ustalona na 1.5%. Czyli co zapłata mino
          wszystko, nawet wyższa niz zakładana prowizja za zakup 1 lokalu.
          Obstaję przy swoim. Pozdrawiam
          • zegmarek Re: olko33 napisała: 18.06.09, 12:49
            Tu się z tobą zgadzam pośrednik miał obowiązek uzgodnić warunki na jakich
            podejmuje się zlecenia. W przypadku kiedy tego nie zrobił to nie należy mu się
            żadne wynagrodzenie.

            Koniec z anonimowością
            Marek Obtułowicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka