azotek1
16.05.06, 08:19
i co dalej?
Pamiętam to świństwo z przydrożnych barów, gdzie , żeby wypić piwo - trzeba
było zamówić:
- korek
- bigos
- żurek
- lub płucka na kwaśno.
Na kwaśno dlatego, że rtylko octem można je było konserwować, podgrzewać i
podawać przez tydzień.
Należało je jeść z zamkniętymi oczami i na bezdechu.
Ale były tanie.
Ja brałem płucka i podwójny chleb.
Zjadałem tylko chleb i już byłem po obiedzie.
Ale za to piwo było całe moje!