kicho_nor 15.06.12, 08:03 nie chcę być gorszy niż Yerka namalowałem i taka moja w obrazie bajerka Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kkkkosmita Re: namalowałem 15.06.12, 12:51 Zachodzące słońce (lub wschodzące, ale to jest trochę inne...) daje dziwne efekty. Zawsze niby je widziałem, ale tak naprawdę... to nie widziałem... to są krótkie chwile... i chyba trzeba wiedzieć jak patrzeć. Faktem jest, że szukam takich kolorów w przyrodzie. Mam już nawet nieco zdjęć, głównie znalezionych w necie... Może kiedyś, kiedy będzie więcej czasu... je pokażę... Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: namalowałem 15.06.12, 13:19 I jeszcze szybko napiszę... bo cooo-tam... Kichonorze... gdybym miał Twój obraz... jeszcze nie wiem jaki... Ale są to obrazy, na które zawsze można spojrzeć świeżym okiem... One wprowadzają jednak nastrój ..... Coś gadają....i nadają.... Są to dla mnie obrazy, na które można spoglądać zawsze...z jakąś emocją.... To nie jest zwykła kolorowa ozdóbka ściany. Mają swój przekaz..., nawet jeśli go do tej pory nie odkryłem. Jeśli zaś chodzi o Y to również jest jakaś wizja i pomysł ... które można zbadać... Natomiast po dokładnym zbadaniu... już właściwie... niewiele jest do roboty... piękne barwy...fakt Mnóstwo szczegółów... ...nie przeczę... Jakaś wizja... która zapoznana.... na tym się kończy. Jak wiesz... żaden ze mnie specjalista od obrazów... ot zwykły KOŃ-sument... Absolutnie bez wykształcenia w sztuce... Odpowiedz Link
k.karen Re: namalowałem 15.06.12, 09:56 A ja lubię te żółcie - kichonorowo - różane Yerka namalował potwory A Kichonor, most różano-kolcowy Ps. Zaniosę ten obraz do galerii na Loży Odpowiedz Link
sza.aliczek Re: namalowałem 15.06.12, 09:58 Ja mam problem z żółcią, Karen : ) Od zawsze nie lubię tego koloru! - i nie bardzo chwytam, skąd ta niechęć, bo przecież kolor ładny i optymistyczny. Odpowiedz Link
k.karen Re: namalowałem 15.06.12, 10:43 To nie jest problem Szaliczku, po prostu nie lubisz tego koloru i już Ale w "naturze" chyba lubisz? Ze mną jest podobnie, nie lubię zielonego Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: namalowałem 15.06.12, 17:28 Żółć zdobi okolicę, choć wiosny to pora, most rogami się zjeżył, co mierzą w niebiosa. Między filary stoją panny Kicho_nora, a róż płatki pokryła już poranna rosa. Mówią, że kwiaty płaczą, stęsknione walczyka i że latarnia wokół blasku już nie sieje. Tu dojrzysz rąbek sukni, tam połę płaszczyka, pustka to, w której przecież tak wiele dzieje. Nurt rzeki jakby senny - niczym w Avignionie, skała przepaścią spada prosto ku jej fali. Anioły do modlitwy znów składają dłonie, rozmyty plaster lądu widać hen w oddali. Smyczek śmiga po strunach, dźwięk smętny unosząc. Panowie w czarnych frakach podchodzą na palcach i do ziemi się kłonią w tany panne prosząc. Potem wpół obejmują, by porwać do walca.... Odpowiedz Link
kicho_nor Re: namalowałem 15.06.12, 19:08 Dziękuję z ciepłe przyjęcie. To olej, to wszystko świeże. Nie przejmuję się ostrymi kolorami, kolory już po miesiącu przysiądą Rosyjski malarz Lewitan niektóre swoje obrazy przez osiem lat malował nim ostatecznie uznał obraz za zakończony. Odpowiedz Link
kkkkosmita Re: namalowałem 15.06.12, 19:32 A ja tu widzę przede wszystkim róże w pełnym rozkwicie i w blasku zachodzącego słońca. Most to kolczasta gałązka róży... rogata i kująca niebo ale zakotwiczona w wodzie. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby ten most ciągnął się w dal... aby finalnie zakręcić i pokazać nam róże... która jest ukoronowaniem kującego mostu. Jeszcze nie wiem... po co jest ta tyczka, która sterczy z róż? Faktem jest, że przydaje się ta tyczka... jako element kompozycyjny, tworzący całość i równowagę... Ha ha ha... któż odważy się wejść na taki kujący most... żeby dotrzeć... do róż? Odejść od róż? Odpowiedz Link
illmatar Re: namalowałem 16.06.12, 00:30 No i super. Tylko się z Jackiem Yerką nie ścigaj, rób swoje, dobrze Ci wychodzi Odpowiedz Link