Dzień dobry sobotnie Wszystkim 
Jak na połowę listopada, to pogoda jest całkiem całkiem...
Proponuję więc nie wysiadywać całodziennie w pieleszach domowych, tylko wyściubić nos i skorzystać z natury...wiem wiem. Niektórzy siedzą w centrum dużych blokowisk...ale i tam są skrawki zieleni...albo wyjechać poza aglomerację. No
Byle po drodze nie spotkać piratów i morderców drogowych...takich jak Tadeusz S., który w 1995 roku spowodował wypadek samochodowy pod Wrocławiem (dlaczego ciągle trafiam na informacje związane z okolicami Wrocławia? Pępek Polski tam jest czy co?). Miał we krwi...14,8 promilla. Wynik był tak nieprawdopodobny, że badanie powtarzano pięciokrotnie. Zmarł w szpitalu nie z powodu zatrucia alkoholem, tylko w wyniku obrażeń powypadkowych...
Na szczęście ja wybiorę się na przejażdżkę rowerem, wszędzie już prawie mogę dojechać ścieżkami rowerowymi, więc...ufff