17.02.13, 16:16
Furie Maski (okresowe)
Na Kalejdoskopie cisza spokój, takie tam pisania formowe
Ale spokój pozorny, nie za długo. W Masce zbiera się cyklicznie
jakaś furia, musi dopaść kogoś z forum Loża lub Podwórko, jak dopadnie
to dojeżdża na nim aż się zachłyśnie z przyjemności dojeżdżania.
Ustawia sobie okresowo jedną osobą z tych forów i przewałkowuje
przez swoje magle.
Nie jest tak, że wystarczy jej przewałkować jednorazowo, listę osób które ma
do przewałkowania nie są kolejno ale wybiórczo wybierane.
Ostatnio przez wałki przepuszcza Kosmitę

hyc hyc tak mają nie tylko zajączki?








Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Hyc hyc 17.02.13, 16:23
      To walka o "byt", Kichonorze! wink
      • k.karen Re: Hyc hyc 17.02.13, 21:21
        Hmm...możliwe że o "byt", ale co to za byt na forum?
        Jednak czasem mam wrażenie, że to bardziej brak środków na profesjonalną kozetkę.
        A Kosmicie, jak Go znam, pewnie to lata koło tego miejsca gdzie kończą się plecy big_grin
      • hardy1 Re: Hyc hyc 17.02.13, 21:27
        Co to za "bycie" w niebycie.
        • ulisses-achaj Re: Hyc hyc 17.02.13, 21:31
          Brzytwa Ockhama : nie mnożyć niepotrzebnych bytów
          Rozwinięcie: nie zajmować sie nimi smile
          • illmatar Re: Hyc hyc 17.02.13, 22:44
            Nigdy nie pojmę o co chodzi w tych tradycyjnych, wieloletnich, wzajemnych podchodach wieńczonych kocówą, ale wychodzi na to, że nasi zawsze mają rację, a tamci są zawsze głupi i mają wszy, nawet jak akurat i przypadkowo siedzą niesłusznie cicho. Dlatego żadna brzytwa im nie pomoże.

            Niby nie moja sprawa, mogłabym skorzystać z okazji i siedzieć cicho, ale skoro już jestem na forum, to i moja trochę.
            • kkkkosmita Re: Hyc hyc 17.02.13, 23:06
              o co chodzi w tych tradycyjnych, wieloletnich, wzajemnych podchodach
              Illmatar...
              jeśli pojmiesz...
              to o Nobla dla ciebie zawalczymy! big_grinbig_grinbig_grin
              NOBLA... za samo pojęcie! tongue_outbig_grin

              w/g mnie to jest....
              taaakie... tamtongue_out
              Każdy szuka takich rozrywek... jakie potrafi pojąć i jakie są konieczne dla jego duuuszyyyyy! tongue_outtongue_out

              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
              • kkkkosmita Re: Hyc hyc 18.02.13, 00:12
                Hmmm....
                Tak jakby... już sprawdziłem...
                I opowiem historyjkę zżycia wziętą...
                Prawdziwą....

                Matka musiała iść do szpitala na poważną operację.
                W domu...zostaliśmy my...same chłopy.
                Ojciec, brat i ja...
                Ciekawe było to nasze gospodarowanie, ...ale naprawdę staraliśmy się i biegaliśmy każdego dnia do szpitala.
                Ja akurat robiłem maturę.

                Była w budynku taka sąsiadka...
                blokowa...podrywaczka...plotkara...
                niemiły prymitywny babsztyl.
                I śmierdziała!
                Naprawdę!

                No i dziwne by było, gdyby przepuściła taaaaaką okazję!
                A brzydka była i gruba i w ogóle okropna.
                Pewnego dnia...
                puk puk...
                otwieram, a sam byłem w domu...
                a tu wtacza mi się do chałupy babozwierz...
                z ... "doobryym " słowem się wtacza... pełna chęci poooomocyyy... i o ojca się pyta.
                Był w pracy.
                a więc rozsiadła się w pokoju...
                nooo... i zaczęła...

                Dlaczego nie odkurzamy?
                Dlaczego łóżko stoi w tym a nie w tamtym miejscu?
                Ona by wyrzuciła te brzydkie firanki... i zupelnie inne powiesiła!
                A czy obiady jemy...
                Kiedy ojciec wróci do domu.
                Telewizor stoi w złym miejscu...
                powinien stać gdzieś indziej...
                Dlaczego tyle prania w łazience na koszu leży...(oblazła wszystkie kąty! bezczelna! )
                Dlaczego na miotle jest kurz
                Dlaczego stary suchy chleb na stole leży, czy nie powinienem pójść i kupić pieczywo...
                Kurcze...
                już nawet nie pamiętam co jeszcze krytykował i jakie jeszcze błędy w wyborze kap na łóżko, kolorystyce ścian...ustawieniu mebli nie odkryła...
                rzecz w tym, że byłem młody i... zupełnie zgłupiałem...
                nie potrafiłem się znaleźć w takiej sytuacji...
                słuchałem z otwartą gębusią... pieniąc się po cichu ze złości...i usiłując zachować się grzecznie i spokojnie...
                Jakim prawem baba jedna wchodzi do MOJEGO domu, w niecnych celach... co było w budynku wiadometongue_out
                i krytykuje!

                To mój dom!
                To moje śmieci!
                to moje meble!
                To moje kłopoty!
                I niech każdy pilnuje swoich!

                Ja sam wiedziałem co jest dobre a co złe... i wszyscy moi bliscy też o tym wiedzieli!
                Z nimi mogłem rozmawiać na każdy temat...
                Ale wredne wyszukiwanie i krytykowanie w czambuł wszystkiego co w domu, natrząsanie się się z naszych bolączek ...( odkurzacz był zepsuty)..., wytrząsania się , złośliwe wynajdowanie kolejnych rzeczy nad którymi można się pastwić... bezkarnie...bo ja nie wiedziałem jak się zachować...
                Wykorzystywanie mojej grzeczności przeciwko mnie...
                O NIE!

                Wtedy mnie babsztyl zaskoczył...
                Kiedy wyszła, bo na ojca, (którego zapewne ... jako słomianego wdowca podrywać sobie wymyśliła...tongue_outbig_grinbig_grinbig_grin) się nie doczekała...
                Byłem zlany potem z wściekłości i frustracji.

                Następnym razem, kiedy przylazła...
                to już wiedziałem co mam robić!
                Ha ha ha...poooszłaaa i nie wróciła...tongue_out
                Bo pomimo, że była to prymitywna, głupia, rozplotkowana blokowa panienka do wzięcia...
                to przynajmniej miała na tyle rozumu, żeby zrozumieć słowo NIE!
                Już nie wracaj! Zajmij się sobą!
                • 1agfa Re: Hyc hyc 18.02.13, 01:49
                  Niewiele zdążyłem przeczytać Kosmito, bo nie było mnie prawie, zarówno wczoraj jak również dziś, ale Twoją opowieść przeczytałem i ma ona wielką wymowę; byłem w podobnej sytuacji, przez prawie dwa miesiące (wprawdzie juz starszy i dzieciaty). I gorzej mi szło, bo byłem z Młodymi jeszcze małymi (a nie jak Was: trzech chłopa), a chętnych "do pomocy" miałem sąsiadki - DWIE!! shock
                  (Niebrzydkie nawet, ale to nie to, niee, nie w takiej sytuacji)...wink
                  Z ciastem przychodziły, z pieczenią, ale... szybko się zorientowałem, co jest grane.
                  Nic mnie tak nie zraziło, jak kierowane do dzieciaków fałszywie brzmiące słodkie słówka (tiutiurutiu), zamiast konkretnej przy nich pomocy i wtykanie wszędzie nosa, z komentarzami o tym, jak źle to czy tamto robiła, i jaki ja biedny zaniedbany.
                  Wszystkim były zainteresowane. I tez po katach szperały, ciuchy nawet oglądały. Komentowały!!
                  Cierpliwy jestem, ale...było i sie skonczyło! big_grin
                  Dokładniej trudno wyłuszczyć Twoje podsumowanie:

                  Kosmita napisał:
                  (...)
                  > Następnym razem, kiedy przylazła...
                  > to już wiedziałem co mam robić!
                  > Ha ha ha...poooszłaaa i nie wróciła...tongue_out
                  > Bo pomimo, że była to prymitywna, głupia, rozplotkowana blokowa panienka do wzi
                  > ęcia...
                  > to przynajmniej miała na tyle rozumu, żeby zrozumieć słowo NIE!
                  > Już nie wracaj! Zajmij się sobą!
                  • kkkkosmita Re: Hyc hyc 18.02.13, 02:03
                    AGFOOOOO!
                    Dwie takie.... w chałupie!shock
                    Toż to ... czasem lepiej zabrać dzieciska pod pachę, i wiać gdzie pieprz rośnie!big_grinbig_grinbig_grin
                    Wiesz... takim babom powiedzieć NIE... to wcale nie jest takie łatwe...

                    Ta moja... to jeszcze mi się odgrażała, że ojcu się poskarży.
                    to jej powiedziałem, żeby uważała schodząc ze schodów, bo są strome i ... można się potknąć...tongue_out
                    No załatwiłem jak potrafiłem.tongue_out

                    Ojciec oczywiście był powiadomiony o najściu i ... moich wrażeniach
                    ale ... nie chciał ... do niej chodzić, żeby wyjaśnić... "nieporozumienie"..

                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
            • blondynka.2801 Re: Hyc hyc 18.02.13, 12:49
              illmatar napisała:

              Nigdy nie pojmę o co chodzi w tych tradycyjnych, wieloletnich, wzajemnych podchodach wieńczonych kocówą, ale wychodzi na to, że nasi zawsze mają rację, a tamci są zawsze głupi i mają wszy


              Nie ma wojny bez udziału dwóch stron.
              Mnie zawsze w takich sytuacjach przypomina się kategoryczne stwierdzenie mojej Mamy, do którego staram się w życiu stosować - nie interesuje mnie, co wolno innym, interesuje mnie, czego tobie nie wolno.
              Pozdrawiam, Illmatar. smile
              • illmatar Re: Hyc hyc 18.02.13, 13:52
                Ładnie powiedziane.
                I ja pozdrawiam, Blondynko smile
              • kkkkosmita Re: Hyc hyc 18.02.13, 14:22
                nie interesuje mnie, co wolno innym, interesuje mnie, czego tobie nie wolno.

                Czyżby trawestacja znanego.... nadstaw drugi policzek? big_grin

                http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                • illmatar Re: Hyc hyc 18.02.13, 14:57
                  Ja tak tego nie odbieram, tylko jako: nieważne jak bardzo źle / dobrze zachowują się inni; ważne żebym ja robił/a to co należy.

                  Nadstawianie policzka tu raczej nie pasuje, to jest stosunek do krzywdzicieli naszych. Że tak powiem po biblijnemu.
                  • kkkkosmita Re: Hyc hyc 18.02.13, 15:23
                    Nadstawianie policzka tu raczej nie pasuje, to jest stosunek do krzywdzicieli naszych

                    Krzywdzą mnie! tongue_out
                    Mówią, że mam brzydką mentalność!
                    że bluzgam, że pluję, że robię kupę na Podwórku!
                    Chcą, żebym się ich bał , bo zdemaskują moją nieprawość i że na jakieś uniwersytety dla denuncjatorów i ZŁODZIEI mnie wyślą!!!!!
                    Moja mentalność wcale nie jest taka najgorsza.
                    Będę jej bronił!
                    Złodziejem też nie jestem.


                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                    • kkkkosmita Re: Hyc hyc 18.02.13, 15:38
                      A w dodatku cały czas złośliwie krytykują Polskę...
                      Węszą, wyszukują co da radę w necie złego wykopać, a potem drwią, złośliwie natrząsają się.....,
                      krytykują bez umiaru i znajomości faktów.

                      Robią ze mnie głupawego Polaczka, któremu wszystko co najgorsze się należy.

                      Sam wiem, że w Polsce... nie jest najlepiej...
                      Ale takie złośliwa, wroga krytyka jest ... obrzydliwa i nie do zaakceptowania.
                      to jest mój kraj!
                      i
                      moje kłopoty!

                      Znam przyczyny tego co się dzieje i martwię się swoją osobistą bezsilnością.
                      Ale....
                      Nikt nie lubi złośliwych bezmyślnych krytykantów...drwiących i wyśmiewających cudze kłopoty, chwalących swoją obecną ojczyznę i udowadniających komuś głupotę!
                      Wytrząsających swoje osobiste frustracje na cudze głowy.

                      a w dodatku to się ciągnie i ciągnie... jak guma ...
                      nie do przeżucia, nie do wyplucia...
                      Jest nudne...
                      ale też ...
                      aż zadziwiające ze względu na siłę negatywnych emocji wylewanych na głowę... użytkowników Podwórka.
                      Bezlitosny upór i chęć szkodzenia...
                      Serwowane kłamstwa, oszczerstwa... i smród!

                      Przecie, np. ja... od lat nie piszę na dziwnych forach.
                      A gdybym chciał, żeby mój post był tam dyskutowany w takiej nieprzyjemnej formie..., to sam bym go tam napisał...

                      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                  • blondynka.2801 Re: Hyc hyc 18.02.13, 15:41
                    illmatar napisała:

                    > Ja tak tego nie odbieram, tylko jako: nieważne jak bardzo źle / dobrze zachowuj
                    > ą się inni; ważne żebym ja robił/a to co należy
                    .

                    Tak, Illmatar, o to właśnie w tym stwierdzeniu chodzi. smile
                • blondynka.2801 Re: Hyc hyc 18.02.13, 15:38
                  kkkkosmita napisał:

                  > nie interesuje mnie, co wolno innym, interesuje mnie, czego tobie nie wolno.
                  >

                  >
                  > Czyżby trawestacja znanego.... nadstaw drugi policzek? big_grin

                  Źle zrozumiałeś, Kosmito.
                  Tak wolę myśleć.
                  Bo druga możliwość jest dość wredna.
                  Otóż, robisz dokładnie to, na co się skarżysz - wykorzystujesz prywatną wiedzę.
                  Ale jeśli już stosować jakieś przysłowia/przypowieści, to raczej to o źdźble i belce.
                  Tylko ono w tej sprawie okropnie jest już wyświechtane.
                  • kkkkosmita Re: Hyc hyc 18.02.13, 15:46
                    wykorzystujesz prywatną wiedzę.
                    moja prywatna wiedza, twierdzi..., że nie jestem np. złodziejem...

                    Blondynko... z pewnością nie chciałem napisać nic, co byś źle zrozumiałabig_grin
                    Ot... może trochę zaczepny czasem jestem, ale wtedy to fajniej się pisze,
                    niż w przypadku produkowania zawsze ... takich poważnych..., super grzecznych, w 100%-ach wyważonych postów...big_grin...big_grin

                    i pożartować można...tongue_outbig_grin

                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                    • blondynka.2801 Re: Hyc hyc 18.02.13, 15:55
                      kkkkosmita napisał:

                      > Ot... może trochę zaczepny czasem jestem, ale wtedy to fajniej się pisze,
                      > niż w przypadku produkowania zawsze ... takich poważnych..., super grzecznych,
                      > w 100%-ach wyważonych postów...big_grin...big_grin
                      >
                      > i pożartować można...tongue_outbig_grin


                      Grzeczny nie równa się nudny, a drwina nie równa się żart.
                      Pożartować, owszem, można. Byle nie tylko cudzym kosztem.
                      A idąc dalej tropem przysłów, to podobno dla towarzystwa Cygan dał się powiesić. smile tongue_out
                      Miłego popołudnia, Kosmito.
                      • kkkkosmita Re: Hyc hyc 18.02.13, 15:59
                        UPS!
                        Blondynkobig_grin
                        Na Podwórku jest takie towarzystwo... z którym nawet w powietrze chciałem wylatywać... kiedy kamulec leciał na Ziemię! big_grin

                        noooo dooobrze...
                        wiem, że każdy pisze w swoim stylu...tongue_outbig_grin

                        Do mojego stylu należy, w omawianym przypadku, stwierdzenie, że słowo denuncjator jest dla mnie za trudne...
                        ale wydaje mi się, że kimś takim...to tyż nie jezdem! tongue_outbig_grin
                        O!
                        big_grinbig_grinbig_grin
                        http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                        • sorel.lina Re: Hyc hyc 18.02.13, 17:40
                          Kosmitku! Nie musisz nikomu udowadniać, że nie jesteś tym, kim nie jesteś;
                          ani tego, że jesteś tym, kim jesteś!

                          Jeśli ktoś tego od Ciebie oczekuje, to... jego problem. smile Naprawdę.
                          Serdeczności, Kosmitku! smile
                          • kkkkosmita Re: Hyc hyc 18.02.13, 18:48
                            Sorellino!
                            Muszę dbać o swoje macki... bo mi je odgryzą! big_grinbig_grinbig_grin

                            a tak nawiasem mówiąc, to gdybym pomyślał..., to pewno bym nic nie pisał... bo bez sensu...
                            no ale ten złodziej i denuncjator...to...mnie ... zniesmaczyły (a wiesz o tym, że obelgi raz wymyślone, potem przez rok są wałkowane i rozgłaszane), a całość sytuacji...,starą historię tak bardzo przypominała, że...aż się prosiło , żeby ją w tym konkretnym kontekście opowiedzieć...
                            Bo do liiichaaa!
                            Siedzi sobie człek spokojnie... swojego nosa pilnuje...
                            a tuuuuu
                            na głowę mu ktoś wchodzi... i kupkę robi.


                            http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                      • hardy1 Re: Hyc hyc 18.02.13, 16:12
                        Blondynko, nie znasz sprawy. Kiedy czegoś nie znam, omijam.
                        Dopowiem - chcemy być jak najdalej. Zapomnieć. Mamy swoje forum. Tyle że ktoś inny bez obrzucania nas nie może żyć.
                        To tyle w temacie. I nic więcej.
                        • 1agfa Re: Hyc hyc 19.02.13, 01:33
                          Tak jest, Hardy. Dopisuję się do Twojej opinii, jeśli można.
                          W całej pełni i co do słowa. Nic dodac nie trzeba.

                          hardy1 napisał:

                          > Blondynko, nie znasz sprawy. Kiedy czegoś nie znam, omijam.
                          > Dopowiem - chcemy być jak najdalej. Zapomnieć. Mamy swoje forum. Tyle że ktoś i
                          > nny bez obrzucania nas nie może żyć.
                          > To tyle w temacie. I nic więcej.
                          • blondynka.2801 Re: Hyc hyc 19.02.13, 10:13
                            1agfa napisał:

                            Tak jest, Hardy. Dopisuję się do Twojej opinii, jeśli można.
                            W całej pełni i co do słowa. Nic dodac nie trzeba.

                            hardy1 napisał:

                            > Blondynko, nie znasz sprawy. Kiedy czegoś nie znam, omijam.
                            Dopowiem - chcemy być jak najdalej. Zapomnieć. Mamy swoje forum. Tyle że
                            ktoś inny bez obrzucania nas nie może żyć.
                            To tyle w temacie. I nic więcej.


                            Tak, Agfo, Hardy, macie rację. Nie znam sprawy. I nie chcę znać.
                            Dlatego pisałam nie o sprawie, a o mechanizmie.
                            A ten mechanizm jest taki, że wart Pac pałaca, a pałac Paca.
                            Ale skoro was to bawi, to miłej zabawy. big_grin
                            • kicho_nor Re: Hyc hyc 19.02.13, 10:43
                              Blondynko:

                              Błogosławieni cisi z nie obrobioną pupą albowiem
                              oni obrobień nie doznały.
                              • blondynka.2801 Re: Hyc hyc 19.02.13, 11:16
                                kicho_nor napisał:
                                Blondynko:
                                Błogosławieni cisi z nie obrobioną pupą albowiem
                                oni obrobień nie doznały.


                                Kichonorze, przepraszam za szczerość, ale kpisz, czy o drogę pytasz?!? big_grin
                                Chyba, że najważniejsze jest to KTO obrabia.
                                • kicho_nor Re: Hyc hyc 19.02.13, 12:27
                                  Kpisz czy o drogę pytasz- tak napisała Blondynka do mnie
                                  do Kichonora

                                  Blondynko
                                  Używasz słów uznanych za używane wśród wczesnych licealistek.
                                  Do mnie do Kichonora mówi się tak: jaja se robisz albo co.

                                  Blondynko
                                  Pewnie byś się chciała dowiedzieć więcej tu o konflikcie.
                                  Rozumiem, ale wtedy zapytaj tu kogoś ale raczej na priv

                                  Chyba że co na to wygląda chcesz przyjąć rolę rozgrywającej, arbitra
                                  lub syndyka ,i te do kupy razem też.
                                  • blondynka.2801 Re: Hyc hyc 19.02.13, 12:47
                                    kicho_nor napisał:

                                    > Kpisz czy o drogę pytasz- tak napisała Blondynka do mnie
                                    > do Kichonora
                                    >
                                    > Blondynko
                                    > Używasz słów uznanych za używane wśród wczesnych licealistek.
                                    > Do mnie do Kichonora mówi się tak: jaja se robisz albo co.
                                    Wybacz, ale dla Ciebie nie zamierzam zmieniać nawyków, w tym językowych. smile

                                    > Blondynko
                                    > Pewnie byś się chciała dowiedzieć więcej tu o konflikcie.

                                    Niczego więcej nie chcę wiedzieć, bo już wiem to, co chciałam.

                                    > Rozumiem, ale wtedy zapytaj tu kogoś ale raczej na priv
                                    Kpisz, czy o drogę pytasz?!? big_grin big_grin
                                    >
                                    > Chyba że co na to wygląda chcesz przyjąć rolę rozgrywającej, arbitra
                                    > lub syndyka ,i te do kupy razem też.

                                    Ja nie przyjmuję ról, bo nie odgrywam ról. I tego tez nie zamierzam zmieniać.

                                    Miłego dnia, Kichonorze. smile
                                    • k.karen Blondynko 19.02.13, 13:31
                                      Proszę o konkretną odpowiedź, dlaczego określasz te słowa Kichonora:
                                      Rozumiem, ale wtedy zapytaj tu kogoś ale raczej na priv - jako kpinę?
                                      • hardy1 Re: Blondynko 19.02.13, 18:04
                                        Nie chciałem już pisać. Jednak trzeba. Nie ma to jak przykład.
                                        Napisałaś Blondynko - A ten mechanizm jest taki, że wart Pac pałaca, a pałac Paca.

                                        Powiedziałem, że nie wiesz, więc nie masz prawa tak pisać. Nie jesteś arbitrem, gdyż nie wiesz nic.
                                        Miałem podać przykład. To sobie przypomnij, co sama przeżyłaś na B. Też uważasz, że był tam "wart Pac pałaca a pałac Paca"?
                                        To było pytanie retoryczne.
                                        I starczy.
                                • sorel.lina Re: Hyc hyc 19.02.13, 13:23
                                  > Kichonorze, przepraszam za szczerość, ale kpisz, czy o drogę pytasz?!? big_grin
                                  > Chyba, że najważniejsze jest to KTO obrabia.


                                  A może najważniejsze jest to, czy MNIE obrabia? Bo jeśli nie mnie, to jest w porządku.
                                  • sorel.lina Re: Hyc hyc 19.02.13, 13:28
                                    illmatar napisała:
                                    >Wiele osób, kiedy czegoś nie wie o swoim środowisku, to nie omija, lecz pragnie rzecz wyświetlić. To jest naturalny odruch i nie ma w nim niczego złego.

                                    Równie naturalne jest to, że nikt nie ma obowiązku wyjawiania tego, czego nie chce wyjawić, ani rozmawiania o tym, o czym nie ma ochoty rozmawiać. smile
                                    • kkkkosmita Re: Hyc hyc 19.02.13, 13:37
                                      Wydaje mi się, że warto zakończyć ten wątek.
                                      Zareagowałem emocjonalnie i niepotrzebnie podjąłem temat.
                                      A teraz... robimy to co jest oczekiwane na dziwnym forum.
                                      To dziwne forum... zawsze tak działa, usiłuje wywołać dziwne kontrowersje i w obecnej chwili osiągnęło zamierzony cel.....
                                      A to wszystko dlatego, że zacząłem pisać o tym co myślę... bo nie zdzierżyłem.
                                      Proponuję zakończyć temat i odmówić współdziałania z dziwnym forum.

                                      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                    • illmatar Re: Hyc hyc 19.02.13, 16:29
                                      Tego nikt nie podważał. Podważono natomiast prawo do dowiadywania się o co chodzi w temacie o którym się pisze.

                                      Co do mnie: nie pytam już od dawna. Gdy widzę, że wańka wstańka się gibnęła w naszą stronę, to się dziwię, że w ogóle jeszcze istnieje.
                                      • sorel.lina Re: Hyc hyc 19.02.13, 16:46
                                        Ja też nie pytam, choć też nie zawsze wiem, o co chodzi - jestem na Podwórku od stosunkowo niedawna, a w każdym razie nie od początku.
                                        A od gibnietąej wańki-wstańki wolę się "odgibnąć", chociaż - przyznaję - czasem mi się nie udaje... smile
                            • illmatar Re: Hyc hyc 19.02.13, 11:03
                              Hardy:
                              > Blondynko, nie znasz sprawy. Kiedy czegoś nie znam, omijam.

                              Do mnie taki komunikat został wysłany już parę miesięcy temu. Pogodziłam się, że macie jakąś potworną tajemnicę, bolesną, wręcz rozdzirającą. Ran się nie dotyka, jasna sprawa.

                              Tak jak Blondynka też "nie znam sprawy", chociaż sporo już do mnie dotarło. Kłopot w tym, że tu mamy forum otwarte, przychodzą nowi ludzie. Możecie być pewni, że tej zadawnionej sprawy nie znają. Ale Wy stale do niej wracacie. Może powodowani niedającym się ukoić poczuciem krzywdy.

                              Wiele osób, kiedy czegoś nie wie o swoim środowisku, to nie omija, lecz pragnie rzecz wyświetlić. To jest naturalny odruch i nie ma w nim niczego złego.

                              W tej Waszej sprawie doszłam do przekonania, że topór wojenny jest stale wykopany, ale przedmiot sporu zapomniany. Zostały wzajemne epitety. Kto rzuci gorsze, ten bardziej winny.
                              • kkkkosmita Re: Hyc hyc 19.02.13, 11:19
                                Podziwiam Twoją niezależność myślenia... Illmatar. Pewność siebie i pryncypialność sądów.

                                I jak się domyślam, nie miałabyś nic przeciwko temu, żeby na znanym Twoim znajomym, publicznym forum (To Kichonor powiedział mi, że coś złego się dzieje) padały w stosunku do Ciebie takie określenia jak
                                Bandzior
                                złodziej
                                menda
                                denuncjator...
                                TW
                                i wiele innych równie ciekawych.

                                Wcale byś tego nie zauważyła....
                                i potraktowała z pewnością to tak jak na to zasługują tego rodzaju epitety...
                                Czyli wytwornym milczeniem.
                                Wcale byś się nie niepokoiła i nie czuła....dziwnie...
                                Wcale nie poczułabyś chęci, wyrażenia swojego zdania...
                                i miałabyś pewność co do tego jak należy się zachować...

                                no cóż dodam tylko od siebie...
                                nobody is perfect....
                                z oczywistym wyłączeniem tych, którzy jednak are perfect i zawsze wiedzą co robić.

                                http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                • illmatar Re: Hyc hyc 19.02.13, 16:18
                                  Kosmito, rozumiem Twój kłopot i wcale nie popieram ani takich jak przytoczyłeś, ani żadnych innych epitetów.
                                  Gdyby mnie to spotkało, to pewnie źle bym się poczuła. A co bym z tym zrobiła, to nie wiem. Tak na chłodno, to uważam że... no nie wiem czy bym dała radę. Niepotrzebnie ironizujesz, bo wcale nie miałam zamiaru sprawiać Ci przykrości.

                                  Mam znajomą, która jest na forach stale atakowana i to w sposób chyba jeszcze gorszy. Po prostu stalking. Często gdy natrafiam na te ataki to klikam na kosz i sprawdzam, czy moderacja usunęła. Ale to można zrobić tylko na forach redakcyjnych. Na prywatnych moderatorem jest właściciel i to on odpowiada za treści, które są opublikowane na stałe.
                                  • kkkkosmita Re: Hyc hyc 19.02.13, 18:52
                                    Kosmito, rozumiem Twój kłopot
                                    Dzięki za dobre słowo Illmatar...
                                    a jeśli ten wątek jeszcze jest pisany...
                                    to dodam tylko...
                                    ..................
                                    nikt Wam tego nie opowie
                                    moje Panie i Panowie
                                    jakie kiedyś były płoty
                                    i nadzieje
                                    jakie wzloty
                                    ile błędów
                                    i zawodów
                                    i przyjaźni
                                    ile schodów
                                    batów z ręki
                                    "przyjaciela"
                                    który cichcem poniewiera...

                                    Dawno temu
                                    za górami
                                    i lasami....
                                    rzecz się działa
                                    w innym miejscu w innym czasie
                                    Lepiej aby nie wracała...

                                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                            • 1agfa Re: Hyc hyc 19.02.13, 17:15
                              Zapomniałem, Blondynko . Trzeba mi było podkreslić, szczególnie mocno wyodrębnić to, co jest dla mnie najważniejsze w poście Hardego i dlaczego wyraziłem swoją dla Jego wpisu aprobatę; oto te słowa, tym razem mocno zaznaczone:

                              > 1agfa napisał:
                              >
                              > Tak jest, Hardy. Dopisuję się do Twojej opinii, jeśli można.
                              > W całej pełni i co do słowa. Nic dodac nie trzeba.
                              >
                              > hardy1 napisał:
                              >
                              > > Blondynko, nie znasz sprawy. Kiedy czegoś nie znam, omijam.
                              > Dopowiem - chcemy być jak najdalej. Zapomnieć. Mamy swoje forum. Tyle że
                              > ktoś inny bez obrzucania nas nie może żyć.
                              > To tyle w temacie. I nic więcej.


                              > Tak, Agfo, Hardy, macie rację. Nie znam sprawy. I nie chcę znać.
                              > Dlatego pisałam nie o sprawie, a o mechanizmie.
                              > A ten mechanizm jest taki, że wart Pac pałaca, a pałac Paca.
                              > Ale skoro was to bawi, to miłej zabawy. big_grin

                              Nie, nie bawi w najmniejszym stopniu, Blondynko
                              Skoro zauważasz tylko małą cegłę (ulepioną przez "obrzuconego"), zaistniałą po długiej ciszy, wobec piramidy...sad
                              Nie znajdziesz tu, na tym forum, wypominanek sprzed wielu lat.
                              • kicho_nor Re: Hyc hyc 19.02.13, 17:54
                                http://i46.tinypic.com/16j30g.jpg
                                • wscieklyuklad Re: Hyc hyc 19.02.13, 18:08
                                  Znaczy, że z KREDY?
                                  Coś jest na rzeczy. Kreda jest też biała (jak torebeczka).
                                  • kkkkosmita Re: Hyc hyc 19.02.13, 18:30

                                    No nieeeeee! big_grinbig_grinbig_grin
                                    Wpadam zły i przerażony, że jeszcze tu piszecie... i że wcale nie zwróciliście uwagi na moją prośbę...
                                    I coooo!???
                                    Ryczę ze śmiechu z rysunku Kichonora!tongue_out
                                    Wypraszam sobie... zmuszanie mnie do śmiechu, w tak poważnym temacie...

                                    Kiedy....
                                    nawet cuda się dzieją... i próżne się napełnia z... pustego!big_grinbig_grintongue_outtongue_out

                                    http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
                                • ulisses-achaj Re: Hyc hyc 19.02.13, 23:26
                                  Kichonorze, ujął mnie Twój rysunek "mezozoiczny" .. smile Czołem Waści, czołem.. smile
    • kkkkosmita Re: Hyc hyc 17.02.13, 22:10
      Ostatnio przez wałki przepuszcza Kosmitę
      Naprawdę Kichonorze...? big_grin
      Kurcze a ja nawet nie zauważyłem....tongue_out
      Jak będę miał sekundy czasu na to, to sprawdzę, jakie kosmiczne placki są w dziwnych miejscach produkowane! big_grintongue_out
      I zobaczę... czy jakieś... jaja... dodają...
      No bo gospodynie w Niemczech znane są ze swej oszczędności...
      i jeszcze jakieś gnioty bez jaj... mogą wytwarzać...tongue_outtongue_outbig_grinbig_grin

      Na jakim wątku?
      Napisz proszę.
      To sobie zapiszę.
      Teraz nie mogę sprawdzać, bo mogłoby to mi zająć więcej czasu, niż mogę na to przeznaczyć...
      Wolę zerknąć co tu się dzieje...
      http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
      • hardy1 Re: Hyc hyc 17.02.13, 22:43
        kkkkosmita napisał:
        > Wolę zerknąć co tu się dzieje...


        ..i to jest najzwyklejsza w świecie, normalna postawa. Czas jest zbyt cenny, aby go w błoto wyrzucać smile
        • sorel.lina Re: Hyc hyc 18.02.13, 02:22
          illmatar napisała:

          Nigdy nie pojmę o co chodzi w tych tradycyjnych, wieloletnich, wzajemnych podchodach wieńczonych kocówą, ale wychodzi na to, że nasi zawsze mają rację, a tamci są zawsze głupi i mają wszy, nawet jak akurat i przypadkowo siedzą niesłusznie cicho. Dlatego żadna brzytwa im nie pomoże.


          Illmatar, duża buźka! smile
          Wyobrażamn sobie, co o tym myślisz. I pewnie dobrze myślisz.
          Ale wiesz... powtórzę: Tam chodzi o "to be or not to be" . Na forum oczywiście. smile
          Jak do powiedzenia nic się nie ma, to mieć wroga trzeba. Inaczej nas nie ma.
          T'as compris, n'est-ce pas? wink
          • illmatar Re: Hyc hyc 18.02.13, 13:54
            A to jednak trochę śmieszne, żeby forumowe miało aż taki IMPACT

            Bises
            smile
            • kkkkosmita Re: Hyc hyc 18.02.13, 14:19
              A to jednak trochę śmieszne, żeby forumowe miało aż taki IMPACT

              Bardzo śmieszne... według mnie
              ale też bardzo życiowetongue_out.
              Sporo ludzi oglądało i ogląda różnego rodzaju Niewolnice Izaury i inne takie dzieła...
              A teraz usiłują to samo stworzyć w swoim własnym świecie... nawet jeśli jest to tylko świat wirtualny.
              Ot wirtualna opera mydlana... ciągnąca się latami i niemożliwa do zakończenia...
              bez końca... bez sensu...
              Rozwód w tysiącu aktów... a nowe akty przed nami...
              niestety...
              im dłużej to trwa...
              tym akty są mniej ciekawe...tongue_outtongue_outtongue_out

              A wszystkie chwyty wydają się dozwolone, nawet te, które naruszają dobra osobiste co poniektórych,
              .... chociażby ujawnianie i poniewieranie poznanymi przypadkiem danymi osobowymi...


              eee-tam...
              głupoty...
              tyle, że znienacka zauważone mogą... zirytować...
              Takie ukąszenia komarów... brrrr....


              http://wstaw.org/m/2012/03/26/k%C3%B3%C5%84_AWATAR.jpg
            • k.karen Re: Hyc hyc 18.02.13, 14:42
              Illmatar smile
              Nie da się żyć normalnie z " imperatywem kategorycznym" szukania wrogów i dziury w całym
              i jak pokazuje doświadczenie, tacy ludzie tworzą wokół siebie pustkę. Każdy normalny
              będzie wcześniej czy później wiał jak najdalej.
              Najpierw mnie wkurzało, potem śmieszyło a od dawna mam już tylko politowanie z akcentami odrazy, przyznaję coraz większej. W realu nie spotkałam się z podobnymi zachowaniami. Nic mnie już nie zaskoczy/zdziwi w tym temacie i na mnie nie działa.
              • kicho_nor Re: Hyc hyc 18.02.13, 14:54
                Bo widzisz Almetyno
                Uważam, albo się mi wydaje, że faceci jak już im jest z górki
                to nie robią roszczeń tylko biorą wędki i idą na ryby
                W torbie glizdy i pucha piwa.
                Almetyno jakbyś chciała rozmów o glizdach, wędkach, rybach,
                nie omijając piwa to służę.
                • illmatar Re: Hyc hyc 18.02.13, 15:00
                  Kusząca propozycja, ale tylko w kwestii piwa. Robalki, brrr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka