Dodaj do ulubionych

grzyborwanie ^^

11.09.14, 18:47
Na wstępie WITAM, ech już nawet skróty zapomniałam suspicious WITAM WSZYSTKICH PODWÓRKOWICZÓW i.... przepraszam, że zaglądam tutaj tak z doskoku, zagladam do podwórka, do piaskownicy jakbym była na wakacjach a nie na codzień. Ciekawe czy jeszce mnie ktoś pamięta tongue_out ej.... czy moim usprawiedliwieniem że mnie tak długo tutaj nie było może być to że jestem tak ociupinikę zaledwie, zaczarowana? wink ale to dopiero świezutkie jest, ta moja zmiana. Niezwykłe historie mozna by opowiadać. Jednego w tym wszystkim jestem pewna, los bardzo, bardzo nas polubił i chyba na chama chciał nas połączyć big_grin a my byliśmy tacu uparci. po 4 miesiacach dopiero teraz coś drgnęło suspicious pierwszy raz OBOJE byliśmy zaczarowani na naszym drugim wsplnuym grzybobraniou. Jego, tego Kolegę, magia zaczęła brać już ciut wczęsneij wink dopiero ja musiałąm to zobaczyc, by na mnie ta magia przeszła. dobra, nieważne suspicious nie o tym tongue_out chciałam się tylko usprawiedliwić wink
a teraz o pierwszym naszym wspólnym grzybobraniu. dwa tyg temu, jeszcze bez czarówtongue_out jeszce był moim Kolegą. Teraz to ja juz nie wiem kim on dla mnie jest big_grin sie wszystko w swoim czasie okaże. aj, ten los... starł sie od samego poczatku... a my go nie słuchaliśmy. Dobra, o grzybobraniu smile a raczej rwaniu, mnótwo tego było. Mnóóóóóóóóóóóstwooooooooooo. Pierwszy raz tylko grzybów z lasu wyrwałam.
Tutaj macie cała relacje smile
tylko jeszcze jedno ale, fota "Z LOTU PTAKA:" nie jest fotą z lotu ptaka tongue_out dwa takie same zdjecia wkleiłam. pare wpisó nizej w poscie z napisem "nie doszło, z lotu" się poprawiłam smile śwqietne zdjecie, pokazuje jak ich było dużo.
relacja

forum.gazeta.pl/forum/w,12359,153516514,153516514,pare_moich_grzybeczkow_.html
.
Tutaj opisałam pierwsze grzyborwanie, dwa tyg temu. Jescze jest to ostatnie niedzielne ale ono już jest magiczne tongue_out Też prawie całe wiaderko 10 l w 4 godz ale praktycznie same podgrzybki, ech, zawsze nam sprzyjało od kiedy sie spotykaliśmy, los nas barzdo lubi smile) dziwnie się w życiu ukłąda i w jedną noc można człwoika odmienic, wystarczyło że zobaczyłam parę dni wcześniej jak mu na mnie zależy, ze zobaczyłam że cos go bierze. 2 dni przed tym niedzielnym grzybobraniem i sie roztopiłam, mój lód na serduchu zaczął topnieć.... a w neidziele... ech, byłam w siódmym niebie ^^ nic nie musiałam mówić, widział jaka byłam rozpromieniona, ciągle uśmeichnieta a jeszcze w piatek spotkalismy sie po to by ograniczyć kontakty... bo widziałąm ze sie to robi jednostronne, a z mojej strony cisza.... Nie chciaąłm go skrzywdzić... wystarczytło ze zobaczyłam jego smutek, maslane oczy, uciekajacy wzrok i ja zmiękłam smile w niedziele sam to zobaczył moje zaczarowanie., a chciałąm się nie przyznawać suspicious nie dało sie tego ukryć big_grin jedna noc... w której zostałam dotknieta jak za pomocą czarodziejska rózdzki, a 4 miesiace nic nie dały tongue_out bylismy tylko dla siebei znajomymi. DZIWACZNY TEN LOS< ZASKAKUJACY NIEZWYKLE> W życiu bym nie pomyślała ze tak może to wygladać. JUz na wstpeie załozylismy ze nic z tego nie bedzie... błednie... ale tak musiało byc. Na poczatku musiało byc bez zaangazowania, zebyśmy siebie poznali, żebysmy sie ze sobą oswoili. Bardzo podbni do seibie byliśmy smile wszystko w naszej znajomosći było po coś, wszystko miało sens. Nic z tetgo miało nie wyjść, tylko mieliśmy byc dla siebei znajomymi, a teraz? Hmmm wszystko w swoim czasie. Tearz samo sie bedzie działo smile ej, ja tylko przez dwa dni byłam tak ropromieniona... w niedzile to juz w ogóle gdy go zobaczyułam, gdy po lkesie maszerowaliśmy i na molo późnioej zaiwtaliśmy. tak jak za pierwszym razem na grzyborwaniu ale wsyztsko było w ostatnią niedizle inne. Każdy dotyk był inny, a przeciez już mi znany. Mimo ze sie mało działo (znamy sie 4 miesiace, działosie już wiecej big_grin) to działo sie tak wiele smile w zaczarowaniu trzeba czary powoli dozować i sie nimi delektować smile czyli dwa dni mnei tak tzrymało gdy byłam lekko nad ziemia, nawet jakieś motylki mnie łaskotały big_grin czy ja mówiłam że nie znam zakochania...? nadal nie znam tongue_out to jeszcze za mało, to dopiero lekkie zaczarowanie. chce wiecej ^^ duuuuzo wiecej., chciaąłbym nawet ogłupieć big_grin ale.... to moje zaczarowanie tryzmało mnie najbarzdiej dwa dni suspicious spoko, mam nadzije ze sie rozkreci jeszcze, mam nadzieje smile i jeszcze chce latać ^^ jak wtedy w niedzilee. na razie podchodizmy do tego spokojnie i bez napinki. wszytsko w swoim czasie ale już nic nie zakladamy smile

ChCECIE MOTYLKA?
wczorajszy lub przedwczorajszy smile

Pozdrawiam

Hashi smile

P.S. Pytania nie zadałam suspicious chodzicie na grzybki? znaleźliście coś tego roku? Lubicie to?
Ja nie muszę mówić ^^
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: grzyborwanie ^^ 11.09.14, 21:55
      A bylo tak jak w Panu Tadeuszu ? Ze mrowki oblazly i trzeba bylo wyciagac? Bo mrowka mi weszla mroweczka?
      A on wszedzie tej mrowki szukal a znalazl gniazdo labedzi?
      • hashimotka88 Re: grzyborwanie ^^ 11.09.14, 23:33
        oj, a czy mrówka jest potrzebna? suspicious i bez niej można sobie poradzić wink
        czasem jakaś sosnowa igiełka zapragnie poszukać sobie innego naturalnego miejsca wink czasem wejdzie tam gdzie "nie trzeba". okazało się że pomoc była zbędna, sama radę sobie dałam z jej odszukaniem. może niepotrzebnie ? suspicious co do drugiego grzybobrania to chodizlismy w dośc trudnych warunkach. Duzo grzybów nie było uncertain prawdziwków prawie w ogóle. wiec posieliśmy tam, gdzie ludziska nie chodzą. w las sosnowy, z runem zakrzaczonym smile no i tam mnóstwo podgrzybków znaleźlismy.
        co do gniazda łabędziego suspicious na molo (oj takie skromne 5 metrowe) to łabędzi tam nie widzileiśmy. skromny zalew ale ptactwa neistey brak uncertain ale, ale.... coś tam zrobiliśmy.... w końcu.... odpłynęliśmy ^^ woda stojaca, jednak gdy wiatr zawieje tworzą sie fale. wystarczy tylko na nie patzrec i można płynac stojac na molo smile ja tak nie raz na rzece za młodu pływałam. Siadałam na moscie i płynełam smile
        pogoda oczyiwscie się nam udaje. Pierwsze grzybobranie (foty w watku), pierwsyz raz bedac na molo, oczywisćie słońco świeciło. hahha wiecie ze jak juz mnie odwoził do domu to zaczynał deszc kropic? do szyby samochodu sie kleił.... niebo zaczęło płakać... wróciłam dod odmu a póxneij sie okaząło ze była w tym miejscu - lesie, na molo - ulewa smile hehhe wiecie czemu wtedy poszlismy na molo? bo miałam doszczetnie przemocozne buty. w lesie chodizlismy po mokrej borowinie i mchu ale borowików mnóstwo było ^^ od stop do kolan cała byłam przemocozna, ze skarpetek to wode wyciskałam big_grin a butów takich złych nie miałam suspicious po 5 godz wedrówki po lesie pojechaliśmy na molo. ja się chciałam podsuszyc więc, ścignełam przemoczone buty i... nogi zamoczyłam big_grin w zeszła niedizle moje nogi mokrości w lesie nie zaznały ale i tak na molo sie suszyłam na słońcu - mocząc nogi w wodzie wink . za pierwszym razem sama łapskami w wodzie przebierałam, tym razem i on sie o to postarał by mi potowarzyszyc swoimi nogami smile
        kto wie czy 3 niedziela z rzedu nie bedzie spedzona na "molo". nie patzryłam na pogode ale skoro tam sie wybieramy to pogode mamy już zamówioną wink do lasu juz nie chce mi sie isć.... no bo ileż mozna przynosić tych grzybów do domu suspicious dobrze ze przynajmniej grzybki są często robaczywe ^^ połowa odpada.

        właśnie! jak teraz przeczyatłam o gnieździe to przypomniałam sobie co znalzłam w neidizle w lesie. Moze i tutaj kiedyś na forum wspomniałam, ze chciałabym kiedys znaleźć lazurowe piórko. i wiecie co? w neidzile idąć za nim, za Kolegą, znalazłam piórko sójki smile, nie jest cąłe lazurowe bo mnóstwo czerni ma na sobie ale i nieco bieli ale i jest odrobina własnie tego lazurowego prązkowanego koloru.

        DN
    • hardy1 Re: grzyborwanie ^^ 12.09.14, 00:07
      Hmm... jak czytam, było grzybobranie połączone z rwaniem wink
      • hashimotka88 Re: grzyborwanie ^^ 12.09.14, 00:24
        Hehe. Oj tam rwanie. Wyrwal.mnie po prostu drugi raz do lasu wink za pierwszym nie bylo tak milo.... Mokre mialam stopy suspicious a za drugim razem... Ech. Jakby to powiedziec.... My bedac zaczarowani delektujemy sie magia wink grzetniutcy jestesmy suspicious do czasu big_grin
        Czekaj. Czekaj. Ty o rwaniu big_grin tak, tak rwalismy grzyby wink rece same sie rwaly.... Do grzybow oczywiscie wink
        • 1agfa Re: grzyborwanie ^^ 12.09.14, 01:31
          Witaj, Hashi dawno nie widziana. Już ja widzę/czytam co się dzieje! Oczarowanie, zaczarowanie, piszesz...Mocna rzecz! Tylko na grzyby chodzić,małe wycieczki, rwanie...rwanie grzybów, rzecz jasna. Kolory wczesnej jesieni też swoje robią. Ciepło miej koło serca. Hashi - niech rozkwita, co ma rozkwitnąć!
          Fotki - jak zwykle - świetne.
          U mnie grzybów niewiele, kań raptem kilka, maślaków - podziwiam zbiory. Ale reszta - ważniejsza, o wiele ważniejsza.
          Cieszę się, że zajrzałaś, Hashi.
          • k.karen Re: grzyborwanie ^^ 12.09.14, 08:45
            Cześć Hashi.
            Obejrzałam zdjęcia z Twojego grzybobrania, wspaniałe prawdziwki!
            Bardzo lubię zbierać , ale nie lubię ich jeść.

            Czas na grzyby, a po deszczu będą w lasach grzybożniwa smile
            • k.karen Re: grzyborwanie ^^ 12.09.14, 09:18
              Różnie to bywa z tym grzyborwaniem wink

              Jako przestrogę, napisałam kiedyś fraszkę pod tytułem "Znawca":

              W lasku brzozowym, z samego rańca,
              zaszył się grzybiarz, myślał że znawca.
              Gdy znalazł kanię, łakomie ją zjadł,
              lecz po konsumpcji, w niedługi czas, padł.

              Morał z tej fraszki - filozoficzny:
              nie ruszaj grzyba, zwłaszcza gdy śliczny.
              Bo z wierzchu piękny, dorodny, zdrowy,
              w środku - muchomor sromotnikowy.

              smile
              • hardy1 Re: grzyborwanie ^^ 12.09.14, 14:17
                ...a już myślałem,
                że chętkę na kanie
                zastąpiło
                włosów rwanie.
                Tu zaś czytam,
                że Hashi woli
                trochę w lesie...
                poswawolić big_grin
                • hashimotka88 Re: grzyborwanie ^^ 12.09.14, 16:27
                  Ej. Ej. Ej. W lesie to igielki sosnowe zakolec moga suspicious a i mech, mimo ze miekki jest to wilgoci ma w sobie coniemiara. Przekonaly sie o tym.moje buty pierwszego grzybobrania. Juz po godinie chodzenia byly bardziej nasoczone niz niejedna w lesie zielenina big_grin nie chcialam sie przyznac swojemu towarzyszowi lesnemu, ze od stop do kolan nie mam ani skrawka suchej skory ani ubrania. Ale jak zobaczyl ze wyciskam z wody skarpetki to wszystko bylo jasne big_grin nie chxialam mu si przyznac bo jeszcze zaczalby sie martwic suspicious jeszcze kazalby wracac tongue_out hehe mialam wsciekle buty. Z przodu gdy zaczelam ruszac palcami to az woda sie pienila.
                  Wiecie teraz po co jest "molo" po grzybobraniu? No jak moglam isc w takich mokrych butach do niego do domu. Podsuszly sie pare godinek ^^ a nogi sie zmoczyly. Hmmm za pierwszym razem jak bylismy na molo to on nog nie zamoczyl suspicious ale wtedy to nie bylismy zaczrowani. Jego powoli magie braly.
                  No wlasnie w lesie si nie swawoli. W leie sie grzyby zbiera tongue_out na "molo" mozna odpczac. Wiecie ze na twardych deskach ze szparami lezy sie duzo wygodniej niz na lozku ? wink haha za pierwszym razem na molo lezelismy obok. On delikatnie do mnie lgnal. Ja zupelnie bylam bierna. Bo sie nie da bez uczucia.... Prbowalismy... Zblizylismy si nawet do siebie ale ja w noc perseidow wszystko mu zabralam tongue_out w tak magiczna noc. Powiedzialam z musimy zejsc na stope kolezenska. Bo sie nie da... No i dopiero teraz cos na prawde drgnelo ^^ teraz wszystko jest inne. Kazdy dotyk nawet jak jest skromny,delikatny to i tak mocniej trafia niz wczesniej. Dopiero od niedzieli jest podwojne zaczarowanie smile ach to molo..... Za drugim razem przynajmniej pod glowa mialam jego lape i jego cialko ^^ za pierwszyn wszystko byko takie twarde. Ozieble suspicious haha ostatnio mowilismy ze pasuhe nastepnym razem wziac poduche ^^ a wlasnie wczoraj byla z nim gadka. I wykombinowalam ze dojdziemy tam na lapach lub rowerem. Eee. Na nogach lepiej ^^ nie wazne ile bedzie kilosow tongue_out spoko. Tak strasnie daleko nie jest. No i wykombinowalismy ze.... Skoro nie sakochoden to.... Moze jakis czerwony procencik sie pojawi big_grin ej. My nic nie planujemy suspicious ten wczorajszy olan na weekend dojsc wyjatkowo zaplanowany. Eee. Pewnie cos innego wyjdzie big_grin ale pewni bedzie trzecia z rzedu niedziela na molo smile do.lasu to juz moze nie wejdziemy, za duzo tych grzybow suspicious a co do lazenia... Oj. Nie wiem ike my juz razem zrobilismy km przez te 4 miesiace. Spoooooro.... Nawwt podcxas pelni powiedzi ze za pol godzint bedzie wieczorkiem. Byl. Poszlismy przed siebie. Nie wiedzielismy gdzie. Tzn slismy przed sibie moimi polnymi drogami. Nie myslac gdzie dojdziemy. Doszlismy w dosc zaskakajuce miejsce. Przed polnoca ja zobaczylam rajskie ptaki. Moje ulubience ^^ moglabym.zaczac o nich opowiadac. O ich zachowaniach godowych. Na jednym pietrze byky one. Nawwt mu cos o nich wspomnialam. Na partrze byla peqna makieta. Pewne budynki przy ktorych on pracowal. Niezwykle? A jednak. On mi opowiadal. Ciagke jakies niezwyklosci sie dzieja tongue_out mozna nawet ksiazke o nas pisac big_grin
                  Ech. Przez 4 miesiace jesli bylo cos niezwyke to o tym nie mysllam sad przeciez byl tylko moim Kolega.... Musze sobie wszystko poprzypominac. Musze sobie utrwalic smile chcecie jedna historyjke niezwykla? W noc kupaly wybralismy sie do multimedialnej kolorowej fotnatny. On dal mi roze. Liliowa. Pare razy mi dawal tongue_out nic procz sympati nie znaczyla. On ja zrywal bo chcial mi sprawic radosc. Nie bylismy wtedy zaczarowani. No i tak szlam z ta krociutka liliowa rozyczka. Wlozylam ja ... Oj. Za bluzke w poblizu szyji big_grin dobrze sie tam trzymala. Tzn. Miala sie trzymac bo oczywiscie ja zgubilam tongue_out idziemy na pokaz multimedinejz. Slicznosci. No slicznosci kokorowe wodne laserowe. Kieruje oczeta w dol. I.... O nie! Zgubilam roze ! Po pokazie idziemy ta sama droga. Bylam pewna ze ju jej nie znajde.... Tyle ludzi tamtedy chodilo.... Wiecie gdzie byla? Tak udalo sie ja znalezc ^^ byla w takim zakatku. Poszlismy tam bo wydawalo sie ciekawie. Miedzy krzakami. Taki ucliczka spokojna. Roza byla pod lukiem. Ciekawe czemu akurat tam co nie? big_grin wtedy nie bylismy zaczarowni... Ale probowalismy.... Tam byla roza. Przy..... Szaletach big_grin kazde miejsce moze byc magiczne tongue_out cud ze tej rozy niktvnie zabral. Nie macie pohecia jaka bylam.szczesliwa. Szczesliwasz niz za pierwszym razem jak ja dostalam. Hah czyli w noc Kupaly szukalismy kwiatu big_grin dopiero w domu nastepnego dnia sie dowiedzilam ze to byla noc kupaly. Ojciec sie mnie sputal czy znalazlam wybranka wink
                  Ej. Musze sobie poprzypominac te wszystkie monenty. Bo tak bylam uparta w swoim postanowiniu ze nic z tego nie bedzie ze nigdy do nich nie wracalam. A byl teczowy most.... Woda teczowa. Poprzypominam.sobie wszystko smile
                  Wiecie ze ja ani slowkiem nie zmyslam smile taka jestem. Nie potrafie niczego podkoloryzowac. Ale jak widac.... Tu i tak jest wystarczajaco duzo kolorow.

                  Jeszcze mnie nie bierze... To jest delikatne... Rwanie wink ale serducho w koncu delikatnie drgnelo. Kto wie co z tego bedzie. Boje sie o jedno.... Ze mnie za malo wezmie... Ze to wszystko oklapnie z mojej strony. Chce bardziej niz on byc zaczarowana. Chce nawet w koncu.... Sie .... Zakochac. Ale do tego jeszcze daleka driga. Wiecie czego sie najvardziej w tym wszystkim boje? W piatek balam.sie ze go skrzywdze ze z mojej strony nic sie ni pojawi. Do piatku nic nie bylo. Nic. Kompletnie nic. A widzialam ze on zaczyna czyms do mni palac.... Tak sie balam, ze zaczelam o nim.myslec. Nawet lza mi poleciala bo uznalam.ze musimy to zakonczyc dla jego dobra. W sobote tez mi serducho ie topilo.... Po to by moglo zaczac nieco bic. W niedziele juz mnie zobaczyl ta rozprominiena..pierwszy raz mnie taka widzial. Nic mu nie musialam mowic smile teraz sie bojeze z mojej strony bedzie za malo.... Ze kiedys nawet moge go zostawic. Dlatego tak bardzo chcialabym zeby mnie wzielo.. Zeby byl tylko On. Ech. Nigdy nie bylam w zwiazku.... A teraz boje sie tylko o to by jego nie skrzywdzic. Mnie mozna. Wtedy mniej by bolalo. Widzac ze za moja przyczyna staje sie komus krzywda cierpiala bym podwojnie... Wiem ze ten "Glupek" mnie nie skrzywdzi, nie zostawi mnie... Wiem to. Ech. Taki sobie Paz. Paz Krolowej. Jak przyszlam tu na forum gazety chcialam o czyms napisac wiec zaczelam o szczesciu i motylu bo uslyszm pewna anegdotke w TV. Pozniej podczas pisania wyszlo ze przyszlego partbera nazwalam Paziem krolowej. On wlanie bylby mi taki wierny.... Juz mnie rozpieszcxa ^^ za bardzo. Mowilam mu zeby sietak nie staral. Z reszta to wsystko ma byc naturalne. Miedz nami jest przeoogromna otwarosc. Jedyne co musze z nim zrobic zeby mi bardziej pasowal to.... Popsuc go big_grin jest za dobra, zbyt ulozony. Ale ja sobie z nim poradze ^^
                  Bardzo ccialabym.zeby mnie wzielo. Ale tak bardzo bardzo. Zebym.sie nie musiala bac, ze go przez brak.mojego uczucia skrzywdze...
                  Niczego innego sie z nim.nie boje. Tak cholernie przy nim.czuje sie bezpiecznie i spokojnie ze.... Musze go tylko popsuc tongue_out wink
                  • sorel.lina Re: grzyborwanie ^^ 12.09.14, 16:34
                    Hashimotko-szczebiotko, cudnie się Ciebie czyta! Chaotycznie, niebotycznie, no i ślicznie.
                    Do zawrotu głowy! big_grin
                    • hashimotka88 Re: grzyborwanie ^^ 12.09.14, 16:58
                      Haha ktos mnie w ogole da rady przeleciec big_grin tak calutenka? big_grin
                      Wiem, wiem. Chosliwiec ze mnie ^^ Hashi nieraz mota, wpuszcza w swoje chaszcze i plata. Ale jednego mozeci byc pewnie. To wszytko co tutaj pisze jest takie prostolinijne, z juz bardzij sie nie da.
                      Dzieki ze komus sprawiam.radosc ze go nie mecze.
                      Haha wiecie co moj Towarzysz od natury powjedzial.jak zaczal.ze mna na gg w grudniu pisac? Ze prowadze monolog big_grin przerazilam.go. Nie mogl.za mna nadazyc. Nie mogl wszystkie przyczytac. Nie mogl.odpowjedziec a juz nie wspomne zeby cos od sibie dodal wink wystraszyl.sie na amen. Bal.sie ze jestem dokladnie taka sama w naturze. A ja taka malonowna jestem ^^ serio. Ale przy nim.sie rozwinelam. Przy nim trace swoj spokoj wink
                      On jedyny ze mnna gg nie wytrzymal tongue_out malutko pisalismy. Bardzo. Al mnie zniechecil do pisania. suspicious wszyscy inni dali rade a on nie. Nie przeszedl na poczatku proby ognia. Skreslilam go jesli chodzi o pisanie tongue_out inni daja rade suspicious wolny strasznie jest. Ej. Wiecie jaka mam ceche? Mam wrazliwe uszy. Uwielbiam.ludzi sluchac. Nauczylam.sie robic to idealnie bo zawsze bylam.malomowna..zeby wiele z sibie nie dawac staralam.sie dobrze sluchac i nakrecac rozmowce. W pisaniu od 3 lat zaczelam.zaznawac swobody. Wyzej wspomnialam.jak sie zaczelo moje rozpisanie. Moje otwarcie. W bieszczadach na 4 str papieru.
              • hashimotka88 Re: grzyborwanie ^^ 12.09.14, 17:10
                Czesc Karen smile
                No ja uwielbiam grzyby zbierac i zajadac sie nimi rowniez smile jutro zrobie piccunie ^^ tydzien temu tez zrobilam, swoja druga w zyciu. Tydzin temu pyszna wyszla. W koncu uroslo mi ciasto drozdzowe! Za pierwszym razem nie chcialo.mu sie pulchniec suspicious nie chcio mu sie rosnac jak na drozdzach. Zbyt twarde zrobilam w zeszlym.roku. No grzybki na poczatku tyg..podgotowalam. Podsmazylam i cebuke jedna do nich wkroilam. Puszniutke npizze beda. Tak w ogole... To ja nie kucharze tongue_out w kuchni to ja glownie jadam lub siedze. Ni krzatam.sie wiele suspicious

                Karen! Swietna jest ta fraszka! Gratuluje smile
                Przypomniala.mi sie pewna historyjka z pierwszego grzybobrania. Podchodzi do nas, do mnie, koles i sie pyta czy ten grzyb jest jadalny? A w koszu ma ich mnostwo uncertain Mowie mu ze to jest sitarka ale ja ich nie zbieram. Haha moj towarzysz to tylko prawdziwki uznaje ^^ za pierwszym razem podgrzybki wszystkie mi podarowal smile za chwile podchodzi jego partnerka od grzybobrania. I sie pyta. "czy ten grzyb jest trujacy". No jasna choIera, skoro ludzie nie sa pewni grzyba po ciorta go biora? To samo jej powiedzialam. Potem.z Towarzyszem.sobie zartowalam.ze podejdziemy do kogos ze swoimi zbiorami. Ja wiadro 10 l z wysypujacymi si prawdziwkami big_grin on ze swoim.koszem i kogos zapytamy. Czy te grzyby przypadkiem.nie sa tryjace big_grin bo my sie nie znamy ale tak duzo ich roslo ze je wyrwalismy. Moze ktos pomoglby nam je nawwt przebrac wink ech... Znawcy... Ale wszyscy na nas zerkali. Jak widii nasze zbiory smile
          • hashimotka88 Re: grzyborwanie ^^ 12.09.14, 16:47
            Witaj, witaj Agfo smile
            Oj. To dopiero zaczarowanie. Nawet nie wiem czy to zauroczeniem.mozna nazwac. To dopiero faza wstepna. Ale w koncu o nim mysle nie tylko jak mam.go przed oczami. Wczesniej po spotkaniu z nim (wekendowe) Odcinalam.sie od niego praktycnie zupelnie. On smsow nie lubi pisac. Ja jesli chodzi o romowe tel.to tez rzadko w dodatku moj telefon dziala na powiew wiatru wink czyli musze byc na zew. W domu ni lubie rozmawiac przez tel.... Heheh a w tym tyg napisalismy na 100 % wiecej smsow niz przez 4 miasiace ^^ dobrze ze mi o sobie przypomina... Moze onim.nie zapomne tongue_out nawwt wspomnial.ze przeze mniebedzi musial.sobie kupic dotykowca bo na starym.modelu zle sie pisze smsy.
            Co do jesieni.... Ech.... 3 lata temu bylam.w bieszcadach. Wiecie ze dzieki tamtemu wyjazdowi mnie znacie? Bo po nim pojawilam.sie w wirtualu. Po nim.si rozpisalam. Stalam.sie otwarta. Bardziej spontaniczna. Mniej skrepowana. Wyszlam.ze swojego kokonu wirtualnie. Stalam sie motylem. Zaczelam tytaj latac. A w naturze.... Dopiero teraz skrzydla prostuje. Dzieki niemu. Dopiero teraz wychodze z kokonu. Jeszce ni latam....
            Wiecie jak wygladalo moje pierwsz rozpisanie. W tych bieszczadach? Jedna nocka. Mialam.pogadac z kolezki. Ni dalam.rady. Wstam rano. Zerknelam.nad solinskie zamglone jezioro.w oddali kolorowe drzewa. Wzielam.wydarlam karte z zeszytu i zaczelam pisac. Roisalam.sie na 4 strony smile taie tam "zwierzenia". Tak nawet zatytulowam. Dalam. Te kartki kolezanka. Nic mowic nie potrafilam. Tylko mnie przytulily smile potem.po gorkach lazikysmy.
            No. Wtedy Bieszczady byly moim pubktem.zwrotnym. Od tamtego momentu stalam sie blizsza ludziom. Chcialm im.siebie pokazac. Co we mni siedzi. Ech. Nigdzie ze swoimi Towarzyszem od natury nie bylam. Gdzies dalej. Tylko wlasne okolice. Sa plany by zawitac w jesieni w Bieszczady. Ech. Magiczne Bieszczady smile mam.nadzieje ze sie uda. Wiecie jak trzy lata temu przywitaly nas Bieszaczdy. Nas - kolezanki tongue_out wieczor wyjazd - deszcz. Poranek pierwszy - pierwszy snieg. A poczatek to byl.pazdziernika..jakie bylysmy uchachane. W ciagu dnia wszystko stopnialo. Cieplo sie zrobilo wiosna a nawet lato. Takie to sa te urocze Bieszczady. Bylam juz w tym roku. Na Tarnice wyszlam. Tylko tam. Bylam w Biezzczadach kilka razy. On tylko dwa. Ale tez je uwielbia. Oj. Jesien moze byc cudowna smile
    • hashimotka88 Re: grzyborwanie ^^ 18.09.14, 23:21
      Chcecie zebym napomknela co sie dzialo w niedziele?
      Oj, tam.skromnie cos powiem wink wiele zdradzac nie bede.
      Primo. Uslychalismy oboje jego mamy. Zatrzymalam sie u niego na cala nocke. Czesto (ze 3 razy) odwozil mnie kolo 3 - 4 nad ranem. Zostalam na snadanie. Ech. Bezcennne gdh czlowiek budzi sie rano i zamiast psiaka, co polny jest ale zdarza si ze w domu przesiaduje. Zamiast psiaka ktos inny mnie miznie po twarzy i pierwsze slowa "dzien dobry". Nigdy tak ni mialam.... Pies mi nigdy nie powkedzial tongue_out psica skubana. Jesli spie to tylko delikatnie mnie smyrnie i ucieka ku wyjsciu. Ok. Bo za bardzo sie rozpisze :-konkrwt.. Sniadanie. Obiad tez zrobil. Pomagalam mu. Po poludniu molo.... 3 niedziela z rzedu. Siedzimy/lezymy na deskach zimnych ze szparami. Co w rzeczywistosci cieple sa. Slonce znowu pieknie jaralo ^^ no i winko tym razem nam towarzyszylo. Na lapach przywedrowalismy na molo (oj tam 5 metrowe suspicious) niewazne ile km.bysmy wedrowali. Nawet nascie nie byloby problem. Na pewno nascie zrobilismy smile. Zamist isc normalnie poszlismy jjeszcze dluzsza droga big_grin dzieki czemu zobaczylam.... Modliszke ^^ 3 w zyciu. Choc .... Przy zycia ona ni byla big_grin rozplaszczona na drodze uncertain oprocz tego w drodze na molo byly dwie wiewiory i.... Nenufary. Spytal jaki chcialabym kolor. Bialy czy rozowy? A ja jak typowa kobieta - Musze wziac do reki by zdecydowac ktory lepszy big_grin a potem i tak oba bym wziela. Spoko za ogrodzeniem byly suspicious
      doszlismy na molo. A molo? Zajete uncertain idziemy na mostek obok. Waski.... Bez poreczy.... Stoimy przed woda. Jakbysmg zaraz mieli do niej wskoczyc wink on siada. Ja sie nosze z tym zamiarem. Wtem.starsza parka zajmujaco molo chyba dostrzegla z ono jestem nam.bardziej potrzebnne ^^ schodza. A my w mig na nasza miejscowe ruszamy. Usmiech kobiety opuszczajacej molo - bezcenny. Ludzi jakos sie do nas czesto usmiechali big_grin starsza parka opuscila. Siadamy. Winko otwieramy. Hehe oczywiscie plastikowych kubkow ni bralismy tongue_out a lampki. Do torebki wlozylam a pomiedzy nie bluzke. Jako ochraniacz wink nalewamy. Pijemy. Hmmm grzane to winko sie zrobilo. No to wrzucamy do wody big_grin i tak nasze molo bylo nasze przez conajmniej 3 godiny ^^ dzieci pkacza krzycza ze cca na molo. Jedno pyta. Moge isc na koniec? A kobieta - nie bo ono jest zajete. big_grin jedna mamka z dzoecmi podchodzi. Widzi nas. I kieruje sie za trzcinowisko. Tam rozklada kocyk. I dzieciaki bawi. Ej. My dzieci nie gorszylisny suspicious bardziej jestesmy grzeczni niz grzeszni wink
      Zapytacie czy bylo grzyborwanie? Ano pozniej po molo, poszlismy do lasu. Tak sie przejsc i... Jest. Jeden kozlarz smile
      od 3 njedziel.bylo cos niezmienne. Grzyb - molo - slonce smile

      Ok. Tyle opisywanek tongue_out a teraz.... Konkret.
      Biore sie za ustawki. Dzisiaj przyszla mi nowina ze bedzie rywalizacja za 13 dni. Jest 7 wspanialych. Jest mnostwo do przerobienia uncertain
      Miesiac temu mialam.z tym.doczynienia. Z podobnym.stanowiskiem. Te same nawet ustawki. Teraz inne dzialy do ogarniecia. Jakby ktos nie wiedzial pisze o urzedaczej pracy tongue_out o ktora sie ubiegam. Mimo ze urzedacxa praca, przy biurku to bylaby rowniez w terenie. Czasem byloby cos bliskiemu memu sercu. Nawet czytajac ustawki czasem oko mi sie usmiechnie. O ochronie przyrody czy srodowiska. Nawwt takie urzedacze litery da sie czutac. Miesiac temu mialam 5 dni na obeznanie sie z materialem. Potem test z wiedzy. Abc wielokrotnego wyboru uncertain teraz bedzie powtorka....
      Paziek z rana jutro do mnie zawita. Paz krolowej... Jakze on jest do niego podobny. Te same niebieskie oczy. Te same kolory paziowe. Paz ma skrzydla bialo (kremowo) czaene. Moj paziek wlosieta ma czarne ale i ciut pobielone. Oj tam.moze byc nawet jak Urbanski wink smialam.sie ze los zesle mi nizszego ode mnie. I tak iczynil. Moj jest nizszy gdy siedzimy ale ze ma gepardzie nogi by antylope dobrze gonic wink to i w pozycji stojac jest ciut wyzszy. Paz jest delikatny drobny. No i uwielbia nature. Jak paz bez kwiatow zyc moze ? Hehe moj nawet roze ma w pokoju wink malutkie pedy mu rosna. Kiedys powiedzial ze sadzi je po to by kiedys kobiecie caly bukiet zerwac. Oj "Glupek" big_grin
      A wlasnie... Jak bylismy nad molo. Obeszlismy poniej zalew i dostrzeglam kwiaty wodne. Nenufarki. Grzybienie biale. Jeden byl.kwiat. A raczej pak. Nie zerwal mi suspicious ju mialam.sama chec wejsc po kostki do wody i zerwac. Dam mu jeszcze okazje. Moze kiedys. W ta niedziel? Na molo zawiatamy i nenufar rozwitnie. I my musimy rozkwitnac... To jeszcze nawet ni jest zakochanie. Tak mysle. Choc nie wiem co znaczy to slowo...
      O losie... Wczoraj mnie meczono miloscia. Bylam w kosciele. Msza rocznicowa. Obcy czlowiek ale my bylismy mu najblizsi.5 lat minelo. Poszlam nawet do spowiwdzi. Hehe smialam sie ze ide do kosciola dac na zapowiedzi. Bo pozniej tego samego dnia. Mial sie u mnie pojawic Paz smile w konfesjonale ksiadz mi prawil o milosci. Kazal.mi odmowic hymn o milosci sw. Pawla. Potem ewangeli ( rzadko slucham tongue_out prawie nigdy...) wczoraj slychalam bo.... Byl wlasnie czytany ten list. Byla milosc....
      Dzisiaj z rana ktos puscil.mi piosenke na forum. W ktej byl fragmencik tego listu. A piosenka "niech mowia ze". Tak wiec los znowu sie uparl suspicious
      Wczoraj pierwszy raz Paziek moje katy odwiedzil.... Niezbyt dobrze sama sie w nich czuje. W domu roznie... Poza domem najlepij.... W domu polubilam.swoja samot.osc. Czasem nawet do niej dazylam. Nie powinnno byc tak. Niewazne suspicious Pazka zaprosilam a stresa mialam jakby mial mi sie oswiadczac. Mama w konch chciala fo zobaczyc. Jak po mnie przyjezdzal to doslownie sekundy tylko stal pod bramka w samochodzie. W koncu go ujrzala. Slowo zaminila. Jak wchodzil do mnie do domu to go trabki przywitaly. Apel o 21 z kosciola byl grany. Pizze mu zrobilam ^^ z naszych grzybkow wspolnie znalezionhch. Z tej niedzieli ktora magiczna byla. Z tego spotkanie kiedy mowic nie musliemy a zaczelismy byc nie tylko znajomymi. Cytrynek nas wtedy przypieczetowal usiadl.mi na dloni ktora mialam.zapleciona z jego dlonia. Ok. Poprawniej - usiadl na przedramieniu.

      Sory ze rozpisanie.... Mozliwe ze tego przeczytac nie zdolacie big_grin ale... Ciezej sie pisze tongue_out suspicious w dodatku.... Z telefonu.
      Chialam sie wypisac... Bo teraz beda litery... Ale innymi zmyslami bede je odbierac. Tylko wzrokiem do ustawek bede siegac. Paluchy bede miala przy sobie wink
      A Paziek do mnie z rana zawiata (chyba nie wspomniam) ze swiezymi ... Ustawkami wink mi drukarka nawala. On mi wydrukowal. Po 6 mnie odwiedzi. Kto wie czy wzbijajacego slonca nie pojde (pobiegne^^) nad rzeczke obejrzec. Byloby drugie w tym roku..
      Wiecie czego mi teraz tylko potrzeba? Sil. Bo na zdrowiu podupadam uncertain ale i to ogarne... Sil mi trzeba... Nie chce slabnac. Sory za moja chaosliwosc. Poniekad z gorszej dyspozycji ona wynika....
      Dobra. Bo limit przekrocze big_grin juz nie pamietam ile to jest znakow... Ale pare razy mi sie udalo :-P wiem.ze w emotkach jest ograniczenie do 40. Pozniej staja sie one bezbarwne. Haha ciekawe czy ktos mnie doczytal do konca :-D ok..zmykam.spac bo padam. I sie wyciszam.... Juz takiego ogromu przez chwile nie zobaczycie :-P
      DN.
      • hashimotka88 Re: grzyborwanie ^^ 18.09.14, 23:29
        Ha! Zrobilam.limit w japach ^^ wiecie ze zdarzylo.mi sie pisac hektolitery i japy nie uzyc? Sa takie sytaucje... Taki nastroj. Taki otoczenie co sprawia ze obojetnieje... Bywa. Czesto pisze i duzo we mnie emocji bo kiedys nie potrafilam ich uwalniac. Inni ich nie znali.w pisaniu tak duzo tych jap bo czasem staram sie przekazac jakis wiekszy moj usmiech. Same paluchy wtedy sie garna. Tak jakos suspicious
        A Paziek druczki ustawkowe mi z rana przywiezie bo.... Ech. Dziwnie sie czuje gdy ktos pomaga... Chcialam.do.miesciny jutto jechac i wydrukowac. Gdy to uslychal od razu swoja pomoc zaoferowal. Dlatego przywieze. Dlatego ustWki drukuje bo wczoraj padl.mi komp sad
        Ok..juz sie wypisalam.suspicious
        Tak tylko jeszcze o limicie wspomnialam wink
      • hardy1 Re: grzyborwanie ^^ 20.09.14, 23:23
        No widzisz, Hashi smile Cieszę się Twoją radością smile Mozę znalazłaś to, co, jak niektórzy twierdzą, było pisane? smile
        • hashimotka88 Re: grzyborwanie ^^ 21.09.14, 00:48
          Nie mam pojecia, Hardy. zbyt ciezko cos na dluzsza mete powiedziec. Wiem jedno. Ktos/ cos nas bardzo polubil i chce nam pomoc. Los od poczatku nam sprzyjal. Przez 4 miasiace nie zwracalam.za bardzo na to uwahi ale bylo.wiele zaskakujacych sytuacji. Wiele pieknych chwil. Nigdy sie nie zasganawialam nad przeznaczeniem. Zbyt wiele bylo pewnych nketypowych sytuacji by nazwac je przypadkiem. Po prostu dobrze sie dzialo. Czy jestesmy sobie posani? Bardzo potrzebni na pewno. Oboje mamy cholerne szczescie ze na siebie trafilismy. Juz wiele zyskalismy. Niemoce pokonalismy.
          Wiecie ze w noc perseidow mozna powiedziec ze z nim zerwalam? Niebo bylo caly czas zachmurzone. Po polnocy syszedl ksiezyc. W miescie nie bylo widac. Nigdzie ciemnosci nie znalezlksmy. Pojechalismy do mnie. Zajechalismy nad staw. Wychodzimy i jest przeokrutna mgla. Wyszlismy z samochu i zobaczylilsmy oboje jedna "spadajaca gwiazde" innych widac nie bylo. 3 rok na nie polowalam suspicious zerwalam z nim bo po pewnej probie bycia, nie do konca kolezenskiego tongue_out uznalam.ze tego utrzymac sie nie da gdy brak uczucia. I tak sobie trwalismy w zupelnym kolzenstwie miesiac. Po czym on poerwszy zaczal cos do mnie delikatnie czuc. Mnie wtedy gdy dostrzeglam jego zmiane trafilo jak od strzaly amora wink juz dwa tyg jestesmy ze soba. Choc ni musielismy tego mowic. Nie bylo slow. Ale wiedzielismy....
          Wiwm jedno. Jestesmy sobie bardzo potrzebni. Mysle ze malo ktora osoba pomoglaby mu sie wyrwac z jego niemocy... Ze mna moze byloby podobnie. Moze tez gdyby nie on. Ta moja niemoc dalej by ze mna byla...
          Zabawne im bardziej on byl.spiety tym.jak ardziej rozluzniona, naturalna. Ppdwojne spiecie by nie pomogla tongue_out Bylismy jak dwa nieoswojone zwierzaki..z tym ze ja o swoim nieoswojeniu zapomnialam po to by jego oswoic smile
          losie motyli....
          Hehe wspomnialam.o cytrynku. Tego dnia co zaczelismy byc ze soba usiadl nam na zlaczonych lapach. Jak wraclismh z grzybobrania. Serio.
          Wiecie ze w maju go na zywca poznalam.? A rok temu sie smialam ze w maju najczesciej pazia mozna spotkac i ze pewnie wtedy spotkam wink i sie tak wlasnie stalo
          • hashimotka88 Re: grzyborwanie ^^ 21.09.14, 03:23
            Cos mjie ze snu wybudzilo... Rzadko ma to miejsce. Pytanie co?
            Nie spie nascie minut suspicious jeszcze wczesniej slychalam ryczace jeki "taaaaak" i "ooooooo yyyyy yyy yy" big_grin Rogacze w zaxhodnich mych stronach rykowisko uprawialy. No ale to nie one z fazy sennej mnie wybudzily. Jupiiiiiii. Pozbylam si wlasni mojego wybudzacza ^^ na razie jednego. Nie mam pojecia ile ich mam suspicious pozbylam sie .... Komara. Uwielbiam jak mi siada na glowie. Bo wtedy dobrze jest slyszalny. Na czole mu usiadl wiec sie ubilam wink
            Usiadl mi na pewno tez na jednym bicepsie lewym i prawym tricepsie. Bo mnie wtym miejscu lapy swedza suspicious tak prawdopodobnie zostalam wybudzona.
            Wspomnialam ostatnio o nocy perseidow gdy sie wtedy spotkalismy. Ha. Powiedzialm mu ze wlaimy tylko na stope kolezenska gdy bylismy w poblizu teczowego mostu. Wchodzomy na niego. Patrzymy sobie w oczy. Mial ochote sie zbkizyc do mnie..... Hehe na tym moscie przy kazdym kolorze sie kiedys zatrzymywalismy. O wiem kiedy. Wtedy bylamchyba pelnia. Tak. Wtedy byla.pelnia i pierwszzy raz wspolnie poszlismy na teczowy most. I przy kazdym kolorze zatrzymywalismy sie na kilka sekund. Po co? Sami sobie dopowiedzccje tongue_out. A pozniej tak jak w noc perseidow pojechalismy nad stawik. Miedzy tymi dwoma spotkaniami byla odleglosc okolo miejsciaca. Moz nawet dluzej. W noc perseidow nad stawami gdy wyszlismy z samochodu zobaczylism pierwsza.... I jedyna gwiazde.... Wspolnie smile mimo ze to byl roj perseidow. To byl ten dzien gdy mialo byc ich najwiecej to w mgle nic ni bylo widac. Smialam.sie ze 2 proby z rzedu ni byly udane bo probowalam.je sama obserwowac. 3 proba z kims - tez nieudana. Ale tego dnia weszlismy tylko na kolezenstwo. Brakowalo uczucia. Teraz miedzy nami cos drgnelo. Jeszcze przed nami obserwacja perseidow. Roju perseidow. Dla mnie pierwsza smile no i znowu slysze ryczace jeki.... Ciche bo dalkei.
            Ale przynajmniej nic mi juz nad glowa nie bzyczy ^^ mozna isc z powrotem spac...
    • hashimotka88 pod motylem 20.09.14, 22:12
      Kryja sie grzybki wyrwane. No dobra chodzi tez o mnie suspicious
      kiedys dodalam zdjecia bo czegos mi w tym.swiecie wirtualnym.brakowalo - czlowieka. Byl on pod postacia liter, a czasem jakis wybrany przez siebie obrazeczek dodal. Ja bylam pod postacia motyla. Nigdy sie z nim nie utozsamialam. Wrecz bardziej nawet slon do mnie pasowal big_grin nawwt pewna kolezanka mnie tak nazywala suspicious z racji ze na w-fach delikatna nie bylam i silnie nogami stapalam. Oj. Zazdroscila.mi na pewno. W sporcie bylam.zawsze dobra. I zawody w przeroznych dyscyplinavh obce mi ni byly. Hmm nawet w jednym tescie wyszlo.mi ze jestem sloniem. A dokladniej marzycielem. Polaczeniem.perfekcjonalisty i mediatora.. Ni utozsamialam sie nigdy z motylem, choc do mni pasowal, do mojego stylu. Bo zawsze czulam.sie w pisaniu swobodnie. Lekko.
      Ok pod motylem.jestem ja. Mam oczy dlonie i to co do zycia potrzebne mam raczej na miejscu wink
      jesli chcecie zobaczyc czlowieka to mozecie zerknac, bo niedlugo foty usune. Chce pozostac anonimowa.
      Pozdrawiam
      • k.karen Re: pod motylem 20.09.14, 22:32
        Hashi, zajrzałam pod motyla.
        Ho, ho! To Ty młodziutka jesteś! Mogłabyś być moją córką i bardzo bym się cieszyła mając taką córkę, brunetkę. Nie wiem tylko, skąd to porównanie Ciebie do słonia? Może koleżance chodziło o charakter? smile
        A grzybów, to rzeczywiście narwałaś mnóstwo.
        • hashimotka88 Re: pod motylem 20.09.14, 22:45
          Hehe slon bo latwo sie nie dawalam, pilki tez niie suspicious wszelakiej. Uparta bylam i sporo sily mialam. W koszu czesto dochodilo do spornych big_grin uwielbialam tez robic zaslony. Moje kroki byly slyszalne jak pilke (koszykowa najwiecej mialam.w lapach) chcialam odebrac. Ona z tych maloruchliwych. Na pewno mi zazdroscila wink
          nom.mlodziutka a dzisiaj.... Ech... Sama nie moge w to uwierzyc. Znalzlam.... Pierwszego siwego wlosa tongue_out zafascynowana nim bylam. W lusterku zerknelam.ze cos mieni mi sie na skroni. Przygladam sie lepiej a to srebrzysty wlos. Mialam.czasem.jasniejsze ale mialy cos z blondu. Ten byl tak srebrzysty ze az migotal swoim.blaskiem. Ech. Starzeje sie suspicious a Ty mi tutaj o mlodosci tongue_out
          oj. Mnostwo grzybow ale jeszcze w koszu byly. On, moj, nawet wiecej nazbieral.prawdziwkow niz ja. Zbieral tylko takie grzyby. Podgrybki dawal mi smile
    • hashimotka88 Re: grzyborwanie ^^ 22.09.14, 08:57
      Jak myslicie co bylo 4 niedziele z rzedu? Czy bylo "molo" to 5 metrowe? Na cos innego zamielismy smile a moze jednak i molo? wink
      Dzien zaczal si pochmurzascie. Ale w planach i tak mielismy sie spotkac by zrobic reanimacja.... Dysku. Siadl.mi komp sad
      Jak caly dzien bylo szaro tak gdy doszlo do naszego spotkania z godzinke wczesnnije slonce zaswiecilo smile czy byla woda?
      Wyjatkowo pojechalismy w moje tereny, wlanie nad wode. Spontan. W tym roku wynalzlam ciekawe miejsce. Zalew + ogromny wodospad. No i przesiedzielismy kilka godzin tym razem na murku 0,5 metrowym a nie molo tongue_out przy szumie wody. Pod wodospadem byla zywa tratwa. Z trzcinowiska. Ciagle sie krecila. Juz widzialam ja w piatek gdy w to miejsce rower mnie poniosl wink nad wodospadem bylam.max 5 razy. Z nim pierwszy raz. Widzielismy dwa labedzie i dzieciaki. Tak sie zatanawialam czy ludzie moga byc jak ptaki. Nie chodzi mi o lot. Ej. Wlasnie slysze kopciuszka. Hehe w piosenka ma taka zwrotke jakby mu sie plyta zacinala big_grin ok. O labedziach suspicious czy ludzie moga byc jak one. Pierwsi dla.siebie i jedyni smile nawet nie zadajae pytania... Bo i tak mi nikt nie odpowie tongue_out
      Ej. Meczyk. Oczywiscie z nim ogladalam. Przez dysk nie zobaczylismy pierwszeho seta. Przyszlismy to juz 16 pkt tamci mieli. Ale za to reszta setow....? Juz przy kazdym ich punkcie bylismy. Gdy grali miLam duze przekonanie ze wygraja. Bo gdy my jestesmy razem to dobrze sie dzieje smile
      Jak czasem na meczach trace wiare to gdy siedzialam przy nim gdy lapa mnje ogarnal. Wierzylam i to mocno. Na koncu z ucieszenia buziaka mu dalam ^^
      Dobrze jest... A teraz za ustawki bierzmy sie.
      Pochmurzasto u mnie.

      P.S. Aaaa no i zapomnialabym.napisac. Oczywiscie 4 niedziele z rzedu bylo molo tongue_out molo u niego. Wodospad wpierw u mnie.
      Juz wieczorem. Juz po zaxhodzie wstapilismy na niego - molo, po drodze. Ciemno bylo. Mgla nad woda ale molo przez chwile znowu bylo nasze smile
      ha. Nigdzie jeszcze nie bylismy razem. Tylko na swoich znanych terenach. Ale my sie gdzie wybierzemy. Moze nam si uda zobaczyc plonace lasy w ukochanych Bieszczadach. 3 lata byly dla mnie przelomem. Zaczelam.sie zmieniac. Stalam sie bardziej dla ludzi.stalam sie soba. Najbatfziej w pisaniu sie rozkrecilam. Pokazalam.jaka jestem. Juz mnie widzicie zmieniona - rozpisana. Taka nie bylam. Bylam cichaczem nawet w pisaniu. A w tym roku przyszla kolej na nature by rozwinac swoje skrzydelka smile
      Ooo no i deszcz zaczyna dzwonic o skosne okno i dach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka