Dodaj do ulubionych

Tolerancja!

29.11.03, 03:20
Witam.
Czy jesteście tolerancyjni? Jak tak ,to dlaczego?
Zadaję te pytania,bo dziwnym trafem osoba którą znam ( tak mi się wydawało)
okazała się homoseksualistą.
Niedawno dowiedziałem się że kolega z którym pracuję kilka lat jest gejem.
Po jego zachowaniu nigdy bym tego nie zauważył!
I tu mam problem.Nie bardzo potrafię się zachowywać tak jak dawniej.On nie
wie ,że ja wiem.A ponieważ niecierpię homoseksualistów ,więc nie potrafię z
tym kolegą rozmawiać i kolegować się tak jak dawniej.Nie chcę aby on coś
spostrzegł,ale nie chcę też by mnie ktoś podejżewał o takie "coś".

Wiem,że nie jestem tolerancyjny w takich sprawach.Ale co uczynić,żeby nie
popsuć dobrej atmosfery w pracy?
Obserwuj wątek
      • wo_bi Re: Tolerancja! 29.11.03, 15:14
        krakus.mp napisał:

        > Przepraszam za błąd.Powinno być podejrzewał.

        Nie przepraszaj, tylko wiecej nie rob bledow ortograficznych. ;)))
        Od robienia bledow tutaj to JA JESTEM, nie odbieraj mi tej fuchy. ;PPPPP

        Pozdrawiam
    • malen_a Re: Tolerancja! 29.11.03, 10:25
      krakus.mp napisał:

      A ponieważ niecierpię homoseksualistów ,więc nie potrafię z
      > tym kolegą rozmawiać i kolegować się tak jak dawniej.


      to masz kolego problem, bo nie rozumiem jak mozesz nie lubic homoseksualistow
      skoro jednego z nich lubiles (zanim sie dowiedziales o jego "innosci")
    • dwiesciepompka Re: Tolerancja! 29.11.03, 15:04
      Eeeeeee tam,podejrzewam,ze to prowakcja z Twojej strony.A szkoda,bo nie lubie
      politycznej poprawnosci i jezeli kogos brzydzi sama mysl o dwóch calujacych sie
      facetach,to dlaczego ma udawac,ze jest inaczej.
      • raszefka Re: Tolerancja! 29.11.03, 16:05
        dwiesciepompka napisał:

        > Eeeeeee tam,podejrzewam,ze to prowakcja z Twojej strony.

        O tym samym pomyślałam :))

        A szkoda,bo nie lubie
        > politycznej poprawnosci i jezeli kogos brzydzi sama mysl o dwóch calujacych
        sie
        >
        > facetach,to dlaczego ma udawac,ze jest inaczej.

        A otóż to. Co ja zrobię, że uważam takie zachowania za niezgodne z naturą i nie
        potrafię widzeć tego inaczej? Nie mam ambicji ogłaszać wszem i wobec JESTEM
        TOLERANCYJNA
        • snow.white Re: Tolerancja! 29.11.03, 16:29
          raszefka napisała:


          > A szkoda,bo nie lubie
          > > politycznej poprawnosci i jezeli kogos brzydzi sama mysl o dwóch calujacyc
          > h
          > sie
          > >
          > > facetach,to dlaczego ma udawac,ze jest inaczej.
          >
          > A otóż to. Co ja zrobię, że uważam takie zachowania za niezgodne z naturą i
          nie
          >
          > potrafię widzeć tego inaczej? Nie mam ambicji ogłaszać wszem i wobec JESTEM
          > TOLERANCYJNA
          kazdy ma prawo do swoich odczuc... nikt nikogo nie zmusza do przyjaznienia sie
          z homoseksualistami.Tylko trzeba pamietac,ze oni do milosci,spelniania sie w
          zwiazku tez maja prawo.
          • raszefka Re: Tolerancja! 29.11.03, 17:12
            snow.white napisała:

            .Tylko trzeba pamietac,ze oni do milosci,spelniania sie w
            > zwiazku tez maja prawo.
            >
            >
            Tak, jasne, tak się ładnie mówi. Staram się tak myśleć, próbuję zrozumieć. Ale
            się nie da. Koniec, kropka
            • snow.white Re: Tolerancja! 29.11.03, 17:17
              raszefka napisała:

              > snow.white napisała:
              >
              > .Tylko trzeba pamietac,ze oni do milosci,spelniania sie w
              > > zwiazku tez maja prawo.
              > >
              > >
              > Tak, jasne, tak się ładnie mówi. Staram się tak myśleć, próbuję zrozumieć.
              Ale
              > się nie da. Koniec, kropka
              Ty tak czujesz-dla mnie to nie tylko puste,ladne slowa,ale oczywista prawda.
              No ale tego co czujesz nie zmienisz-wiec koniec,kropka.
            • betty-bt Re: Tolerancja! 30.11.03, 23:01
              raszefka napisała:

              > Tak, jasne, tak się ładnie mówi. Staram się tak myśleć, próbuję zrozumieć.
              Ale
              > się nie da. Koniec, kropka

              sestra, moze zmienisz zdanie jak dorobisz sie potomstwa? dziecko zmienilo
              troche moje poglady. duzo mysle o przyszlosci davida i jak sobie wyobraze, ze
              byc moze ma homoseksualne sklonnosci, to wolalabym, zeby sie spelnil niz
              ukrywal cale zycie, byl szykanowany i obrzucany blotem. zyczylabym sobie dla
              niego tolerancji. chce zeby byl szczesliwy.
              to jest tak: mam kolege homoseksualise i za zadne skarby nie chcialabym byc
              swiadkiem tego, co on w domowym zaciszu wyprawia ze swoimi partnerami, ale jest
              kolega i generalnie nie interesuje mnie z kim sypia. a poza tym lubie z nim
              gadac o facetach ;-P
    • wo_bi Re: Tolerancja! 29.11.03, 15:23
      Nigdy nie znalazlem sie w takiej sytuacji, wiec nie potrafie Ci odpowiedziec.
      Osobiscie uwazam, ze jestem osoba tolerancyjna. A przynajmniej tak mi sie
      wydaje. Jak juz powiedzialem, nie wiem jak bym sie zachowal w takiej sytuacji.
      Na pewno moje zachowania zmieniloby sie w jakis sposob. Taka juz chyba natura
      ludzka... Ale z pewnoscia nie potepialbym.
      Jesli znasz tego czlowieka juz jakis czas, wiesz jaki jest. Jakim jest
      wspolpracwonikem, kolega. I to chyba sie nie zmieni. Wspolpraca na tle
      zawodowym nie powinna sie zmienic.
      No, chyba, ze zacznie Cie podrywac w godzinach pracy. ;)))

      Pozdrawiam
    • snow.white Re: Tolerancja! 29.11.03, 16:22
      jestem tolerancyjna,nie przeszkadza mi homoseksualizm,rasa itp... nie toleruje
      tylko chamstwa i braku kultury.

      Ale jest roznie... moje znajome z roku tez twierdza,ze sa tolerancyjne... a
      niedawno dziewczyna dwa lata wyzej przyszla na uczelnie ze swoim dzieckiem-
      widzielismy je wszyscy pierwszy raz od urodzenia... i maluch jest czekoladowy-
      sliczne,czekoladowe dzieciatko.no i oczywiscie przy niej wszyscy sie
      usmiechali,byly "achy i ochy"... ale jak tylko odeszla poszly teksty w stylu
      "oo...ladnie...ciekawe,z kim musiala sie...z MURZYNEM!!!!"
      uslyszalam tez kiedys komentarz o chlopaku innej kumpeli,obcokrajowcu "no...co
      jak co,ale z TAKIM bym sie nie puscila".... wrrr... brzydze sie czyms
      takim...to wstretne... a takie opinie wyglaszaja ludzie,ktory uwazaja sie za
      tolerancyjnych...

      dlaczego ma mi przeszkadzac,ze ktos jest gejem czy lesbijka? lubie kogos ze
      osobowosc,serce,za to ze jest-a nie interesuje mnie,z kim sypia.W przypadku
      heteroseksulanych znajomych mnie to nie interesuje-dlaczego z homoseksualistami
      mialabym postepowac inaczej?
      • raszefka Re: Tolerancja! 29.11.03, 17:07
        snow.white napisała:


        >
        > dlaczego ma mi przeszkadzac,ze ktos jest gejem czy lesbijka? lubie kogos ze
        > osobowosc,serce,za to ze jest-a nie interesuje mnie,z kim sypia.W przypadku
        > heteroseksulanych znajomych mnie to nie interesuje-dlaczego z
        homoseksualistami
        >
        > mialabym postepowac inaczej?

        Nie traktuję ludzi inaczej tylko dlatego, że wiem o ich innej niż moja
        orientacji. Nie zaglądam nikomu do łóżka, każdy robi jak chce. Tylko że pewne
        rzeczy są z prawem Boskim niezgodne... cóż, mogę się tylko cieszyć, że mnie
        natura nie spłatała takiego dowcipu :(
        • snow.white Re: Tolerancja! 29.11.03, 17:13
          raszefka napisała:


          > Nie traktuję ludzi inaczej tylko dlatego, że wiem o ich innej niż moja
          > orientacji. Nie zaglądam nikomu do łóżka, każdy robi jak chce. Tylko że pewne
          > rzeczy są z prawem Boskim niezgodne... cóż, mogę się tylko cieszyć, że mnie
          > natura nie spłatała takiego dowcipu :(
          oj domyslam sie Raszefko,ze nie traktujesz... ale sa-i beda-ludzie,ktorzy
          wlasnie zagladaja do lozek i nie pamietaja,ze kazdy robi jak chce...
          Noi masz racje-tez sie ciesze,ze natura "nie splatala mi takiego dowcipu"-bo to
          na pewno bardzo,bardzo trudne zycie...
    • typson Re: Tolerancja! 01.12.03, 01:32
      Krakusie,

      mam wrazenie, ze chcac nie chcac posiadam spore doswiadczenie w tej materii.
      Jesli Twoj watek nie jest podpucha to chetnie odpowiem na Twoje pytania, mam
      tez nadzieje, ze pomoge Ci sie przelamac w pewnych sprawach :-)
        • wachlarz nie jestem tolerancyjny ;) 02.12.03, 02:28
          Wiecie co? Nie stosuję w swoim słowniku takiego słowa, jak "tolerancyjny".
          Jeżeli już to "nietolerancyjny".

          Albo uważam coś za właściwe i normalne, albo coś jest nie do przyjęcia. Jakoś
          nie mogę sobie uświadomić, wobec czego mógłbym być "tolerancyjny", czyli uważać,
          że coś jest jakieś "nie takie" ale ja to TOLERUJĘ.

          Czy ktoś by powiedział "jestem tolerancyjny wobec osób prawdomównych"?

          Czy niscy mówią "jestem tolerancyjny wobec wysokich"? A wysocy tolerują niskich?

          Jeżeli czegoś nie akceptuję, to w tym zakresie nie jestem tolerancyjny. Nie
          toleruję kłamców. Nie toleruję złodziei. Nie cierpię zdrajców.

          Ale w zakresie orientacji seksualnej, podobnie jak w zakresie długości włosów,
          koloru oczu, upodobań muzycznych, umiejętności matematycznych, piętra, na którym
          ktoś mieszka
        • krakus.mp jestem,jestem 02.12.03, 21:56
          typson napisał:

          > gdzie sie podziewasz? Wszystko juz sie wyjasnilo z bylym kolega?

          Witam.
          Wyjaśniło o tyle,że doszedłem do wniosku iż "nic się nie stało".
          Traktuję go normalnie i jest OK.
          To jest "nasza" tajemnica,bo nie chcę wiedzieć co by się stało gdyby to się
          wydało.Inni koledzy nie daliby spokoju człowiekowi (temu koledze)a to byłby dla
          niego dramat.
          Pozdrawiam.
          • typson o Gejach jeszcze 04.12.03, 12:30
            Wiesz,

            nalezy pamietac o tym, ze zaden gej nie wybieral, ze chce byc gejem. Tacy sie
            urodzili i juz. Moga sie z tym pogodzic i zyc normalnie - ze swa druga polowka,
            a moga to zwalczac. Boje sie ze druga opcja moze wyrzadzic duzo krzywd.
            Zwlaszcza kobiecie, ktora ma byc "lekarstwem na homoseksualizm" i jest w roli
            zony i matki.

            Czasem odnosze wrazenie, ze ludziom sie wydaje, ze gej to osoba tak na maksa
            perwersyjna i zboczona, ze kobieta mu nie wystarczyla i wzial sobie jeszcze
            kolege. A przeciez tak nie jest. Oni nie maja wyboru. Tacy sie urodzili i tacy
            juz sa i koniec.
    • daffne Re: Tolerancja! 01.12.03, 01:45
      Czy jestem tolerancyjna nie wiem, ale duzo rzeczy toleruje, co nie znaczy , ze daje sobie w kasze dmuchac (tak chyba sie mowi)..Bez znaczenia jest czy ktos jest gejem czy tez les ,czy ma wlosy koloru blond czy zielone.
      Jesli czlowiek jest w stosunku do mnie fer to wszystko inne nie ma znaczenia.
      • capa_negra jestem tolerancyjna - przetestowałam 01.12.03, 08:48
        Mam 8 lat młodszego brata - kiedyś miał dziewczyne, ale od dawna żadnego
        stałego związku tylko "z doskoku"
        Jego wola - to taki typ który stoi na stanowisku : najpierw sie dorobie, a
        dopiero potem będę bawił sie w miłośc..
        Fakt - pracuje duzo, robi 2 fakultet wiec i tak pewnie żadna by tego nie
        wytrzymała.
        Obraca sie w srodowisku, gdzie większośc kolegow jest albo zonata, albo
        związana z kimś na stałe.
        W któryms momencie zaczeli mu dokuczać, a on im na to zaczął odpowiadać jestem
        gejem i tak mu to weszlo w krew, że kazdemu kto sie pytał o sprawy damsko
        męskie udzielal takiej odpowiedzi - mi tez.
        I wiecie co ?? uwierzyłam i uswiadomiłam sobie , żemi to nie przeszkadza, że
        dalej go kocham, szanuje i dalej jest moim bratem..
        Gdy pierwszy raz usyszałam ten tekst od niego moja odpowiedź brzmiała : i tak
        cię młody lubimy..
        Właściwie to napisłam ten tekst od końca bo czasowo najpierw były teksty jestem
        gejem , a dopiero po jakis 2 latach komentarz brata na temat tych słow i
        przedstawienie poglądów na zycie.
        Kiedys wydawalo mi się że jestem tolerancyjna - teraz wiem na pewno.
    • krakus.mp Re: Tolerancja! 02.12.03, 21:50
      Witam ponownie.
      Po przeczytaniu wszystkich wpisów doszedłem do wniosku,że jednak będę kolegę
      traktował tak jak dawniej.Przecież w stosunku do mojej osoby zachowuje się
      poprawnie i nie ma powodu abym go ignorował lub unikał.
      To nie jego wina że kocha inaczej.
      Zastanawiałem się niedawno nad tym,co bym zrobił gdyby mój syn powiedział mi:
      tato jestem gejem!
      Musiałbym się z tym pogodzić.Z pewnością nie odtrąciłbym syna od siebie.
      Pozdrawiam.
      • reniatoja Re: Tolerancja! 03.12.03, 18:26
        Ja nie wiedzialam, czy jestem tolerancyjna w tym wzgledzie, czy nie, bo nie
        znalam zadnego geja, w kazdym razie nic o tym nie wiedzialam. Poznalam wielu
        gejow via chaty rozne, z trzema sie zaprzyjaznilam, z czego jeden byl moim
        najukochanszym przyjacielem przez dwa lata, niestetey nie moglismy kontynuowac
        naszej przyjazni. Chce tylko powiedziec, ze wisi mi to i powiewa, czy on jest
        gejem, a w zasadzie nie, w tym przypadku to dla mnie lepiej, bo nie musialam
        byc zazdrosna o zadna kobiete, a o mezczyzn jakos nie bylam zazdrosna wcale.
        Geje ktorych poznalam to wrazliwi kochani ludzie, ja nie wiem jak mozna
        zmienic stosunek do kogos poznajac prawde o jego orientacji, no nie rozumiem
        tego, bo mnie to w ogole nie przeszkadza. Raczej zycze mu szczescia i gdybym
        wiedziala, ze ma kogos kto go naprawde kocha, z kim jest szczesliwy, to sama
        bylabym szczsliwa. Niestety wiem, ze nikogo takiego w jego zyciu nie ma i to
        mnie zasmuca, bo czlowiek wart jest tego, by byc szczesliwym. Dla mnie ludzie,
        ktorzy pogardzaja gejami sa sami godni pogardy, chociaz wystrzegam sie
        pogardzania kimkolwiek.


        Druga sprawa jest to, ze pisanie "jestem osoba tolerancyjna, wiem to na 100%,
        bo mojego brata tgeja zaakceptowalam" - to jest baaaardzo na wyrost.
        Tolerancja nie jest tylko akceptacja dla homoseksualistow. Tolerancyjnym byc
        nie jest tak latwo. O ile np geje mi nie przeszkadzaja, wrecz bardzo ich
        lubie, jakos tak mnie przyciagaja jak magnes, (choc mialam szczescie poznac
        tylko takich wrazliwszych typow, nie dyskotekowcow wyznajacych zasade lepiej
        dmuchnac raz niz wcale) o tyle nie chcialabym np zyc w bliskim sasiedztwie z
        Albanczykami czy Kurdami. No nie chcialabym i nie jestem tu tolerancyjna, boje
        sie tych ludzi, choc nic zlego mi osobiscie nie zrobili, ale sie ich boje i
        zabralam swoje dziecko ze szkoly i przenioslam do prywatnej m.in. wlasnie
        dlatego, ze pol Albanii sie zgromadzilo w owej panstwowej szkole, a te dzieci
        albanskie to male sukinkoty sa, choc oczywiscie nie wsyzstkie. Ale nie
        powiedzialaym o sobie, ze jestem tolerancyjna tak do konca. Jestem w pewnym
        stopniu rasistka, niestety nie moglabym pojsc np do lozka z czarnoskorym
        czlowiekiem, choc oczywiscie nie mowie, ze sa to gorsi ludzie. Ale nie
        moglabym. Nie moglabym tez np sluchac albanskiego jezyka przez 24 /dobe, bo w
        koncu dostalabym jakichs torsji czy czegos. No to jestem tolerancyjna? Mysle,
        ze w granicach rozsadku, ale bez przesady.
        • capa_negra reniu - nie odwracaj kota ogonem 05.12.03, 11:59
          tradycyjnie zresztą
          Tu w tym wątku rozmawiamy o tolerancji wobec mniejszości seksualnych i wiem na
          pewno,ze jestem tolerancyjna.
          Jesli byśmy rozmawiali o tolerancji w szerszym słowa znaczeniu wtedy bym sie
          wypowiadała co i kogo i w jakim stopniu toleruje.
          Jedno moge moja tolerancja w stosunku do takich wydumach wypowiedzi jakie nam
          czasami serwujesz jest w dolnych granicach stanów niskich.
          • reniatoja Re: reniu - nie odwracaj kota ogonem 05.12.03, 12:36
            capa_negra napisała:

            > Tu w tym wątku rozmawiamy o tolerancji wobec mniejszości seksualnych i wiem
            na
            > pewno,ze jestem tolerancyjna.

            Spoko, jesli rozwazamy tylko tolerancje wobec mniejszosci, to zwracam Honor
            Capo Negro. Dla mnie tolerancja to pojecie bardzo szerokie i tak naparwde
            trudne, wiec dlatego napisalam to co napislam. Nie sadzilam, ze nalezy
            ograniczyc swoje rozwazanie jedynie do mniejszosci seks, choc faktycznie o
            niczym wiecej nie pisal zalozyciel watku, wiec moja wina, sorry jesli Cie
            urazilam.


            > Jesli byśmy rozmawiali o tolerancji w szerszym słowa znaczeniu wtedy bym sie
            > wypowiadała co i kogo i w jakim stopniu toleruje. Ponownie przepraszam, ze
            nie zrozumialam tematu i wypowiedzialam sie nie tak jak nalezalo.

            i PEREŁKA:


            ************ Jedno moge moja tolerancja w stosunku do takich wydumach
            wypowiedzi jakie nam
            czasami serwujesz jest w dolnych granicach stanów niskich.****************
            (by CAPA N)


            Pozostaje w niemym podziwie dla lotnosci z jaka poslugujesz sie jezykiem
            poslkim. Wezme normalnie i wydrukuje sobie to zdanie i powiesze nad biurkiem.
            Bardzo mi sie podoba jest swietne stylistycznie. :)))
            • capa_negra Re: reniu - nie odwracaj kota ogonem 05.12.03, 13:52
              Nie, nie uraziłaś mnie jedynie zmanipulowałaś moja wypowiedź, która w 100 %
              dotyczyła tolerancji dla mniejszości seksualnych bo o taką tolerancję pytał
              autor wątku.

              Ale dla ciebie jak widzę nie tyle była ważna treść mojego postu, co moja
              pomyłka a raczej "przeskok" w wypowiedzi
              Jeśli chodzi o perełkę językowa to cóż zamiast "jedno mogę" winno być "jedno
              co mogę powiedzieć to"
              I dalej jedno co mogę powiedzieć w tym temacie to że nie każdy ma komfort i
              czas na spokojne, a co za tym idzie bez omyłkowe pisanie wiec i takie kwiatki
              mogą sie zdarzyć.
              Zdaje się jednak, ze treść zdania była dla ciebie zrozumiała??
              Pocieszający jest jednak fakt, że mamy tak doskonałych polonistów w naszym
              gronie.

              Zdecydowanie popieram pomysł oprawienia i powieszenia nad biurkiem, mogę nawet
              ramkę podesłać.
              Listę ewentualnych błędów językowych wyślij mi na Berdyczów.
              I to tyle w tym temacie.
              • reniatoja Re: reniu - nie odwracaj kota ogonem 05.12.03, 16:38
                capa_negra napisała:

                > Nie, nie uraziłaś mnie jedynie zmanipulowałaś moja wypowiedź, która w 100 %
                > dotyczyła tolerancji dla mniejszości seksualnych bo o taką tolerancję pytał
                > autor wątku.


                Capo Negro szanowna, w jaki sposob ja zmanipulowalam Twoja wypowiedz? Dla mnie
                stwierdzenie, ze "jestem tolerancyjna - przetestowalam", jest troche smieszne,
                troche zarozumialczo brzmi. Fakt, ze jesli dotyczy tylko jednego aspektu zycia
                to jak najbardziej moze byc prawdziwe, jednak wierz mi lub nie, nie chodzilo
                mi o zadne manipulowanie, bez przesady, po prostu wzielam ten temat nieco
                szerzej, do pomylki sie przyznaje, przprosilam Cie juz za nieporozumienie. Nie
                szykaj dziury w calym.


                >
                > Ale dla ciebie jak widzę nie tyle była ważna treść mojego postu, co moja
                > pomyłka a raczej "przeskok" w wypowiedzi

                Naprawde nie wiem o czym mowisz, o jaki przeskok ci chodzi, choc pewnie nie
                uwierzysz mi, tylko powesz, ze w ten sposob probuje wykrecic kota ogonem.


                > Jeśli chodzi o perełkę językowa to cóż zamiast "jedno mogę" winno
                być "jedno


                Jesli chodzi o perelke, to nie mialam na mysli zadnego bledu jezykowego, ktory
                ewentualnie sie do niej zakradl, choc wcale nie zauwazylam, tylko o taka dosc
                wymyslna konstrukcje na temat tych dolnych stref stanow niskich, czy jakos
                tak. Spodobalo mi sie jako kompozycja slowna, choc zdaje sobie sparawe, ze
                tresc tego zdania w zalozeniu ma byc dla mnie dla mnie obrazliwa. Nie szkodzi.
                Masz do mnie jakis (z pewnoscia uzasadniony) zal i wstret, przykro mi, moge
                jedynie zaproponowac Ci wygaszenie mojego nicka, ew. mozesz skorzystac ze
                swoich praw admina na tym forum, nie wniose zadnego zazalenia jesli
                przeczytam, ze zbanowano mnie tutaj. Jest tyle fajnych miejsc w sieci, gdzie
                nie musimy wchodzic sobie w droge, ze na pewno przezyje jakos taki afront.

                Pozdrawiam szczerze, R.
      • reniatoja Re: Tolerancja! 03.12.03, 18:26
        sloggi napisał:

        > Jestem gejem - zatem od tego postu mozesz zacząć już na 100% traktować mnie
        > inaczej.


        Sloggi, ja odkad wiem, ze jestes gejem, faktycznie traktuje Cie na 100%
        inaczej :)
        • sloggi Re: Tolerancja! 03.12.03, 21:43
          reniatoja napisała:

          > sloggi napisał:
          >
          > Jestem gejem - zatem od tego postu mozesz zacząć już na 100% traktować mnie
          > > inaczej.
          >
          >
          > Sloggi, ja odkad wiem, ze jestes gejem, faktycznie traktuje Cie na 100%
          > inaczej :)
          >

          Chyba Cię pokąsam.
          :)))))))))))))))
      • krakus.mp Re: Tolerancja! 03.12.03, 20:41
        sloggi napisał:

        > Jestem gejem - zatem od tego postu mozesz zacząć już na 100% traktować mnie
        > inaczej.

        Witam sloggi.
        Co innego gdy poznaje się osobę,która od momentu poznania przyznaje się do
        swojej odmienności, a co innego gdy ta osoba się z tym kryje przez parę lat.
        Wtedy,gdy to odkrywasz,czujesz się nieswojo.
        Nie mam zamiaru traktować Cię inaczej.Twoja odmienność mi nie przeszkadza (do
        czasu,gdy nie zaczniesz mnie podrywać!hehehe).
        Pozdrawiam.
        PS.
        Szanuję ludzi odważnych,potrafiących się przyznać do swoich upodobań.
        • reniatoja Re: Tolerancja! 03.12.03, 22:21
          krakus.mp napisał:

          > Co innego gdy poznaje się osobę,która od momentu poznania przyznaje się do
          > swojej odmienności,

          Ale Krakus, powiedz mi, dlaczego ktokolwiek mialby sie PRZYZNAWAC do swojej
          odmiennosci. Co Cie to obchodzi, czy on jest gejem czy nie? CZy ty poznajac
          kogos mowisz mu na dzien dobry czesc jestem heterykiem, zeby to bylo jasne?
          Nie mowisz , jak przypuszczam, dlatego tez nie widze powodu zadnego, dla
          ktorego ktokolwiek mialby PRZYZNAWAC Ci sie , ze jest homo, To jego sprawa,
          jesli wyjdzie w praniu to wyjdzie, jak nie, to nie, wytlumacz mi, dlaczego
          uwazasz, ze ktokolwiek ma sie okreslac pod tym wzgledem na poczatku
          znajomosci.



          >a co innego gdy ta osoba się z tym kryje przez parę lat.



          Moze po prsotu nie bylo okazji/potrzeby/kontekstu, zeby o tym mowic. Moze tez
          nie chcial przekracczac w elacjach z Toba akurat tej granicy swojej
          prywatnosci, bo moze nie budzisz na tyle zaufania, zeby zwiarzac Ci sie z
          takich rzeczy? A moze, jsli faktycznie to ukrywal, to trzeba sie zastanowic
          dlaczego to robil? Moze toproblem jest nie w nim, tylko w ludziach, ktorych
          zwyczajnie sie obawia? Znam przypadki, ze ludzie po PRZYZNANIU Sie (kurde, co
          za nietrafiony czasownik) tracili prace, stawali sie obiektem drwin i szykan.
          Po co mu takie przyjemnosci, skoro ta wiedza o nim do niczego nie byla
          potrzebna w relacjach z olegami z pracy?


          > Wtedy,gdy to odkrywasz,czujesz się nieswojo.

          Gdy odkrywasz, ze ktos nie ma dloni (moja kolezanka, tak wlasnie ma, ale tak
          sprytnie chowa zawsze reke pod torebka, w kieszeni, czy gdzies jeszcze, ze
          przez kilka miesiecy nie zorientowalam sie) to tez czujesz sie nieswojo. Czy
          mam miec o to do niej zal, ze od razu mi nie powiedziala sluchaj, ja uodzilam
          sie bez dloni, zeby to bylo jasne? Problem z czuciem sie nieswojo jest w nas,
          a nie w samych zainteresowanych. Przyklad z dlonia jest tylko symboliczny.
          Kazdy ma prawo byc soba, miec takie czy inne fekty i defekty, orientacje i
          zamilowania. Nikt nie ma obowiazku odkrywac wszystkich kart prze Toba, zebys y
          nie czul sie nieswojo. Dopoki rzecz jasna, nie dotyka Cie ta odmiennosc
          osobiscie.


          > Szanuję ludzi odważnych,potrafiących się przyznać do swoich upodobań.

          Pewnie wiecej gejow wyszloby z ukrycia, gdyby spoleczenstwo mialo inne
          nastawienie do ich, jak to mowisz, uopdoban.
          • krakus.mp Re: Tolerancja! 03.12.03, 22:31
            reniatoja napisała:

            > krakus.mp napisał:
            >
            > > Co innego gdy poznaje się osobę,która od momentu poznania przyznaje się do
            >
            > > swojej odmienności,
            >
            > Ale Krakus, powiedz mi, dlaczego ktokolwiek mialby sie PRZYZNAWAC do swojej
            > odmiennosci. Co Cie to obchodzi, czy on jest gejem czy nie? CZy ty poznajac
            > kogos mowisz mu na dzien dobry czesc jestem heterykiem, zeby to bylo jasne?
            > Nie mowisz , jak przypuszczam, dlatego tez nie widze powodu zadnego, dla
            > ktorego ktokolwiek mialby PRZYZNAWAC Ci sie , ze jest homo, To jego sprawa,
            > jesli wyjdzie w praniu to wyjdzie, jak nie, to nie, wytlumacz mi, dlaczego
            > uwazasz, ze ktokolwiek ma sie okreslac pod tym wzgledem na poczatku
            > znajomosci.
            >

            >
            >
            > >a co innego gdy ta osoba się z tym kryje przez parę lat.
            >
            >
            >
            > Moze po prsotu nie bylo okazji/potrzeby/kontekstu, zeby o tym mowic. Moze tez
            > nie chcial przekracczac w elacjach z Toba akurat tej granicy swojej
            > prywatnosci, bo moze nie budzisz na tyle zaufania, zeby zwiarzac Ci sie z
            > takich rzeczy? A moze, jsli faktycznie to ukrywal, to trzeba sie zastanowic
            > dlaczego to robil? Moze toproblem jest nie w nim, tylko w ludziach, ktorych
            > zwyczajnie sie obawia? Znam przypadki, ze ludzie po PRZYZNANIU Sie (kurde, co
            > za nietrafiony czasownik) tracili prace, stawali sie obiektem drwin i szykan.
            > Po co mu takie przyjemnosci, skoro ta wiedza o nim do niczego nie byla
            > potrzebna w relacjach z olegami z pracy?
            >
            >
            > > Wtedy,gdy to odkrywasz,czujesz się nieswojo.
            >
            > Gdy odkrywasz, ze ktos nie ma dloni (moja kolezanka, tak wlasnie ma, ale tak
            > sprytnie chowa zawsze reke pod torebka, w kieszeni, czy gdzies jeszcze, ze
            > przez kilka miesiecy nie zorientowalam sie) to tez czujesz sie nieswojo. Czy
            > mam miec o to do niej zal, ze od razu mi nie powiedziala sluchaj, ja uodzilam
            > sie bez dloni, zeby to bylo jasne? Problem z czuciem sie nieswojo jest w nas,
            > a nie w samych zainteresowanych. Przyklad z dlonia jest tylko symboliczny.
            > Kazdy ma prawo byc soba, miec takie czy inne fekty i defekty, orientacje i
            > zamilowania. Nikt nie ma obowiazku odkrywac wszystkich kart prze Toba, zebys
            y
            > nie czul sie nieswojo. Dopoki rzecz jasna, nie dotyka Cie ta odmiennosc
            > osobiscie.
            >
            >
            > > Szanuję ludzi odważnych,potrafiących się przyznać do swoich upodobań.
            >
            > Pewnie wiecej gejow wyszloby z ukrycia, gdyby spoleczenstwo mialo inne
            > nastawienie do ich, jak to mowisz, uopdoban.
            >
            >
            Cześć.
            To co napisałaś,to prawda.
            Lecz w życiu są różne sytuacje.Tak jak różni są ludzie.
            Pozdrawiam.
            • reniatoja Re: Tolerancja! 03.12.03, 22:42
              krakus.mp napisał:

              > Cześć.

              No czesc.


              > To co napisałaś,to prawda.

              Mam nadzieje :)


              > Lecz w życiu są różne sytuacje.Tak jak różni są ludzie.

              Owszem. Jestem jednak zapalona obronczynia praw gejow do bycia gejami bez
              zadnych konsekwencji spolecznych. Batalie cale toczylam swego czasu na ten
              temat wsrod moich znajomych, z mezem na czele. Taki czlowiek jestem od prawie
              trzech lat i tego bede sie trzymac. Dlatego tak sie produkuje mocno w tym
              watku. Zycze Ci, zebys przekroczyl te bariere, ktora sie pojawila po poznaniu
              faktu o homoseksualzmie kolegi (o ile to nie plotka), jak staniesz ponad
              takimi uprzedzeniami to dopiero poczujesz ze jestes prawdziwym przyjacielem.
              Tak szczerze mowiac to geje maja gorzej od heterykow pod kazdym wzgledem, a
              spragnieni sa odrobiny serca i akceptacji znacznie bardziej niz przecietny
              heteryk. Z wielu wzgledow to wynika. Co Ci szkodzi kochac geja jak siebie
              samego?


              > Pozdrawiam.

              Ja tez :)
              >
        • sloggi Re: Tolerancja! 04.12.03, 15:00
          krakus.mp napisał:

          > sloggi napisał:
          >
          > > Jestem gejem - zatem od tego postu mozesz zacząć już na 100% traktować mni
          > e
          > > inaczej.
          >
          > Witam sloggi.
          > Co innego gdy poznaje się osobę,która od momentu poznania przyznaje się do
          > swojej odmienności, a co innego gdy ta osoba się z tym kryje przez parę lat.
          > Wtedy,gdy to odkrywasz,czujesz się nieswojo.
          > Nie mam zamiaru traktować Cię inaczej.Twoja odmienność mi nie przeszkadza (do
          > czasu,gdy nie zaczniesz mnie podrywać!hehehe).
          > Pozdrawiam.
          > PS.
          > Szanuję ludzi odważnych,potrafiących się przyznać do swoich upodobań.

          Czyli zawsze mogę sobie posnuć platoniczną miłość?
          • krakus.mp Re: Tolerancja! 04.12.03, 21:33
            sloggi napisał:
            >
            > > sloggi napisał:

            >
            > Czyli zawsze mogę sobie posnuć platoniczną miłość?

            Witam sloggi.
            Jak by to powiedzieć? Wolałbym aby to kobieta snuła tą miłość.
            • sloggi Re: Tolerancja! 05.12.03, 10:05
              krakus.mp napisał:

              > sloggi napisał:
              > >
              > > > sloggi napisał:
              >
              > >
              > > Czyli zawsze mogę sobie posnuć platoniczną miłość?
              >
              > Witam sloggi.
              > Jak by to powiedzieć? Wolałbym aby to kobieta snuła tą miłość.
              Jakby co odsprzedam jakiejś z zyskiem.
    • undercover_brother Re: Tolerancja! 03.12.03, 19:50
      Coz - swiat popada z jednej skrajnosci w druga. Myli sie pojecie tolerancji z akceptacja. Tolerujesz goscia, bo nie chcesz go zmieniac (i to chyba dobrze, bo na pewno sie nie da). Ale dlaczego wymusza sie obecnie na ludziach koniecznosc akceptacji takich zjawisk? Nie jestes w stanie tego zaakceptowac to Twoja sprawa, tak jak jego sprawa jest orientacja. W moim pojeciu to nie jest normalny stan rzeczy. Wiec skoro ludzie 'tolerancyjni' akceptuja takie zwiazki to niech zaakceptuja takze moje do nich podejscie... albo przynajmniej je toleruja i nie probuja mnie nawracac. Proste.
    • krakus.mp Kolega już nie pracuje! 04.12.03, 21:26
      Witam.
      Znalazł sobie lepiej płatną pracę.
      Chcę od razu nadmienić,że nie z powodu jakichkolwiek docinek z mojej strony.
      Szkoda,bo był fajnym gościem i sympatycznie mi się z nim pracowało.
      Pozdrawiam.
    • koaa Re: Tolerancja! 05.12.03, 11:48
      Myślę że są tylko dwie możliwości albo wykonujemy jakiś zewnętrzny program
      dążąc do doskonałości(np. religia, normy moralne) – kiedy go łamiemy odczuwamy
      dyskomfort-dlatego to jest program bardzo nie stabilny(dawniej biczowanie-
      które miało nawrócic na właściwą droge) albo dążąc do celu (poznanie)
      wykonujemy program wewnętrzny (jest on bardzo stabilny bo skoro my nim
      jesteśmy to nie możemy zrobić nic przeciwko niemu-czyli nigdy nie mamy
      dyskomfortu i wewnętrznych pretensji )
      Może nie za bardzo na temat ale post który napisałem wcześniej (o sekcie
      która chciała pobrać komórki z całunu Turyńskiego- wywołałby pewnie za duże
      emocje)
      • raszefka Re: Tolerancja! 06.12.03, 12:25
        A czy Twoje możliwości nie wyglądają tak - albo wykonujemy jakis zewnętrzny
        program dostosowując się do ludzi, z którymi żyjemy, albo jesteśmy sami swoim
        programem i żyjemy sami dla siebie?
        A może źle Cię zrozumiałam

        I rzeczywiście nie na temat :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka