sloggi
10.12.03, 00:39
Nocą w salonie wszystkie światła są pogaszone, tylko nieśmiało za palmą mały
kinkiet się świeci. Z kominka cienie płomyków na błyszcząym parkiecie tańczą
przy nieznanej nikomu melodii. Fikus lekko się buja, kołysany powiemem
powietrza, stół z koronkową serwetą, cień lampy na suficie - to wszystko to
ciche i tajemnicze nocne Salonu jest życie. Czas wstać z fotela, zdjąć z nóg
ciepłą narzutę, rozprostować zdrętwiałe mięśnie i szurając kapciami czas udać
się do sypialni, gdzie łoże z baldachimem już czeka posłane.
Dobranoc moi mili, Panie i Panowie - dobranoc, bo spać już jest czas.