Dodaj do ulubionych

emigracja wg. Sadowskiego

28.04.15, 18:43
www.wprost.pl/ar/504481/Polacy-nie-emigruja-za-pieniedzmi-Oni-uciekaja-od-zlych-rzadzacych/
Obserwuj wątek
    • sak.ral Re: emigracja wg. Sadowskiego 28.04.15, 18:55
      zapewne tekst jest bardzo pasjonujący
      a jakie jest zadanie Kolegi na temat ?
      • 26maj Re: emigracja wg. Sadowskiego 28.04.15, 20:59
        moim zdaniem wyjeżdżają żeby nie brać udziału w wyborach a przy okazji jeszcze nieźle zarobią i więcej niż w kraju
        • czuk1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 28.04.15, 23:14
          A może szukają ... po prostu... lepszego życia - teraz i później ? smile
          • sorel.lina Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 01:01
            Pewnie tego właśnie szukają, ale czy znajdują? Różnie bywa...

            P.S. Witaj, Czuku! Miło Cię tu widzieć smile
            • czuk1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 08:56
              Dziękuję.
              Miałem pytać.... czy mogę wpaść na miłe(jak widzę) podwórko.
              Kiedy Sorel mile mnie widzi, nie szukam, jestem , będę wpadał.
              • sak.ral Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 11:28


                witaj Czuk, dobrze że jesteś

                Mirek
                • czuk1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 12:41
                  Dzięki.
                  • czuk1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 14:10
                    Muszę zmienić się. .... czytałem o zwyczajach na forum
                    Pisać krótko, nie kopiować treści. Co najwyżej linki.

                    pozdrawiam znajomych mariusz czuk
                    • 1zorro-bis Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 14:15
                      eeeee......tak znowu nie jest! Zobacz ile WU pisze.
                      A ja i kopiuje. Czasem.big_grin
                      Ale Ty to masz zdrowie....
                      "Dyskusja" z Czarkiem to......cuuuuusik piyknego!big_grinbig_grinbig_grin
                      czuk1 napisał:

                      > Muszę zmienić się. .... czytałem o zwyczajach na forum
                      > Pisać krótko, nie kopiować treści. Co najwyżej linki.
                      >
                      > pozdrawiam znajomych mariusz czuk
                      • czuk1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 14:27
                        Co wolno wojewodzie/blogerowi ....to nie mnie...
                        mariusz
                        • 1zorro-bis Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 15:28
                          eeeeeeeeeeeeee........tam!big_grin
                          czuk1 napisał:

                          > Co wolno wojewodzie/blogerowi ....to nie mnie...
                          > mariusz
                          • hardy1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 23:13
                            Witaj, Czuku.

                            W pierwszej chwili przeczytałem nick jako "Czaka", znaczy wódz narodu Zulusów, wsławiony walkami z Anglikami big_grin W drugiej chwili uśmiechnąłem się... w trzeciej przeczytałem prawidłowo "Czuk" smile
                        • ulisses-achaj Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 15:33
                          Witaj, Czuku smile Jesteś mile widziany.. smile
                        • 1agfa Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 23:58
                          Dobry wieczór, Czuku smile Twój nick to przyjemne czytelnicze (z lat szczenięcych) skojarzenie.
                          Jeśli chodzi o krótkie wpisy...widać jeszcze moich (rzadkich bo rzadkich, ale jakie to tasiemce! tongue_out), nie czytałeś.
                          Miło Cie widzieć, witaj na Podwórku.

                          czuk1 napisał:

                          > Co wolno wojewodzie/blogerowi ....to nie mnie...
                          > mariusz
                    • sorel.lina Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 16:01
                      czuk1 napisał:

                      > Muszę zmienić się. .... czytałem o zwyczajach na forum
                      > Pisać krótko, nie kopiować treści. Co najwyżej linki.

                      Czuku miły! Możesz pisać posty krótkie, bardzo krótkie, długie, bardzo długie - jakie chcesz. Nie nakładamy nautom limitów. smile Ciekawe treści i linki też możesz kopiować. Staramy się jedynie unikać kopiowania postów z innych forów, ale i to się nam zdarza. wink

                      A propos emigracji. Piszesz, że masz wśród niej rodzinę. Ja również. Moja córka mieszka na stałe w UK. Nie z przyczyn ekonomicznych ani politycznych - wyjechała za "głosem serca", tzn. męża, Anglika. Ich domem jest teraz i Zjednoczone Królestwo i Polska. Tak oboje mówią...

                      Pozdrawiam ciepło, Czuku!
                      • 1zorro-bis Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 16:47
                        ....."Ciekawe treści i linki też możesz kopiować. Staramy się jedynie unikać kopiowania postów z innych forów, ale i to się nam zdarza....."

                        Chyba sie zaczne w piersi bic......big_grinbig_grinbig_grin
                      • czuk1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 18:24
                        Moi są w Anglii (Volverhamton). Para - świetna pielęgniarka i mechanik złota rączka. Synowie kończą studia - pracują. Kupili nowy dom. Po co mają wracać. Nie zrywają z Polską.
                        Nie musieli wyjeżdżać.
                        • 1agfa Re: emigracja wg. Sadowskiego 30.04.15, 00:40
                          Widzę, że każdy ma kogoś w świecie, również z dawnej emigracji. W kilku krajach. Moi nie chcą, chociaż bez wątpienia mogliby bez ryzyka. Sami i to ciężko pracowali na ułożenie sobie spraw zawodowych, poczynając od intensywnego edukowania (nie wybierając kierunków na widzimisię, bez perspektyw), lecz jednak zgodnego z zainteresowaniami.
                          Pewna pomoc domu to oczywiste, ale reszta, to żeby się chciało chcieć. Im się chciało.
                          Ja, my...moglibyśmy w każdej chwili...ale jednak nie przesadza się starych drzew w grunt wprawdzie znajomy ale jednak obcy, niech drzewa stoją, niech umierając stoją...!

                          czuk1 napisał:

                          > Moi są w Anglii (Volverhamton). Para - świetna pielęgniarka i mechanik złota rą
                          > czka. Synowie kończą studia - pracują. Kupili nowy dom. Po co mają wracać. Nie
                          > zrywają z Polską.
                          > Nie musieli wyjeżdżać.
            • czuk1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 08:59
              Różnie bywa. Ci co znajdują warunki (jak moja rodzina) których by nie mieli .... zostają.
              • 1zorro-bis Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 09:12
                czesc Czuk1!big_grin
                Podziwialem Cie za Twoja cierpliwosc i zastanawialem sie jak dlugo te "konwersacje" na pewnym forum wytrzymasz....big_grinbig_grinbig_grin
                • czuk1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 09:24
                  Nie wiedzialem, że jestem obserwowany, że sieć to taka "globalna wioska".
                  Mam mentalność Karguli i Pawlaków .... i starczą upierdliwość,
                  - kiedy ktoś mnie zaczepia .... pieniaczę się,
                  - wcinam się niepotrzebnie w rozmowy towarzystwa wzajemnej adoracji,
                  - wyrażam swoje kontrowersyjne poglądy.... odbierane jako pouczenia.
                  Mam jednak kilka miejsc przychylnych i przyjaznych .... gdzie przysiadam,
                  więcej czytam , niż piszę.
                  Bywa, że towarzystwo wzajemnej adoracji mnie toleruje , wtedy odchodzę.
                  Zorro . Dziękuję Ci za dobre słowa .
                  • czuk1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 09:26
                    Oczywiście, że odchodzę wtedy , kiedy towarzystwo wzajemnej adoracji mnie nie toleruje.
                    • 1zorro-bis Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 10:46
                      Czuk, tutaj Towarzystwo jest O.K. Zreszta sam zobaczysz.smirk
                      Tam jest "klub narzekaczy" na wszystlo co zwiazane jest z Polska i EU.
                      PISiory i fani Radyja Maryja tak maja.....big_grinbig_grinbig_grin
                      • 26maj Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 17:32
                        Praca w Polsce jest dla wykształconych tylko po znajomości
                        • wscieklyuklad Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 18:06
                          To na szczęście już tylko kategoria mitu.
                          Wrocław wchłania ich jak gąbka i za więcej niż przyzwoitą kaskę.
                        • 1zorro-bis Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 18:47
                          bzdura.smirk
                          26maj napisał:

                          > Praca w Polsce jest dla wykształconych tylko po znajomości
                          • hardy1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 23:11
                            26Maju - nikt mi nie załatwiał pracy. Sam ją "załatwiałem", w międzyczasie się dokształcałem, kosztem rodziny (czas i pieniądze). Wszystko, do czego doszedłem, to moje osobiste osiągnięcia, również pozazawodowe.

                            Podobnie moja córka. Sama wszystko wypracowała i wykształciła się, osiągnęła własnym wysiłkiem. Tylko w czasie kształcenia pomagaliśmy finansowo tyle, ile mogliśmy... a możliwości były niewielkie.
                            Tak że... jest pewnie załatwianie pracy po znajomości, jest i bez znajomości. Jak wszędzie na świecie.
                            • 26maj Re: emigracja wg. Sadowskiego 29.04.15, 23:33
                              hardy1 29.04.15, 23:11
                              26Maju - nikt mi nie załatwiał pracy. Sam ją "załatwiałem", w międzyczasie się dokształcałem, kosztem rodziny (czas i pieniądze). Wszystko, do czego doszedłem, to moje osobiste osiągnięcia, również pozazawodowe.

                              należy pogratulować wytrwałości i nie mówie tego złośliwie, ale emigracja rośnie
                              • 1agfa Re: emigracja wg. Sadowskiego 30.04.15, 00:22
                                Cześć Maju. Nie wiązałbym emigracyjnych wyjazdów wyłącznie z większymi dochodami, chociaż bez wątpienia ma to niebagatelne znaczenie. Są jeszcze inne aspekty: łączenie rodzin, wyjazdy edukacyjne, na pewno także ryzykanckie poszukiwanie szans, okazji, które nie zawsze się trafią, i zmuszą do powrotu.
                                Są również tacy, którzy się duszą w atmosferze powstałej od jakiegoś czasu w Polsce. Atmosferze salonu Dulskiej, opisywanej nie tylko przez Gabrielę Zapolską, ale także przez Boya; oni też chcą wyjechać.

                                Co do pracy...zwykle trzeba ją sobie było "wydeptać", a że znajomy znajomego powiedział kolejnemu znajomemu, że słyszał o zapotrzebowaniu...toż tak było jest i będzie.
                                Z kolei do wielu prac nie sposób znaleźć chętnych.
                                "Bo nie ma pracy dla ludzi o moich kwalifikacjach" (Ferdynand Kiepski wink)

                                > należy pogratulować wytrwałości i nie mówie tego złośliwie, ale emigracja rośni
                                > e


                                Też mi się nie podoba, że rośnie.
                                • poe-poi Re: emigracja wg. Sadowskiego 30.04.15, 09:26
                                  1agfa napisał:

                                  > Są również tacy, którzy się duszą w atmosferze powstałej od jakiegoś czasu w Po
                                  > lsce. Atmosferze salonu Dulskiej, opisywanej nie tylko przez Gabrielę Zapolską,
                                  > ale także przez Boya; oni też chcą wyjechać.

                                  Witaj Agfa!
                                  Pisaliśmy o tym już dawno, ale rozrost polskiej kołtunerii, to tylko jeden z czynników, tak samo jak względy materialne i naturalna migracja.
                                  Wg mnie, głównym powodem jest polityka wspomagająca wzrost emigracji, poprzez wzmacnianie w/w czynników, bo jest ona podporządkowana śmierdzącej geopolityce i realizuje obcą rację stanu.
                                  Sam włóczyłem się po świecie i pół rodziny mam na emigracji - nie chcą wracać: ani ze Stanów, ani z Holandii, ani z Norwegii. Osobnym rozdziałem jest córka, ale to przypadek podobny do mojego epizodu azerskiego smile Właśnie dziś "Madziary" przyjeżdżają - 5 godz. samochodem pozwala na częste odwiedziny. I patrzę na ten problem naszej emigracji poprzez pryzmat Węgier - zawsze miały znikomy przyrost naturalny, więc dbają o rodziny, a stara emigracja zjeżdża do kraju - u nas jest na odwrót.
                                  Reasumując: komu potrzebny jest Lebensraum i dla kogo? Kto i w jakim celu u nas zepchnął kato-lewicę do podziemia w KK, wspierając faszystowski nurt Kościoła?
                                  Dla mnie odpowiedzi są oczywiste, ale mogę mieć uprzedzenia historyczne.
                                  Pozdrawiam smile
                                  • 1agfa Re: emigracja wg. Sadowskiego 02.05.15, 02:03
                                    Cześć Poe. Ciekawe, jak "madziarskie" odwiedziny; jestem pewien że świetnie smile
                                    Masz jak ja: wszędzie poutykani, ale to dawna emigracja. Wszystkim na tyle dobrze i to na trwałe się ułożyło, tak że wrośli w tamte kraje, w Europie i za Wielka Wodą i w Australii...
                                    Co dziwne, najmłodsi są bardziej zainteresowani ojczyzną dziadków, uczą się języka i mają śmiałe zamiary podróżne smile
                                    Chociaż odległości o wiele większe, niż pokonują Twoi Madziarowie.

                                    > Pisaliśmy o tym już dawno, ale rozrost polskiej kołtunerii, to tylko jeden z cz
                                    > ynników, tak samo jak względy materialne i naturalna migracja.
                                    > Wg mnie, głównym powodem jest polityka wspomagająca wzrost emigracji, poprzez w
                                    > zmacnianie w/w czynników, bo jest ona podporządkowana śmierdzącej geopolityce
                                    > i realizuje obcą rację stanu.


                                    Może ja przeceniam wpływ polskiej kołtunerii jak słusznie to zjawisko nazwałeś, ale to właśnie ona niesie durnoty uprzykrzające życie ludziom w każdej dziedzinie, ona niweczy zamysły prowadzenia edukacji zgodnie z potrzebami, ona stwarza progi nie do przestąpienia i wyrzuca ludzi z kraju.

                                    Mówisz że to celowe...Byłbyś ostatnim, kogo podejrzewałbym o spiskową teorię dziejów, chyba czegoś nie wiem, zatem proszę o szersze wyłożenie problemu.

                                    > Reasumując: komu potrzebny jest Lebensraum i dla kogo? Kto i w jakim celu u nas
                                    > zepchnął kato-lewicę do podziemia w KK, wspierając faszystowski nurt Kościoła?


                                    Lewicą i to bolszewicką jest teraz PiS, tyle że z krzyżykiem. Kiedy patrzę (zwłaszcza słucham) na P. Ogórek wątpię czy SLD lub jej jakiś odpowiednik w ogóle przetrwa. Palikot zawiódł nadzieje hycając od Sasa do Lasa - a miał sporą szansę (taka liczna gromada posłów w Sejmie!!) na zabudowanie rozsądnej lewej strony sceny politycznej. Upatrywałem centrolewicę, widzę hałaśliwy i coraz bardziej brunatniejący tłum, przeciwieństwo rozumnego społeczeństwa.

                                    > Dla mnie odpowiedzi są oczywiste, ale mogę mieć uprzedzenia historyczne.

                                    Czyli widzę to co Ty, lecz proszę o rozwinięcie wniosku, o ile znajdziesz czas, nie bacząc na uprzedzenia smile
                                    Przy czym chciałbym jeszcze zdążyć poznać tajemnicę muchomora sromotnikowego, który udaje poczciwą jadalną kanię. Skąd zarodniki owego muchomora zawędrowały.

                                    Pozdrawiam.

                                    PS. Miałeś 100% racji w sprawie celu przeprowadzenia tzw. afery gruntowej, to było oczywiste.
                                    Lecz później była to prawdziwa a nie tak zwana wina Tuska, że osobników w nią zamieszanych natychmiast nie odsunął, nie rozliczył i nie poddał badaniom prokuratury i sądów, a długo ich hodował w ciepełku. Niejeden poważny błąd personalny, który się zemścił nie tyle na premierze Tusku (o co mniejsza), ale na zdrowym funkcjonowaniu jednego z instrumentów państwa, dziedziny prawa - a to już jest ważne.
                              • hardy1 Re: emigracja wg. Sadowskiego 30.04.15, 07:59
                                26Maju - też z niepokojem patrzę na rosnącą emigrację z Polski. Zmniejszenie tej fali (zatrzymanie jej jest nierealne, zawsze będzie i jest we wszystkich krajach o otwartych granicach) jest zadaniem do odrabiania dla polityków.

                                Ale to, co napisałeś, cytuję: "Praca w Polsce jest dla wykształconych tylko po znajomości", jest zwykłym stereotypem, fałszywym. I do tego się odniosłem.
                            • ulisses-achaj Re: emigracja wg. Sadowskiego 30.04.15, 01:04
                              Praca "po znajomości"? Ale jaka? smile Bo jeśli wymaga talentu i rzeczywistych kwalifikacji, to znajomość z kimś niczego nie gwarantuje. Kiedyś myślałem podobnie, ale po moim dziecku sądząc, mogę powiedzieć jak Hardy: wszystko zawdzięcza sobie, swoim zdolnościom i pracy. Mieszka gdzie chce smile Raz tu, raz tam, wedle nastroju i chęci. I tego temu pokoleniu można pozazdrościć. smile
                              • 1zorro-bis Re: emigracja wg. Sadowskiego 30.04.15, 07:09
                                moj to nawet rzucil po osmiu latach pracy SUPER prace i zalozyl......fabryczke!
                                Sokow i konfitur ekologicznych i bez konserwantow. W tej zrujnowanej i bieda piszczacej Polsce.big_grinbig_grinbig_grin
                                Walczy ciezko ale trzymam za niego kciuki.smirk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka