sorel.lina
28.12.15, 10:38
Zostanę być może okrzyknięta "zdrajczynią odsuniętą od koryta" (jakiego???), bo odczuwam wstyd i nie zamierzam o tym milczeć.
Wstyd mi za ośmieszanie polskiej praworządności i za kpiny z młodej demokracji. Wstyd mi za fanatyków wszelkiej maści, wstyd mi za oportunistów, karierowiczów, cyników, hipokrytów. Wstyd mi za "naprawiaczy prawa", którzy je psują, za moralistów, którzy etykę mają jedynie na ustach. Wstyd mi za katolików ziejących nienawiścią, wstyd mi za "patriotycznych misjonarzy", którzy za nic mają polskie społeczeństwo. Wstyd mi za "mędrców", którzy gardzą wszystkimi autorytetami poza własnym. Wstyd mi za miłośników tradycji, którzy chcą zepchnąć mój kraj do odizolowanego od współczesnego świata grajdoła. Wstyd mi za ograniczenie, zaściankowość i zwykłą głupotę wielu moich Rodaków.
Wstyd mi za polski rząd, za polski sejm i senat, za polskiego prezydenta.
Wstyd mi i żal. Żal Polski... żal, że znów będzie musiała długo i mozolnie wracać do normalności.