wscieklyuklad 03.02.16, 18:57 na emigrację wewnętrzną. Martwicie się? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1agfa Re: Udaję się 04.02.16, 14:36 Tak jest, martwię się, mocno Z drugiej strony dobrze, że "udajesz się" na piechotę, z węzełkiem. Chociaż kiedyś złotą karocę otrzymałeś, w uznaniu zasług. Samochodem byłoby gorzej. W weekendy mógłbyś zastać zamknięte stacje paliw!! wyborcza.biz/biznes/1,147743,19578122,podatek-od-handlu-stacje-paliw-beda-zamkniete-w-weekendy.html?disableRedirects=true#BoxBizLink (...) "...Rządowy projekt o podatku od sprzedaży detalicznej trafił we wtorek do uzgodnień międzyresortowych. Jego wprowadzenie ma w 2016 r. przynieść budżetowi 2 mld zł. Podatek ten ma być jednym z dodatkowych źródeł dochodów, z których sfinansowany zostanie m.in. program 500+. Zgodnie z pierwotną propozycją MF, która trafiła do kancelarii premiera 25 stycznia, podatek ma mieć trzy stawki. Stawka 0,7 proc. ma obciążać przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln zł. Stawka 1,3 proc. ma być płacona od nadwyżki przychodu przekraczającego 300 mln zł w miesiącu. Według projektu stawki podatku od sprzedaży w soboty, niedziele i święta mają obowiązywać dwie - 1,3 oraz 1,9 proc...." (...) Podatek od podatków, zapasy w kanistrach...ot ciekawostka. Jak mocno zapachniało peerelem!! Wysoce sprawni w ekonomii autorzy owych "projektów" (bitwa o handel) zapewne pojadą wozami drabiniastymi, do których z dawna przywykli, jak mniemam. Bo przecież nie rowerami?! wscieklyuklad napisał: > na emigrację wewnętrzną. > Martwicie się? > > (foto emigranta śliczne ) Odpowiedz Link
1agfa Re: Udaję się 04.02.16, 15:22 PS. Będę czekać, WU, na powrót z "udania się na..." Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Udaję się 04.02.16, 16:55 Nie sposób - widząc Twój nick - choć na chwilkę nie wrócić. Tankowałem dziś bienzin na Olejowym łuku za... 3.97! I dostałem kartę rabatową z uPiStami - 3 grosiaki za "ela" w dół, i po kilka za lokalny wyszynk (w tym z grilla!) Pocieszyłem sprzedawczynię, że będę regularnie korzystał, póki stacje bienzinowe nie zamkną się na okres weekendowy. Właściciele już pochlipują nad olbrzymimi obciążeniami fiskalnymi, które stanowią kilkadziesiąt procent wartości sprzedaży - teraz walną ich jeszcze mocniej, w nadziei, że przecież kierowcy i tak - nie mając wyjścia będą musieli tankować, choćby drożej. Zmiana ceny na stacji jest prościutka - wystarczy zmienić neonik i zaktualizować cenę nabijaną na bienzinometrze - inni handlowcy - jeśli będą doić z Klyentów, mają gorzej, bo trzeba będzie ganiać z metkami i na 48 godzin zastępować te "powszednie". Stopień zmatolenia pisiąt jest tak masakryczny, że w przyszłym roku trzeba będzie pewnie mocno zacisnąć pasy w gaciorkach, albo zrobić zapasy, by przetrwać totalny krach wszystkiego. Cała nadzieja w Ukrytej Opcji Niemieckiej czyli Gównictwie Wengla z Kamiennom Twarzom. pisęta obiecały Opcji złote góry, tymczasem włązidupstwo kiełbasianowyborcze oraz dramatyczny ratlerek na stolcu powoli odkrywa dno w państwowym skarbczyku. Cyniczne skurwysyny ustami kolejnych mazurków (pisałem już o grozie tego nazwiska kilkanaście dni wstecz, tyle, że w odniesieniu do pisięcego eunucha umysłowego), urągają Suwerenowi, zachęcając a to do rozmnażania, a to podobnie ciekawych rozwiązań wpasowujących się znakomicie w Yntelektualne Bezmurzdrze wszystkich bez wyjątku pisiarków. We wczorajszym wywiadzie, Prof. Balcerowicz pozwolił sobie słusznie podkreślic, iż tak mifister skarbu, jak i mifister finansów podejmują decyzję stwarzające wrażenie, iż ci Dzielni Chłopcy z Biało-Czerwonej Drużyny (ostatnie określenie własne) nie mieli w ręku nigdy podręcznika z podstaw ekonomii. Tymczasem Ukryta Opcja Niemiecka radykalizuje nastroje - bankructwo spółek wywołane 2,5 krotnie wyższymi kosztami wydobycia węgla w stosunku do cen rynkowych oraz koniecznością wypłat 15 pensji górniczych rocznie doprowadziło do konieczności rewizji podejścia zarówno do zasadności istnienia większości kopalni, jak i kosztów związanych z wynagrodzeniami. Zwykłemu lemingowi wywodzącemu się z tradycji komunistyczno-postkomunistycznej czy tez chłopskopańszczyźnianej można wciskać kit i stawiać przed faktami dokonanymi pod hasłem "Dobra zmiana" (na gorsze). Ale Ukryta Opcja Niemiecka nie ustąpi ani na krok, a wtedy drżyj broszko shitlowa. Pozostanie jedyna nadzieja na przetrwanie w postaci gorących niczym termy toruńsko-karakallskie apeli łojcaderechtora, by wydojone już do ostatka efemeryctwo zrobiło ściepkę na Wreszcie Polskie Kopalnie co pozwoliłoby ponownie powstać wybranemu przez Patryotycznie nastawionego Suwerena rzondowi z kolan przed Opcją Ukrytą. Wariant mniej dla rzondu optymistyczny przewiduje pielgrzymkę Opcji ku Warszawce. Oczywiście nie po to, by po drodze zawadzić o Częstochowę i przed Obrazem Matki Boskiej wyprosić ulgi, lecz po to, by styliskami kilofów (a może i samymi oskardami) zastukać w ubarwione farbą i jajami drzwi i ściany Urzendu Rady Mifistruf. Wtedy shitlo będzie musiała zastosować kroki nadzwyczajne, które anulują histeryczne pobekiwanie pisięcych notabli na samo wspomnienie, jak to PO-wskie skurwysyny strzelały do Ukrytej Opcji, gdy ta obrzucała Policję wyrywanymi z trotuaru płytami. Ukryta Opcja na obecnym etapie rozważa raczej strajki podziemne, niż pielgrzymki do budy ratlerka, ale przecież opór tak bierny nie może trwać wiecznie i musi przerodzić się w protest brutalny. Bunt górnictwa może zradykalizować nastroje i tak już znajdującego się na skraju wytrzymałości Ciemnego Ludu, co może stanowić zagwozdkę dla kaczelnika, jako, że jego idol Marszał Piłsudski nie walczył z ludem, ale ze zidiociałymi identycznie jak dziś osłami na szczytach władzy. Będzie to zatem wstęp do rewolucji, o której napiszę niebawem. Moja emigracja wewnętrzna nie jest bowiem pretekstem do trwonienia czasu, ale szansą na zapoznanie się z utworem Borysa Lewickiego "Terror i rewolucja", jaki udało mi się wystać w marcu 1981 r, w księgarni "drugiego obiegu". Pozwolę sobie na skromną dygresję wstępną wywiedzioną z tego politycznego arcydzieła literatury faktu: "Stopniowe zmniejszanie terroru w ZSRR jest zjawiskiem najważniejszym. Faza rozwojowa, w jakiej znajduje się dziś sowiecka ekonomika wymaga zniesienia terroru, gdyż w okresie postępu technicznego i automatyzacji, niewiele można wskórać naciskiem i terrorem. Historyczna rola terroru w ZSRR skończyła się. W obecnej chwili przywódcy sowieccy terrorem niczego nie osiągną - mogą co najwyżej ZRUJNOWAĆ PODSTAWY SWEJ WŁADZY. Partia nie jest dziś w stanie rządzić TOTALNIE UNOWOCZEŚNIAJĄCYM SIĘ SPOŁECZEŃSTWEM. Konieczność zmiany dotychczasowej techniki rządzenia ma decydujący wpływ na całokształt wewnętrznej polityki partii. W systemie totalitarnym, w którym biurokracja partyjna DZIERŻY MIMO WSZYSTKICH ZMIAN WŁADZĘ ABSOLUTNĄ, ZAGADNIENIE GRANIC WOLNOŚCI JEST DLA REŻIMU KWESTIĄ ŻYCIA I ŚMIERCI". Książkę wydano w... 1961 roku. Komentarze do niej: Raymond Aron - wybitny myśliciel francuski: Nic nie wskazuje na to, by obywatele ZSRR odczuwali NAJMNIEJSZĄ OCHOTĘ ZBUNTOWANIA SIĘ PRZECIW REŻYMOWI. Są słusznie dumni ze swojej ojczyzny, warunki życia stopniowo się poprawiają. A PRZECIEŻ KONTYNUATORZY BOLSZEWIKÓW ZACHOWUJĄ POD PEWNYMI WZGLĘDAMI MENTALNOŚĆ OBLĘŻONEGO MIASTA" Robert Conouest - historyk i autorytet z zakresu "wielkiej czystki" - Naturalnie istnieją różnice między okresem obecnym i wczesnymi latami trzydziestymi. Wolno twierdzić, że rozpęd partii jest pozorny a to z czym mamy dziś do czynienia jest tylko pozostałością rozpędu PRZYZWYCZAJENIA I STWORZONYCH NIEGDYŚ INSTYTUCJI. Jeśli się tak patrzy na te zjawiska, to można w tym OBECNYM SYSTEMIE dostrzec podobieństwo do LEGITYMISTYCZNYCH MONARCHII POCZĄTKÓW UBIEGŁEGO STULECIA - IMPONUJĄCYCH, POTĘŻNYCH, LECZ UMARŁYCH I TRWAJĄCYCH, JAK POWŁOKA, KTÓRA W KOŃCU PĘKŁA I WYŁONIŁA Z SIEBIE... D E M O K R A C J Ę. Zatem być może warto Agfo udać się na wewnętrzną emigrację? Może rzondy murzdrzaków - korzeniami "mentalnymi" sięgające początków XIX wieku - tam właśnie tkwi w swej paranoi kaczelnik - uzmysłowią większości czy jest terror. Może uzmysłowią, iż rewolucja jest zbyteczna, gdy z pękniętej powłoki bezsilności wydobędzie się ruch, który już ostatecznie określi granice Demokracji? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Udaję się 04.02.16, 22:11 A to mój emigracyjnie wewnętrzny wizerunek Odpowiedz Link