na swiecie - to obok polskiego papierzy JP II jedna z najbardziej pozytywnych i rozpoznawalnych postaci. Po prostu - dla Swiata - Walesa to wielki Polak.
W Polsce natomiast jak czytam wypowiedzi roznych politykierow i forumowiczow - Walesa to prostak, ktory ledwie skonczyl specjalna zawodowk
( rozumiem ze taka dla niedorozwinietych ?), prymityw, komunistyczny UBek, zlodziej i oszust.
Zastamnawiam sie, czy jest w Europie kraj, gdzie jego obywatele tak pluja i upadlaja swoje najwieksze narodowe postacie? Bo Walesa jest tutaj tylko przykladem, ale takich opluwanych "Walesow" jest w Polsce jeszcze sporo.....
"duch, duchowi nie rowny - duch, ducha duchem pogania...."