sorel.lina
06.11.18, 19:48
Ekspert o przesłuchaniu Tuska:
Ekspert do spraw wizerunku nie ma wątpliwości, jakim wynikiem zakończyło się siedmiogodzinne przesłuchanie Donalda Tuska.
- Rada dla młodych polityków: obejrzyjcie to i zobaczcie, jak wygląda gra na poziomie europejskim. Bo jak na naszym, podwórkowym, to wiadomo, do przerwy 0:1 - mówił dr Mirosław Oczkoś, cytując tytuł książki Adama Bahdaja.
- Poniedziałkowe wydarzenie było właśnie zderzeniem polityka rangi europejskiej z naszą siermiężną polityczną rzeczywistością.
- Kiedyś była taka reklama "Mocny strzał w silny ból", wczoraj tak to właśnie wyglądało. Co członkowie komisji wychodzili trochę z lasu, to dostawali gałęzią w łeb. Wyglądali trochę jak zastęp zuchów, który próbuje przebrnąć przez rzekę, ale nie ma pomysłu i kleci coś naprędce. Gra się, jak przeciwnik pozwala - przypomniał.
- A przeciwnik na niewiele wczoraj pozwalał, bo gra "w politycznej europejskiej lidze, a nie naszej - podwórkowej".
- Politykom PiS wydawało się, że rozjadą Tuska. A byłego premiera można lubić lub nie, ale trzeba przyznać, że on gra w innej lidze - podkreślił. I porównał przesłuchanie szefa Rady Europejskiej do jednego z epizodów filmu "Sens życia według Monty Pythona".
Chodzi o historię żarłoka, który źle kończy za sprawą miętowej czekoladki.
- Oni pękli, jak przyszedł Tusk. Nie da się tego wizerunkowo posklejać - uważa dr Mirosław Oczkoś, który przypomniał, że to nie były premier prosił się o przesłuchanie, tylko politycy PiS od początku prac chcieli go wezwać.
- Były premier zapowiedział wczoraj, że będzie uczestniczył w oficjalnych obchodach stulecia odzyskania niepodległości, które odbędą się w Warszawie.
- I PiS ma problem. Bo Tusk to jedyny polityk europejski, który tu się pojawi. Przecież nawet Orban się wycofał z wizyty w Warszawie - przypomniał gość TOK FM.
Polskie obchody muszą obejść się bez liderów polityki międzynarodowej, bo zdecydowali się oni na wizytę we Francji, gdzie organizowane są obchody stulecia zakończenia I wojny światowej.
- Odmówiłem prezydentowi Macronowi uczestnictwa w uroczystościach międzynarodowych. Jest dla mnie oczywiste, że w stulecie niepodległości Polski, jako urzędujący szef Rady Europejskiej oraz jako były premier, muszę być w Warszawie - mówił wczoraj Donald Tusk.
/źródło: Radio TOK FM/