25.07.21, 20:08
Stan po burzy. Amerykanie przestrzegają Kaczyńskiego przed atakiem na TVN. Wysłali szefowi PiS ultimatum za pośrednictwem Gowina

https://external.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/safe_image.php?d=AQHYeT_TtDFNlAUw&w=500&h=261&url=https%3A%2F%2Focdn.eu%2Fpulscms-transforms%2F1%2FGjtk9kuTURBXy81NmYwZTlmZi0yYmZhLTQxMzUtYWFlNy1hOGE3YzcyOTBhZTMuanBlZ5OVAwAAzQoAzQWgkwmmNDhkMDA3BpMFzQSwzQJ2gaEwAQ%2Fwicepremier-prezes-prawa-i-sprawiedliwosci-jaroslaw-kaczynski-na-sali-obrad-sejmu-w-warszawie.jpg&cfs=1&ext=jpg&ccb=3-5&_nc_hash=AQGCtfXprC8toKdl


Wystraszeni egzekutorzy z PiS

W ostatnich kilkunastu dniach doszło do serii ważnych bitew między europejskimi trybunałami a sądami polskimi, kontrolowanymi przez ludzi PiS. Po jednej stronie stanęły: Trybunał Sprawiedliwości UE (to sąd badający zgodność działań państw członkowskich z prawem unijnym) oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka (działa przy Radzie Europy i bada indywidualne skargi obywateli na decyzje władz w ich krajach). Po drugiej: Trybunał Konstytucyjny (składający się niemal wyłącznie ludzi PiS i dowodzony przez Julię Przyłębską, zauszniczkę Kaczyńskiego) oraz Sąd Najwyższy (jego prezesem jest wskazana przez prezydenta Małgorzata Manowska, była wiceminister w resorcie Ziobry).

Najpierw Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest niezgodna z traktatami unijnymi i nakazał ją zablokować. Na to Trybunał Konstytucyjny orzekł, że orzeczenia TSUE są nic niewarte, a Izba Dyscyplinarna działa zgodnie z prawem. Początkowo pierwsza prezes Sądu Najwyższego zgodziła się z opinią Julii Przyłębskiej. Po orzeczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka — który niezależnie od TSUE także zakwestionował działanie Izby Dyscyplinarnej — Manowska dokonała jednak zwrotu. Zasugerowała, że być może Izbę Dyscyplinarną zamrozi, a sama jest gotowa odejść.

Skąd ta wolta? To Manowska osobiście musi podjąć decyzję, co dalej z Izbą Dyscyplinarną. Mając dwa orzeczenia sądów europejskich, musi zdecydować, czy je złamie — a to ryzyko gigantycznych kar finansowych. Manowska rozumie, że to ona prędzej czy później poniesie za to konsekwencje, nie zaś Kaczyński, Ziobro czy Morawiecki. Stąd jej wahanie.

W podobnej sytuacji jest szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejski, także człowiek PiS. To Kołodziejski, w razie przeforsowania przez PiS ustawy anty-TVN, musiałby ją wykonać — czyli wygonić Amerykanów z TVN, czego ewidentnie się boi.
Dlatego z jednej strony śle do Sejmu kolejne propozycje poprawek do tej ustawy, by zdjąć z siebie odpowiedzialność. Z drugiej, jako jedyny członek KRRiTV — gdzie także są wyłącznie ludzie PiS — popiera przedłużenie koncesji dla informacyjnego kanału TVN24.

Ustawa anty-TVN miała być głosowana na posiedzeniu Sejmu w mijającym tygodniu, lecz do tego nie doszło. PiS miał ogromny problem, by zapewnić większość niezbędną do jej uchwalenia. To dlatego, że koalicyjne Porozumienie jest przeciwne wojnie z Amerykanami.
Wicepremier Jarosław Gowin ma sztywne łącze z władzami USA. Gdy rozmawiał z sekretarz handlu Giną Raimondo, usłyszał od niej bardzo mocną deklarację: jeśli ta ustawa zostanie przyjęta, Amerykanie zareagują bardzo drastycznie. Nie wobec Polski i Polaków, a wobec liderów obozu władzy w Polsce. Choć prezes Kaczyński od dłuższego czasu nie chce spotykać się z Gowinem, lider Porozumienia rządowymi kanałami przekazał mu informację, że żarty się skończyły.
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: Ultimatum 26.07.21, 23:03
      Jest zawiadomienie do prokuratury na Radzika, Schaba, Nawackiego i prof. Manowską. "Nie stoi ponad prawem"

      https://external.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/safe_image.php?d=AQFqtNSnOR5nTmpR&w=500&h=261&url=https%3A%2F%2Fbi.im-g.pl%2Fim%2F7e%2F9e%2F19%2Fz26865534IER%2CPierwsza-Prezes-Sadu-Najwyzszego-Malgorzata-Manows.jpg&cfs=1&ext=jpg&ccb=3-5&_nc_hash=AQGJGIANRTC416Tt

      "Niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień" zarzuca I prezes Sądu Najwyższego pełnomocnik Pawła Juszczyszyna, który złożył zawiadomienie do prokuratury na prof. Manowską, a także sędziów Macieja Nawackiego z Olsztyna oraz Przemysława Radzika i Piotra Schaba z Warszawy.

      Zawiadomienie dotyczy niewykonywania rozstrzygnięć TSUE. Chodzi o to, że prezesi nie respektują wyroku TSUE i nie dopuszczają sędziów do orzekania.

      "Nie dopuszczając Pawła Juszczyszyna do orzekania, funkcjonariusz publiczny Maciej Nawacki narusza tym samym ciążący na nim obowiązek poszanowania i prawidłowego stosowania prawa Unii Europejskiej. Maciej Nawacki ignoruje bowiem orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które stanowią jedno z trzech źródeł prawa unijnego, a które zobowiązują go do przywrócenia sędziego Pawła Juszczyczyna do orzekania" - czytamy w jednym z zawiadomień.
      Mecenas Michał Romanowski zwraca przy tym uwagę, że działania Macieja Nawackiego są działaniami umyślnymi. "Maciej Nawacki umyślnie i świadomie nie wykonuje ciążących na nim obowiązków" - pisze pełnomocnik sędziego Pawła Juszczyszyna.

      Sędziowie z całej Polski domagają się wykonania przez władzę rozstrzygnięć TSUE. Jak piszą w specjalnym apelu do władz państwa - ten kto ich nie wykonuje - łamie prawo. Pod dokumentem podpisało się już ponad tysiąc sędziów z całej Polski, z sądów różnych szczebli, a podpisy są cały czas zbierane.

      Zaczęło się od Olsztyna - blisko stu sędziów z tamtejszych sądów poparło apel do przedstawicieli szeroko rozumianej władzy. Jest on krótki: "My niżej podpisani sędziowie okręgu olsztyńskiego wzywamy wszystkie zobowiązane organy do pełnego wykonania postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 lipca 2021 r. (C-204/21) oraz wyroku tego Sądu z dnia 15 lipca 2021 r. (C-719/19), w tym do natychmiastowego zaprzestania działania Izby Dyscyplinarnej SN. Odmowa wykonania wskazanych orzeczeń stanowi nie tylko jaskrawe naruszenie obowiązującego nas prawa wspólnotowego (art. 19 ust.1 akapit drugi Traktatu o Unii Europejskiej), ale godzi również w krajowy porządek konstytucyjny (art. 91 ust.2 Konstytucji RP)".

      Po sędziach z Olsztyna - szybko dołączyły kolejne miasta - między innymi Warszawa, Poznań, Gdańsk, Toruń czy Szczecin. Są również sądy z Dolnego Śląska. - Apel ten, na wzór apelu sędziów olsztyńskich, podpisało do chwili obecnej 213 sędziów dolnośląskich: sędziowie czynni, jak i sędziowie w stanie spoczynku - mówi sędzia Michał Lewoc. Jak dodaje, "nie może być tak, że rozstrzygnięcia TSUE nie są wykonywane, a Izba Dyscyplinarna jakby nigdy nic - działa dalej". - Ten twór, który nie jest w żaden sposób sądem, nie może dalej działać. Jego decyzje nie mogą być uznawane za orzeczenia wiążące kogokolwiek, a już tym bardziej sądy - tłumaczy Michał Lewoc.

      - Domagamy się przekazania spraw dyscyplinarnych do Izby Karnej Sądu Najwyższego, gdzie zasiadają sędziowie dający gwarancję pełnej niezawisłości i niezależności. Dodatkowo konsekwencją wyroku TSUE jest także natychmiastowe przywrócenie do pracy niezłomnych sędziów - Igora Tuleyi i Pawła Juszczyszyna. Sędziowie ci zostali bezprawnie pozbawieni możliwości wykonywania pracy, należy ich niezwłocznie przywrócić do orzekania i wypłacić zaległe wynagrodzenia za czas niemożności wykonywania swoich zadań - mówi sędzia Michał Lewoc.

      - Domagamy się utworzenia takich przepisów, które będą gwarantowały powrót do praworządności, do niezależnego sądownictwa - tak, aby sprawy obywateli mogły być rozpoznawane w sposób niezależny od tego, czy władzy podoba się konkretne orzeczenie, czy też nie - mówi dalej Lewoc.

      Jak dodaje, apel jest skierowany do władz. - Mam tutaj na myśli zarówno osobę, która pełni czynności I Prezesa SN, jak i do wszystkich podmiotów, które mają prawo inicjatywy ustawodawczej. Apelujemy także i do premiera oraz rządu o przygotowanie takich przepisów, które byłyby zgodne z naszą konstytucją, jak i prawem unijnym - podsumowuje sędzia Sądu Rejonowego w Legnicy.



      "Małgorzata Manowska przejdzie do kart najgorszej historii osób pełniących funkcję I Prezesa Sądu Najwyższego, o czym będą się uczyć pokolenia studentów prawa i aplikantów aplikacji prawniczych" - napisał mecenas Michał Romanowski. Jak dodał, jej czyny - czyli niewykonywanie orzeczeń czy postanowień zabezpieczających Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - oznaczają rażące naruszenie konstytucji.

      "Małgorzata Manowska nie stoi ponad prawem, ale jest nim związana. (...) Nie da się zbudować państwa bezprawia bez służalczego I Prezesa Sądu Najwyższego"

      https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t39.30808-6/p843x403/225834919_1505703326448952_91246601989666704_n.jpg?_nc_cat=104&ccb=1-3&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=WdeKwgRazJEAX_0IqHL&tn=5GeuSk3JurMXRmZi&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=001c11350a4325ddd0e37f94bf357204&oe=6104F83B
      • sorel.lina Re: Ultimatum 26.07.21, 23:10
        https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/220197377_1305059003245487_1385318371702121381_n.jpg?_nc_cat=110&ccb=1-3&_nc_sid=825194&_nc_ohc=RYYMqVA6PtsAX8DUb9K&_nc_oc=AQmxWz_4mBT8h7yMSs5bSoszz-XruqKZsaxSHRf3NIa4JTwh4JyAxYZuTbJZEKR1gJQ&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=e8b493b39d2b0260b0332ea72ea427fc&oe=612363EE

        Wielu Polaków wciąż popiera PiS. Jest wiele przyczyn, czemu tak jest, a jedną z nich jest głębokie przekonanie pisowskiego elektoratu, że ich wybrańcy to są jedni z nich - "swoi" a nie elity, którymi wyborca PiS gardzi i którym nie ufa ...
        W rzeczywistości Kaczyński i jego akolici zbudowali takie elity, których to państwo jeszcze nie widziało, i które perfidnie kreują się na "swojaków".
        Rząd PiS kantuje ten biedny zmanipulowany elektorat codziennie, prawie śmiejąc mu się w nos!
        Paliwem, które napędza tę ekipę, jest wysokooktanowa mieszanka kłamstw, hipokryzji, cynizmu politycznego, populizmu i propagandy ...

        Tureckie przysłowie doskonale pasuje do mentalności pisowskiego wyborcy:

        "Las się kurczył
        ale drzewa wciąż głosowały na siekierę
        bo ta była na tyle sprytna, że przekonała drzewa,
        iż skoro ma drewniany trzonek,
        to jest jedną z nich"


        Grafika, na którą natknęłam się w necie, też symbolicznie to ilustruje - łebki niby te same, ale ten trzpień schowany za mównicą ...
        /z netu/
        • sorel.lina Re: Ultimatum 26.07.21, 23:16
          Rząd liczył, że Krajowy Plan Odbudowy zostanie przez Brukselę zaakceptowany w lipcu. Nic z tego.

          Pieniądze z Unii Europejskiej miały popłynąć szybko, zgrabnie i przyjemnie. Rząd Mateusza Morawieckiego praktycznie już je rozdaje. Rząd liczył, że Krajowy Plan Odbudowy (KPO), zostanie przez Brukselę zaakceptowany w lipcu, ale okazuje się, że to były płonne nadzieje.

          Los Krajowego Planu Odbudowy splata się coraz mocniej ze spięciem z Brukselą w sprawie wykonania orzeczeń TSUE dotyczących Izby Dyscyplinarnej. Co najmniej do września UE może opóźnić zgodę na polski Krajowy Plan Odbudowy – informuje “Dziennik Gazeta Prawna”. Polska dostała w ubiegłym tygodniu czas do połowy sierpnia na zamrożenie działania Izby Dyscyplinarnej SN.

          – Po latach grania na nosie przez Polskę i Węgry, Komisja ma wreszcie realne środki nacisku – mówi rozmówca gazety.

          Jeżeli Polska nie zastosuje się do orzeczenia TSUE grożą nam kary. Rząd szacuje, że mogą wynieść od 3 tys. euro do 200 tys. euro dziennie. Kara za wycinkę Puszczy Białowieskiej wynosiła właśnie 200 tys. euro dziennie.


          Źródło – Dziennik Gazeta Prawna.

          I skąd teraz Morawiecki weźmie pieniądze na realizację Polskiego Ładu?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka