Dodaj do ulubionych

Chwała psorom!

16.08.21, 18:01
Jednak psory z lat 70-tych dobrze oceniały zdolności yntelektualne studentów i wiedzieli kogo mogą dopuścić do dalszych etapów zdobywania wiedzy.
A wiedza przecież nie powinna się ograniczać do studiowania i przepisywania setek stron nudnych przewodników turystycznych, gdyż należy ją poszerzać o tajniki jednej z królowych nauk ścisłych (fizyki), a także tak cudnej tematyki jaką jest BIOLOGIA.
W przeciwnym przypadku taki niezbyt rozgarnięty obiekt ląduje wyautowany i bez najdrobniejszego sukcesu życiowego gdy chodzi o wiedzy tejże wykorzystanie (cały świat drenuje mózgowców i bije się o talenty, ale w omawianym przypadku może co najwyżej bezradnie rozłożyć ręce).
A przecież takich tumanów nikt nie sekuje, nie każe zamykać się w gettach ani wegetować bez środków do życia.
Dlatego mianowicie, że świat cywilizowany akceptuje różne dysfunkcje i deficyt umysłu, toteż nawet przegrani życiowo mogą jakoś tam wegetować.
Sek w tym by nie podejmowali tematyki zbyt da siebie nie tylko trudnej, ale i niepojętej z powodu braku zdolności analityczno-pojęciowej.

Jedno z takich relegowanych zjawisk skomentowało problem homoseksualizmu "złotą maksymą, iż w świecie zwierząt elementy homoseksualne (czytaj: zboczeńcy") są eliminowani z grupy nazwijmy ją społecznej.

Skup się bido na przeklejaniu przewodników.

I poczytaj co nieco zanim wydasz z siebie yntelektualny wypierd.

www.focus.pl/artykul/homoseksualne-z-natury-po-co-zwierzeta-kochaja-quotinaczejquot
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Chwała psorom! 16.08.21, 18:42
      Oczywiście trzeba pamiętać, że relegowane zabrało "głos w mondrej duskósji" zainicjowanej przez równie niekumatego garkotłuka, które oburzyło się rozpasaniem obyczajów w północnym sąsiedzie. Stłuszczony miliardem kalorii muzg zauważa jakiś tekst, w którym padają stosowne określenia, po czym garkotłuk wkleja je na niszowym forum z miną lwicy defekującej na pustyni w trakcie piaskowej trąby "Marta" jako poparcie tezy wyjściowej, podczas gdy głębszy rozbiór logiczny (niedostępny lipomatozie szarych komórek) kieruje rozważania czytelnika umiejącego analizować i pojmować treść pisaną w zupełnie innym kierunku.

      Nie chce mi się rozwodzić zbytnio nad problemem, bo poświęcanie czasu jakiemuś zjawisku musi być adekwatne do jego wielkości i znaczenia.
      Pojawia się natomiast kilka pytań: czy aby brak kumania wynika dodatkowo (główny problem to tkanka wyłącznie tłuszczowa w czerepie) z faktu, iż opis sytuacji dotyczy znienawidzonej przez garkotłuka Szkocji a zatem, czy gdyby problem dotyczył Albionu południowego wywołałby on podobne oburzenie i przyganę, czy jedynie zostałby zaprezentowany jako zjawisko (podobnie do jazdy golasów na rowerkach)?

      Po drugie: skąd w pochłaniaczu miliardów kcal takie zainteresowanie tematyką LGBT (temat rzeka na forum niszowym) - budzi się podejrzenie, iż jest coś na rzeczy, bowiem mamy do czynienia z ortodoksyjnym wielbicielem mafii, która na sztandarach niesie hasła anty LGBT podczas gdy jednym tchem można tam wymienić niemałą grupkę gejów (czołowych agresorów wobec środowisk LGBT) - nie da się wykluczyć efektu wypierania - jest to być może ucieczka do przodu co najmniej biseksa (tęskniącego za megafujarą) o ile nie wręcz "seksualnego zboczka" gdy mowa o orientacji.

      Bidulko, problem szkocki należy jeść inną łyżką gdyż jest mniej kaloryczny niż kaczka w zawiesistym sosiku.
      Oto pojęto tamże, że zjawisko LGBT istnieje i może przekraczać w jakimś stopniu akceptowalną granice wieku, gdy ktoś może nie identyfikować się ze swoją płcią. Przypuszczalnie brak opracowań naukowych oceniających w jakim wieku pojawia się ten dylemat i z jakich przesłanek wynika - po części wyjaśnia to artykuł ze wstępniaka wątku - nie da się wykluczyć tak elementów ontogenetycznych jak i filogenetycznych czyli zarówno nieuchronnej co do następstw genetyki, jak i wpływu środowiska.
      U zwierząt (gł. owadów) wyjaśnienie skierowano ku feromonom, które przypadkowo mogą "skazić" powierzchnię ciała muszki (ale nie owocowej!) imitując samiczkę i narażając biednego samca na gwałt "jednopłciowca".
      Powracając do tematyki - skoro trudno określić tak powód jak i wiek zmiany orientacji płciowej, to należy problem potraktować jako zjawisko wymagające jakichś form interwencji.
      W Wolsce "zwyrodnialec" jest traktowany tak, jak tego by pragnęło relegowane - Facebook dowodzi, że wielu rodzicieli powziąwszy wiedzę o zmianie orientacji płciowej dziecka wywaliłoby je na bruk, dozgonnie się wyrzekłszy. Ten oparty ciemnogród pogląd tkwi w stłuszczonym yntelekcie garkotłuka.

      No dobra. Załóżmy, że u źródeł zjawiska LGBT leży genetyka. Zatem orientacja seksualna dziecka byłaby w tym przypadku... dziedziczna! Czyli, że przyczyną problemu nie jest samo dziecko, ale... jego rodzice!
      Dlaczego zatem mamy potępiać/karać ofiarę heteroseksualnego kontaktu?
      A biorąc pod uwagę "święte oburzenie w łonie zdrowej rodziny", to czy powinniśmy zdradzać przed rodzicami fakt, iż dziecko nie czuje się osobą "zgodną" z drugorzędowymi cechami płciowymi? Czy należy o tym mówić otarcie, czy potencjalnie chronić dziecko przed rodzicielską anatemą? A wtedy dopiero (czego garkotłuk nie skumało) na porzucenie go/oddanie na wychowanie państwu/domu dziecka itp?

      Uczony w piśmie winien wiedzieć, iż w życiu każdego z nas istnieje okres, w którym identyfikujemy się z własną płcią. Dziecko poznaje swoją budowę ciała, dostrzega różnice anatomiczne płci przeciwnej.
      Może dostrzec coś atrakcyjnego w zachowaniu "hetera" - polubić np zabawę lalkami gdy chodzi o chłopca czego przecie nie możemy utożsamiać z predylekcją do transseksualizmu/zachowań homo.

      Co jak co, ale opiekunię (wiedza naukowa na poziomie limes zero zmierzający ku nieskończoności) winno wiedzieć jakie są zachowania dzieci/dorosłych i z czego wynikają, a także jak reagować w sytuacjach konfliktowych (a taką bywa przecież identyfikacja z płcią).
      Tymczasem opiekunie wie jedynie z czego zbudowany jest bałwan i co kryje w swym wnętrzu.
      To trochę zbyt mało jak na bagaż wyniesionej ze studiów kierunkowych wiedzy.
      W dodatku opis bałwana jest także wysoce obskurancki, co dowodzi braku zmysłu obserwacyjnego u opiekunia.
      Bałwan często ma bowiem coś nasadzone na kulę górną (zwana w języku anatomicznym głową) - np. garnek, kapelusz itp/itd.
      W tejże kuli wsadza się węgielki pełniące rolę oczu, oraz marchewkę (garkotłuk wkłada tam zapewne najdłuższą - taki atawizm). Bywa, że ma też "usta". Kule niższe zdobią także węgielki - bałwan, nawet pozbawiony żołądka (w odróżnieniu od garkotłuka, który ma prawdopodobnie żołądek porównywalny z wielkością gastrum króla Ludwika XIV - szczegóły dostępne w naukowych opracowaniach na innym -oczywiście Podwórkowym- wątku), serca, czy mózgu, musi być elegancki, miły dla oka by wywołać sympatię przechodnia.
      W odróżnieniu od garkotłuka, "znafczyni" problematyki relegowania (także zwierząt homoseksualnych z ich społeczności) i oczywiście opiekunia, który patrzy na świat wyłącznie chłodnymi oczami bałwana.

      https://media.istockphoto.com/photos/happy-snowman-in-winter-secenery-picture-id1065457848?k=6&m=1065457848&s=612x612&w=0&h=ZMZgfLsCEEdPvRBSdMtcB7mENOYghNfmymtWjbcpKQE=
      • wscieklyuklad Re: Chwała psorom! 16.08.21, 18:46
        I na zakończenie bibliografia dla garkotłuka poruszająca problem zachowań homoseksualnych w świecie zwierząt.
        Miast się włóczyć po pubach i mordować bebechy, serce a zwłaszcza muzg kaloriami, wypożycz i poczytaj.
        Do zimy może choć nieco z tego skumasz. A w grudniu postawisz se bałwana w ogródku.

        agro.icm.edu.pl/agro/element/bwmeta1.element.dl-catalog-4f93e3d9-7277-4b16-ac3b-0feb7dfee815
        • wscieklyuklad Re: Chwała psorom! 16.08.21, 18:51
          Bibliografię wykorzystał w swym NAUKOWYM opracowaniu Pan K. Kondraciuk z Instytutu Ekologii i Bioetyki, Wydział Filozofii Chrześcijańskiej Uniwersytetu im kardynała S.Wyszyńskiego.
          To było 10 lat temu a więc w czasach, gdy u władzy było żydolewactwo i wnuk żołnierza Wehrmachtu.
          Gdyby dysertacja powstała dzisiaj niejakie czarnek wypierdoliłoby Pana K.Kondraciuka z uczelni a warszawscy faszyści przefasowaliby mu twarz kryjącą mózg naukowca, skopało po zawierającym brzuch żołądku lub wbiło nóż w żydolewackie serduszko.
          Ku ukontentowaniu opiekunia, nawet gdyby nie miało to miejsca zimą.
          • wscieklyuklad Re: Chwała psorom! 17.08.21, 15:46
            Stary delektowal sie perfekcyjnie przygotowana kaczuszka, ja zamowilam 2 rodzaj
            > e grzybkow chinskich w sosie ostrygowym ....Ryz smazony z jajkiem robia tu pal
            > uszki lizac smile

            https://i.postimg.cc/BQKNZ5PN/3186-F49-E-A4-DF-4344-A816-A44193890216-1-2
 01-a.jpg

            Faktycznie perfekcyjnie utopiona w zawiesyfistym sosiku prawie po brzeg talerzyka.
            Zaniki pamięci?
            To NADMIAR TŁUSZCZU I KALORII! - potwierdź u opiekunia!
            Oczywiście po wizycie opiekunia u okulisty, bo opiekunię ma ponoć zeza. Pewnie moszna była tak olbrzymia, ze opiekunie doznało zeza rozbieżnego. To akurat jest uleczalne!
            • wscieklyuklad Re: Chwała psorom! 17.08.21, 15:53
              Wartość odżywcza
              Ostryga atlantycka, panierowana i smażona
              Źródła: USDA
              Na 100 g
              Wartość energetyczna (kcal) 198
              Tłuszcz 13 g
              Kwasy tłuszczowe nasycone 3,2 g
              Cholesterol 71 mg

              Wstęp do demencji (co widzimy), zwłaszcza, gdy konsumpcja tak nieustanna.
              • sorel.lina Re: Chwała psorom! 17.08.21, 18:54
                Fajna ta międzypłotna "dyskusja" kulinarna! " big_grin

                Ja nie będę się na tematy kuchenne wymądrzać, bo żadną kuchmistrzynią nie jestem i nie mam ambicji, by nią być. smile Jem, żeby żyć, a nie żyję, żeby jeść big_grin
                Zawsze staram się próbować kuchni kraju, w którym w danym momencie jestem, ale mało interesuje mnie hmmm... powiedzmy: kuchnia od kuchni. Przepisów kulinarnych nie zbieram, po prostu cieszę się smakami i rzadko dociekam, jak zostały wykreowane.
                Podobno nie istnieje takie coś, jak kuchnia chińska, można mówić raczej o kuchniach Chin, ale - owszem - te, które miałam okazję spróbować smakowały mi. Jednak spośród kuchni egzotycznych bardziej niż chińska odpowiada mi kuchnia indyjska, od indyjskiej tajska i turecka.
                A mojemu europejskiemu podniebieniu najbardziej pasuje taka, jak ta na zdjęciu - francuska: smaczna, lekka, urozmaicona, a przy tym nie udziwniona smile

                https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/71271453_3071670039572642_1594831338232348672_n.jpg?_nc_cat=104&ccb=1-5&_nc_sid=cdbe9c&_nc_ohc=ttkF_KK4Z9EAX8szUs4&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=2acf17dd91c3b5b9defd5cef390c4712&oe=61412495

                https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/70390789_3071679136238399_2088752053286338560_n.jpg?_nc_cat=106&ccb=1-5&_nc_sid=cdbe9c&_nc_ohc=Cs4INcrGwegAX8y0UU5&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=43649d32f330e28ac827a3a91d497481&oe=61414FBD

                • wscieklyuklad Re: Chwała psorom! 17.08.21, 20:23
                  To post, który omyłkowo wkleiłem pod nickiem sorelliny ( zapomniała się wylogować):


                  Problem w tym, źe nadmiar kalorii zdemolował umiejętność a zwłaszcza możliwość kumania.
                  Napisałem, iż sosik był zawieSYFIsty a nie zawiesisty.
                  Stłuszczenie muzgu jest zatem totalne. I nieodwracalne.

                  Na pocieszenie: podobnie jak dla palacza nie ma zbyt póżnego momentu na rzucenie nałogu, tak o dla żarłoka nie ma odpowiedniej chwili na redukcję liczby pochłanianych kalorii. Sos zawieSYFIsty też je zawiera. Podobnie jak kaczka obłożona kolejnym milionem kolejnych kalorii. Ta ulubiona przez męża ( być może faktycznie starego) jest inną, niż ta demonstrowana w „dyskusji”. Podobnie jak opinie prawne demonstrowane przez niejakie witek dotyczą innego problemu.
                  Ot mafijna i promafijna mentalność.

                  Kumasz czaczę ? Czaisz roźnicę między zawiesisty a ZAWIESYFISTY.
                  Wątpię. I przestań bredzić o mosznie, spytaj opiekunia czym jest podświadomość.(niespełnione tęsknoty).
                  • sorel.lina Re: Chwała psorom! 17.08.21, 20:26
                    wscieklyuklad napisał:

                    > To post, który omyłkowo wkleiłem pod nickiem sorelliny ( zapomniała się wylogować)


                    Nie pierwszy raz się zdarzyło! Muszę bardziej uważać zanim odejdę od kompa! big_grin

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka