Dodaj do ulubionych

psychowisko2

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 15:32
Jest tu kto?
Obserwuj wątek
    • caruzzo Re: psychowisko2 26.02.05, 15:40
      Nie ma nikogo.;DDD pustki dookoła.;(((((
    • Gość: baba zona Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 15:44
      Obecna :)
      • Gość: baba zona Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 15:46
        Dlaczego nie ma kontynuacji Zielonej Doliny? ;(
        • Gość: baba zona Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 15:54
          Rozmawialam dzisiaj z kolezanka, ktora powoli wychodzi z depresji. Choroba
          trzymala ja ponad 4 lata. Teraz widac niesamowite postepy - zaczela sie
          otwierac, wychodzi do ludzi, zaczela jesc (nawet troche za duzo). I nie boi sie
          mowic o chorobie. Pisze o tym, bo bardzo sie ciesze :)
          :)
          • Gość: fleur Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 19:34
            to straszne 4 lata
            dobrze,ze jest lepiej
            pozdrawiam Cię B
        • Gość: fleur Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 19:33
          nie ma chętnych do kontynuacji...
      • Gość: fleur Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 19:32
        cześć
    • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 26.02.05, 16:23
      > Jest tu kto?

      Co to jest "tu"?
      Bo nie wiem, czy jestem...
      • Gość: fleur Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 19:36
        chciałabym, aby 2 była kontynuacją pierwszego psychowiska
        tam wątki nadmiernie się "prostowały"
        miło, że wpadłeś
        • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 26.02.05, 19:52
          Aha.
          Dziękuję za wyjaśnienie i przywitanie.
          • fleuret Re: Azie 02.03.05, 09:56
            niejaka zwierciadelko Cię poszukuje na fpsy,
            ale nie wiem czy napewno o Ciebie chodzi,
            bo pyta o jakiegoś nudziarza
            fleur
            • Gość: az Re: Azie IP: 62.233.232.* 02.03.05, 11:04
              Nie odpowiadam za odbiór świata przez innych.
              Widziałem, zareagowałem.
              Proszę podrzuć jej linkę:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=20479261&a=21184581
              Pozdrówka :)
            • Gość: az Re: Azie IP: 62.233.232.* 02.03.05, 11:15
              Link do poprawki.

              Dziękuję fleur :)
              • fleuret Re: Azie 02.03.05, 11:34
                już dobrze?
                głupio mi tak zadawać Ci wciąż pytania
                może napiszesz mi coś sam z siebie?
                fleur
                • Gość: az Re: Azie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:24
                  > już dobrze?

                  Tak. Raz jeszcze dzięki, fleur.

                  > głupio mi tak zadawać Ci wciąż pytania

                  Hm, nie zauważyłem byś wciąz zadawała mi pytania.
                  Zresztą, jaki to problem - zadawać pytania? Często to czynię.

                  > może napiszesz mi coś sam z siebie?

                  Ci? Coś? Sam z siebie?
                  Trza motywacji...
                  • fleuret Re: Azie 02.03.05, 14:52
                    Gość portalu: az napisał(a):


                    > Trza motywacji...
                    acha
                    • Gość: fleur Re: aha nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 22:36
                      • Gość: az yhm nt IP: 62.233.232.* 04.03.05, 23:04
    • fleuret Re:do Aza 04.03.05, 22:26
      czy mógłbyś coś zapodać o odkrywaniu nowych lądów?
      fleur
      • jmx od nie-Aza 04.03.05, 22:58

        "Podróżą każda miłość jest..." - to nie az, ale mi się skojarzyło.


        PS. Czy ten wątek nie powiniem się nazywać "flirtowisko"? ;)
        • Gość: az Re: od nie-Aza IP: 62.233.232.* 04.03.05, 23:03
          > "Podróżą każda miłość jest..." - to nie az, ale mi się skojarzyło.

          Jest.
          Czy z tego ma wynikać poszukiwanie, odkrywanie nowych miłości?

          > PS. Czy ten wątek nie powiniem się nazywać "flirtowisko"? ;)

          Nie powinien.
        • Gość: fleur Re: od nie-Aza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 15:26
          pikne, dzięki
      • Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 04.03.05, 23:00
        1. What is new land?
        2. Warto szukać, warto nie szukać, wedle woli. Wyobrażam sobie udane życie bez
        poszukiwań.
        3. Szukam sensu, rodowodu swojego i wszechświata.
        4. Znalazłem kilka prawd (myślę, że prawdziwych).
        • alicja-ciekawska witajcie 05.03.05, 15:58
          na banicji
          • Gość: az Re: witajcie IP: 62.233.232.* 06.03.05, 01:19
            No, w końcu!
            Już myślałem, że ciekawość masz ino w nicku.
            Witaj gościu zza "żelaznej kurtyny".
            ;)
            • Gość: alicia-ciekawska Re: witajcie IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 09:56
              dzieki za powitanko,,,,,teraz sie odemnie nie odczepicie ;DDDDDDDD

              pozdrawiam
              • Gość: az Re: witajcie IP: 62.233.232.* 06.03.05, 10:19
                Tom se nagrabił...
                A bylo tu tak spokojnie, wręcz nudno.
                Cieszę sie, że uwolniłaś publicznie swój romantyzm.
                • Gość: alicja -ciekawska Re: witajcie IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 11:48
                  ,;DDDDDDDDDDDDDD-to odnosnie tego "nagrabienia"
                  - a to ze sie odkrylam ???
                  - szybko odkrywam prawde o sobie,przy odpowiednich rozmowcach.


        • fleuret Re:do Aza 05.03.05, 17:37
          poproszę o podzielenie się swoimi odkryciami z pkt.3 i 4
          pa
          fleur
          • Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 06.03.05, 01:24
            > poproszę o podzielenie się swoimi odkryciami z pkt.3 i 4

            Moje zdolności jasnowidzenia potwierdzają się. Podejrzewałem, że pociągniesz
            mnie za język ;P
            Ale nie ma letko. Zahandlujem.
            Kilka moich uwag bliskich temu co napisałem w poprzednim poście znajdziesz tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=20479261&a=20912356

            Życzeniem moim i prośbą jest, byś dołożyła swoje opinie do mojej tam dyskusji z
            jmx.
            • fleuret transakcja 07.03.05, 07:31
              W Twojej i JMX dyskusji mie ma strony,która ma monopol na rację. Prezentujecie
              bardzo różny stosunek do życia, otaczajacej rzeczywistosci. Ty, Azie,
              przyjmujesz pozycję krytycznego widza ( w najlepszym przypadku Kandyda na etapie
              uprawy swego ogródka), zas JMX jest uczestnikiem. Ty chcesz uniknac ryzyka, bólu
              etc., a JMX nie odwraca sie od swiata jakikolwiek on jest.
              Sa trzy rodzaje ucieczki:
              1. od ludzi - to zawiniona samotność
              2. do wnętrza siebie - to też slepy zaułek
              3. nie na temat - do pominięcia
              Ty, Azie, jestes indywidualistą i wydaje mi sie, że Cię trochę rozumiem. Tez nie
              lubię generalizacji, globalizacji, uszczęsliwiania na siłę, festynów, pikników,
              sztucznego ruchu tylko po to aby cyrk trwał.
              O człowieku wiem tyle, co o sobie. Jest on taki sam bez wzgledu czy nosi tunikę,
              tiul,czy latex. Zawsze znajdziesz przy sobie diabła i anioła w ludzkiej skórze.
              Sadzę, że najwazniejsza jest zgoda na swój los.
              Azie nie potraktuj mojej wypowiedzi zbyt dosłownie
              • Gość: az Re: transakcja IP: 62.233.232.* 07.03.05, 08:43
                > Azie nie potraktuj mojej wypowiedzi zbyt dosłownie

                Nie ma obawy. Nie za wiele zrozumiałem.
                Wyrok będzie łagodny.
                Ale wieczorem.

                Dziękuję fleur za spełnienie mojej prośby :)
              • Gość: hansi O wielkie slowa... IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 15:06
                zgadzasz sie na swoj los? really?
                ja, nigdy.
                • fleuret Re: O wielkie slowa... 07.03.05, 17:48
                  a w jaki sposób się nie zgadzasz?
                  co mozesz zrobić?
                  • Gość: hansi Re: O wielkie slowa... IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 17:59
                    spakowac walizki i pojechac do Ameryki.
                    moge w kazdej chwili.
                    tylko na razie mi sie nie chce...

                    ale zawsze tak mialem..., gdy wsciekalo mnie kiedys zycie w Warszawie,
                    to wsiadlem do pociagu byle jakiego...

                    A Ty nie nie mozesz, czy nic nie chcesz u siebie zmienic?
                    • fleuret Re: O wielkie slowa... 07.03.05, 18:01
                      mnie życie rozpieszcza
                      • Gość: hansi Tos ty IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 18:15
                        chyba
                        w Czerwonym Capturku urodzona...
                        • fleuret Re: Tos ty 07.03.05, 18:17
                          czy czerwony kapturek to Twoja ulubiona bajka?
                          • Gość: hansi w ogole IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 18:18
                            nie lubie bajek.
                            a tylko basnie.
                            takie skrzyzowanie jawy ze snem,
                            gdy nie znasz granicy - pomiedzy...
              • Gość: az Re: transakcja IP: 62.233.232.* 07.03.05, 18:57
                > Ty, Azie,
                > przyjmujesz pozycję krytycznego widza ( w najlepszym przypadku Kandyda na
                etapie
                > uprawy swego ogródka), zas JMX jest uczestnikiem.

                Tego ni w ząb nie łapię.

                > Ty chcesz uniknac ryzyka, ból
                > u
                > etc., a JMX nie odwraca sie od swiata jakikolwiek on jest.

                Skłonność do ryzyka nie jest u mnie wielka. Za bólem też nie przepadam. Ale
                żeby z tego wynikało moje odwracanie się od świata, tego nie pojmuję. Proszę o
                wyjaśnienia.

                Kto to taki indywidualista? Jak rozumiesz indywidualistę? Widzisz niechęć do
                sztucznego ruchu. Jak nazwać chęć uczestniczenia w sztucznym ruchu?

                > O człowieku wiem tyle, co o sobie. Jest on taki sam bez wzgledu czy nosi
                tunikę,
                > tiul,czy latex. Zawsze znajdziesz przy sobie diabła i anioła w ludzkiej
                skórze.

                Wiesz coś o człowieku, czy o ludziach? Bo o ludziach, co nieco wiem.
                O "człowiekach", jedynie niektórych.
                Co to znaczy, że każdy człowiek jest taki sam? To, że w każdym człowieku
                znaleźć można i jasne i ciemne strony jest prawdą. Zapewne można podać jeszcze
                inne wspólne cechy wszystkich ludzi. Ale żeby z tego wynikała identyczność nas
                wszystkich, z tym się nie zgadzam.

                > Sadzę, że najwazniejsza jest zgoda na swój los.

                Tak. Też tak uważam. Ważna jest akceptacja samego siebie, akceptacja własnego
                losu (licho wie skąd on się bierze). Co oczywiście nie oznacza zakazu
                podejmowania działań dla zmiany siebie czy swojego losu.
                • fleuret Re: transakcja 08.03.05, 07:04
                  Gość portalu: az napisał(a):

                  > > Ty, Azie,
                  > > przyjmujesz pozycję krytycznego widza ( w najlepszym przypadku Kandyda na
                  >
                  > etapie
                  > > uprawy swego ogródka),
                  >
                  > Tego ni w ząb nie łapię.


                  "— Wiem również — rzekł Kandyd — że trzeba uprawiać nasz ogródek.

                  — Masz słuszność — rzekł Pangloss. — Albowiem kiedy człowieka wprowadzono do
                  ogrodów Edenu, umieszczono go tam ut operaretur eum, aby pracował; co dowodzi,
                  że człowiek nie jest stworzony dla spoczynku.

                  Pracujmy nie rozumiejąc — rzekł Marcin. — To jedyny sposób, aby życie uczynić
                  znośnym." Wolter, Kandyd


                  >
                  > > Ty chcesz uniknac ryzyka, ból
                  > > u
                  > > etc., a JMX nie odwraca sie od swiata jakikolwiek on jest.
                  >
                  > Skłonność do ryzyka nie jest u mnie wielka. Za bólem też nie przepadam. Ale
                  > żeby z tego wynikało moje odwracanie się od świata, tego nie pojmuję. Proszę o
                  > wyjaśnienia.

                  przepraszam, to była z mojej strony niezręczność


                  > Kto to taki indywidualista? Jak rozumiesz indywidualistę? Widzisz niechęć do
                  > sztucznego ruchu. Jak nazwać chęć uczestniczenia w sztucznym ruchu?

                  uczestniczenie w działaniach pozornych
                  to trwonienie czasu i talentów

                  > > O człowieku wiem tyle, co o sobie. Jest on taki sam bez wzgledu czy nosi
                  > tunikę,
                  > > tiul,czy latex. Zawsze znajdziesz przy sobie diabła i anioła w ludzkiej
                  > skórze.
                  >
                  > Wiesz coś o człowieku, czy o ludziach? Bo o ludziach, co nieco wiem.
                  > O "człowiekach", jedynie niektórych.
                  > Co to znaczy, że każdy człowiek jest taki sam? To, że w każdym człowieku
                  > znaleźć można i jasne i ciemne strony jest prawdą. Zapewne można podać jeszcze
                  > inne wspólne cechy wszystkich ludzi. Ale żeby z tego wynikała identyczność nas
                  > wszystkich, z tym się nie zgadzam.

                  wyraziłam sie nieściśle
                  kazdy człowiek jest różny, niepowtarzalny
                  chodziło mi o to, że czas nie zmienił na przestrzeni wieków ludzkiej natury
                  tylko dekoracje
                  (archtektura, stroje etc.)

                  > Wiesz coś o człowieku, czy o ludziach? Bo o ludziach, co nieco wiem.
                  to mi powiedz, proszę

                  uprzejmie przypominam,że prowadzimy transakcję

                  fleur

                  • Gość: az Re: transakcja IP: 62.233.232.* 08.03.05, 15:13
                    > "— Wiem również — rzekł Kandyd — że trzeba uprawiać nasz ogró
                    > dek.

                    Dalej nie kumam. Mimo, że to Wolter (pisarz chyba jaki).
                    Jestem wedle Ciebie na etapie Kandyda, widza. Czyli, co wiem? Czego nie czynię?

                    > chodziło mi o to, że czas nie zmienił na przestrzeni wieków ludzkiej natury
                    > tylko dekoracje
                    > (archtektura, stroje etc.)

                    Zgoda.
                    Ale też człowiek (s)tworzył warunki, w których ta natura mogła się objawiać,
                    wyrażać.

                    > uprzejmie przypominam,że prowadzimy transakcję

                    Pamiętam.
                    Już spłacam dług.
                    Dziękuję.
                • fleuret Re: jeszcze coś 08.03.05, 07:34
                  Możemy powiedzieć o człowieku, że bywa częściej dobry niż zły, częściej mądry
                  niż głupi, częściej energiczny niż apatyczny, i na odwrót; ale będzie nieprawdą,
                  jeśli powiemy o jakimś człowieku, że jest dobry albo mądry, a o innym, że jest
                  zły albo głupi. A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi. I to jest niesłuszne.
                  Ludzie są jak rzeki: woda jest we wszystkich jednakowa, wszędzie ta sama, ale
                  rzeka bywa wąska, szeroka, spokojna, czysta, zimna, mętna, ciepła. Tak samo bywa
                  z ludźmi. Każdy człowiek ma w sobie zalążki wszystkich ludzkich cech; czasami
                  ujawnia te, czasami znów inne; bywa nieraz zupełnie do siebie niepodobny,
                  pozostając jednakże wciąż sobą.
                  /Lew Tołstoj/
                  • Gość: az Re: jeszcze coś IP: 62.233.232.* 08.03.05, 15:18
                    "A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi."

                    Niech Tołstoj mówi za siebie.
                    Generalnie, zgoda.
                    Jednak ludzie posługują się etykietkami. To ułatwia bieżący opis świata,
                    komunikację. Sam to czynię. Pamietam jednak o tym, że to tymczasowe naklejki.
                    • luty10 Re: jeszcze coś 09.03.05, 17:53
                      Gość portalu: az napisał(a):

                      > "A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi."
                      >
                      > Niech Tołstoj mówi za siebie.
                      > Generalnie, zgoda.
                      > Jednak ludzie posługują się etykietkami. To ułatwia bieżący opis świata,
                      > komunikację. Sam to czynię. Pamietam jednak o tym, że to tymczasowe naklejki.

                      to jaka mnie teraz opatrzyles naklejka? :D
                      a moze nie zmieniles? moze pod stara sobie siedze i nic o tym nie wiem?
                      • Gość: az Re: jeszcze coś IP: 62.233.232.* 09.03.05, 20:43
                        > to jaka mnie teraz opatrzyles naklejka? :D
                        > a moze nie zmieniles? moze pod stara sobie siedze i nic o tym nie wiem?

                        Luty - forumowy zawadiaka, nosiciel i krzewiciel spraw tajemnych
                        to główny szyld
                        • fleuret tez poproszę Aza 11.03.05, 06:48
                          o etykietkę dla siebie, a także o podanie tytułu ulubionej w dziecinstwie baśni
                          lub bajki
                          fleur
                          • Gość: az A masz... IP: 62.233.232.* 11.03.05, 10:48
                            Z rzadka przebiegasz przez fora na paluszkach. Pytasz, szukasz (pracę jaką
                            piszesz?).
                            fleur - blady znak zapytania

                            W dziecińswie lubiłem bajkę o lisie i koguciku. Mój Boże, jak płakałem za
                            porwanym kogucikiem.
                            • fleuret Re: A masz... 11.03.05, 11:03
                              dlaczego blady?
                              • Gość: az Re: A masz... IP: 62.233.232.* 11.03.05, 11:46
                                Bo blady.
                                Czyli mało wyraźny, nieostry.
                                • fleuret Re: A masz... 11.03.05, 11:58
                                  a jaką etykietkę przykleisz Azowi?
                                  • Gość: az Re: A masz... IP: 62.233.232.* 11.03.05, 12:09
                                    az - obserwator i prześmiewca "postępu"
                                    wyrazisty głos, acz zanikający...
                                    • fleuret nie zanikaj 11.03.05, 12:10
                                      proszę,przynajmniej na forum
                                      • Gość: az Płynę gdzie indziej... IP: 62.233.232.* 11.03.05, 12:45
                                        Przybyłem, zobaczyłem, rzekłem.
                                        Nic mnie tutaj już nie trzyma.

                                        Ostatnie polityczne wydarzenia w Polsce spowodowały, że odszukałem i odkurzyłem
                                        telewizor. Obejrzałem dwa ostatnie programy Tomasza Lisa "Co z tą Polską?".
                                        Program ten ma swoją stronę internetową, w tym forum. Udzielam się tam
                                        jako "misiu".

                                        Dzięki serdeczne fleur za wszystko :)
                                        • Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 13:56
                                          Gość portalu: az napisał(a):

                                          > Przybyłem, zobaczyłem, rzekłem.
                                          > Nic mnie tutaj już nie trzyma.
                                          >
                                          > Ostatnie polityczne wydarzenia w Polsce spowodowały, że odszukałem i
                                          odkurzyłem
                                          >
                                          > telewizor. Obejrzałem dwa ostatnie programy Tomasza Lisa "Co z tą Polską?".
                                          > Program ten ma swoją stronę internetową, w tym forum. Udzielam się tam
                                          > jako "misiu".
                                          >
                                          > Dzięki serdeczne fleur za wszystko :)

                                          powodzenia misiu...:)
                                          • Gość: az Re: Płynę gdzie indziej... IP: 62.233.232.* 13.03.05, 14:02
                                            Zara, zara...
                                            Muszę się rozliczyć. I innych.
                                            Masz zaległość:

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=21053075&a=21529031
                                            • Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 15:07
                                              Gość portalu: az napisał(a):

                                              Zara, zara...
                                              > Muszę się rozliczyć

                                              no to sie rozlicz:)
                                              • Gość: az Re: Płynę gdzie indziej... IP: 62.233.232.* 13.03.05, 15:21
                                                > no to sie rozlicz:)

                                                Właśnie to robię.
                                                Np. czekam na Twoją odpowiedź.
                                                • Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 18.03.05, 20:10
                                                  czlowiek posiada swiadomosc, tak jak posiada cialo...wiesz przeciez, ze cialo
                                                  ludzkie, kazde bez wyjatku, zbudowane jest z tych samych pierwiastkow czyli
                                                  jestesmy wszyscy tym samym, rozniac sie tylko szczegolami...
                                                  czlowiek posiada swiadomosc i tutaj tez jest podobnie, swiadomosc dla
                                                  wszystkich jest jedna, rozni sie ona szczegolami...te szczegoly zaczynaja
                                                  wrastac w ogolna swiadomosc w momencie, kiedy rodzi sie swiadomosc siebie i
                                                  doswiadczac zaczyna sie zycia...ale tak jak materia jest wieczna, tak i
                                                  swiadomosc jest wieczna, nie moze ona ulec rozkladowi...w momencie smierci
                                                  twoja swiadomosc odchodzi do innych wymiarow...kiedy rodzisz sie ponownie,
                                                  zabawa zaczyna sie od poczatku...doswiadczasz zycia, a tym samym poszerzasz
                                                  swiadomosc podstawowa...kiedy umierasz dolaczasz te nowa, poszerzona w skutek
                                                  zycia swiadomosc, do tej poprzedniej, powstalej w poprzednim zyciu...czyli
                                                  magazynujesz swoja swiadomosc....rodzac sie jestes nowym czlowiekiem, ale z
                                                  zapleczem w innym wymiarze...chociaz tego nie pamietasz...
                                                  • Gość: az Re: Płynę gdzie indziej... IP: 62.233.232.* 17.04.05, 20:08
                                                    Dzięki za te ciekawe uwagi.
                                                    Trzym się Luty :)
                                            • Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 15:09
                                              Azie, na forum u Lisa nie musiales sie logowac?
                                              • Gość: az Re: Płynę gdzie indziej... IP: 62.233.232.* 13.03.05, 15:23
                                                > Azie, na forum u Lisa nie musiales sie logowac?

                                                Musiałem.
                                                I nie miałem nic przeciwko temu.
                                                • Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 15:27
                                                  Gość portalu: az napisał(a):

                                                  > > Azie, na forum u Lisa nie musiales sie logowac?
                                                  >
                                                  > Musiałem.
                                                  > I nie miałem nic przeciwko temu

                                                  To o co Ci chodzi z logowaniem w gazecie?
                                                  • Gość: az Prośba IP: 62.233.232.* 13.03.05, 15:54
                                                    > To o co Ci chodzi z logowaniem w gazecie?

                                                    Już to tu wyjaśniałem. Później Ci to wyjaśnię bardziej.

                                                    Luty, mam do Ciebie prośbę. Nie wiem kiedy i kto ze znanych mi osób tu wdepnie.
                                                    Korzystam więc z obecnej okazji.
                                                    Załóż proszę wątek na FP: "Az mówi - żegnajcie"
                                                    i zamieść w nim tę oto treść:

                                                    "Nadejszła wiekopomna chwiła."
                                                    Zdecydowałem się rozstać z forami GW (okres "banicji" z FP spędziłem na FR).
                                                    Do starszych stażem uczestników FP:
                                                    Kiedyś występowałem tutaj jako "tak". Po niemożności uzgodnienia stanowisk
                                                    odnośnie kształtu forum, atmosfery, netykiety i takich tam, w dość niezdrowej
                                                    atmosferze "tak" opuścił to forum. Jednak niedługo po tym zmieniłem miejsce
                                                    zamieszkania i dostawcę internetu. Mogłem zaistnieć jako nowa postać. Tak
                                                    uczyniłem, bo ciągło mnie na FP. Pojawiłem się jako "az".

                                                    Dziękuję Wszystkim za współudział.
                                                    Życzę Wam wszystkiego dobrego.

                                                    az (tak)

                                                    PS. Dziękuję Lutemu za "donosicielstwo" ;), i przekazanie Wam mojego pożegnania.

                                                    ================================================================

                                                    Z góry dziękuję za spełnienie mojej prośby. Uważam za ważne pożegnanie się ze
                                                    znajomymi, a dla niektórych wyjaśnienie przypadku "taka".
                                                    Będę tu jeszcze zaglądał przez kilka dni. Cosik jeszcze może pogadamy. Ale
                                                    decyzja o zakończeniu stałego (częstego) tu pobytu zapadła.
                                                  • Gość: az Podziękowanie IP: 62.233.232.* 13.03.05, 17:59
                                                    Dziękuję Luty.
                                                    To była ważna dla mnie sprawa.

                                                    Logowanie na GW?
                                                    To sprawa polityczna. Nie chcę mieć z GW i jej okolicami nic do czynienia.
                                                    Jednak przez przypadek trafiłem na jej forum. Postanowiłem biernie korzystać z
                                                    niego. Obiecałem sobie, że nie założę tu konta, ani nawet wątku.
                                                    Coś jeszcze niejasnego?
                                                  • Gość: Luty Re: Podziękowanie IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 19:44
                                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                                    Logowanie na GW?
                                                    > To sprawa polityczna. Nie chcę mieć z GW i jej okolicami nic do czynienia.
                                                    > Jednak przez przypadek trafiłem na jej forum. Postanowiłem biernie korzystać
                                                    z
                                                    > niego. Obiecałem sobie, że nie założę tu konta, ani nawet wątku.
                                                    > Coś jeszcze niejasnego?

                                                    no to mogles tak od razu...dzieki za wyjasnienie...
                                                  • Gość: baba zona Re: Podziękowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 20:11
                                                    Tez dziekuje :) Tak wlasnie myslalam :) Powodzenia, Azie:)
                                                  • Gość: az Re: Podziękowanie IP: 62.233.232.* 13.03.05, 20:22
                                                    Dzięki.
                                                    Trzym się babeczko :)
                                                  • myga tak'u 14.03.05, 08:59
                                                    obiecales, ze jak wrocisz, to powiesz. Byles bardzo wazna osoba dla mnie jako
                                                    tak.
                                                    Szkoda, ze odchodzisz. Ale ja juz czuje sie na silach byc w realu i tez sie
                                                    rzadko pojawiam. Dzieki za to, ze byles tu. I w postaci tak'a i az'a.
                                                    Wszystkiego dobrego zycze.
                                                    Melanie
                                                  • baba2005 Re: Czesc Melanie :))) 14.03.05, 17:20
                                                    Milo Cie znow zobaczyc :) Zamilklas tak nagle... Odezwij sie, pogadamy... :)
                                                    baba
                                                  • myga Re: Czesc Melanie :))) 14.03.05, 18:29
                                                    Basiu, odezwe sie niebawem.
                                                    Pamietam o tobie, niedlugo spotkamy sie w Krakowie ukochanym:)
                                                  • baba2005 Re: Czesc Melanie :))) 14.03.05, 18:31
                                                    Bardzo sie ciesze :)))
                                                  • Gość: tak melanie :) IP: 62.233.232.* 16.03.05, 02:17
                                                    Droga melanie (mogę tak poraz ostatni?)
                                                    Wybacz, ale nie pamiętam, bym obiecywał oznajmienie swojego tu powrotu.
                                                    Prawdopodobnie masz rację. Jednak myślę, że szło mi o powrót tak-a. A ten nie
                                                    powrócił. Wróciłem gdzieś po ok. miesiącu i nie chciałem odnawiać be atmosfery.
                                                    Wolałem przybrać nowe imię. Dodatkowym uzasadnieniem było to, że posiadałem już
                                                    wiedzę o tym czym jest to forum, że nie jest to forum Psychologia, a forum jak
                                                    każde inne, acz z ciekawymi ludźmi i czasem ciekawymi tematami. Wiedziałem już,
                                                    że FP jest przede wszystkim miejscem towarzyskich spotkań bliskich sobie ludzi.
                                                    Tak prezentował inną koncepcję, zresztą az również, tyle, że już jej tu nie
                                                    podnosił.

                                                    Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia dlaczego byłem Ci tak bliskim (czy jakoś
                                                    znaczącym dla Ciebie). Przecież z większością miałem tu "na pieńku", i z Tobą
                                                    chyba też. Pamięć mnie zawodzi?
                                                    Tym niemniej miło mi było przeczytać kilka miesięcy temu Twoje wyznanie na FP o
                                                    braku tak-a. Miło mi otrzymać Twoje obecne ciepłe i czułe słowa podziękowań.
                                                    Przyznam, że nie dostrzegłem Twojej słabości, Twojego zagubienia, Twoich
                                                    kłopotów w realu (niepotrzebne skreślić). Cieszę się, że już jesteś silniejsza,
                                                    że sobie radzisz.

                                                    Nigdy nie mów nigdy, więc może jeszcze się kiedyś tu spotkamy...
                                                    Trochę się łamię. Trochę chciałbym, tak jak co niektórzy, wdepnąć tu raz na
                                                    jakiś czas i coś zapodać po swojemu, czyli "pod prąd". Jednak na drodze stoi
                                                    logowanie, więc może uda się rozstać...

                                                    Dziękuję raz jeszcze
                                                    Zachowam Cię w mej wdzięcznej pamięci
                                                    Specjanie dla Ciebie podpisuję ten post moim pierworodnym nickiem

                                                    tak / az
                                            • Gość: az RR IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:35
                                              > tak? ha, była taka opcja, że az to tak, ale się wywiała bo jednak osobowość
                                              > podobna, ale jednak nie tak_a sama. Ciekawe czy az mówi żegnajcie jako az czy
                                              > jako tako-az i kim będzie teraz?
                                              > Przynam się, że az wspaniale na krążenie działa, mi, jeśli miałabym
                                              stwierdzone
                                              > niebezpieczeństwo zatoru to na bank aza na receptę dostanę

                                              Wredna do końca...
                                              Jakie to różnice zauważyłaś między osobowościami taka i aza?
                                              Mówię żegnajcie jako ja.
                                              Teraz będę free. A jak przydarzy mi się gdzieś kiedyś tu wdepnąć, to wypatruj
                                              tak'a.
                                              Cieszy mnie, że byłem powodem szybszych Twego serca bić. Mam nadzieję, że w
                                              razie potrzeby (zatory) znajdzisz sobie innego afrodyzjaka ;)
                                              Ja lubiłem Twój języczek. Barwny i ruchliwy, czasem szorstki.
                                              Kochaj tatę swego, możesz mieć gorszego...

                                              Bywaj Kasieńko :)
                                            • Gość: az kvinno IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:37
                                              > A do mnie pisałeś jako Anioł...
                                              > 99 przecinek 9 procent pewności...
                                              > Pa, dzięki za wszystko.

                                              Dzięki za 0,1%. Tu się mieszczę.
                                              Nie byłem Aniołem...

                                              Dziękuję
                                              Pa
                                            • Gość: az bulterier IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:40
                                              > papa! azie choc nie mialam przyjemnosci z toba rozmawiac pisywales calkiem
                                              > sensownie, a wyjatkow:) nie zapomina sie tak szybko.

                                              Próżne żale teraz ;)
                                              Dzięki za miłe słowa :)

                                              Papa!
                                            • Gość: az ta IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:46
                                              > Że az = tak to było oczywiste.
                                              > Teraz rodzi się wątpliwość, że słowa pożegnania pochodzą od aza, cyt.: "Tak
                                              > uczyniłem, bo CIĄGŁO mnie na FP" ( podkreślenie moje).
                                              > Mnie pociągło ;), żeby zwrócić uwagę, iż az/tak posługiwał się nienaganną
                                              > polszczyzną :)

                                              Czasem specjalnie "kaleczę" mowę, ot tak, dla urozmaicenia. I właśnie tu to
                                              miało miejsce. Jak wiesz w pewnych sprawach jestem konserwatystą. Dotyczy to
                                              także języka. Staram się pisać poprawnie również np. na GG.

                                              Wiele razem tu przeszliśmy.
                                              Życie toczy się dalej.

                                              Dziękuję
                                              Pozdrawiam Cię serdecznie :)
                                            • Gość: az baabett IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:55
                                              > [...]
                                              > Uniosę Twój
                                              > W pamięci mej
                                              > Aza nick
                                              > [...]
                                              >
                                              > wierna czytelniczka....:))
                                              >
                                              > z podziwem i żalem żegnam
                                              > życząc optymizmu, szczęścia i... powrotu...:)

                                              Wzruszenie odbiera mi mowę.
                                              Dlaczego aż tak mnie potraktowałaś i tak żegnasz?
                                              Skąd podziw? Dlaczego żal?
                                              Bardzo Ci dziękuję za te słowa pożegnania, za oryginaly sposób ich oznajmienia.

                                              Może jeszcze kiedyś...

                                              Z radością odwzajemniam życzenia :)
                                              dobranoc baabett
                                              • baabett Re: baabett 19.03.05, 00:14
                                                Gość portalu: az napisał(a):

                                                > Wzruszenie odbiera mi mowę.
                                                > Dlaczego aż tak mnie potraktowałaś i tak żegnasz?
                                                > Skąd podziw? Dlaczego żal?

                                                Czy te pytania mogą pozostać bez odpowiedzi..?:)

                                                Może kiedyś...

                                                > Bardzo Ci dziękuję za te słowa pożegnania, za oryginaly sposób ich
                                                oznajmienia.
                                                >
                                                > Może jeszcze kiedyś...

                                                Mam taką nadzieję...:)


                                                > Z radością odwzajemniam życzenia :)
                                                > dobranoc baabett

                                                Dziękuję i do usłyszenia...
                                                Dobranoc
                                        • fleuret Re: Płynę gdzie indziej... 14.03.05, 07:25
                                          płyń po morzach i oceanach MS Misiu
                                          lub "veni vidi rzekłem"
                                          pa pa pa
                                          fleur
          • Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 08.03.05, 15:39
            Nie do końca rozumiem moment pojawienia się "nowego" człowieka na ziemi. Czy
            jest to kontynuacja poprzednich wcieleń, czy też całkiem nowa istota. Myślę, że
            każdy człowiek ma coś wspólnego, jakąś więź z jakimś większym duchem(?). Tak
            czy siak, pojawiamy się na świecie z pewnym bagażem psycho-fizycznym, czyli
            losem. Każda istota ludzka jest dla mnie wyjątkowa, skończona. Posiada godność
            i wolność. Ingerencja w jej życie możliwa jest jedynie na jej prośbę lub za jej
            zgodą (inaczej jest w związkach rodzinnych, rodzic nie musi pytać swoje dziecko
            o zgodą na kierowanie życiem tego dziecka).
            Prawdy które poznałem i zaakceptowałem: człowiek może osiągnąć wszystko co
            tylko wymyśli i w co uwierzy, to co czynisz wraca do Ciebie zwielokrotnione,
            choroby (chyba większość z nich), jak i dobre samopoczyucie, to jedynie odbicie
            psychiki.
            • fleuret dzięki nt 09.03.05, 08:26
            • luty10 Re:do Aza 09.03.05, 17:56
              Gość portalu: az napisał(a):

              > Nie do końca rozumiem moment pojawienia się "nowego" człowieka na ziemi. Czy
              > jest to kontynuacja poprzednich wcieleń, czy też całkiem nowa istota. Myślę,
              że
              >
              > każdy człowiek ma coś wspólnego, jakąś więź z jakimś większym duchem(?). Tak
              > czy siak, pojawiamy się na świecie z pewnym bagażem psycho-fizycznym, czyli
              > losem. Każda istota ludzka jest dla mnie wyjątkowa, skończona. Posiada
              godność
              > i wolność. Ingerencja w jej życie możliwa jest jedynie na jej prośbę lub za
              jej
              >
              > zgodą (inaczej jest w związkach rodzinnych, rodzic nie musi pytać swoje
              dziecko
              >
              > o zgodą na kierowanie życiem tego dziecka).
              > Prawdy które poznałem i zaakceptowałem: człowiek może osiągnąć wszystko co
              > tylko wymyśli i w co uwierzy, to co czynisz wraca do Ciebie zwielokrotnione,
              > choroby (chyba większość z nich), jak i dobre samopoczyucie, to jedynie
              odbicie
              >
              > psychiki.

              ladnie napisales...:)dumny jestem z Ciebie...
              • Gość: az do Lutego IP: 62.233.232.* 09.03.05, 20:29
                > ladnie napisales...:)dumny jestem z Ciebie...

                Dumny jestem z Ciebie, że jesteś dumny ze mnie ;)
            • luty10 Re:do Aza 09.03.05, 17:58
              Gość portalu: az napisał(a):

              > Nie do końca rozumiem moment pojawienia się "nowego" człowieka na ziemi. Czy
              > jest to kontynuacja poprzednich wcieleń, czy też całkiem nowa istota.

              i jedno i drugie...
              • Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 09.03.05, 20:30
                > > Nie do końca rozumiem moment pojawienia się "nowego" człowieka na ziemi.
                > Czy
                > > jest to kontynuacja poprzednich wcieleń, czy też całkiem nowa istota.
                >
                > i jedno i drugie...

                ???
                Jak to możliwe?
                • Gość: Luty Re:do Aza IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 10.03.05, 17:09
                  Gość portalu: az napisał(a):

                  > > > Nie do końca rozumiem moment pojawienia się "nowego" człowieka na z
                  > iemi.
                  > > Czy
                  > > > jest to kontynuacja poprzednich wcieleń, czy też całkiem nowa istot
                  > a.
                  > >
                  > > i jedno i drugie...
                  >
                  > ???
                  > Jak to możliwe?

                  Pytanie czy zdziwienie?
                  • baba2005 Re:do Aza 10.03.05, 17:12
                    Aza raczej o tej porze nie ma, wiec sie wetne - Ty znowu w New Yorku? :)
                    • Gość: Luty Re:do Aza IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 10.03.05, 17:56
                      napisalem list do Ciebie...nie znalazlas?
                      • Gość: baba zona Re:do Aza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:07
                        Ide czytac :)
                  • Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 10.03.05, 21:17
                    > Pytanie czy zdziwienie?

                    I jedno, i drugie.
            • m_alina Re:do Aza 09.03.05, 20:02
              Dziękuję:)
              Wspaniale napisane, nie mogłam przejść obok obojętnie:)
              • Gość: az do m_aliny IP: 62.233.232.* 09.03.05, 20:11
                Dziękuję za miłe słowa :)

                Pozdrawiam Cię przechodniu
    • Gość: mariamagdalena Re: baba zona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 17:59
      Milo Cie tu widziec :)))) Jestem Twoja wielbicielka, jesli takowa moge byc.
      ps. krakow zatonal w sniegu?
      • Gość: baba zona Re: baba zona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 19:17
        Masz ci los...?!!! To ja mam nawet wielbicielki..? ;)))
        Witaj, Twoj nick nic mi nie mowi. Jestem tutaj, bo FP zrobilo sie takie jakies
        zamkniete ;) A tutaj mam starych, dobrych znajomych :)
        Krakow jest totalnie nieprzejezdny, nieprzechodni i niemily - zimny, wigotny,
        brudny... brrrrrrr..... Nie lubie.
        Pozdrawiam serdecznie :)))
        • Gość: mariamagdalena Re: baba zona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 19:26
          Wlasnie znam Cie z FP. Rzadko tam bywalam i pod innym nickiem. Ale zawsze z
          przyjemnoscia czytalam Twoje posty. Obojetnie czego dotyczyly zawsze serdeczne
          i bardzo takie cieple. Myslalam wtedy, ze wszyscy faceci musza Cie kochac(!)
          Kiedy spotyka sie takie kobiety jak Ty, nie sposob przejsc obok nich obojetnie.
          pozdrawiam serdecznie :)))))))))))))
          ś_z_k
          • Gość: baba zona Re: baba zona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 20:07
            To bardzo mile, co napisalas :))) Kwiatek tez okreslila mnie jako "sloneczko".
            To bardzo budujace :) Dziekuje bardzo :))))
            I tez pozdrawiam bardzo cieplo :)))
            baba
            p.s. A faceci kochaja mnie ci najblizsi... o innych nie wiem....;)))
    • fleuret kurczę Az 21.03.05, 07:53
      ale z Ciebie cicha woda
      no niech mnie kule biją...
      fleur
      • Gość: az kaczę Fleur IP: 62.233.232.* 22.03.05, 02:07
        Why misia budzisz? Toć jeszcze śnieg wokół.
        I co się czepiasz? O co się Ciebie rozchodzi?
        Uważaj na siebie. Kłaniaj się kulom.

        az
        • fleuret Re: kaczę Fleur 22.03.05, 07:07
          wychodź z gawry misiu
          juz wiosna
          wokół świst kul
          ojczyzna w niebezpieczeństwie
          a Ty śpisz
          za szablę nie chwytasz
          fleur
          • Gość: az Larum grają? IP: 62.233.232.* 23.03.05, 01:16
            "Głupi niedźwiedziu! gdybyś w mateczniku siedział..."

            Coś (ktoś) zagraża FP?
            Nie ma głupich.
            Nie wystawię się na odszczał.

            Gadaj zaraz, co z tą wodą!
            Bo zostanę głupi i olany.

            az
            • fleuret Re: Larum grają? 23.03.05, 12:04
              coś mi się widzi, że
              utoniesz w dziewczyńskich łzach
              jesli szybko nie opuscisz gawry Misiu...
              fleur
              • Gość: az Rycz, mała, rycz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.05, 14:41
                ?
                Kochajmy ludzi.
                AZ TAK szybko odchodzą.
                ?
                • fleuret Re: Rycz, mała, rycz... 24.03.05, 07:48
                  czytasz ks.Twardowskiego czy tylko reklamy uliczne?
                  fleur
                  • Gość: az Wesołych Świąt! IP: 62.233.232.* 24.03.05, 08:13
                    Ks. nie.
                    Reklamy tak, bo ich nie idzie nie.

                    az
                    • fleuret Re: Wesołych Świąt! 24.03.05, 08:19
                      Miłych Świąt Azie
                      fleur
                      • alicja-ciekawska Re: Wesołych Świąt! 24.03.05, 10:18
                        fleuret napisała:

                        > Miłych Świąt Azie
                        spokojnych i zdrowych
                        • fleuret Re: Wesołych Świąt! 24.03.05, 10:23
                          Alu, wesołych i pogodnych
                          fleur
                          • alicja-ciekawska Re: Wesołych Świąt! 24.03.05, 11:48
                            fleuret napisała:

                            > Alu, wesołych i pogodnych
                            > fleur


                            dziekuje ,dla Ciebie Fleur rowniez;
                            spokojnych ,wesolych Swiat.
                    • Gość: baba zona Re: Wesołych Świąt! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 17:49
                      Jak wyzej, Azie :)
                      Wyjezdzam, nie bedzie mnie, niech Ci sie wiedzie:)
                      Nadal mam do Ciebie slabosc...;)))
                      Pa :)
                      p.s. Nie ogladaj i nie czytaj reklam - toksyczne sa - ja wama wojt to mowie ;).
                      Znam to od podszewki :)
                      :)
                      • Gość: az Udanego realu życzę IP: 62.233.232.* 29.03.05, 16:45
                        Oj, jak miło przeczytać Twe słowa nawet "po czasie".
                        Dziękuję za życzenia, za słabość.

                        Jestem na bakier z mediami. Ino reklamy uliczne wpychają mi się w oczy,
                        zwłaszcza podczas postojów na czerwonym świetle.

                        Wiem, że wybywasz na kilka miesięcy.
                        Powodzenia babeczko :)
    • fleuret Re: psychowisko2 06.04.05, 07:08
      Azie zaglądasz tu jeszcze?
      fleur
      • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 06.04.05, 11:14
        Jo.
        Czekam na słowo od melanie, od rr, może jeszcze kogoś.
        I powinienem zakończyć rozmowę z Lutym o świadomości.
        • r.richelieu Re: psychowisko2 13.04.05, 01:36
          ode mnie? Jesteś tego absolutnie pewien? Ze wzruszenia klawiaturę mi zatkało.
          Swoją drogą odkąd odszedłeś wlazły jakieś takie mnożące się postotwórcy od
          głupich tematów. Byś był to by był porządek
          • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 13.04.05, 02:09
            Miło Cię tu widzieć.
            Szło mi o Twoje papatki na moje:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=21053075&a=21760660
            Nie doczekałem się.
            Ale już Cię odptaszkowuję.
            Bądź zdrowa Kasiu :)

            PS. Przygoń tu jeszcze melanie. Thx.
            • Gość: Richelieu* Re: psychowisko2 IP: *.zyg.brewet.pl 13.04.05, 20:47
              ee, bo ja po romantice nie chadzam. Czasem tylko wrzucę w wyszukiwarkę swój
              nick albo rr albo kardynałowa i mam na widelcu to co przegapiłam. A dużo
              przegapiam.

              Z Twoim odejściem z fPsów.. wierny zasadom aż do bólu, mojego oczywiście. Ale
              nie byłbyś azotakiem bez tej zasadniczości. I niech Ci będzie, że wredna do
              końca ;) Afrodyzjak? hehe, kiedy tylko chcesz.
              Ale wracając. Byłeś formą terapii, takim workiem treningowym w który czym
              bardziej uderzałam tym bardziej mi oddawał. Brak mi jak jasny gwint tego, żeby
              się pokłócić jeszcze raz ;) A już się nie pospieram, bo nawet ochotę na
              spieranie mi zabrałeś. Pełne obłaskawienie. Jeśli krew szybciej krąży to ze
              wściekłości, że człowiek niby chciałby, ale już mu się nie chce.

              Wiesz co, zastanawiam się, może dla Ciebie tu będę dreptać od czasu do czasu. W
              końcu dżem i fler też są.
              • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 13.04.05, 23:17
                Już ja bym Cię wykłócił.
                Zacznij ino biadolić o swoim losie, a dostaniesz ode mnie stosowną porcję
                razów, znaczy się odtrutkę, czyli coś na lepsze krążenie.
                Najważniejsze, by się chciało chcieć. Starzejesz się gołąbeczko...?
                Zdaje się, że dobijasz już 30-tki. Cóż osiągłaś, prócz realizacji zawodowej?
                Jak widzisz swoją rodzinę, z której pochodzisz? Są widoki na własną? Pamiętaj,
                by swoim dzieciom zapewnić w miarę uczuciowego tatę.

                Zjawiła się melanie. Wyczuła pismo nosem, czy to Twoja zasługa? Tak czy siak,
                dzięki.
                Wdzięczny jestem wielce jmx i fleur, że umożliwiły mi kontakt z uczestnikami FP
                po tym jak z nagła zatrzaśnięto tam drzwi przede mną. Dzięki ich donosom, ale
                też zaczepkom, mogłem pożegnać się z Wami na FP, stopniowo odchodzić od
                tutejszego forumowania.
                Myślę Kasiu, że nie uda się nasz dalszy kontakt. Zbyt angażuję się w dyskusje i
                poświęcam na to dużo czasu. Szlaban na FP stanowi dla mnie okazję zerwania z
                tym procederem. A wydaje mi się, że tylko tam dalsze spotkania miałyby sens.

                Dziękuję Ci za wszystko, w tym za te ostatnie żywe i miłe słowa.

                az/tak
                • r.richelieu Re: psychowisko2 14.04.05, 01:00
                  już bym nic nie powiedziała, ale z tym dobijaniem do 30-tki. Grr, jeszcze ponad
                  3 lata wać panie, 11% życia mi odjąłeś.

                  Nie no, nie odmówię sobie tego razu

                  Ja biadoliłam? Przynajmniej miałam powód. Za to Ty teraz obrażasz się, że Ci
                  logować się każą. Weź i porównaj mój powód do biadolenia i Twój powód do
                  wycofania się kiedy na Ciebie tyle osób czeka. Nie szkoda Ci ich? I mnie?
                  • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 14.04.05, 01:19
                    Problemy z rachowaniem? Czy ręce się trzesą?

                    Twój problem Kasiu był (jest?) osobisty, indywidualny.
                    Ja mam na uwadze miliony.
                    Czekają?
                    Niech będą wdzięczni Losowi, że się o mnie otarli.
                    Nie szkoda mi nikogo. A Ty dasz se radę.
                    • r.richelieu Re: psychowisko2 14.04.05, 01:34
                      nie mam problemów z rachowaniem. rachowaniem żadnego rodzaju

                      A kim Ty jesteś, że myślisz za miliony? I skąd pewność, że to milion się myli a
                      nie Ty

                      Wiem że dam se radę. Do tego stopnia wiem, że jestem ponad własne dawanie sobie
                      rady i ochotę na danie rady takiemu małemu szkrabowi. Tylko co robić, kurde,
                      można by rzec, co tu począć
                      • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 14.04.05, 01:48
                        Jam jest az, tudzież ten sam tak. Kropka.
                        Pewność znajduję za oknem i w statystykach.

                        Hej, o jakim szkrabie prawisz?
                        Potencja to, czy stan faktyczny?
                        Poczynaj sobie żwawo.

                        PS. Przypomniało mi się, jak szukałaś mnie za własną ścianą... ;)
                        To były czasy. Masz co wspominać babuleńko.
                        (i jak ma się Twoje krążenie?)
                        • Gość: Richelieu* Re: psychowisko2 IP: *.zyg.brewet.pl 14.04.05, 23:53
                          za własną ścianą bo mi chrobotało. I nie był to tak, bo z takiem nie miałam
                          przyjemności. Jakieś to było fizyczne i całkowicie realne przeżycie.

                          Szkrab potencjalny, a szkoda, że tylko taki

                          a statystyki? ;) kłamstwa, duże kłamstwa, wielkie kłamstwa, statystyki. Się znam

                          krążenie, uu, jeśli mowa o "to były czasy", malone pijał kawę o północy i ja
                          też, i spać szło się o 3. Byłeś lepszy jak kawa
                          • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 15.04.05, 00:45
                            Chrobotały to chyba białe kruki...
                            Realne przeżycie? Ależ masz imaginacje!

                            Wierzę w te statystyki, które są potwierdzeniem moich obserwacji.

                            Wciąż chcę wyjść na człowieka. Jednak 3-cia nie chce mi popuścić. A kawę piję
                            nawet tuż przed snem.
                            Jestem w miarę konkretny, więc raczej nie owijam w bawełnę. Również w stosunku
                            do Ciebie byłem po prostu szczery w swoich myślach i słowach. Mam nadzieję, że
                            nie zaszkodziłem Ci wielce. Ba, mniemam, że spowodowałem niejedną korzystną
                            refleksję.
            • myga Re: psychowisko2 13.04.05, 22:06
              > PS. Przygoń tu jeszcze melanie. Thx.
              __________________
              Zglaszam sie, AZ'ie-TAK'u na wezwanie:)
              Co moge powiedziec, tylko tyle, ze szkoda. Brakuje ciebie i juz.
              • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 13.04.05, 23:27
                Dzięki melanie, że przybywasz, że właściwie (czyli bez obrazy) potraktowałaś
                moje "wezwanie".
                Chciałem Cię tu widzieć przede wszystkim dlatego, że chciałem mieć pewność, iż
                dotarł do Ciebie mój ostatni ku Tobie post. Ten mianowicie:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=21053075&a=21716496
                Dzięki Twoim słowom mogłem raz jeszcze zaistnieć tutaj jak "tak".
                Dziękuję melanie :)

                PS. Jak sobie radzisz? Znajdujesz siłę?
    • Gość: fleur do Aza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 14:40
      przepraszam za przedwczesne wyciaganie Cię z gawry
      media podały, że dopiero wczoraj Misie wyszły z swych legowisk
      fleur
      • Gość: az od Misia IP: 62.233.232.* 15.04.05, 00:51
        Jestem misiem nocnym.
        Proszę nie wyciągać mnie o świtaniu.
        • jmx Witam zbiegów! ;)))) 15.04.05, 02:36

          mygo - czy u Ciebie wszystko w porządku? pojawiaj się częściej jak tylko możesz;
          az - trochę skromności! chociaż patrząc na reakcję racheli to.... ;DDD
          fleuret - chyba czas zacząć trzecią edycję, bo się dwójeczka rozrosła... :)

          Późna pora "się" zrobiła, czas spać, papatki wszystkim ;))))
          • Gość: az Re: Witam zbiegów! ;)))) IP: 62.233.232.* 15.04.05, 02:51
            Ja jestem wygnańcem.
          • fleuret Re: Witam zbiegów! ;)))) 15.04.05, 09:07
            jmx napisała:


            > fleuret - chyba czas zacząć trzecią edycję, bo się dwójeczka rozrosła... :)
            >
            > Późna pora "się" zrobiła, czas spać, papatki wszystkim ;))))

            Jmx Twoja kolej
            pospiesz się
            trzeba zatrzymać Misia
            fleur
            • Gość: az Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 16.04.05, 00:05
              jmx "swoje" zrobiła, robi i, da Bóg, będzie robić.

              Proszę obchodzić się ze mną ostrożnie (np. nie publikować zdjęć zapłakanych
              forumowiczek po stracie).
              • Gość: fleur Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 18:54
                Azie, jesteś tam gdzie jesteś?
                • Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 23.04.05, 20:17
                  Poczekaj fleur, sprawdzę...

                  lukam...






                  patrzę...






                  filuję...





                  aaa, tu jesteś gagatku...


                  Uprzejmie donoszę:
                  Jam jest tam gdziem jest.
                  • Gość: fleur Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 09:25
                    czy mogę zadać Ci pytanie?
                    • Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.05, 14:28
                      No nieeee...
                      Rozumiem, popieram i używam sawłarwiwry i inne Kamyczki, ale chyba przesadzasz.
                      W jakiej to sytuacji na forum dyskusyjnym można odmówić komuś zadania pytania?

                      Rad jestem, że ktoś zwraca sie do mnie, że potencjalnie mogę być pomocny.
                      Pytaj śmiało fleur.
                      • fleuret Re: Eee..., tak bez konspiracji? 25.04.05, 06:25
                        Azie, czym jest według Ciebie zło?
                        • Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 25.04.05, 16:41
                          > Azie, czym jest według Ciebie zło?

                          A idź do diabła...
                          Nie mogłaś spytać np. o godzinę?
                          A tu od razu z wysokiego C.
                          ;)

                          Zło...
                          Zło jest przeciwieństwem i dopełnieniem dobra.
                          Wystepuje jedynie u ludzi. Objawia się działaniami mającymi na celu świadome
                          krzywdzenie innych i siebie.
                          • fleuret Re: Eee..., tak bez konspiracji? 26.04.05, 08:44
                            Azie nawet nie wiesz jakie to miłe oraz krzepiące
                            gdy wołasz w wirtualnej puszczy i ktoś ci odpowiada
                            dzięki, dzięki
                            fleur
                            • Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 26.04.05, 13:48
                              Wołasz?
                              Myślałem, że pytasz.
                              I któż Ci odpowiada? Mniemam, że są tłumy odkrzykujących. A Ty fleur piszesz o
                              odzewie jakby to jakiś los na loterii był, powodujący nawet miłość i
                              krzepnięcie.
                              Do usług.
                              Dzięki za dzięki :)
                              • fleuret Re: Eee..., tak bez konspiracji? 26.04.05, 14:13
                                nie ma tłumów, a Twój głos
                                jest bardzo ważny
                                • Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 26.04.05, 14:26
                                  Coś kręcisz...
                                  Często pytasz. Jesteś autorką wielu smacznych wątków. Wątki te są licznie
                                  nadziewne wypowiedziami innych.
                                  Czuję się mile połechtany z racji ważności mojego głosu.
                                  Pamiętaj, że to głos tu zanikający...
                                  • fleuret Re: Eee..., tak bez konspiracji? 26.04.05, 14:30
                                    nie kręcę
                                    jestem Ci wdzięczna za to,
                                    że jesteś tam gdzie jesteś
                                    • Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 26.04.05, 14:37
                                      Ale nie zarzucasz mi nieprawdy o Twoim forumowaniu?

                                      Zachowam w mej pamięci Twoją wdzięczność, kiedy już nie będzie mnie tu gdzie
                                      jestem.
                                      Tymczasem fleur.
                                      (muszę iść da da)
                                      • Gość: fleur Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 09:30
                                        moje forumowanie jest żałosne i już, ale jakoś
                                        nie mogę przestać
                                        150 post będzie zawierał podchwytliwe pytanie:
                                        z kim na psychoforum najbardziej lubiłeś rozmawiać?
                                        pozdr.
                                        • myga Re: Eee..., tak bez konspiracji? 28.04.05, 09:45
                                          Niech zgadne, z ziemiomorze:)
                                          • Gość: fleur Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 09:48
                                            poczekaj, niech sam powie
                                        • Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.169.* 28.04.05, 10:18
                                          Nie lubię rozmawiać. Wolę dyskutować. I obserwować.
                                          Zdarzyło się kilka razy treściwie skrzyżować słowa z różnymi osobami.
                                          Generalnie źle czułem się na FP, mam złe wspomnienia. Z powodów jakie i dziś
                                          wyraźnie tam widać.
                                          • jmx Tyyyy.... 30.04.05, 03:00

                                            ...no ze mną oczywiście ;DD

                                            witam wszystkich bladym świtem ;)
                                            • Gość: az Jaaaa...? IP: 62.233.169.* 30.04.05, 04:47
                                              Z Tobą darłem koty.
                                              Bardziej Cię czytałem, niż z Tobą gadałem.
                                              Warto było.

                                              Wcześnie wstajesz ;)
                                              Dobranoc (znaczy się: do widzenia)
                                              • Gość: j nieeeeee.... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.05, 00:41
                                                jakie koty, jakie koty... jestem pacyfistycznie nastawiona do zwierząt ;)

                                                dziś napiszę: dzień dobry :)
          • myga Re: Witam zbiegów! ;)))) 17.04.05, 21:14
            Dzieki, dzemsiu, coraz lepiej. Szkoda, ze imaginek skasowal imaginacje, bo
            tutaj to chyba nie miejsce. Ale chyba bedzie dobrze.
            • Gość: j Re: Witam zbiegów! ;)))) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.04.05, 02:48
              i to jest najważniejsze, że bedzie dobrze :)))

              a pisanie - tu albo prywatnie - gdzie będziesz chciała :)))
        • jmx ps 15.04.05, 02:37

          Lechu W. jest super! ;)
          • Gość: az Re: ps IP: 62.233.232.* 15.04.05, 02:53
            > Lechu W. jest super! ;)

            t-a-m też!
            • Gość: j Re: ps IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.04.05, 02:46
              w-szędzie ;))
    • Gość: fleur azie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 20:18
      co słychać?
      • Gość: az Hej fleur IP: *.devs.futuro.pl 13.05.05, 20:33
        Dziękuję za pamięć.
        Samo dobro. Dzień po dniu.

        az
        • Gość: j Re: Hej fleur IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.05.05, 20:36

          zawsze na posterunku :)))
          a ja myślałam, ze śpisz - dopiero 20.... ;)
          • Gość: az Hej j IP: *.devs.futuro.pl 13.05.05, 20:48
            Obudzili...
            A Ty skąd znasz misiowe zwyczaje?
            • Gość: j chrr chrrr :) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.05, 00:35
              a, już taka jestem... mądra dzievczynka ;))
              • Gość: az A_a_aaaaa... IP: *.devs.futuro.pl 14.05.05, 01:37
                Istnieją na forum dowody tego, że jesteś mądra.
                Dziewczynka?, powiadasz. Ku temu istnieją tylko poszlaki ;P
                • Gość: j Re: A_a_aaaaa... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.05, 02:25
                  nie poszlaki, nie poszlaki tylko... końcówki (żeńskie) ;DDD
        • Gość: fleur Re: Hej fleur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 20:38
          to dobrze
          niech tak dalej bedzie
          powiedz, czemu nigdy nie odezwiesz się bez "wywoływania"
          często tu zaglądam, JMX chyba też, choć ostatnio mało jej wpisów widzę..
          • Gość: az Re: Hej fleur IP: *.devs.futuro.pl 13.05.05, 20:50
            Mam co robić.
            Ale chętnie służę radą, czy Dobrym Słowem.
            • Gość: fleur Re: Hej fleur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 21:42
              poproszę dziś Dobre Słowo
              • Gość: az Re: Hej fleur IP: *.devs.futuro.pl 13.05.05, 22:00
                WSZYSTKO zależy od Ciebie.

                Dobrej nocy fleur
                • Gość: fleur Re: Hej fleur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 22:05
                  dzięki
                  Dobrej nocy Az
                • fleuret dobre słowo cd. 16.05.05, 08:39
                  Zastanawiałam się Azie nad Twoim Dobrym Słowem.
                  WSZYSTKO, powiadasz?
                  Zaobserwowałam, że życie składa się z dawania i otrzymywania.
                  Zgadzam sie z Tobą bez zastrzeżeń jeśli mówimy o tym, co mogę dać.
                  Ale co z moimi pragnieniami, oczekiwaniami, które zależą od innych?
                  Owszem mogę częściowo wyzbyć się ich, zrezygnować,
                  powiedzieć sobie, że Dobry Bóg daje mi poprzez ludzi
                  tylko to, co powinnam otrzymać.
                  Zaakceptowanie takiego rozumowania nie jest łatwe.
                  Dam przykład.
                  W szpitalu widuję ludzi, których życie w jednej chwili (niezawinionej,
                  przypadkowej)zmieniło się w piekło. Właśnie takie przypadki miałam na myśli
                  zakładając na psach wątek "kropla chaosu", może czytałeś?
                  Nikt nie podjął poważnie tego tematu, bo wytłumaczenie wspomnianych przypadków
                  jest chyba niemożliwe przy zastosowaniu ludzkiej logiki...
                  • Gość: az Re: dobre słowo cd. IP: *.devs.futuro.pl 16.05.05, 17:24
                    > Ale co z moimi pragnieniami, oczekiwaniami, które zależą od innych?
                    > Owszem mogę częściowo wyzbyć się ich, zrezygnować,
                    > powiedzieć sobie, że Dobry Bóg daje mi poprzez ludzi
                    > tylko to, co powinnam otrzymać.
                    > Zaakceptowanie takiego rozumowania nie jest łatwe.

                    Żadnych rezygnacji. Nie - Bóg daje, ale my - bierzemy.
                    Jest zasadą, że owo wszystko nie znaczy od tej konkretnej osoby. Realizacja
                    naszych pragnień nie może naruszać praw innych osób do realizacji ichże
                    pragnień.

                    > W szpitalu widuję ludzi, których życie w jednej chwili (niezawinionej,
                    > przypadkowej)zmieniło się w piekło.

                    Nie ma przypadków. Realizują się potencjały wytwarzane przez ludzi. Potencjały
                    te są w ciągłym kontakcie z Universum (jakaś nieznana nam moc, zasada).
                    Czerpiemy stamtąd w zależności od naszych myśli i ich siły (wiary).
                    • fleuret Re: dobre słowo cd. 17.05.05, 06:44

                      "Nie ma przypadków. Realizują się potencjały wytwarzane przez ludzi. Potencjały
                      te są w ciągłym kontakcie z Universum (jakaś nieznana nam moc, zasada).
                      Czerpiemy stamtąd w zależności od naszych myśli i ich siły (wiary)."

                      Skad to wiesz?
                      Czy to Twoja teoria, hipoteza, pewnik?
                      Brzmi logicznie, ale zastosuj Twoje twierdzenie do takiego przypadku,
                      bo ja nie potrafię:
                      młody, dobry chłopak był na zabawie. W pewnym momencie nieznajomy łobuz
                      bez dania racji walnął go kijem w głowę. Od miesięcy chłopiec leży
                      sparaliżowany od szyi w dół. Dzień w dzień jego cała rodzina walczy
                      o jeden ruch palcem chorego. Dlaczego ich miłość, oddanie, wola walki
                      nie przynoszą skutku?
                      • Gość: az Re: dobre słowo cd. IP: *.devs.futuro.pl 18.05.05, 21:47
                        Wyczytałem to w książkach i przyjąłem za własne. Widzę prawdziwość tej teorii
                        wokół i w swoim życiu.

                        Jeśli chodzi o chłopaka: nie wiem. Nie znam występujących tam potencjałów,
                        zarówno przed, w czasie, jak i po zajściu z kijem.
                        Nie ośmielę się powiedzieć, że wiem wszystko.
                        Kto wie czym jest Los człowieka, skąd się bierze, co takiego to Universum?
                        • fleuret Re: dobre słowo cd. 19.05.05, 06:22
                          Gość portalu: az napisał(a):

                          > Wyczytałem to w książkach i przyjąłem za własne. Widzę prawdziwość tej teorii
                          > wokół i w swoim życiu.

                          jakie to książki, jeśli wolno spytać?

                          > Kto wie czym jest Los człowieka, skąd się bierze, co takiego to Universum?

                          zapewne masz na ten temat własne zdanie
                          ciekawam jakie?

                          fleur
                          • Gość: az Re: dobre słowo cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 10:37
                            Książki raczej popularne, z zakresu tzw. pozytywnego myślenia. Z nich posiadam
                            wiedzę o znaczeniu np. jasności celów, siły ich pożądania, wytrwałym dążeniu do
                            nich, wiary w końcowy sukces.

                            Źródło Losu?
                            Nie wiem, nie znam.
                            Czy w momencie poczęcia pojawia się na ziemi istniejący juz byt? Czy jest to
                            byt nowy? Czy Los przydzielany jest tej nowej istocie losowo? A może ta nowa
                            istota to emanacja części jakieś większej całości, która cząstka po cząstce
                            doświadcza ziemskich zdarzeń, zdobywa doświadczenia, może kształci się,
                            doskonali? Ino, po cholerę to wszystko - nie wiem.
                            • fleuret Re: dobre słowo cd. 20.05.05, 10:43
                              ludzie, spadając w dół jak płatki śniegu na ziemię
                              tworzą mozaikę, obraz całości...
                              oblicze boga?
                              • Gość: az Re: dobre słowo cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 10:47
                                Oj, zaraz zagrzęźniemy w słowach. Wolę nie używać słowa "bóg", bo ma zbyt silne
                                osadzenie w kulturze człowieka.

                                Oblicze? Może jakąś jego cząstkę...
                                • fleuret Re: dobre słowo cd. 20.05.05, 10:50
                                  użyłam tego słowa, bo nic lepszego
                                  nie nasuwało mi się na myśl,
                                  ale z rozmysłem napisałam małą literą
                                  aby zdystansować się od silnego
                                  osadzenia kulturowego
          • Gość: j = prawda Re: Hej fleur IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.05, 00:38
            ostatnio nie chce mi się logować, na fp śmietnik...
            Jako prawda służę wieloma dobrymi słowami :) - to uzupełnienie słów aza, bo
            przecież nie śmiałabym zastępować... ;)
            • fleuret Re: Hej fleur 16.05.05, 08:43
              jmx twoje dobre słowo jest dla mnie równie cenne jak słowo Aza
              fleur
              • Gość: j Re: Hej fleur IP: *.localdomain / 67.15.54.* 20.05.05, 03:43

                Ja sobie zażartowałam, a tu taki poważny temat...

                Hm, skoro niewinni cierpią to chyba znaczy, że powinniśmy przestać myśleć, że
                cierpienie (jakiekolwiek, fizyczne/psychiczne) jest "za karę". Wiele rzeczy
                dzieje się na nasze (nie)świadome życzenie a na część nie mamy wpływu. To się
                po prostu przydarza, jednym bardziej innym mniej, zresztą... Jaki człowiek może
                oceniać wartość/cieżkość cudzego cierpienia? Ono po prostu jest,
                niewytłumaczalne i będziemy go doświadczać: my - osobiście i my - nasi bliscy.
                My - jako ludzkość też, chociaż az przestrzega by się tym za bardzo nie
                przejmować. Różnie z tym bywa, świat byłby jednak znacznie uboższy gdyby nie
                Matka Teresa, Ochojska czy Owsiak i naśladowcy.

                Tyle teorii o świcie...


                serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35080,2715590.html
                • fleuret Re: Hej J 20.05.05, 07:11
                  Gość portalu: j napisał(a):

                  >
                  > Ja sobie zażartowałam, a tu taki poważny temat...
                  >
                  > Hm, skoro niewinni cierpią to chyba znaczy, że powinniśmy przestać myśleć, że
                  > cierpienie (jakiekolwiek, fizyczne/psychiczne) jest "za karę".

                  tak, teoria "kary" też wydaje mi się nietrafiona


                  > Wiele rzeczy
                  > dzieje się na nasze (nie)świadome życzenie a na część nie mamy wpływu. To się
                  > po prostu przydarza, jednym bardziej innym mniej, zresztą... Jaki człowiek może
                  > oceniać wartość/cieżkość cudzego cierpienia? Ono po prostu jest,
                  > niewytłumaczalne i będziemy go doświadczać: my - osobiście i my - nasi bliscy.
                  > My - jako ludzkość też, chociaż az przestrzega by się tym za bardzo nie
                  > przejmować. Różnie z tym bywa, świat byłby jednak znacznie uboższy gdyby nie
                  > Matka Teresa, Ochojska czy Owsiak i naśladowcy.

                  to wszystko prawda, tylko powiedz dlaczego?
                  nie ma "ludzkiej" sprawiedliwości w szczęściu i nieszczęściu
                  (różnice potencjałów? jak chce Az)
                  i dlaczego tego wszystkiego doświadczamy
                  właśnie tego
                  chociaż z drugiej strony patrząc: co innego niż to, co jest nam dane
                  może spotkać człowieka?
                  ponoć Luty "wychylił" się poza ludzkie doświadczenie
                  a może to był tylko sen?

                  > Tyle teorii o świcie...

                  tyle mącenia wody w wannie o poranku...
                  pa
                  • Gość: az hi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 10:25
                    > to wszystko prawda, tylko powiedz dlaczego?
                    > nie ma "ludzkiej" sprawiedliwości w szczęściu i nieszczęściu

                    Bo człowiek nie jest w stanie dostrzec i "zważyć" wszystkie dowody w sprawie
                    losu swojego czy innych osób.
                    • fleuret Re: hi 20.05.05, 10:34
                      a KTO rozważa na wadze losu to wszystko?
                      • Gość: az Re: hi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 10:42
                        Nie traktowałbym osobowo czynnika sprawczego.

                        Myślę, że dokonuje się to zgodnie z odwieczną zasadą współistnienia
                        (współdziałania, rywalizacji) na rynku potencjałów.
                        • fleuret Re: hi 20.05.05, 10:45
                          taka zasada zachowania czegoś tam...
                          życie=constans, pomimo ciągłego ruchu
                          i pozornych zmian?
                          • Gość: az Re: hi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 11:39
                            Zachowania?
                            Hm... nie jestem w stanie wyobrazić sobie, by istaniło coś poza tym co
                            istnieje, by przybywało coś z niczego.

                            Dlaczego pozorne zmiany?
                            Toć trwałe. Tak dla indywiduów, jak i dla ludzkości i (wszech)świata.
                            • fleuret Re: hi 20.05.05, 11:57
                              wszak napisałeś dopiero co:
                              "Bo człowiek nie jest w stanie dostrzec i "zważyć" wszystkie dowody w sprawie
                              losu swojego czy innych osób."

                              a teraz:
                              "... nie jestem w stanie wyobrazić sobie, by istaniło coś poza tym co
                              istnieje, by przybywało coś z niczego."

                              powiedz zatem: jak wyrabiasz sobie w części swego mózgu,
                              zwanego umysłem, wizerunek świata, w którym zyjesz?
                              • Gość: az Re: hi IP: *.devs.futuro.pl 20.05.05, 14:11
                                Dostrzegłaś jakąś niespójność?

                                Nie pisałem jeszcze o wizerunku?
                                To o czym pisałem?
                                • fleuret Re: hi 20.05.05, 14:27
                                  "Bo człowiek nie jest w stanie dostrzec i "zważyć" wszystkie dowody w sprawie
                                  losu swojego czy innych osób."
                                  czyli te dowody są dostępne, ale z powodu ich wielości
                                  nie sposób wszystko "zwazyć"?
                                  • Gość: az Re: hi IP: *.devs.futuro.pl 20.05.05, 19:38
                                    Nie jesteśmy w stanie rozpoznać i ocenić np. potencjały wszystkich ludzi
                                    obecnie żyjących.
                                    • fleuret Re: hi 25.05.05, 07:36
                                      powiedz Azie coś blizszego
                                      o tych tajemniczych potencjałach, proszę
                                      fleur
                                      • Gość: az Re: hi IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 02:42
                                        Co by tu jeszcze nałgać...? ;)

                                        Potencjał to inaczej zdolność osiągania celów. Każdy cel możliwy jest do
                                        osiągnięcia. Potrzebny jest jedynie odpowiedni potencjał. A ten bierze się z
                                        mocy pragnienia, stałego i konsekwentnego wysiłku wkładanego w realizcję celów.
                                        Kiepski potencjał, i nieszczęście gotowe...
                                        • fleuret Re: hi 02.06.05, 07:46
                                          napisałeś:
                                          Potencjał to inaczej zdolność osiągania celów.

                                          bardzo podoba mi się taka definicja.

                                          a "moc pragnienia" to dla mnie coś z pogranicza fizyki i filozofii,
                                          czyli powiedzmy metafizyka?
                                          • Gość: az Re: hi IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 10:15
                                            Jak zwał, tak zwał...
                                            Może być metafizyka.
                  • Gość: j Re: Hej J IP: *.localdomain / 67.15.54.* 21.05.05, 01:16

                    A ja odpowiem tak - a dlaczego nie? Dlaczego ma być dobrze, miło i bez
                    większych wstrząsów?

                    Wierzę w celowość świata i uważam, że wszystko co się dzieje ma jakiś sens.
                    Bliższy, dalszy - ale ma. To znaczy odkrycie tego sensu czasem/zawsze?/
                    rozciąga się w czasie i jest przed nami ukryte. Myślę, że właśnie tego
                    zaszczytu dostapił luty wie-przeczuwa po co i dlaczego... I myślę, że każdy
                    prędzej czy później osiągnie taki stan w swoim życiu. Chociaż bedziemy to
                    różnie nazywać, treść czy efekty będą podobne - harmonia, szczęście i poczucie,
                    że sie jest cząstką Wszechświata.

                    Hm, trochę podniośle mi wyszło...
                    • Gość: az Re: Hej J IP: *.devs.futuro.pl 21.05.05, 02:08
                      > Wierzę w celowość świata i uważam, że wszystko co się dzieje ma jakiś sens.
                      > Bliższy, dalszy - ale ma. To znaczy odkrycie tego sensu czasem/zawsze?/
                      > rozciąga się w czasie i jest przed nami ukryte. Myślę, że właśnie tego
                      > zaszczytu dostapił luty wie-przeczuwa po co i dlaczego... I myślę, że każdy
                      > prędzej czy później osiągnie taki stan w swoim życiu. Chociaż bedziemy to
                      > różnie nazywać, treść czy efekty będą podobne - harmonia, szczęście i
                      poczucie,
                      >
                      > że sie jest cząstką Wszechświata.

                      Nie rozumiem.
                      Czy taki stan "oświecenia" posiadają ludzie ginący w katastrofach?
                      Czy ma go cierpiący człowiek, który chce umrzeć? A umrzeć chce z powodu
                      cierpienia i wieku, a nie z powodu "harmonii, szczęścia i poczucia bycia
                      cząstką Wszechświata".
                      • Gość: j Re: Hej J IP: *.localdomain / 67.15.54.* 21.05.05, 02:44
                        > Nie rozumiem.
                        > Czy taki stan "oświecenia" posiadają ludzie ginący w katastrofach?
                        > Czy ma go cierpiący człowiek, który chce umrzeć? A umrzeć chce z powodu
                        > cierpienia i wieku, a nie z powodu "harmonii, szczęścia i poczucia bycia
                        > cząstką Wszechświata".

                        Być może. Myślę, że niektórzy mają.

                        Osoby, które są zaangażowane w pomoc terminalnie chorym twierdzą, że większość
                        z tych, którzy chcą umrzeć nie chcą umierać z powodu choroby czy starości ale
                        tak naprawdę z powodu samotności i opuszczenia. Ale wiadomo, że nie wszyscy.
                        Ale człowiek z takim podejściem do życia jak napisałam (harmonia, itd.) nie
                        będzie chciał się zabić nawet przy odczuwaniu głębokiego i dotkliwego
                        cierpienia. Bo czuje, że to czego doświadcza nie jest bezsensem, igraszką
                        złego (złośliwego) losu. Tak myślę.
                        • Gość: az Re: Hej J IP: *.devs.futuro.pl 22.05.05, 02:52
                          Dość przewrotnie to dla mnie wygląda: skręcam się z bólu, tracę świadomość, ale
                          niech ta harmonia trwa nadal...
                          • Gość: j Re: Hej J IP: *.localdomain / 67.15.54.* 25.05.05, 10:31
                            Cierpienie nie jest harmonią; ale i w cierpieniu można ją znaleźć...
                            Myślę, że nie jest to niemożliwe.
                    • Gość: fleur Re: Hej J IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 13:16
                      uwielbiam Cię czytać, J
                      zawsze znajdujesz igłę w stogu siana
                      fleur
                  • Gość: luty Re: Hej J IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 28.05.05, 15:48
                    Odpowiadasz na :
                    fleuret napisała:

                    >> chociaż z drugiej strony patrząc: co innego niż to, co jest nam dane
                    > może spotkać człowieka?
                    > ponoć Luty "wychylił" się poza ludzkie doświadczenie
                    > a może to był tylko sen?

                    musze Cie zmartwic Fleur, to nie byl sen...
                    • fleuret Re: Hej J 28.05.05, 17:01
                      wiem
                • Gość: az hello IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 10:22
                  > My - jako ludzkość też, chociaż az przestrzega by się tym za bardzo nie
                  > przejmować.

                  Uprzejmie donoszę, że nie jest to prawdą.
                  Uważam, że cierpieniem należy się przejmować. Zwłaszcza własnym. Cierpienie
                  innych powinno nas interesować o tyle, o ile cierpiący życzą sobie naszego
                  zainteresowania, i dalej ingerencji.
                  • Gość: j Re: hello IP: *.localdomain / 67.15.54.* 21.05.05, 01:20

                    To w zasadzie myślimy podobnie. Choć to "zwłaszcza" egoizmem trąci.
                    Ale zgadzam się - nic na siłę.
                    • Gość: az Re: hello IP: *.devs.futuro.pl 21.05.05, 02:01
                      Cóż to takiego egoizm, że przejmowanie się zwłaszcza swoim cierpieniem, nim
                      trąci?
                      W którym miejscu w skali dobra i zła jest egoizm?
                      Czy przedkładanie cierpień innych osób ponad własne jest lepsze, jest
                      wyrazem ..., wyrazem czego właśnie?
                      • Gość: j Re: hello IP: *.localdomain / 67.15.54.* 21.05.05, 03:01
                        > Czy przedkładanie cierpień innych osób ponad własne jest lepsze, jest
                        > wyrazem ..., wyrazem czego właśnie?

                        Nie wiem czego, bo ja nie mówiłam o "bardziej". Ty użyłeś słowa "zwłaszcza"...
                        Moim zdaniem, można wypośrodkować i interesoważ się jednym i drugim, bez ujmy
                        dla którejkolwiek ze stron. Nie wierzę, żeby Ochojska "bardziej" przejmowała
                        się losem głodnych dzieci niż np. zdrowiem własnego. Podobnie Owsiak. Czasem
                        nasze cierpienie otwiera nas na potrzeby podobnie cierpiących jak w przypadku
                        Ewy Błaszczyk. Gdyby nie miała ciężko chorej córeczki zapewne nie stworzyłaby
                        takiej fundacji.

                        Egoizm to moim zdaniem patrzenie TYLKO na dobro swoje. Ja jestem za
                        asertywnością - dobro moje nie jest kosztem cudzego a dobro cudze - mojego.
                        Może trywialny przykład na zakończenie - jadę tramwajem i zajmuje miejsce
                        siedzące bo jesten bardzo zmęczona i bolą mnie nogi (moje cierpienie). Ale
                        widzę wsiadającą staruszkę to ustępuję jej miejsca bo przypuszczalnie jej
                        dolegliwości są większe od moich (cudze cierpienie). Gdybym patrzała tylko na
                        siebie - nie wstałabym. Więc robię coś kosztem swojego komfortu jazdy.
                        • Gość: az Re: hello IP: *.devs.futuro.pl 22.05.05, 02:58
                          > Moim zdaniem, można wypośrodkować i interesoważ się jednym i drugim, bez ujmy
                          > dla którejkolwiek ze stron.

                          Oczywiście.
                          Dlatego zdziwiła mnie Twoja reakcja na moje "zwłaszcza". Nie stawiam znaku
                          równości między sobą i innym człowiekiem. Przeważnie jestem sobie bliższy. Ty
                          nie?

                          > Egoizm to moim zdaniem patrzenie TYLKO na dobro swoje.

                          No to chyba powinnaś odwołać swoje poprzednie trącenia o "zwłaszcza".
                          • Gość: j Re: hello IP: *.localdomain / 67.15.54.* 25.05.05, 10:42

                            A dlaczego? przecież napisałam, że taka postawa może trącić egoizmem a nie, że
                            nim jest. Jeśli ktoś umie wypośrodkować pomiędzy "ja-reszta świata", nie raniąc
                            nikogo (w tym siebie) to bardzo dobrze; ale istnieje niebezpieczeństwo drufu w
                            rejony egoizmu i z tego też sobie należy zdawać sprawę.

                            Natomiast jeśli ktoś poczuł się urażony bo uznał, że uważam go za egoistę (z
                            powodu prezentowanych tu poglądów) to zupełnie niepotrzebnie ;).
                            • Gość: luty Re: hello IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 27.05.05, 03:16
                              Gość portalu: j napisał(a):

                              >
                              > A dlaczego? przecież napisałam, że taka postawa może trącić egoizmem a nie,
                              że
                              > nim jest. Jeśli ktoś umie wypośrodkować pomiędzy "ja-reszta świata", nie
                              raniąc
                              >
                              > nikogo (w tym siebie) to bardzo dobrze; ale istnieje niebezpieczeństwo drufu
                              w
                              > rejony egoizmu i z tego też sobie należy zdawać sprawę.
                              >
                              > Natomiast jeśli ktoś poczuł się urażony bo uznał, że uważam go za egoistę (z
                              > powodu prezentowanych tu poglądów) to zupełnie niepotrzebnie

                              W Waszej rozmowie o egoizmie nie bierzecie pod uwage bardzo waznego czynnika -
                              poziomu egzystencji danego czlowieka, co ma wiele wspolnego z jego ogolnym
                              poziomem swiadomosci... czlowiek zyjacy w nizszych obszarach, myslacy tylko o
                              sobie, jest egoista...czlowiek z wyzszych obszarow, myslacy tylko o sobie, nie
                              jest egoista ...

                              Przykladem moga byc dwie kobiety - matki...
                              Matka o niskiej swiadomosci myslaca tylko o sobie, zaniedbuje dziecko...
                              Matka o wysokiej swiadomosci myslaca tylko o sobie, bedzie sie tym dzieckiem
                              czule zajmowala, bo zajmowanie sie dzieckiem jest jej wewnetrzna potrzeba,
                              wewnetrzna potrzeba realizowania sie jako czlowiek w obszarze macierzynstwa...
                              Ojciec uczacy dziecko jezdzic na rowerze, robiacy to ze wzgledu na
                              dziecko,poswiecajacy sie, jest troche innym, 'gorszym' ojcem od tego, ktory
                              bedzie uczyl dziecko jezdzic na rowerze ze wzgledu na siebie, ze wzgledu na
                              potrzebe jaka ma w sobie, potrzebe nauczenia swojego dziecka jazdy na rowerze...
                              i nie pomylcie tego z ambicja...
                              Wielka przyjemnoscia moze byc ugotowanie obiadu, jezeli sie to robi z wlasnej
                              potrzeby i ze wzgledu na siebie, wieksza, niz gotowanie obiadu z obowiazku i
                              dlatego, zeby nie byc egoista...nie wiem, czy jest to zrozumiale...

                              Czlowiek ktory sie nie poswieca dla innych, jest czlowiekiem wolnym...i dopiero
                              wtedy wlasnie jest wolny, gdy sie nie poswieca, ale to co robi, jest naturalana
                              jego potrzeba i robi to ze wzgledu na siebie, a nie innych...
                              • Gość: astro Re: hello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 09:13
                                Ładnie i mądrze napisane.
                                Przykład z gotowaniem obiadu nie najszczęśliwiej dobrany.
                                Po wielu latach gotownia codziennego obiadu dla dzieci, przeważnie wkładamy w
                                tę czynnośc coraz mniej serca. Czynność wykonywana bardzo często, staje się po
                                pewnym czasie bardzie obowiązkiem, niż przyjemnością.
                                Poza tym, zgadzam się z Tobą.
                                • luty10 Re: hello 27.05.05, 12:13
                                  Gość portalu: astro napisał(a):

                                  > Ładnie i mądrze napisane.
                                  > Przykład z gotowaniem obiadu nie najszczęśliwiej dobrany.
                                  > Po wielu latach gotownia codziennego obiadu dla dzieci, przeważnie wkładamy w
                                  > tę czynnośc coraz mniej serca. Czynność wykonywana bardzo często, staje się
                                  po
                                  > pewnym czasie bardzie obowiązkiem, niż przyjemnością.
                                  > Poza tym, zgadzam się z Tobą.

                                  przyklad z gotowaniem obiadow jest jak najbardzej na miejscu...
                                  znam ludzi, ktorzy gotuja codzienne obiady z wielkim zapalem...
                                  sa po prostu kreatywni...a jak nie chce im sie gotowac, ida do restauracji lub
                                  robia tzw. wolny dzien, co znaczy, ze kazdy sam na wlasna reke musi sie
                                  nakarmic...dzieci same gotuja...:)
                                  • Gość: astro Re: hello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 13:27
                                    A nie jest przypadkiem tak, ze częściej chodzą do restauracji
                                    lub robią sobie wolny dzień i jedzą np., tylko kanapki?
                                    Jeśli mówimy o codziennym gotowniu dla dzieci,
                                    to bądźmy konsekwentni.
                                    Jeśli gotuje się w tygodniu 2-3, razy można włożyć w to dużo serca.
                                    Jeśli codziennie i do tego spędza się dużą cześć dnia w pracy,
                                    wychowuje dzieci, to obiad staje się obowiązkiem.
                                    Małe dziecko nie pójdzie samo do restauracji, szkoła nie prowadzi stołówki,
                                    a po lekcjach dziecko ma wiele dodatkowych zajęć. Codzienne przygotowanie
                                    obiadu jest konieczne dla zdrowia dzieci.
                                    Tu nie chodzi o kreatywność, ale o troskę o zdrowie.
                                    Możn np. zamiast obiadu dać pieniądze na pączka i na pączku też przeżyje do
                                    wieczora. A że będzie miało kiedyś wrzody żołądka.....
                                    Poza tym kiedy dziecko ma gotować, gdy większą cześć dnia przebywa poza domem:
                                    jęzki obce, basen, nieraz zajęcia korekcyjne np, kręgosłupa, zajęcia sportowe w
                                    klubie, koła zainteresowań itp.
                                    I co 9-10 letnie dziecko potrafi ugotować?
                                    • Gość: luty Re: hello IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 27.05.05, 14:03
                                      zmienilas temat...
                                      codzienne gotowanie obiadu, moze byc i jest duza przyjemnoscia...
                                      nie dla wszystkich rzecz jasna, niektorzy musza sie poswiecac...

                                      • Gość: alfa Re: hello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 14:30
                                        Może być duzą przyjemnością, jeśli ktoś jest domatorem.
                                        Jego światem jest dom, książki i telewizja.
                                        Jeśli ludzie często przebywają poza domem i chcą aby mimo tego dom sprawnie
                                        funcjonował, gotowanie jest koniecznością i przestaje być przyjemnością.
                                        Aby gotować z przyjemnością potrzeba przede wszystkim czasu.
                                        Muszę na razie kończyć, ponieważ zbliża się pora obiadu
                                        i z wielka przyjemnością ugotuję ...... tysięczny o może już ....milionowy
                                        obiadek (nie zdążyłam jeszcze policzyć).
                                        Jesteś gotującym mężczyzną czy kobietą?
                                        • Gość: astro = alfa Re: hello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 14:31
                                        • Gość: luty Re: hello IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 27.05.05, 15:58
                                          Gość portalu: alfa napisał(a):

                                          > Może być duzą przyjemnością, jeśli ktoś jest domatorem.
                                          > Jego światem jest dom, książki i telewizja.
                                          > Jeśli ludzie często przebywają poza domem i chcą aby mimo tego dom sprawnie
                                          > funcjonował, gotowanie jest koniecznością i przestaje być przyjemnością.
                                          > Aby gotować z przyjemnością potrzeba przede wszystkim czasu.
                                          > Muszę na razie kończyć, ponieważ zbliża się pora obiadu
                                          > i z wielka przyjemnością ugotuję ...... tysięczny o może już ....milionowy
                                          > obiadek (nie zdążyłam jeszcze policzyć).
                                          > Jesteś gotującym mężczyzną czy kobietą?

                                          hi hi...

                                          'gotuje' rzadko, ale inne czynnosci codzienne robie tysieczny, a moze
                                          milionowy raz...i sprawiaja mi te sama, nieodmienna przyjemnosc...
                                          nie ma takiej rzeczy, ktorej nie robilbym z przyjemnoscia...:)

                                          • Gość: astro Re: hello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 16:23
                                            Czyli jesteś facetem.
                                            A jakie to codzienne czynności sprawiają Ci tak wielka pzryjemność,
                                            golenie na przykład?
                                            Jest wiele czynności, które powtarzają się i ciagle lubię je wykonywać
                                            i nieraz nawet im częściej je wykonuję tym sparwiają mi większą przyjemność.
                                            Ale gotowanie stało sie dla mnie obowiązkiem, chociaż wywiązuje się z niego
                                            doskonale jak zresztą z wszystkich innych obowiazków jakich sie podjęłam.
                                            Skoro lubisz gotować dlaczego robisz to rzadko, pozbawiasz się w ten sposób
                                            jednej przyjemności dziennie.
                            • Gość: az Re: hello IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 02:22
                              Niebezpieczeństwo dryfu zawsze istnieje, zwłaszcza u osób o słabym kręgosłupie
                              moralnym, ideowym.

                              Nie wiem jak "ktoś", ale ja przywykłem już do tego, że moja niechęć do
                              wścibiania nosa w nie swoje sprawy często określana jest egoizmem. W żaden
                              sposób mnie to nie razi.
                              • fleuret Re: hello 02.06.05, 07:41
                                a moja niechęć do wścibiania nosa,
                                odbierana jest jako chłód i dystans.
                                niekiedy jest to drażniące
                                fleur
                                • Gość: az Re: hello IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 10:17
                                  Eee...
                                  To powinno być zmartwieniem odbierających.
    • krtysia chce byc 200 22.05.05, 19:11
      > ale pozdrawiam wszystkich;)
      • maly.jasio Re: chce byc 200 22.05.05, 20:06
        krtysia napisała:

        > > ale pozdrawiam wszystkich;)

        tak, zebys jeszcze tylko do powiedzenia cos miala.
        bo na razie to wyszlo, ze jak sie doda zero do zera, to wyjda dwa zera

        a ja to jestem maly, ale chce byc DUSY.
        • krtysia Re: chce byc 200 22.05.05, 20:15
          maly.jasio napisał:

          > krtysia napisała:
          >
          > > > ale pozdrawiam wszystkich;)
          >
          > tak, zebys jeszcze tylko do powiedzenia cos miala.
          > bo na razie to wyszlo, ze jak sie doda zero do zera, to wyjda dwa zera
          >
          > a ja to jestem maly, ale chce byc DUSY.


          i dobze ze malufki jestes,bo bym ciem naksycala,)))
          >a madrego cos tutaj napisalam,,,pozdrowilam np.aza-i innych.
          >cio w tym gupiego...a dwa 00 to WC inaczej...zmien pampersa....
      • Gość: az Re: chce byc 200 IP: *.devs.futuro.pl 22.05.05, 21:02
        Rad jestem krtysiu, że swoją obecnością ubarwiłaś post nr 200.
        Ja do malowania mam 2 lewe ręce, zaś moje doświadczenia z porcelaną to zdaje
        się ino wystawy muzealne.

        Pozdrowienia odwzajemniam :)
        • krtysia Re: chce byc 200 27.05.05, 19:18
          Gość portalu: az napisał(a):

          > Rad jestem krtysiu, że swoją obecnością ubarwiłaś post nr 200.
          > Ja do malowania mam 2 lewe ręce, zaś moje doświadczenia z porcelaną to zdaje
          > się ino wystawy muzealne.
          >
          > Pozdrowienia odwzajemniam :)


          dzekuje;)
          -nie musimy sie znac na wszystkim,;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka