Dodaj do ulubionych

psychowisko2

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 15:32
Jest tu kto?
Obserwuj wątek
      • Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 04.03.05, 23:00
        1. What is new land?
        2. Warto szukać, warto nie szukać, wedle woli. Wyobrażam sobie udane życie bez
        poszukiwań.
        3. Szukam sensu, rodowodu swojego i wszechświata.
        4. Znalazłem kilka prawd (myślę, że prawdziwych).
          • Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 06.03.05, 01:24
            > poproszę o podzielenie się swoimi odkryciami z pkt.3 i 4

            Moje zdolności jasnowidzenia potwierdzają się. Podejrzewałem, że pociągniesz
            mnie za język ;P
            Ale nie ma letko. Zahandlujem.
            Kilka moich uwag bliskich temu co napisałem w poprzednim poście znajdziesz tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=20479261&a=20912356

            Życzeniem moim i prośbą jest, byś dołożyła swoje opinie do mojej tam dyskusji z
            jmx.
            • fleuret transakcja 07.03.05, 07:31
              W Twojej i JMX dyskusji mie ma strony,która ma monopol na rację. Prezentujecie
              bardzo różny stosunek do życia, otaczajacej rzeczywistosci. Ty, Azie,
              przyjmujesz pozycję krytycznego widza ( w najlepszym przypadku Kandyda na etapie
              uprawy swego ogródka), zas JMX jest uczestnikiem. Ty chcesz uniknac ryzyka, bólu
              etc., a JMX nie odwraca sie od swiata jakikolwiek on jest.
              Sa trzy rodzaje ucieczki:
              1. od ludzi - to zawiniona samotność
              2. do wnętrza siebie - to też slepy zaułek
              3. nie na temat - do pominięcia
              Ty, Azie, jestes indywidualistą i wydaje mi sie, że Cię trochę rozumiem. Tez nie
              lubię generalizacji, globalizacji, uszczęsliwiania na siłę, festynów, pikników,
              sztucznego ruchu tylko po to aby cyrk trwał.
              O człowieku wiem tyle, co o sobie. Jest on taki sam bez wzgledu czy nosi tunikę,
              tiul,czy latex. Zawsze znajdziesz przy sobie diabła i anioła w ludzkiej skórze.
              Sadzę, że najwazniejsza jest zgoda na swój los.
              Azie nie potraktuj mojej wypowiedzi zbyt dosłownie
              • Gość: az Re: transakcja IP: 62.233.232.* 07.03.05, 18:57
                > Ty, Azie,
                > przyjmujesz pozycję krytycznego widza ( w najlepszym przypadku Kandyda na
                etapie
                > uprawy swego ogródka), zas JMX jest uczestnikiem.

                Tego ni w ząb nie łapię.

                > Ty chcesz uniknac ryzyka, ból
                > u
                > etc., a JMX nie odwraca sie od swiata jakikolwiek on jest.

                Skłonność do ryzyka nie jest u mnie wielka. Za bólem też nie przepadam. Ale
                żeby z tego wynikało moje odwracanie się od świata, tego nie pojmuję. Proszę o
                wyjaśnienia.

                Kto to taki indywidualista? Jak rozumiesz indywidualistę? Widzisz niechęć do
                sztucznego ruchu. Jak nazwać chęć uczestniczenia w sztucznym ruchu?

                > O człowieku wiem tyle, co o sobie. Jest on taki sam bez wzgledu czy nosi
                tunikę,
                > tiul,czy latex. Zawsze znajdziesz przy sobie diabła i anioła w ludzkiej
                skórze.

                Wiesz coś o człowieku, czy o ludziach? Bo o ludziach, co nieco wiem.
                O "człowiekach", jedynie niektórych.
                Co to znaczy, że każdy człowiek jest taki sam? To, że w każdym człowieku
                znaleźć można i jasne i ciemne strony jest prawdą. Zapewne można podać jeszcze
                inne wspólne cechy wszystkich ludzi. Ale żeby z tego wynikała identyczność nas
                wszystkich, z tym się nie zgadzam.

                > Sadzę, że najwazniejsza jest zgoda na swój los.

                Tak. Też tak uważam. Ważna jest akceptacja samego siebie, akceptacja własnego
                losu (licho wie skąd on się bierze). Co oczywiście nie oznacza zakazu
                podejmowania działań dla zmiany siebie czy swojego losu.
                • fleuret Re: transakcja 08.03.05, 07:04
                  Gość portalu: az napisał(a):

                  > > Ty, Azie,
                  > > przyjmujesz pozycję krytycznego widza ( w najlepszym przypadku Kandyda na
                  >
                  > etapie
                  > > uprawy swego ogródka),
                  >
                  > Tego ni w ząb nie łapię.


                  "— Wiem również — rzekł Kandyd — że trzeba uprawiać nasz ogródek.

                  — Masz słuszność — rzekł Pangloss. — Albowiem kiedy człowieka wprowadzono do
                  ogrodów Edenu, umieszczono go tam ut operaretur eum, aby pracował; co dowodzi,
                  że człowiek nie jest stworzony dla spoczynku.

                  Pracujmy nie rozumiejąc — rzekł Marcin. — To jedyny sposób, aby życie uczynić
                  znośnym." Wolter, Kandyd


                  >
                  > > Ty chcesz uniknac ryzyka, ból
                  > > u
                  > > etc., a JMX nie odwraca sie od swiata jakikolwiek on jest.
                  >
                  > Skłonność do ryzyka nie jest u mnie wielka. Za bólem też nie przepadam. Ale
                  > żeby z tego wynikało moje odwracanie się od świata, tego nie pojmuję. Proszę o
                  > wyjaśnienia.

                  przepraszam, to była z mojej strony niezręczność


                  > Kto to taki indywidualista? Jak rozumiesz indywidualistę? Widzisz niechęć do
                  > sztucznego ruchu. Jak nazwać chęć uczestniczenia w sztucznym ruchu?

                  uczestniczenie w działaniach pozornych
                  to trwonienie czasu i talentów

                  > > O człowieku wiem tyle, co o sobie. Jest on taki sam bez wzgledu czy nosi
                  > tunikę,
                  > > tiul,czy latex. Zawsze znajdziesz przy sobie diabła i anioła w ludzkiej
                  > skórze.
                  >
                  > Wiesz coś o człowieku, czy o ludziach? Bo o ludziach, co nieco wiem.
                  > O "człowiekach", jedynie niektórych.
                  > Co to znaczy, że każdy człowiek jest taki sam? To, że w każdym człowieku
                  > znaleźć można i jasne i ciemne strony jest prawdą. Zapewne można podać jeszcze
                  > inne wspólne cechy wszystkich ludzi. Ale żeby z tego wynikała identyczność nas
                  > wszystkich, z tym się nie zgadzam.

                  wyraziłam sie nieściśle
                  kazdy człowiek jest różny, niepowtarzalny
                  chodziło mi o to, że czas nie zmienił na przestrzeni wieków ludzkiej natury
                  tylko dekoracje
                  (archtektura, stroje etc.)

                  > Wiesz coś o człowieku, czy o ludziach? Bo o ludziach, co nieco wiem.
                  to mi powiedz, proszę

                  uprzejmie przypominam,że prowadzimy transakcję

                  fleur

                  • Gość: az Re: transakcja IP: 62.233.232.* 08.03.05, 15:13
                    > "— Wiem również — rzekł Kandyd — że trzeba uprawiać nasz ogró
                    > dek.

                    Dalej nie kumam. Mimo, że to Wolter (pisarz chyba jaki).
                    Jestem wedle Ciebie na etapie Kandyda, widza. Czyli, co wiem? Czego nie czynię?

                    > chodziło mi o to, że czas nie zmienił na przestrzeni wieków ludzkiej natury
                    > tylko dekoracje
                    > (archtektura, stroje etc.)

                    Zgoda.
                    Ale też człowiek (s)tworzył warunki, w których ta natura mogła się objawiać,
                    wyrażać.

                    > uprzejmie przypominam,że prowadzimy transakcję

                    Pamiętam.
                    Już spłacam dług.
                    Dziękuję.
                • fleuret Re: jeszcze coś 08.03.05, 07:34
                  Możemy powiedzieć o człowieku, że bywa częściej dobry niż zły, częściej mądry
                  niż głupi, częściej energiczny niż apatyczny, i na odwrót; ale będzie nieprawdą,
                  jeśli powiemy o jakimś człowieku, że jest dobry albo mądry, a o innym, że jest
                  zły albo głupi. A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi. I to jest niesłuszne.
                  Ludzie są jak rzeki: woda jest we wszystkich jednakowa, wszędzie ta sama, ale
                  rzeka bywa wąska, szeroka, spokojna, czysta, zimna, mętna, ciepła. Tak samo bywa
                  z ludźmi. Każdy człowiek ma w sobie zalążki wszystkich ludzkich cech; czasami
                  ujawnia te, czasami znów inne; bywa nieraz zupełnie do siebie niepodobny,
                  pozostając jednakże wciąż sobą.
                  /Lew Tołstoj/
                  • Gość: az Re: jeszcze coś IP: 62.233.232.* 08.03.05, 15:18
                    "A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi."

                    Niech Tołstoj mówi za siebie.
                    Generalnie, zgoda.
                    Jednak ludzie posługują się etykietkami. To ułatwia bieżący opis świata,
                    komunikację. Sam to czynię. Pamietam jednak o tym, że to tymczasowe naklejki.
                    • luty10 Re: jeszcze coś 09.03.05, 17:53
                      Gość portalu: az napisał(a):

                      > "A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi."
                      >
                      > Niech Tołstoj mówi za siebie.
                      > Generalnie, zgoda.
                      > Jednak ludzie posługują się etykietkami. To ułatwia bieżący opis świata,
                      > komunikację. Sam to czynię. Pamietam jednak o tym, że to tymczasowe naklejki.

                      to jaka mnie teraz opatrzyles naklejka? :D
                      a moze nie zmieniles? moze pod stara sobie siedze i nic o tym nie wiem?
                          • Gość: az A masz... IP: 62.233.232.* 11.03.05, 10:48
                            Z rzadka przebiegasz przez fora na paluszkach. Pytasz, szukasz (pracę jaką
                            piszesz?).
                            fleur - blady znak zapytania

                            W dziecińswie lubiłem bajkę o lisie i koguciku. Mój Boże, jak płakałem za
                            porwanym kogucikiem.
                                      • Gość: az Płynę gdzie indziej... IP: 62.233.232.* 11.03.05, 12:45
                                        Przybyłem, zobaczyłem, rzekłem.
                                        Nic mnie tutaj już nie trzyma.

                                        Ostatnie polityczne wydarzenia w Polsce spowodowały, że odszukałem i odkurzyłem
                                        telewizor. Obejrzałem dwa ostatnie programy Tomasza Lisa "Co z tą Polską?".
                                        Program ten ma swoją stronę internetową, w tym forum. Udzielam się tam
                                        jako "misiu".

                                        Dzięki serdeczne fleur za wszystko :)
                                        • Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 13:56
                                          Gość portalu: az napisał(a):

                                          > Przybyłem, zobaczyłem, rzekłem.
                                          > Nic mnie tutaj już nie trzyma.
                                          >
                                          > Ostatnie polityczne wydarzenia w Polsce spowodowały, że odszukałem i
                                          odkurzyłem
                                          >
                                          > telewizor. Obejrzałem dwa ostatnie programy Tomasza Lisa "Co z tą Polską?".
                                          > Program ten ma swoją stronę internetową, w tym forum. Udzielam się tam
                                          > jako "misiu".
                                          >
                                          > Dzięki serdeczne fleur za wszystko :)

                                          powodzenia misiu...:)
                                                • Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 18.03.05, 20:10
                                                  czlowiek posiada swiadomosc, tak jak posiada cialo...wiesz przeciez, ze cialo
                                                  ludzkie, kazde bez wyjatku, zbudowane jest z tych samych pierwiastkow czyli
                                                  jestesmy wszyscy tym samym, rozniac sie tylko szczegolami...
                                                  czlowiek posiada swiadomosc i tutaj tez jest podobnie, swiadomosc dla
                                                  wszystkich jest jedna, rozni sie ona szczegolami...te szczegoly zaczynaja
                                                  wrastac w ogolna swiadomosc w momencie, kiedy rodzi sie swiadomosc siebie i
                                                  doswiadczac zaczyna sie zycia...ale tak jak materia jest wieczna, tak i
                                                  swiadomosc jest wieczna, nie moze ona ulec rozkladowi...w momencie smierci
                                                  twoja swiadomosc odchodzi do innych wymiarow...kiedy rodzisz sie ponownie,
                                                  zabawa zaczyna sie od poczatku...doswiadczasz zycia, a tym samym poszerzasz
                                                  swiadomosc podstawowa...kiedy umierasz dolaczasz te nowa, poszerzona w skutek
                                                  zycia swiadomosc, do tej poprzedniej, powstalej w poprzednim zyciu...czyli
                                                  magazynujesz swoja swiadomosc....rodzac sie jestes nowym czlowiekiem, ale z
                                                  zapleczem w innym wymiarze...chociaz tego nie pamietasz...
                                                  • Gość: az Prośba IP: 62.233.232.* 13.03.05, 15:54
                                                    > To o co Ci chodzi z logowaniem w gazecie?

                                                    Już to tu wyjaśniałem. Później Ci to wyjaśnię bardziej.

                                                    Luty, mam do Ciebie prośbę. Nie wiem kiedy i kto ze znanych mi osób tu wdepnie.
                                                    Korzystam więc z obecnej okazji.
                                                    Załóż proszę wątek na FP: "Az mówi - żegnajcie"
                                                    i zamieść w nim tę oto treść:

                                                    "Nadejszła wiekopomna chwiła."
                                                    Zdecydowałem się rozstać z forami GW (okres "banicji" z FP spędziłem na FR).
                                                    Do starszych stażem uczestników FP:
                                                    Kiedyś występowałem tutaj jako "tak". Po niemożności uzgodnienia stanowisk
                                                    odnośnie kształtu forum, atmosfery, netykiety i takich tam, w dość niezdrowej
                                                    atmosferze "tak" opuścił to forum. Jednak niedługo po tym zmieniłem miejsce
                                                    zamieszkania i dostawcę internetu. Mogłem zaistnieć jako nowa postać. Tak
                                                    uczyniłem, bo ciągło mnie na FP. Pojawiłem się jako "az".

                                                    Dziękuję Wszystkim za współudział.
                                                    Życzę Wam wszystkiego dobrego.

                                                    az (tak)

                                                    PS. Dziękuję Lutemu za "donosicielstwo" ;), i przekazanie Wam mojego pożegnania.

                                                    ================================================================

                                                    Z góry dziękuję za spełnienie mojej prośby. Uważam za ważne pożegnanie się ze
                                                    znajomymi, a dla niektórych wyjaśnienie przypadku "taka".
                                                    Będę tu jeszcze zaglądał przez kilka dni. Cosik jeszcze może pogadamy. Ale
                                                    decyzja o zakończeniu stałego (częstego) tu pobytu zapadła.
                                                  • Gość: az Podziękowanie IP: 62.233.232.* 13.03.05, 17:59
                                                    Dziękuję Luty.
                                                    To była ważna dla mnie sprawa.

                                                    Logowanie na GW?
                                                    To sprawa polityczna. Nie chcę mieć z GW i jej okolicami nic do czynienia.
                                                    Jednak przez przypadek trafiłem na jej forum. Postanowiłem biernie korzystać z
                                                    niego. Obiecałem sobie, że nie założę tu konta, ani nawet wątku.
                                                    Coś jeszcze niejasnego?
                                                  • Gość: Luty Re: Podziękowanie IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 19:44
                                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                                    Logowanie na GW?
                                                    > To sprawa polityczna. Nie chcę mieć z GW i jej okolicami nic do czynienia.
                                                    > Jednak przez przypadek trafiłem na jej forum. Postanowiłem biernie korzystać
                                                    z
                                                    > niego. Obiecałem sobie, że nie założę tu konta, ani nawet wątku.
                                                    > Coś jeszcze niejasnego?

                                                    no to mogles tak od razu...dzieki za wyjasnienie...
                                                  • myga tak'u 14.03.05, 08:59
                                                    obiecales, ze jak wrocisz, to powiesz. Byles bardzo wazna osoba dla mnie jako
                                                    tak.
                                                    Szkoda, ze odchodzisz. Ale ja juz czuje sie na silach byc w realu i tez sie
                                                    rzadko pojawiam. Dzieki za to, ze byles tu. I w postaci tak'a i az'a.
                                                    Wszystkiego dobrego zycze.
                                                    Melanie
                                                  • Gość: tak melanie :) IP: 62.233.232.* 16.03.05, 02:17
                                                    Droga melanie (mogę tak poraz ostatni?)
                                                    Wybacz, ale nie pamiętam, bym obiecywał oznajmienie swojego tu powrotu.
                                                    Prawdopodobnie masz rację. Jednak myślę, że szło mi o powrót tak-a. A ten nie
                                                    powrócił. Wróciłem gdzieś po ok. miesiącu i nie chciałem odnawiać be atmosfery.
                                                    Wolałem przybrać nowe imię. Dodatkowym uzasadnieniem było to, że posiadałem już
                                                    wiedzę o tym czym jest to forum, że nie jest to forum Psychologia, a forum jak
                                                    każde inne, acz z ciekawymi ludźmi i czasem ciekawymi tematami. Wiedziałem już,
                                                    że FP jest przede wszystkim miejscem towarzyskich spotkań bliskich sobie ludzi.
                                                    Tak prezentował inną koncepcję, zresztą az również, tyle, że już jej tu nie
                                                    podnosił.

                                                    Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia dlaczego byłem Ci tak bliskim (czy jakoś
                                                    znaczącym dla Ciebie). Przecież z większością miałem tu "na pieńku", i z Tobą
                                                    chyba też. Pamięć mnie zawodzi?
                                                    Tym niemniej miło mi było przeczytać kilka miesięcy temu Twoje wyznanie na FP o
                                                    braku tak-a. Miło mi otrzymać Twoje obecne ciepłe i czułe słowa podziękowań.
                                                    Przyznam, że nie dostrzegłem Twojej słabości, Twojego zagubienia, Twoich
                                                    kłopotów w realu (niepotrzebne skreślić). Cieszę się, że już jesteś silniejsza,
                                                    że sobie radzisz.

                                                    Nigdy nie mów nigdy, więc może jeszcze się kiedyś tu spotkamy...
                                                    Trochę się łamię. Trochę chciałbym, tak jak co niektórzy, wdepnąć tu raz na
                                                    jakiś czas i coś zapodać po swojemu, czyli "pod prąd". Jednak na drodze stoi
                                                    logowanie, więc może uda się rozstać...

                                                    Dziękuję raz jeszcze
                                                    Zachowam Cię w mej wdzięcznej pamięci
                                                    Specjanie dla Ciebie podpisuję ten post moim pierworodnym nickiem

                                                    tak / az
                                            • Gość: az RR IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:35
                                              > tak? ha, była taka opcja, że az to tak, ale się wywiała bo jednak osobowość
                                              > podobna, ale jednak nie tak_a sama. Ciekawe czy az mówi żegnajcie jako az czy
                                              > jako tako-az i kim będzie teraz?
                                              > Przynam się, że az wspaniale na krążenie działa, mi, jeśli miałabym
                                              stwierdzone
                                              > niebezpieczeństwo zatoru to na bank aza na receptę dostanę

                                              Wredna do końca...
                                              Jakie to różnice zauważyłaś między osobowościami taka i aza?
                                              Mówię żegnajcie jako ja.
                                              Teraz będę free. A jak przydarzy mi się gdzieś kiedyś tu wdepnąć, to wypatruj
                                              tak'a.
                                              Cieszy mnie, że byłem powodem szybszych Twego serca bić. Mam nadzieję, że w
                                              razie potrzeby (zatory) znajdzisz sobie innego afrodyzjaka ;)
                                              Ja lubiłem Twój języczek. Barwny i ruchliwy, czasem szorstki.
                                              Kochaj tatę swego, możesz mieć gorszego...

                                              Bywaj Kasieńko :)
                                            • Gość: az ta IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:46
                                              > Że az = tak to było oczywiste.
                                              > Teraz rodzi się wątpliwość, że słowa pożegnania pochodzą od aza, cyt.: "Tak
                                              > uczyniłem, bo CIĄGŁO mnie na FP" ( podkreślenie moje).
                                              > Mnie pociągło ;), żeby zwrócić uwagę, iż az/tak posługiwał się nienaganną
                                              > polszczyzną :)

                                              Czasem specjalnie "kaleczę" mowę, ot tak, dla urozmaicenia. I właśnie tu to
                                              miało miejsce. Jak wiesz w pewnych sprawach jestem konserwatystą. Dotyczy to
                                              także języka. Staram się pisać poprawnie również np. na GG.

                                              Wiele razem tu przeszliśmy.
                                              Życie toczy się dalej.

                                              Dziękuję
                                              Pozdrawiam Cię serdecznie :)
                                            • Gość: az baabett IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:55
                                              > [...]
                                              > Uniosę Twój
                                              > W pamięci mej
                                              > Aza nick
                                              > [...]
                                              >
                                              > wierna czytelniczka....:))
                                              >
                                              > z podziwem i żalem żegnam
                                              > życząc optymizmu, szczęścia i... powrotu...:)

                                              Wzruszenie odbiera mi mowę.
                                              Dlaczego aż tak mnie potraktowałaś i tak żegnasz?
                                              Skąd podziw? Dlaczego żal?
                                              Bardzo Ci dziękuję za te słowa pożegnania, za oryginaly sposób ich oznajmienia.

                                              Może jeszcze kiedyś...

                                              Z radością odwzajemniam życzenia :)
                                              dobranoc baabett
                                              • baabett Re: baabett 19.03.05, 00:14
                                                Gość portalu: az napisał(a):

                                                > Wzruszenie odbiera mi mowę.
                                                > Dlaczego aż tak mnie potraktowałaś i tak żegnasz?
                                                > Skąd podziw? Dlaczego żal?

                                                Czy te pytania mogą pozostać bez odpowiedzi..?:)

                                                Może kiedyś...

                                                > Bardzo Ci dziękuję za te słowa pożegnania, za oryginaly sposób ich
                                                oznajmienia.
                                                >
                                                > Może jeszcze kiedyś...

                                                Mam taką nadzieję...:)


                                                > Z radością odwzajemniam życzenia :)
                                                > dobranoc baabett

                                                Dziękuję i do usłyszenia...
                                                Dobranoc
          • Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 08.03.05, 15:39
            Nie do końca rozumiem moment pojawienia się "nowego" człowieka na ziemi. Czy
            jest to kontynuacja poprzednich wcieleń, czy też całkiem nowa istota. Myślę, że
            każdy człowiek ma coś wspólnego, jakąś więź z jakimś większym duchem(?). Tak
            czy siak, pojawiamy się na świecie z pewnym bagażem psycho-fizycznym, czyli
            losem. Każda istota ludzka jest dla mnie wyjątkowa, skończona. Posiada godność
            i wolność. Ingerencja w jej życie możliwa jest jedynie na jej prośbę lub za jej
            zgodą (inaczej jest w związkach rodzinnych, rodzic nie musi pytać swoje dziecko
            o zgodą na kierowanie życiem tego dziecka).
            Prawdy które poznałem i zaakceptowałem: człowiek może osiągnąć wszystko co
            tylko wymyśli i w co uwierzy, to co czynisz wraca do Ciebie zwielokrotnione,
            choroby (chyba większość z nich), jak i dobre samopoczyucie, to jedynie odbicie
            psychiki.
      • Gość: baba zona Re: baba zona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 19:17
        Masz ci los...?!!! To ja mam nawet wielbicielki..? ;)))
        Witaj, Twoj nick nic mi nie mowi. Jestem tutaj, bo FP zrobilo sie takie jakies
        zamkniete ;) A tutaj mam starych, dobrych znajomych :)
        Krakow jest totalnie nieprzejezdny, nieprzechodni i niemily - zimny, wigotny,
        brudny... brrrrrrr..... Nie lubie.
        Pozdrawiam serdecznie :)))
        • r.richelieu Re: psychowisko2 13.04.05, 01:36
          ode mnie? Jesteś tego absolutnie pewien? Ze wzruszenia klawiaturę mi zatkało.
          Swoją drogą odkąd odszedłeś wlazły jakieś takie mnożące się postotwórcy od
          głupich tematów. Byś był to by był porządek
            • Gość: Richelieu* Re: psychowisko2 IP: *.zyg.brewet.pl 13.04.05, 20:47
              ee, bo ja po romantice nie chadzam. Czasem tylko wrzucę w wyszukiwarkę swój
              nick albo rr albo kardynałowa i mam na widelcu to co przegapiłam. A dużo
              przegapiam.

              Z Twoim odejściem z fPsów.. wierny zasadom aż do bólu, mojego oczywiście. Ale
              nie byłbyś azotakiem bez tej zasadniczości. I niech Ci będzie, że wredna do
              końca ;) Afrodyzjak? hehe, kiedy tylko chcesz.
              Ale wracając. Byłeś formą terapii, takim workiem treningowym w który czym
              bardziej uderzałam tym bardziej mi oddawał. Brak mi jak jasny gwint tego, żeby
              się pokłócić jeszcze raz ;) A już się nie pospieram, bo nawet ochotę na
              spieranie mi zabrałeś. Pełne obłaskawienie. Jeśli krew szybciej krąży to ze
              wściekłości, że człowiek niby chciałby, ale już mu się nie chce.

              Wiesz co, zastanawiam się, może dla Ciebie tu będę dreptać od czasu do czasu. W
              końcu dżem i fler też są.
              • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 13.04.05, 23:17
                Już ja bym Cię wykłócił.
                Zacznij ino biadolić o swoim losie, a dostaniesz ode mnie stosowną porcję
                razów, znaczy się odtrutkę, czyli coś na lepsze krążenie.
                Najważniejsze, by się chciało chcieć. Starzejesz się gołąbeczko...?
                Zdaje się, że dobijasz już 30-tki. Cóż osiągłaś, prócz realizacji zawodowej?
                Jak widzisz swoją rodzinę, z której pochodzisz? Są widoki na własną? Pamiętaj,
                by swoim dzieciom zapewnić w miarę uczuciowego tatę.

                Zjawiła się melanie. Wyczuła pismo nosem, czy to Twoja zasługa? Tak czy siak,
                dzięki.
                Wdzięczny jestem wielce jmx i fleur, że umożliwiły mi kontakt z uczestnikami FP
                po tym jak z nagła zatrzaśnięto tam drzwi przede mną. Dzięki ich donosom, ale
                też zaczepkom, mogłem pożegnać się z Wami na FP, stopniowo odchodzić od
                tutejszego forumowania.
                Myślę Kasiu, że nie uda się nasz dalszy kontakt. Zbyt angażuję się w dyskusje i
                poświęcam na to dużo czasu. Szlaban na FP stanowi dla mnie okazję zerwania z
                tym procederem. A wydaje mi się, że tylko tam dalsze spotkania miałyby sens.

                Dziękuję Ci za wszystko, w tym za te ostatnie żywe i miłe słowa.

                az/tak
                • r.richelieu Re: psychowisko2 14.04.05, 01:00
                  już bym nic nie powiedziała, ale z tym dobijaniem do 30-tki. Grr, jeszcze ponad
                  3 lata wać panie, 11% życia mi odjąłeś.

                  Nie no, nie odmówię sobie tego razu

                  Ja biadoliłam? Przynajmniej miałam powód. Za to Ty teraz obrażasz się, że Ci
                  logować się każą. Weź i porównaj mój powód do biadolenia i Twój powód do
                  wycofania się kiedy na Ciebie tyle osób czeka. Nie szkoda Ci ich? I mnie?
                  • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 14.04.05, 01:19
                    Problemy z rachowaniem? Czy ręce się trzesą?

                    Twój problem Kasiu był (jest?) osobisty, indywidualny.
                    Ja mam na uwadze miliony.
                    Czekają?
                    Niech będą wdzięczni Losowi, że się o mnie otarli.
                    Nie szkoda mi nikogo. A Ty dasz se radę.
                    • r.richelieu Re: psychowisko2 14.04.05, 01:34
                      nie mam problemów z rachowaniem. rachowaniem żadnego rodzaju

                      A kim Ty jesteś, że myślisz za miliony? I skąd pewność, że to milion się myli a
                      nie Ty

                      Wiem że dam se radę. Do tego stopnia wiem, że jestem ponad własne dawanie sobie
                      rady i ochotę na danie rady takiemu małemu szkrabowi. Tylko co robić, kurde,
                      można by rzec, co tu począć
                      • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 14.04.05, 01:48
                        Jam jest az, tudzież ten sam tak. Kropka.
                        Pewność znajduję za oknem i w statystykach.

                        Hej, o jakim szkrabie prawisz?
                        Potencja to, czy stan faktyczny?
                        Poczynaj sobie żwawo.

                        PS. Przypomniało mi się, jak szukałaś mnie za własną ścianą... ;)
                        To były czasy. Masz co wspominać babuleńko.
                        (i jak ma się Twoje krążenie?)
                        • Gość: Richelieu* Re: psychowisko2 IP: *.zyg.brewet.pl 14.04.05, 23:53
                          za własną ścianą bo mi chrobotało. I nie był to tak, bo z takiem nie miałam
                          przyjemności. Jakieś to było fizyczne i całkowicie realne przeżycie.

                          Szkrab potencjalny, a szkoda, że tylko taki

                          a statystyki? ;) kłamstwa, duże kłamstwa, wielkie kłamstwa, statystyki. Się znam

                          krążenie, uu, jeśli mowa o "to były czasy", malone pijał kawę o północy i ja
                          też, i spać szło się o 3. Byłeś lepszy jak kawa
                          • Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 15.04.05, 00:45
                            Chrobotały to chyba białe kruki...
                            Realne przeżycie? Ależ masz imaginacje!

                            Wierzę w te statystyki, które są potwierdzeniem moich obserwacji.

                            Wciąż chcę wyjść na człowieka. Jednak 3-cia nie chce mi popuścić. A kawę piję
                            nawet tuż przed snem.
                            Jestem w miarę konkretny, więc raczej nie owijam w bawełnę. Również w stosunku
                            do Ciebie byłem po prostu szczery w swoich myślach i słowach. Mam nadzieję, że
                            nie zaszkodziłem Ci wielce. Ba, mniemam, że spowodowałem niejedną korzystną
                            refleksję.
            • myga Re: psychowisko2 13.04.05, 22:06
              > PS. Przygoń tu jeszcze melanie. Thx.
              __________________
              Zglaszam sie, AZ'ie-TAK'u na wezwanie:)
              Co moge powiedziec, tylko tyle, ze szkoda. Brakuje ciebie i juz.