Gość: fleur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 15:32 Jest tu kto? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
caruzzo Re: psychowisko2 26.02.05, 15:40 Nie ma nikogo.;DDD pustki dookoła.;((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 15:44 Obecna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 15:46 Dlaczego nie ma kontynuacji Zielonej Doliny? ;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 15:54 Rozmawialam dzisiaj z kolezanka, ktora powoli wychodzi z depresji. Choroba trzymala ja ponad 4 lata. Teraz widac niesamowite postepy - zaczela sie otwierac, wychodzi do ludzi, zaczela jesc (nawet troche za duzo). I nie boi sie mowic o chorobie. Pisze o tym, bo bardzo sie ciesze :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 19:34 to straszne 4 lata dobrze,ze jest lepiej pozdrawiam Cię B Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 19:33 nie ma chętnych do kontynuacji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 26.02.05, 16:23 > Jest tu kto? Co to jest "tu"? Bo nie wiem, czy jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: psychowisko2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 19:36 chciałabym, aby 2 była kontynuacją pierwszego psychowiska tam wątki nadmiernie się "prostowały" miło, że wpadłeś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 26.02.05, 19:52 Aha. Dziękuję za wyjaśnienie i przywitanie. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Azie 02.03.05, 09:56 niejaka zwierciadelko Cię poszukuje na fpsy, ale nie wiem czy napewno o Ciebie chodzi, bo pyta o jakiegoś nudziarza fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Azie IP: 62.233.232.* 02.03.05, 11:04 Nie odpowiadam za odbiór świata przez innych. Widziałem, zareagowałem. Proszę podrzuć jej linkę: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=20479261&a=21184581 Pozdrówka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Azie IP: 62.233.232.* 02.03.05, 11:15 Link do poprawki. Dziękuję fleur :) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Azie 02.03.05, 11:34 już dobrze? głupio mi tak zadawać Ci wciąż pytania może napiszesz mi coś sam z siebie? fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Azie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:24 > już dobrze? Tak. Raz jeszcze dzięki, fleur. > głupio mi tak zadawać Ci wciąż pytania Hm, nie zauważyłem byś wciąz zadawała mi pytania. Zresztą, jaki to problem - zadawać pytania? Często to czynię. > może napiszesz mi coś sam z siebie? Ci? Coś? Sam z siebie? Trza motywacji... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Azie 02.03.05, 14:52 Gość portalu: az napisał(a): > Trza motywacji... acha Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re:do Aza 04.03.05, 22:26 czy mógłbyś coś zapodać o odkrywaniu nowych lądów? fleur Odpowiedz Link Zgłoś
jmx od nie-Aza 04.03.05, 22:58 "Podróżą każda miłość jest..." - to nie az, ale mi się skojarzyło. PS. Czy ten wątek nie powiniem się nazywać "flirtowisko"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: od nie-Aza IP: 62.233.232.* 04.03.05, 23:03 > "Podróżą każda miłość jest..." - to nie az, ale mi się skojarzyło. Jest. Czy z tego ma wynikać poszukiwanie, odkrywanie nowych miłości? > PS. Czy ten wątek nie powiniem się nazywać "flirtowisko"? ;) Nie powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: od nie-Aza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 15:26 pikne, dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 04.03.05, 23:00 1. What is new land? 2. Warto szukać, warto nie szukać, wedle woli. Wyobrażam sobie udane życie bez poszukiwań. 3. Szukam sensu, rodowodu swojego i wszechświata. 4. Znalazłem kilka prawd (myślę, że prawdziwych). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: witajcie IP: 62.233.232.* 06.03.05, 01:19 No, w końcu! Już myślałem, że ciekawość masz ino w nicku. Witaj gościu zza "żelaznej kurtyny". ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicia-ciekawska Re: witajcie IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 09:56 dzieki za powitanko,,,,,teraz sie odemnie nie odczepicie ;DDDDDDDD pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: witajcie IP: 62.233.232.* 06.03.05, 10:19 Tom se nagrabił... A bylo tu tak spokojnie, wręcz nudno. Cieszę sie, że uwolniłaś publicznie swój romantyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alicja -ciekawska Re: witajcie IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.05, 11:48 ,;DDDDDDDDDDDDDD-to odnosnie tego "nagrabienia" - a to ze sie odkrylam ??? - szybko odkrywam prawde o sobie,przy odpowiednich rozmowcach. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re:do Aza 05.03.05, 17:37 poproszę o podzielenie się swoimi odkryciami z pkt.3 i 4 pa fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 06.03.05, 01:24 > poproszę o podzielenie się swoimi odkryciami z pkt.3 i 4 Moje zdolności jasnowidzenia potwierdzają się. Podejrzewałem, że pociągniesz mnie za język ;P Ale nie ma letko. Zahandlujem. Kilka moich uwag bliskich temu co napisałem w poprzednim poście znajdziesz tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=20479261&a=20912356 Życzeniem moim i prośbą jest, byś dołożyła swoje opinie do mojej tam dyskusji z jmx. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret transakcja 07.03.05, 07:31 W Twojej i JMX dyskusji mie ma strony,która ma monopol na rację. Prezentujecie bardzo różny stosunek do życia, otaczajacej rzeczywistosci. Ty, Azie, przyjmujesz pozycję krytycznego widza ( w najlepszym przypadku Kandyda na etapie uprawy swego ogródka), zas JMX jest uczestnikiem. Ty chcesz uniknac ryzyka, bólu etc., a JMX nie odwraca sie od swiata jakikolwiek on jest. Sa trzy rodzaje ucieczki: 1. od ludzi - to zawiniona samotność 2. do wnętrza siebie - to też slepy zaułek 3. nie na temat - do pominięcia Ty, Azie, jestes indywidualistą i wydaje mi sie, że Cię trochę rozumiem. Tez nie lubię generalizacji, globalizacji, uszczęsliwiania na siłę, festynów, pikników, sztucznego ruchu tylko po to aby cyrk trwał. O człowieku wiem tyle, co o sobie. Jest on taki sam bez wzgledu czy nosi tunikę, tiul,czy latex. Zawsze znajdziesz przy sobie diabła i anioła w ludzkiej skórze. Sadzę, że najwazniejsza jest zgoda na swój los. Azie nie potraktuj mojej wypowiedzi zbyt dosłownie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: transakcja IP: 62.233.232.* 07.03.05, 08:43 > Azie nie potraktuj mojej wypowiedzi zbyt dosłownie Nie ma obawy. Nie za wiele zrozumiałem. Wyrok będzie łagodny. Ale wieczorem. Dziękuję fleur za spełnienie mojej prośby :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hansi O wielkie slowa... IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 15:06 zgadzasz sie na swoj los? really? ja, nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: O wielkie slowa... 07.03.05, 17:48 a w jaki sposób się nie zgadzasz? co mozesz zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hansi Re: O wielkie slowa... IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 17:59 spakowac walizki i pojechac do Ameryki. moge w kazdej chwili. tylko na razie mi sie nie chce... ale zawsze tak mialem..., gdy wsciekalo mnie kiedys zycie w Warszawie, to wsiadlem do pociagu byle jakiego... A Ty nie nie mozesz, czy nic nie chcesz u siebie zmienic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hansi Tos ty IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 18:15 chyba w Czerwonym Capturku urodzona... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Tos ty 07.03.05, 18:17 czy czerwony kapturek to Twoja ulubiona bajka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hansi w ogole IP: *.arcor-ip.net 07.03.05, 18:18 nie lubie bajek. a tylko basnie. takie skrzyzowanie jawy ze snem, gdy nie znasz granicy - pomiedzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: transakcja IP: 62.233.232.* 07.03.05, 18:57 > Ty, Azie, > przyjmujesz pozycję krytycznego widza ( w najlepszym przypadku Kandyda na etapie > uprawy swego ogródka), zas JMX jest uczestnikiem. Tego ni w ząb nie łapię. > Ty chcesz uniknac ryzyka, ból > u > etc., a JMX nie odwraca sie od swiata jakikolwiek on jest. Skłonność do ryzyka nie jest u mnie wielka. Za bólem też nie przepadam. Ale żeby z tego wynikało moje odwracanie się od świata, tego nie pojmuję. Proszę o wyjaśnienia. Kto to taki indywidualista? Jak rozumiesz indywidualistę? Widzisz niechęć do sztucznego ruchu. Jak nazwać chęć uczestniczenia w sztucznym ruchu? > O człowieku wiem tyle, co o sobie. Jest on taki sam bez wzgledu czy nosi tunikę, > tiul,czy latex. Zawsze znajdziesz przy sobie diabła i anioła w ludzkiej skórze. Wiesz coś o człowieku, czy o ludziach? Bo o ludziach, co nieco wiem. O "człowiekach", jedynie niektórych. Co to znaczy, że każdy człowiek jest taki sam? To, że w każdym człowieku znaleźć można i jasne i ciemne strony jest prawdą. Zapewne można podać jeszcze inne wspólne cechy wszystkich ludzi. Ale żeby z tego wynikała identyczność nas wszystkich, z tym się nie zgadzam. > Sadzę, że najwazniejsza jest zgoda na swój los. Tak. Też tak uważam. Ważna jest akceptacja samego siebie, akceptacja własnego losu (licho wie skąd on się bierze). Co oczywiście nie oznacza zakazu podejmowania działań dla zmiany siebie czy swojego losu. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: transakcja 08.03.05, 07:04 Gość portalu: az napisał(a): > > Ty, Azie, > > przyjmujesz pozycję krytycznego widza ( w najlepszym przypadku Kandyda na > > etapie > > uprawy swego ogródka), > > Tego ni w ząb nie łapię. "— Wiem również — rzekł Kandyd — że trzeba uprawiać nasz ogródek. — Masz słuszność — rzekł Pangloss. — Albowiem kiedy człowieka wprowadzono do ogrodów Edenu, umieszczono go tam ut operaretur eum, aby pracował; co dowodzi, że człowiek nie jest stworzony dla spoczynku. Pracujmy nie rozumiejąc — rzekł Marcin. — To jedyny sposób, aby życie uczynić znośnym." Wolter, Kandyd > > > Ty chcesz uniknac ryzyka, ból > > u > > etc., a JMX nie odwraca sie od swiata jakikolwiek on jest. > > Skłonność do ryzyka nie jest u mnie wielka. Za bólem też nie przepadam. Ale > żeby z tego wynikało moje odwracanie się od świata, tego nie pojmuję. Proszę o > wyjaśnienia. przepraszam, to była z mojej strony niezręczność > Kto to taki indywidualista? Jak rozumiesz indywidualistę? Widzisz niechęć do > sztucznego ruchu. Jak nazwać chęć uczestniczenia w sztucznym ruchu? uczestniczenie w działaniach pozornych to trwonienie czasu i talentów > > O człowieku wiem tyle, co o sobie. Jest on taki sam bez wzgledu czy nosi > tunikę, > > tiul,czy latex. Zawsze znajdziesz przy sobie diabła i anioła w ludzkiej > skórze. > > Wiesz coś o człowieku, czy o ludziach? Bo o ludziach, co nieco wiem. > O "człowiekach", jedynie niektórych. > Co to znaczy, że każdy człowiek jest taki sam? To, że w każdym człowieku > znaleźć można i jasne i ciemne strony jest prawdą. Zapewne można podać jeszcze > inne wspólne cechy wszystkich ludzi. Ale żeby z tego wynikała identyczność nas > wszystkich, z tym się nie zgadzam. wyraziłam sie nieściśle kazdy człowiek jest różny, niepowtarzalny chodziło mi o to, że czas nie zmienił na przestrzeni wieków ludzkiej natury tylko dekoracje (archtektura, stroje etc.) > Wiesz coś o człowieku, czy o ludziach? Bo o ludziach, co nieco wiem. to mi powiedz, proszę uprzejmie przypominam,że prowadzimy transakcję fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: transakcja IP: 62.233.232.* 08.03.05, 15:13 > "— Wiem również — rzekł Kandyd — że trzeba uprawiać nasz ogró > dek. Dalej nie kumam. Mimo, że to Wolter (pisarz chyba jaki). Jestem wedle Ciebie na etapie Kandyda, widza. Czyli, co wiem? Czego nie czynię? > chodziło mi o to, że czas nie zmienił na przestrzeni wieków ludzkiej natury > tylko dekoracje > (archtektura, stroje etc.) Zgoda. Ale też człowiek (s)tworzył warunki, w których ta natura mogła się objawiać, wyrażać. > uprzejmie przypominam,że prowadzimy transakcję Pamiętam. Już spłacam dług. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: jeszcze coś 08.03.05, 07:34 Możemy powiedzieć o człowieku, że bywa częściej dobry niż zły, częściej mądry niż głupi, częściej energiczny niż apatyczny, i na odwrót; ale będzie nieprawdą, jeśli powiemy o jakimś człowieku, że jest dobry albo mądry, a o innym, że jest zły albo głupi. A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi. I to jest niesłuszne. Ludzie są jak rzeki: woda jest we wszystkich jednakowa, wszędzie ta sama, ale rzeka bywa wąska, szeroka, spokojna, czysta, zimna, mętna, ciepła. Tak samo bywa z ludźmi. Każdy człowiek ma w sobie zalążki wszystkich ludzkich cech; czasami ujawnia te, czasami znów inne; bywa nieraz zupełnie do siebie niepodobny, pozostając jednakże wciąż sobą. /Lew Tołstoj/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: jeszcze coś IP: 62.233.232.* 08.03.05, 15:18 "A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi." Niech Tołstoj mówi za siebie. Generalnie, zgoda. Jednak ludzie posługują się etykietkami. To ułatwia bieżący opis świata, komunikację. Sam to czynię. Pamietam jednak o tym, że to tymczasowe naklejki. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: jeszcze coś 09.03.05, 17:53 Gość portalu: az napisał(a): > "A my zawsze w ten sposób dzielimy ludzi." > > Niech Tołstoj mówi za siebie. > Generalnie, zgoda. > Jednak ludzie posługują się etykietkami. To ułatwia bieżący opis świata, > komunikację. Sam to czynię. Pamietam jednak o tym, że to tymczasowe naklejki. to jaka mnie teraz opatrzyles naklejka? :D a moze nie zmieniles? moze pod stara sobie siedze i nic o tym nie wiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: jeszcze coś IP: 62.233.232.* 09.03.05, 20:43 > to jaka mnie teraz opatrzyles naklejka? :D > a moze nie zmieniles? moze pod stara sobie siedze i nic o tym nie wiem? Luty - forumowy zawadiaka, nosiciel i krzewiciel spraw tajemnych to główny szyld Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret tez poproszę Aza 11.03.05, 06:48 o etykietkę dla siebie, a także o podanie tytułu ulubionej w dziecinstwie baśni lub bajki fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az A masz... IP: 62.233.232.* 11.03.05, 10:48 Z rzadka przebiegasz przez fora na paluszkach. Pytasz, szukasz (pracę jaką piszesz?). fleur - blady znak zapytania W dziecińswie lubiłem bajkę o lisie i koguciku. Mój Boże, jak płakałem za porwanym kogucikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: A masz... IP: 62.233.232.* 11.03.05, 11:46 Bo blady. Czyli mało wyraźny, nieostry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: A masz... IP: 62.233.232.* 11.03.05, 12:09 az - obserwator i prześmiewca "postępu" wyrazisty głos, acz zanikający... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Płynę gdzie indziej... IP: 62.233.232.* 11.03.05, 12:45 Przybyłem, zobaczyłem, rzekłem. Nic mnie tutaj już nie trzyma. Ostatnie polityczne wydarzenia w Polsce spowodowały, że odszukałem i odkurzyłem telewizor. Obejrzałem dwa ostatnie programy Tomasza Lisa "Co z tą Polską?". Program ten ma swoją stronę internetową, w tym forum. Udzielam się tam jako "misiu". Dzięki serdeczne fleur za wszystko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 13:56 Gość portalu: az napisał(a): > Przybyłem, zobaczyłem, rzekłem. > Nic mnie tutaj już nie trzyma. > > Ostatnie polityczne wydarzenia w Polsce spowodowały, że odszukałem i odkurzyłem > > telewizor. Obejrzałem dwa ostatnie programy Tomasza Lisa "Co z tą Polską?". > Program ten ma swoją stronę internetową, w tym forum. Udzielam się tam > jako "misiu". > > Dzięki serdeczne fleur za wszystko :) powodzenia misiu...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Płynę gdzie indziej... IP: 62.233.232.* 13.03.05, 14:02 Zara, zara... Muszę się rozliczyć. I innych. Masz zaległość: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=21053075&a=21529031 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 15:07 Gość portalu: az napisał(a): Zara, zara... > Muszę się rozliczyć no to sie rozlicz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Płynę gdzie indziej... IP: 62.233.232.* 13.03.05, 15:21 > no to sie rozlicz:) Właśnie to robię. Np. czekam na Twoją odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 18.03.05, 20:10 czlowiek posiada swiadomosc, tak jak posiada cialo...wiesz przeciez, ze cialo ludzkie, kazde bez wyjatku, zbudowane jest z tych samych pierwiastkow czyli jestesmy wszyscy tym samym, rozniac sie tylko szczegolami... czlowiek posiada swiadomosc i tutaj tez jest podobnie, swiadomosc dla wszystkich jest jedna, rozni sie ona szczegolami...te szczegoly zaczynaja wrastac w ogolna swiadomosc w momencie, kiedy rodzi sie swiadomosc siebie i doswiadczac zaczyna sie zycia...ale tak jak materia jest wieczna, tak i swiadomosc jest wieczna, nie moze ona ulec rozkladowi...w momencie smierci twoja swiadomosc odchodzi do innych wymiarow...kiedy rodzisz sie ponownie, zabawa zaczyna sie od poczatku...doswiadczasz zycia, a tym samym poszerzasz swiadomosc podstawowa...kiedy umierasz dolaczasz te nowa, poszerzona w skutek zycia swiadomosc, do tej poprzedniej, powstalej w poprzednim zyciu...czyli magazynujesz swoja swiadomosc....rodzac sie jestes nowym czlowiekiem, ale z zapleczem w innym wymiarze...chociaz tego nie pamietasz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Płynę gdzie indziej... IP: 62.233.232.* 17.04.05, 20:08 Dzięki za te ciekawe uwagi. Trzym się Luty :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 15:09 Azie, na forum u Lisa nie musiales sie logowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Płynę gdzie indziej... IP: 62.233.232.* 13.03.05, 15:23 > Azie, na forum u Lisa nie musiales sie logowac? Musiałem. I nie miałem nic przeciwko temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luty Re: Płynę gdzie indziej... IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 15:27 Gość portalu: az napisał(a): > > Azie, na forum u Lisa nie musiales sie logowac? > > Musiałem. > I nie miałem nic przeciwko temu To o co Ci chodzi z logowaniem w gazecie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Prośba IP: 62.233.232.* 13.03.05, 15:54 > To o co Ci chodzi z logowaniem w gazecie? Już to tu wyjaśniałem. Później Ci to wyjaśnię bardziej. Luty, mam do Ciebie prośbę. Nie wiem kiedy i kto ze znanych mi osób tu wdepnie. Korzystam więc z obecnej okazji. Załóż proszę wątek na FP: "Az mówi - żegnajcie" i zamieść w nim tę oto treść: "Nadejszła wiekopomna chwiła." Zdecydowałem się rozstać z forami GW (okres "banicji" z FP spędziłem na FR). Do starszych stażem uczestników FP: Kiedyś występowałem tutaj jako "tak". Po niemożności uzgodnienia stanowisk odnośnie kształtu forum, atmosfery, netykiety i takich tam, w dość niezdrowej atmosferze "tak" opuścił to forum. Jednak niedługo po tym zmieniłem miejsce zamieszkania i dostawcę internetu. Mogłem zaistnieć jako nowa postać. Tak uczyniłem, bo ciągło mnie na FP. Pojawiłem się jako "az". Dziękuję Wszystkim za współudział. Życzę Wam wszystkiego dobrego. az (tak) PS. Dziękuję Lutemu za "donosicielstwo" ;), i przekazanie Wam mojego pożegnania. ================================================================ Z góry dziękuję za spełnienie mojej prośby. Uważam za ważne pożegnanie się ze znajomymi, a dla niektórych wyjaśnienie przypadku "taka". Będę tu jeszcze zaglądał przez kilka dni. Cosik jeszcze może pogadamy. Ale decyzja o zakończeniu stałego (częstego) tu pobytu zapadła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Podziękowanie IP: 62.233.232.* 13.03.05, 17:59 Dziękuję Luty. To była ważna dla mnie sprawa. Logowanie na GW? To sprawa polityczna. Nie chcę mieć z GW i jej okolicami nic do czynienia. Jednak przez przypadek trafiłem na jej forum. Postanowiłem biernie korzystać z niego. Obiecałem sobie, że nie założę tu konta, ani nawet wątku. Coś jeszcze niejasnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luty Re: Podziękowanie IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 13.03.05, 19:44 Gość portalu: az napisał(a): Logowanie na GW? > To sprawa polityczna. Nie chcę mieć z GW i jej okolicami nic do czynienia. > Jednak przez przypadek trafiłem na jej forum. Postanowiłem biernie korzystać z > niego. Obiecałem sobie, że nie założę tu konta, ani nawet wątku. > Coś jeszcze niejasnego? no to mogles tak od razu...dzieki za wyjasnienie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: Podziękowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 20:11 Tez dziekuje :) Tak wlasnie myslalam :) Powodzenia, Azie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Podziękowanie IP: 62.233.232.* 13.03.05, 20:22 Dzięki. Trzym się babeczko :) Odpowiedz Link Zgłoś
myga tak'u 14.03.05, 08:59 obiecales, ze jak wrocisz, to powiesz. Byles bardzo wazna osoba dla mnie jako tak. Szkoda, ze odchodzisz. Ale ja juz czuje sie na silach byc w realu i tez sie rzadko pojawiam. Dzieki za to, ze byles tu. I w postaci tak'a i az'a. Wszystkiego dobrego zycze. Melanie Odpowiedz Link Zgłoś
baba2005 Re: Czesc Melanie :))) 14.03.05, 17:20 Milo Cie znow zobaczyc :) Zamilklas tak nagle... Odezwij sie, pogadamy... :) baba Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: Czesc Melanie :))) 14.03.05, 18:29 Basiu, odezwe sie niebawem. Pamietam o tobie, niedlugo spotkamy sie w Krakowie ukochanym:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak melanie :) IP: 62.233.232.* 16.03.05, 02:17 Droga melanie (mogę tak poraz ostatni?) Wybacz, ale nie pamiętam, bym obiecywał oznajmienie swojego tu powrotu. Prawdopodobnie masz rację. Jednak myślę, że szło mi o powrót tak-a. A ten nie powrócił. Wróciłem gdzieś po ok. miesiącu i nie chciałem odnawiać be atmosfery. Wolałem przybrać nowe imię. Dodatkowym uzasadnieniem było to, że posiadałem już wiedzę o tym czym jest to forum, że nie jest to forum Psychologia, a forum jak każde inne, acz z ciekawymi ludźmi i czasem ciekawymi tematami. Wiedziałem już, że FP jest przede wszystkim miejscem towarzyskich spotkań bliskich sobie ludzi. Tak prezentował inną koncepcję, zresztą az również, tyle, że już jej tu nie podnosił. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia dlaczego byłem Ci tak bliskim (czy jakoś znaczącym dla Ciebie). Przecież z większością miałem tu "na pieńku", i z Tobą chyba też. Pamięć mnie zawodzi? Tym niemniej miło mi było przeczytać kilka miesięcy temu Twoje wyznanie na FP o braku tak-a. Miło mi otrzymać Twoje obecne ciepłe i czułe słowa podziękowań. Przyznam, że nie dostrzegłem Twojej słabości, Twojego zagubienia, Twoich kłopotów w realu (niepotrzebne skreślić). Cieszę się, że już jesteś silniejsza, że sobie radzisz. Nigdy nie mów nigdy, więc może jeszcze się kiedyś tu spotkamy... Trochę się łamię. Trochę chciałbym, tak jak co niektórzy, wdepnąć tu raz na jakiś czas i coś zapodać po swojemu, czyli "pod prąd". Jednak na drodze stoi logowanie, więc może uda się rozstać... Dziękuję raz jeszcze Zachowam Cię w mej wdzięcznej pamięci Specjanie dla Ciebie podpisuję ten post moim pierworodnym nickiem tak / az Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az RR IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:35 > tak? ha, była taka opcja, że az to tak, ale się wywiała bo jednak osobowość > podobna, ale jednak nie tak_a sama. Ciekawe czy az mówi żegnajcie jako az czy > jako tako-az i kim będzie teraz? > Przynam się, że az wspaniale na krążenie działa, mi, jeśli miałabym stwierdzone > niebezpieczeństwo zatoru to na bank aza na receptę dostanę Wredna do końca... Jakie to różnice zauważyłaś między osobowościami taka i aza? Mówię żegnajcie jako ja. Teraz będę free. A jak przydarzy mi się gdzieś kiedyś tu wdepnąć, to wypatruj tak'a. Cieszy mnie, że byłem powodem szybszych Twego serca bić. Mam nadzieję, że w razie potrzeby (zatory) znajdzisz sobie innego afrodyzjaka ;) Ja lubiłem Twój języczek. Barwny i ruchliwy, czasem szorstki. Kochaj tatę swego, możesz mieć gorszego... Bywaj Kasieńko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az kvinno IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:37 > A do mnie pisałeś jako Anioł... > 99 przecinek 9 procent pewności... > Pa, dzięki za wszystko. Dzięki za 0,1%. Tu się mieszczę. Nie byłem Aniołem... Dziękuję Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az bulterier IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:40 > papa! azie choc nie mialam przyjemnosci z toba rozmawiac pisywales calkiem > sensownie, a wyjatkow:) nie zapomina sie tak szybko. Próżne żale teraz ;) Dzięki za miłe słowa :) Papa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az ta IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:46 > Że az = tak to było oczywiste. > Teraz rodzi się wątpliwość, że słowa pożegnania pochodzą od aza, cyt.: "Tak > uczyniłem, bo CIĄGŁO mnie na FP" ( podkreślenie moje). > Mnie pociągło ;), żeby zwrócić uwagę, iż az/tak posługiwał się nienaganną > polszczyzną :) Czasem specjalnie "kaleczę" mowę, ot tak, dla urozmaicenia. I właśnie tu to miało miejsce. Jak wiesz w pewnych sprawach jestem konserwatystą. Dotyczy to także języka. Staram się pisać poprawnie również np. na GG. Wiele razem tu przeszliśmy. Życie toczy się dalej. Dziękuję Pozdrawiam Cię serdecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az baabett IP: 62.233.232.* 17.03.05, 03:55 > [...] > Uniosę Twój > W pamięci mej > Aza nick > [...] > > wierna czytelniczka....:)) > > z podziwem i żalem żegnam > życząc optymizmu, szczęścia i... powrotu...:) Wzruszenie odbiera mi mowę. Dlaczego aż tak mnie potraktowałaś i tak żegnasz? Skąd podziw? Dlaczego żal? Bardzo Ci dziękuję za te słowa pożegnania, za oryginaly sposób ich oznajmienia. Może jeszcze kiedyś... Z radością odwzajemniam życzenia :) dobranoc baabett Odpowiedz Link Zgłoś
baabett Re: baabett 19.03.05, 00:14 Gość portalu: az napisał(a): > Wzruszenie odbiera mi mowę. > Dlaczego aż tak mnie potraktowałaś i tak żegnasz? > Skąd podziw? Dlaczego żal? Czy te pytania mogą pozostać bez odpowiedzi..?:) Może kiedyś... > Bardzo Ci dziękuję za te słowa pożegnania, za oryginaly sposób ich oznajmienia. > > Może jeszcze kiedyś... Mam taką nadzieję...:) > Z radością odwzajemniam życzenia :) > dobranoc baabett Dziękuję i do usłyszenia... Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Płynę gdzie indziej... 14.03.05, 07:25 płyń po morzach i oceanach MS Misiu lub "veni vidi rzekłem" pa pa pa fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 08.03.05, 15:39 Nie do końca rozumiem moment pojawienia się "nowego" człowieka na ziemi. Czy jest to kontynuacja poprzednich wcieleń, czy też całkiem nowa istota. Myślę, że każdy człowiek ma coś wspólnego, jakąś więź z jakimś większym duchem(?). Tak czy siak, pojawiamy się na świecie z pewnym bagażem psycho-fizycznym, czyli losem. Każda istota ludzka jest dla mnie wyjątkowa, skończona. Posiada godność i wolność. Ingerencja w jej życie możliwa jest jedynie na jej prośbę lub za jej zgodą (inaczej jest w związkach rodzinnych, rodzic nie musi pytać swoje dziecko o zgodą na kierowanie życiem tego dziecka). Prawdy które poznałem i zaakceptowałem: człowiek może osiągnąć wszystko co tylko wymyśli i w co uwierzy, to co czynisz wraca do Ciebie zwielokrotnione, choroby (chyba większość z nich), jak i dobre samopoczyucie, to jedynie odbicie psychiki. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re:do Aza 09.03.05, 17:56 Gość portalu: az napisał(a): > Nie do końca rozumiem moment pojawienia się "nowego" człowieka na ziemi. Czy > jest to kontynuacja poprzednich wcieleń, czy też całkiem nowa istota. Myślę, że > > każdy człowiek ma coś wspólnego, jakąś więź z jakimś większym duchem(?). Tak > czy siak, pojawiamy się na świecie z pewnym bagażem psycho-fizycznym, czyli > losem. Każda istota ludzka jest dla mnie wyjątkowa, skończona. Posiada godność > i wolność. Ingerencja w jej życie możliwa jest jedynie na jej prośbę lub za jej > > zgodą (inaczej jest w związkach rodzinnych, rodzic nie musi pytać swoje dziecko > > o zgodą na kierowanie życiem tego dziecka). > Prawdy które poznałem i zaakceptowałem: człowiek może osiągnąć wszystko co > tylko wymyśli i w co uwierzy, to co czynisz wraca do Ciebie zwielokrotnione, > choroby (chyba większość z nich), jak i dobre samopoczyucie, to jedynie odbicie > > psychiki. ladnie napisales...:)dumny jestem z Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az do Lutego IP: 62.233.232.* 09.03.05, 20:29 > ladnie napisales...:)dumny jestem z Ciebie... Dumny jestem z Ciebie, że jesteś dumny ze mnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re:do Aza 09.03.05, 17:58 Gość portalu: az napisał(a): > Nie do końca rozumiem moment pojawienia się "nowego" człowieka na ziemi. Czy > jest to kontynuacja poprzednich wcieleń, czy też całkiem nowa istota. i jedno i drugie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 09.03.05, 20:30 > > Nie do końca rozumiem moment pojawienia się "nowego" człowieka na ziemi. > Czy > > jest to kontynuacja poprzednich wcieleń, czy też całkiem nowa istota. > > i jedno i drugie... ??? Jak to możliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luty Re:do Aza IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 10.03.05, 17:09 Gość portalu: az napisał(a): > > > Nie do końca rozumiem moment pojawienia się "nowego" człowieka na z > iemi. > > Czy > > > jest to kontynuacja poprzednich wcieleń, czy też całkiem nowa istot > a. > > > > i jedno i drugie... > > ??? > Jak to możliwe? Pytanie czy zdziwienie? Odpowiedz Link Zgłoś
baba2005 Re:do Aza 10.03.05, 17:12 Aza raczej o tej porze nie ma, wiec sie wetne - Ty znowu w New Yorku? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luty Re:do Aza IP: *.ny-newyorkc0.sa.earthlink.net 10.03.05, 17:56 napisalem list do Ciebie...nie znalazlas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re:do Aza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:07 Ide czytac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re:do Aza IP: 62.233.232.* 10.03.05, 21:17 > Pytanie czy zdziwienie? I jedno, i drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
m_alina Re:do Aza 09.03.05, 20:02 Dziękuję:) Wspaniale napisane, nie mogłam przejść obok obojętnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az do m_aliny IP: 62.233.232.* 09.03.05, 20:11 Dziękuję za miłe słowa :) Pozdrawiam Cię przechodniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariamagdalena Re: baba zona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 17:59 Milo Cie tu widziec :)))) Jestem Twoja wielbicielka, jesli takowa moge byc. ps. krakow zatonal w sniegu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: baba zona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 19:17 Masz ci los...?!!! To ja mam nawet wielbicielki..? ;))) Witaj, Twoj nick nic mi nie mowi. Jestem tutaj, bo FP zrobilo sie takie jakies zamkniete ;) A tutaj mam starych, dobrych znajomych :) Krakow jest totalnie nieprzejezdny, nieprzechodni i niemily - zimny, wigotny, brudny... brrrrrrr..... Nie lubie. Pozdrawiam serdecznie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariamagdalena Re: baba zona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 19:26 Wlasnie znam Cie z FP. Rzadko tam bywalam i pod innym nickiem. Ale zawsze z przyjemnoscia czytalam Twoje posty. Obojetnie czego dotyczyly zawsze serdeczne i bardzo takie cieple. Myslalam wtedy, ze wszyscy faceci musza Cie kochac(!) Kiedy spotyka sie takie kobiety jak Ty, nie sposob przejsc obok nich obojetnie. pozdrawiam serdecznie :))))))))))))) ś_z_k Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: baba zona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 20:07 To bardzo mile, co napisalas :))) Kwiatek tez okreslila mnie jako "sloneczko". To bardzo budujace :) Dziekuje bardzo :)))) I tez pozdrawiam bardzo cieplo :))) baba p.s. A faceci kochaja mnie ci najblizsi... o innych nie wiem....;))) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret kurczę Az 21.03.05, 07:53 ale z Ciebie cicha woda no niech mnie kule biją... fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az kaczę Fleur IP: 62.233.232.* 22.03.05, 02:07 Why misia budzisz? Toć jeszcze śnieg wokół. I co się czepiasz? O co się Ciebie rozchodzi? Uważaj na siebie. Kłaniaj się kulom. az Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: kaczę Fleur 22.03.05, 07:07 wychodź z gawry misiu juz wiosna wokół świst kul ojczyzna w niebezpieczeństwie a Ty śpisz za szablę nie chwytasz fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Larum grają? IP: 62.233.232.* 23.03.05, 01:16 "Głupi niedźwiedziu! gdybyś w mateczniku siedział..." Coś (ktoś) zagraża FP? Nie ma głupich. Nie wystawię się na odszczał. Gadaj zaraz, co z tą wodą! Bo zostanę głupi i olany. az Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Larum grają? 23.03.05, 12:04 coś mi się widzi, że utoniesz w dziewczyńskich łzach jesli szybko nie opuscisz gawry Misiu... fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Rycz, mała, rycz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.05, 14:41 ? Kochajmy ludzi. AZ TAK szybko odchodzą. ? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Rycz, mała, rycz... 24.03.05, 07:48 czytasz ks.Twardowskiego czy tylko reklamy uliczne? fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Wesołych Świąt! IP: 62.233.232.* 24.03.05, 08:13 Ks. nie. Reklamy tak, bo ich nie idzie nie. az Odpowiedz Link Zgłoś
alicja-ciekawska Re: Wesołych Świąt! 24.03.05, 10:18 fleuret napisała: > Miłych Świąt Azie spokojnych i zdrowych Odpowiedz Link Zgłoś
alicja-ciekawska Re: Wesołych Świąt! 24.03.05, 11:48 fleuret napisała: > Alu, wesołych i pogodnych > fleur dziekuje ,dla Ciebie Fleur rowniez; spokojnych ,wesolych Swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba zona Re: Wesołych Świąt! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 17:49 Jak wyzej, Azie :) Wyjezdzam, nie bedzie mnie, niech Ci sie wiedzie:) Nadal mam do Ciebie slabosc...;))) Pa :) p.s. Nie ogladaj i nie czytaj reklam - toksyczne sa - ja wama wojt to mowie ;). Znam to od podszewki :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Udanego realu życzę IP: 62.233.232.* 29.03.05, 16:45 Oj, jak miło przeczytać Twe słowa nawet "po czasie". Dziękuję za życzenia, za słabość. Jestem na bakier z mediami. Ino reklamy uliczne wpychają mi się w oczy, zwłaszcza podczas postojów na czerwonym świetle. Wiem, że wybywasz na kilka miesięcy. Powodzenia babeczko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 06.04.05, 11:14 Jo. Czekam na słowo od melanie, od rr, może jeszcze kogoś. I powinienem zakończyć rozmowę z Lutym o świadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: psychowisko2 13.04.05, 01:36 ode mnie? Jesteś tego absolutnie pewien? Ze wzruszenia klawiaturę mi zatkało. Swoją drogą odkąd odszedłeś wlazły jakieś takie mnożące się postotwórcy od głupich tematów. Byś był to by był porządek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 13.04.05, 02:09 Miło Cię tu widzieć. Szło mi o Twoje papatki na moje: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=21053075&a=21760660 Nie doczekałem się. Ale już Cię odptaszkowuję. Bądź zdrowa Kasiu :) PS. Przygoń tu jeszcze melanie. Thx. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: psychowisko2 IP: *.zyg.brewet.pl 13.04.05, 20:47 ee, bo ja po romantice nie chadzam. Czasem tylko wrzucę w wyszukiwarkę swój nick albo rr albo kardynałowa i mam na widelcu to co przegapiłam. A dużo przegapiam. Z Twoim odejściem z fPsów.. wierny zasadom aż do bólu, mojego oczywiście. Ale nie byłbyś azotakiem bez tej zasadniczości. I niech Ci będzie, że wredna do końca ;) Afrodyzjak? hehe, kiedy tylko chcesz. Ale wracając. Byłeś formą terapii, takim workiem treningowym w który czym bardziej uderzałam tym bardziej mi oddawał. Brak mi jak jasny gwint tego, żeby się pokłócić jeszcze raz ;) A już się nie pospieram, bo nawet ochotę na spieranie mi zabrałeś. Pełne obłaskawienie. Jeśli krew szybciej krąży to ze wściekłości, że człowiek niby chciałby, ale już mu się nie chce. Wiesz co, zastanawiam się, może dla Ciebie tu będę dreptać od czasu do czasu. W końcu dżem i fler też są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 13.04.05, 23:17 Już ja bym Cię wykłócił. Zacznij ino biadolić o swoim losie, a dostaniesz ode mnie stosowną porcję razów, znaczy się odtrutkę, czyli coś na lepsze krążenie. Najważniejsze, by się chciało chcieć. Starzejesz się gołąbeczko...? Zdaje się, że dobijasz już 30-tki. Cóż osiągłaś, prócz realizacji zawodowej? Jak widzisz swoją rodzinę, z której pochodzisz? Są widoki na własną? Pamiętaj, by swoim dzieciom zapewnić w miarę uczuciowego tatę. Zjawiła się melanie. Wyczuła pismo nosem, czy to Twoja zasługa? Tak czy siak, dzięki. Wdzięczny jestem wielce jmx i fleur, że umożliwiły mi kontakt z uczestnikami FP po tym jak z nagła zatrzaśnięto tam drzwi przede mną. Dzięki ich donosom, ale też zaczepkom, mogłem pożegnać się z Wami na FP, stopniowo odchodzić od tutejszego forumowania. Myślę Kasiu, że nie uda się nasz dalszy kontakt. Zbyt angażuję się w dyskusje i poświęcam na to dużo czasu. Szlaban na FP stanowi dla mnie okazję zerwania z tym procederem. A wydaje mi się, że tylko tam dalsze spotkania miałyby sens. Dziękuję Ci za wszystko, w tym za te ostatnie żywe i miłe słowa. az/tak Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: psychowisko2 14.04.05, 01:00 już bym nic nie powiedziała, ale z tym dobijaniem do 30-tki. Grr, jeszcze ponad 3 lata wać panie, 11% życia mi odjąłeś. Nie no, nie odmówię sobie tego razu Ja biadoliłam? Przynajmniej miałam powód. Za to Ty teraz obrażasz się, że Ci logować się każą. Weź i porównaj mój powód do biadolenia i Twój powód do wycofania się kiedy na Ciebie tyle osób czeka. Nie szkoda Ci ich? I mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 14.04.05, 01:19 Problemy z rachowaniem? Czy ręce się trzesą? Twój problem Kasiu był (jest?) osobisty, indywidualny. Ja mam na uwadze miliony. Czekają? Niech będą wdzięczni Losowi, że się o mnie otarli. Nie szkoda mi nikogo. A Ty dasz se radę. Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: psychowisko2 14.04.05, 01:34 nie mam problemów z rachowaniem. rachowaniem żadnego rodzaju A kim Ty jesteś, że myślisz za miliony? I skąd pewność, że to milion się myli a nie Ty Wiem że dam se radę. Do tego stopnia wiem, że jestem ponad własne dawanie sobie rady i ochotę na danie rady takiemu małemu szkrabowi. Tylko co robić, kurde, można by rzec, co tu począć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 14.04.05, 01:48 Jam jest az, tudzież ten sam tak. Kropka. Pewność znajduję za oknem i w statystykach. Hej, o jakim szkrabie prawisz? Potencja to, czy stan faktyczny? Poczynaj sobie żwawo. PS. Przypomniało mi się, jak szukałaś mnie za własną ścianą... ;) To były czasy. Masz co wspominać babuleńko. (i jak ma się Twoje krążenie?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: psychowisko2 IP: *.zyg.brewet.pl 14.04.05, 23:53 za własną ścianą bo mi chrobotało. I nie był to tak, bo z takiem nie miałam przyjemności. Jakieś to było fizyczne i całkowicie realne przeżycie. Szkrab potencjalny, a szkoda, że tylko taki a statystyki? ;) kłamstwa, duże kłamstwa, wielkie kłamstwa, statystyki. Się znam krążenie, uu, jeśli mowa o "to były czasy", malone pijał kawę o północy i ja też, i spać szło się o 3. Byłeś lepszy jak kawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 15.04.05, 00:45 Chrobotały to chyba białe kruki... Realne przeżycie? Ależ masz imaginacje! Wierzę w te statystyki, które są potwierdzeniem moich obserwacji. Wciąż chcę wyjść na człowieka. Jednak 3-cia nie chce mi popuścić. A kawę piję nawet tuż przed snem. Jestem w miarę konkretny, więc raczej nie owijam w bawełnę. Również w stosunku do Ciebie byłem po prostu szczery w swoich myślach i słowach. Mam nadzieję, że nie zaszkodziłem Ci wielce. Ba, mniemam, że spowodowałem niejedną korzystną refleksję. Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: psychowisko2 13.04.05, 22:06 > PS. Przygoń tu jeszcze melanie. Thx. __________________ Zglaszam sie, AZ'ie-TAK'u na wezwanie:) Co moge powiedziec, tylko tyle, ze szkoda. Brakuje ciebie i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: psychowisko2 IP: 62.233.232.* 13.04.05, 23:27 Dzięki melanie, że przybywasz, że właściwie (czyli bez obrazy) potraktowałaś moje "wezwanie". Chciałem Cię tu widzieć przede wszystkim dlatego, że chciałem mieć pewność, iż dotarł do Ciebie mój ostatni ku Tobie post. Ten mianowicie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=21053075&a=21716496 Dzięki Twoim słowom mogłem raz jeszcze zaistnieć tutaj jak "tak". Dziękuję melanie :) PS. Jak sobie radzisz? Znajdujesz siłę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur do Aza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 14:40 przepraszam za przedwczesne wyciaganie Cię z gawry media podały, że dopiero wczoraj Misie wyszły z swych legowisk fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az od Misia IP: 62.233.232.* 15.04.05, 00:51 Jestem misiem nocnym. Proszę nie wyciągać mnie o świtaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Witam zbiegów! ;)))) 15.04.05, 02:36 mygo - czy u Ciebie wszystko w porządku? pojawiaj się częściej jak tylko możesz; az - trochę skromności! chociaż patrząc na reakcję racheli to.... ;DDD fleuret - chyba czas zacząć trzecią edycję, bo się dwójeczka rozrosła... :) Późna pora "się" zrobiła, czas spać, papatki wszystkim ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Witam zbiegów! ;)))) IP: 62.233.232.* 15.04.05, 02:51 Ja jestem wygnańcem. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Witam zbiegów! ;)))) 15.04.05, 09:07 jmx napisała: > fleuret - chyba czas zacząć trzecią edycję, bo się dwójeczka rozrosła... :) > > Późna pora "się" zrobiła, czas spać, papatki wszystkim ;)))) Jmx Twoja kolej pospiesz się trzeba zatrzymać Misia fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 16.04.05, 00:05 jmx "swoje" zrobiła, robi i, da Bóg, będzie robić. Proszę obchodzić się ze mną ostrożnie (np. nie publikować zdjęć zapłakanych forumowiczek po stracie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 18:54 Azie, jesteś tam gdzie jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 23.04.05, 20:17 Poczekaj fleur, sprawdzę... lukam... patrzę... filuję... aaa, tu jesteś gagatku... Uprzejmie donoszę: Jam jest tam gdziem jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 09:25 czy mogę zadać Ci pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.05, 14:28 No nieeee... Rozumiem, popieram i używam sawłarwiwry i inne Kamyczki, ale chyba przesadzasz. W jakiej to sytuacji na forum dyskusyjnym można odmówić komuś zadania pytania? Rad jestem, że ktoś zwraca sie do mnie, że potencjalnie mogę być pomocny. Pytaj śmiało fleur. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Eee..., tak bez konspiracji? 25.04.05, 06:25 Azie, czym jest według Ciebie zło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 25.04.05, 16:41 > Azie, czym jest według Ciebie zło? A idź do diabła... Nie mogłaś spytać np. o godzinę? A tu od razu z wysokiego C. ;) Zło... Zło jest przeciwieństwem i dopełnieniem dobra. Wystepuje jedynie u ludzi. Objawia się działaniami mającymi na celu świadome krzywdzenie innych i siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Eee..., tak bez konspiracji? 26.04.05, 08:44 Azie nawet nie wiesz jakie to miłe oraz krzepiące gdy wołasz w wirtualnej puszczy i ktoś ci odpowiada dzięki, dzięki fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 26.04.05, 13:48 Wołasz? Myślałem, że pytasz. I któż Ci odpowiada? Mniemam, że są tłumy odkrzykujących. A Ty fleur piszesz o odzewie jakby to jakiś los na loterii był, powodujący nawet miłość i krzepnięcie. Do usług. Dzięki za dzięki :) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Eee..., tak bez konspiracji? 26.04.05, 14:13 nie ma tłumów, a Twój głos jest bardzo ważny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 26.04.05, 14:26 Coś kręcisz... Często pytasz. Jesteś autorką wielu smacznych wątków. Wątki te są licznie nadziewne wypowiedziami innych. Czuję się mile połechtany z racji ważności mojego głosu. Pamiętaj, że to głos tu zanikający... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Eee..., tak bez konspiracji? 26.04.05, 14:30 nie kręcę jestem Ci wdzięczna za to, że jesteś tam gdzie jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.232.* 26.04.05, 14:37 Ale nie zarzucasz mi nieprawdy o Twoim forumowaniu? Zachowam w mej pamięci Twoją wdzięczność, kiedy już nie będzie mnie tu gdzie jestem. Tymczasem fleur. (muszę iść da da) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 09:30 moje forumowanie jest żałosne i już, ale jakoś nie mogę przestać 150 post będzie zawierał podchwytliwe pytanie: z kim na psychoforum najbardziej lubiłeś rozmawiać? pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: Eee..., tak bez konspiracji? 28.04.05, 09:45 Niech zgadne, z ziemiomorze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 09:48 poczekaj, niech sam powie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Eee..., tak bez konspiracji? IP: 62.233.169.* 28.04.05, 10:18 Nie lubię rozmawiać. Wolę dyskutować. I obserwować. Zdarzyło się kilka razy treściwie skrzyżować słowa z różnymi osobami. Generalnie źle czułem się na FP, mam złe wspomnienia. Z powodów jakie i dziś wyraźnie tam widać. Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Tyyyy.... 30.04.05, 03:00 ...no ze mną oczywiście ;DD witam wszystkich bladym świtem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Jaaaa...? IP: 62.233.169.* 30.04.05, 04:47 Z Tobą darłem koty. Bardziej Cię czytałem, niż z Tobą gadałem. Warto było. Wcześnie wstajesz ;) Dobranoc (znaczy się: do widzenia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j nieeeeee.... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.05, 00:41 jakie koty, jakie koty... jestem pacyfistycznie nastawiona do zwierząt ;) dziś napiszę: dzień dobry :) Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: Witam zbiegów! ;)))) 17.04.05, 21:14 Dzieki, dzemsiu, coraz lepiej. Szkoda, ze imaginek skasowal imaginacje, bo tutaj to chyba nie miejsce. Ale chyba bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Witam zbiegów! ;)))) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.04.05, 02:48 i to jest najważniejsze, że bedzie dobrze :))) a pisanie - tu albo prywatnie - gdzie będziesz chciała :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: ps IP: 62.233.232.* 15.04.05, 02:53 > Lechu W. jest super! ;) t-a-m też! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Hej fleur IP: *.devs.futuro.pl 13.05.05, 20:33 Dziękuję za pamięć. Samo dobro. Dzień po dniu. az Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Hej fleur IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 13.05.05, 20:36 zawsze na posterunku :))) a ja myślałam, ze śpisz - dopiero 20.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Hej j IP: *.devs.futuro.pl 13.05.05, 20:48 Obudzili... A Ty skąd znasz misiowe zwyczaje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j chrr chrrr :) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.05, 00:35 a, już taka jestem... mądra dzievczynka ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az A_a_aaaaa... IP: *.devs.futuro.pl 14.05.05, 01:37 Istnieją na forum dowody tego, że jesteś mądra. Dziewczynka?, powiadasz. Ku temu istnieją tylko poszlaki ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: A_a_aaaaa... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.05, 02:25 nie poszlaki, nie poszlaki tylko... końcówki (żeńskie) ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: Hej fleur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 20:38 to dobrze niech tak dalej bedzie powiedz, czemu nigdy nie odezwiesz się bez "wywoływania" często tu zaglądam, JMX chyba też, choć ostatnio mało jej wpisów widzę.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Hej fleur IP: *.devs.futuro.pl 13.05.05, 20:50 Mam co robić. Ale chętnie służę radą, czy Dobrym Słowem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: Hej fleur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 21:42 poproszę dziś Dobre Słowo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Hej fleur IP: *.devs.futuro.pl 13.05.05, 22:00 WSZYSTKO zależy od Ciebie. Dobrej nocy fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: Hej fleur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 22:05 dzięki Dobrej nocy Az Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret dobre słowo cd. 16.05.05, 08:39 Zastanawiałam się Azie nad Twoim Dobrym Słowem. WSZYSTKO, powiadasz? Zaobserwowałam, że życie składa się z dawania i otrzymywania. Zgadzam sie z Tobą bez zastrzeżeń jeśli mówimy o tym, co mogę dać. Ale co z moimi pragnieniami, oczekiwaniami, które zależą od innych? Owszem mogę częściowo wyzbyć się ich, zrezygnować, powiedzieć sobie, że Dobry Bóg daje mi poprzez ludzi tylko to, co powinnam otrzymać. Zaakceptowanie takiego rozumowania nie jest łatwe. Dam przykład. W szpitalu widuję ludzi, których życie w jednej chwili (niezawinionej, przypadkowej)zmieniło się w piekło. Właśnie takie przypadki miałam na myśli zakładając na psach wątek "kropla chaosu", może czytałeś? Nikt nie podjął poważnie tego tematu, bo wytłumaczenie wspomnianych przypadków jest chyba niemożliwe przy zastosowaniu ludzkiej logiki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: dobre słowo cd. IP: *.devs.futuro.pl 16.05.05, 17:24 > Ale co z moimi pragnieniami, oczekiwaniami, które zależą od innych? > Owszem mogę częściowo wyzbyć się ich, zrezygnować, > powiedzieć sobie, że Dobry Bóg daje mi poprzez ludzi > tylko to, co powinnam otrzymać. > Zaakceptowanie takiego rozumowania nie jest łatwe. Żadnych rezygnacji. Nie - Bóg daje, ale my - bierzemy. Jest zasadą, że owo wszystko nie znaczy od tej konkretnej osoby. Realizacja naszych pragnień nie może naruszać praw innych osób do realizacji ichże pragnień. > W szpitalu widuję ludzi, których życie w jednej chwili (niezawinionej, > przypadkowej)zmieniło się w piekło. Nie ma przypadków. Realizują się potencjały wytwarzane przez ludzi. Potencjały te są w ciągłym kontakcie z Universum (jakaś nieznana nam moc, zasada). Czerpiemy stamtąd w zależności od naszych myśli i ich siły (wiary). Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: dobre słowo cd. 17.05.05, 06:44 "Nie ma przypadków. Realizują się potencjały wytwarzane przez ludzi. Potencjały te są w ciągłym kontakcie z Universum (jakaś nieznana nam moc, zasada). Czerpiemy stamtąd w zależności od naszych myśli i ich siły (wiary)." Skad to wiesz? Czy to Twoja teoria, hipoteza, pewnik? Brzmi logicznie, ale zastosuj Twoje twierdzenie do takiego przypadku, bo ja nie potrafię: młody, dobry chłopak był na zabawie. W pewnym momencie nieznajomy łobuz bez dania racji walnął go kijem w głowę. Od miesięcy chłopiec leży sparaliżowany od szyi w dół. Dzień w dzień jego cała rodzina walczy o jeden ruch palcem chorego. Dlaczego ich miłość, oddanie, wola walki nie przynoszą skutku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: dobre słowo cd. IP: *.devs.futuro.pl 18.05.05, 21:47 Wyczytałem to w książkach i przyjąłem za własne. Widzę prawdziwość tej teorii wokół i w swoim życiu. Jeśli chodzi o chłopaka: nie wiem. Nie znam występujących tam potencjałów, zarówno przed, w czasie, jak i po zajściu z kijem. Nie ośmielę się powiedzieć, że wiem wszystko. Kto wie czym jest Los człowieka, skąd się bierze, co takiego to Universum? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: dobre słowo cd. 19.05.05, 06:22 Gość portalu: az napisał(a): > Wyczytałem to w książkach i przyjąłem za własne. Widzę prawdziwość tej teorii > wokół i w swoim życiu. jakie to książki, jeśli wolno spytać? > Kto wie czym jest Los człowieka, skąd się bierze, co takiego to Universum? zapewne masz na ten temat własne zdanie ciekawam jakie? fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: dobre słowo cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 10:37 Książki raczej popularne, z zakresu tzw. pozytywnego myślenia. Z nich posiadam wiedzę o znaczeniu np. jasności celów, siły ich pożądania, wytrwałym dążeniu do nich, wiary w końcowy sukces. Źródło Losu? Nie wiem, nie znam. Czy w momencie poczęcia pojawia się na ziemi istniejący juz byt? Czy jest to byt nowy? Czy Los przydzielany jest tej nowej istocie losowo? A może ta nowa istota to emanacja części jakieś większej całości, która cząstka po cząstce doświadcza ziemskich zdarzeń, zdobywa doświadczenia, może kształci się, doskonali? Ino, po cholerę to wszystko - nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: dobre słowo cd. 20.05.05, 10:43 ludzie, spadając w dół jak płatki śniegu na ziemię tworzą mozaikę, obraz całości... oblicze boga? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: dobre słowo cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 10:47 Oj, zaraz zagrzęźniemy w słowach. Wolę nie używać słowa "bóg", bo ma zbyt silne osadzenie w kulturze człowieka. Oblicze? Może jakąś jego cząstkę... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: dobre słowo cd. 20.05.05, 10:50 użyłam tego słowa, bo nic lepszego nie nasuwało mi się na myśl, ale z rozmysłem napisałam małą literą aby zdystansować się od silnego osadzenia kulturowego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j = prawda Re: Hej fleur IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 14.05.05, 00:38 ostatnio nie chce mi się logować, na fp śmietnik... Jako prawda służę wieloma dobrymi słowami :) - to uzupełnienie słów aza, bo przecież nie śmiałabym zastępować... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Hej fleur 16.05.05, 08:43 jmx twoje dobre słowo jest dla mnie równie cenne jak słowo Aza fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Hej fleur IP: *.localdomain / 67.15.54.* 20.05.05, 03:43 Ja sobie zażartowałam, a tu taki poważny temat... Hm, skoro niewinni cierpią to chyba znaczy, że powinniśmy przestać myśleć, że cierpienie (jakiekolwiek, fizyczne/psychiczne) jest "za karę". Wiele rzeczy dzieje się na nasze (nie)świadome życzenie a na część nie mamy wpływu. To się po prostu przydarza, jednym bardziej innym mniej, zresztą... Jaki człowiek może oceniać wartość/cieżkość cudzego cierpienia? Ono po prostu jest, niewytłumaczalne i będziemy go doświadczać: my - osobiście i my - nasi bliscy. My - jako ludzkość też, chociaż az przestrzega by się tym za bardzo nie przejmować. Różnie z tym bywa, świat byłby jednak znacznie uboższy gdyby nie Matka Teresa, Ochojska czy Owsiak i naśladowcy. Tyle teorii o świcie... serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35080,2715590.html Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: Hej J 20.05.05, 07:11 Gość portalu: j napisał(a): > > Ja sobie zażartowałam, a tu taki poważny temat... > > Hm, skoro niewinni cierpią to chyba znaczy, że powinniśmy przestać myśleć, że > cierpienie (jakiekolwiek, fizyczne/psychiczne) jest "za karę". tak, teoria "kary" też wydaje mi się nietrafiona > Wiele rzeczy > dzieje się na nasze (nie)świadome życzenie a na część nie mamy wpływu. To się > po prostu przydarza, jednym bardziej innym mniej, zresztą... Jaki człowiek może > oceniać wartość/cieżkość cudzego cierpienia? Ono po prostu jest, > niewytłumaczalne i będziemy go doświadczać: my - osobiście i my - nasi bliscy. > My - jako ludzkość też, chociaż az przestrzega by się tym za bardzo nie > przejmować. Różnie z tym bywa, świat byłby jednak znacznie uboższy gdyby nie > Matka Teresa, Ochojska czy Owsiak i naśladowcy. to wszystko prawda, tylko powiedz dlaczego? nie ma "ludzkiej" sprawiedliwości w szczęściu i nieszczęściu (różnice potencjałów? jak chce Az) i dlaczego tego wszystkiego doświadczamy właśnie tego chociaż z drugiej strony patrząc: co innego niż to, co jest nam dane może spotkać człowieka? ponoć Luty "wychylił" się poza ludzkie doświadczenie a może to był tylko sen? > Tyle teorii o świcie... tyle mącenia wody w wannie o poranku... pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az hi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 10:25 > to wszystko prawda, tylko powiedz dlaczego? > nie ma "ludzkiej" sprawiedliwości w szczęściu i nieszczęściu Bo człowiek nie jest w stanie dostrzec i "zważyć" wszystkie dowody w sprawie losu swojego czy innych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: hi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 10:42 Nie traktowałbym osobowo czynnika sprawczego. Myślę, że dokonuje się to zgodnie z odwieczną zasadą współistnienia (współdziałania, rywalizacji) na rynku potencjałów. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: hi 20.05.05, 10:45 taka zasada zachowania czegoś tam... życie=constans, pomimo ciągłego ruchu i pozornych zmian? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: hi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 11:39 Zachowania? Hm... nie jestem w stanie wyobrazić sobie, by istaniło coś poza tym co istnieje, by przybywało coś z niczego. Dlaczego pozorne zmiany? Toć trwałe. Tak dla indywiduów, jak i dla ludzkości i (wszech)świata. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: hi 20.05.05, 11:57 wszak napisałeś dopiero co: "Bo człowiek nie jest w stanie dostrzec i "zważyć" wszystkie dowody w sprawie losu swojego czy innych osób." a teraz: "... nie jestem w stanie wyobrazić sobie, by istaniło coś poza tym co istnieje, by przybywało coś z niczego." powiedz zatem: jak wyrabiasz sobie w części swego mózgu, zwanego umysłem, wizerunek świata, w którym zyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: hi IP: *.devs.futuro.pl 20.05.05, 14:11 Dostrzegłaś jakąś niespójność? Nie pisałem jeszcze o wizerunku? To o czym pisałem? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: hi 20.05.05, 14:27 "Bo człowiek nie jest w stanie dostrzec i "zważyć" wszystkie dowody w sprawie losu swojego czy innych osób." czyli te dowody są dostępne, ale z powodu ich wielości nie sposób wszystko "zwazyć"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: hi IP: *.devs.futuro.pl 20.05.05, 19:38 Nie jesteśmy w stanie rozpoznać i ocenić np. potencjały wszystkich ludzi obecnie żyjących. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: hi 25.05.05, 07:36 powiedz Azie coś blizszego o tych tajemniczych potencjałach, proszę fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: hi IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 02:42 Co by tu jeszcze nałgać...? ;) Potencjał to inaczej zdolność osiągania celów. Każdy cel możliwy jest do osiągnięcia. Potrzebny jest jedynie odpowiedni potencjał. A ten bierze się z mocy pragnienia, stałego i konsekwentnego wysiłku wkładanego w realizcję celów. Kiepski potencjał, i nieszczęście gotowe... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: hi 02.06.05, 07:46 napisałeś: Potencjał to inaczej zdolność osiągania celów. bardzo podoba mi się taka definicja. a "moc pragnienia" to dla mnie coś z pogranicza fizyki i filozofii, czyli powiedzmy metafizyka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: hi IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 10:15 Jak zwał, tak zwał... Może być metafizyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Hej J IP: *.localdomain / 67.15.54.* 21.05.05, 01:16 A ja odpowiem tak - a dlaczego nie? Dlaczego ma być dobrze, miło i bez większych wstrząsów? Wierzę w celowość świata i uważam, że wszystko co się dzieje ma jakiś sens. Bliższy, dalszy - ale ma. To znaczy odkrycie tego sensu czasem/zawsze?/ rozciąga się w czasie i jest przed nami ukryte. Myślę, że właśnie tego zaszczytu dostapił luty wie-przeczuwa po co i dlaczego... I myślę, że każdy prędzej czy później osiągnie taki stan w swoim życiu. Chociaż bedziemy to różnie nazywać, treść czy efekty będą podobne - harmonia, szczęście i poczucie, że sie jest cząstką Wszechświata. Hm, trochę podniośle mi wyszło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Hej J IP: *.devs.futuro.pl 21.05.05, 02:08 > Wierzę w celowość świata i uważam, że wszystko co się dzieje ma jakiś sens. > Bliższy, dalszy - ale ma. To znaczy odkrycie tego sensu czasem/zawsze?/ > rozciąga się w czasie i jest przed nami ukryte. Myślę, że właśnie tego > zaszczytu dostapił luty wie-przeczuwa po co i dlaczego... I myślę, że każdy > prędzej czy później osiągnie taki stan w swoim życiu. Chociaż bedziemy to > różnie nazywać, treść czy efekty będą podobne - harmonia, szczęście i poczucie, > > że sie jest cząstką Wszechświata. Nie rozumiem. Czy taki stan "oświecenia" posiadają ludzie ginący w katastrofach? Czy ma go cierpiący człowiek, który chce umrzeć? A umrzeć chce z powodu cierpienia i wieku, a nie z powodu "harmonii, szczęścia i poczucia bycia cząstką Wszechświata". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Hej J IP: *.localdomain / 67.15.54.* 21.05.05, 02:44 > Nie rozumiem. > Czy taki stan "oświecenia" posiadają ludzie ginący w katastrofach? > Czy ma go cierpiący człowiek, który chce umrzeć? A umrzeć chce z powodu > cierpienia i wieku, a nie z powodu "harmonii, szczęścia i poczucia bycia > cząstką Wszechświata". Być może. Myślę, że niektórzy mają. Osoby, które są zaangażowane w pomoc terminalnie chorym twierdzą, że większość z tych, którzy chcą umrzeć nie chcą umierać z powodu choroby czy starości ale tak naprawdę z powodu samotności i opuszczenia. Ale wiadomo, że nie wszyscy. Ale człowiek z takim podejściem do życia jak napisałam (harmonia, itd.) nie będzie chciał się zabić nawet przy odczuwaniu głębokiego i dotkliwego cierpienia. Bo czuje, że to czego doświadcza nie jest bezsensem, igraszką złego (złośliwego) losu. Tak myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: Hej J IP: *.devs.futuro.pl 22.05.05, 02:52 Dość przewrotnie to dla mnie wygląda: skręcam się z bólu, tracę świadomość, ale niech ta harmonia trwa nadal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Hej J IP: *.localdomain / 67.15.54.* 25.05.05, 10:31 Cierpienie nie jest harmonią; ale i w cierpieniu można ją znaleźć... Myślę, że nie jest to niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleur Re: Hej J IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 13:16 uwielbiam Cię czytać, J zawsze znajdujesz igłę w stogu siana fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luty Re: Hej J IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 28.05.05, 15:48 Odpowiadasz na : fleuret napisała: >> chociaż z drugiej strony patrząc: co innego niż to, co jest nam dane > może spotkać człowieka? > ponoć Luty "wychylił" się poza ludzkie doświadczenie > a może to był tylko sen? musze Cie zmartwic Fleur, to nie byl sen... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az hello IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 10:22 > My - jako ludzkość też, chociaż az przestrzega by się tym za bardzo nie > przejmować. Uprzejmie donoszę, że nie jest to prawdą. Uważam, że cierpieniem należy się przejmować. Zwłaszcza własnym. Cierpienie innych powinno nas interesować o tyle, o ile cierpiący życzą sobie naszego zainteresowania, i dalej ingerencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: hello IP: *.localdomain / 67.15.54.* 21.05.05, 01:20 To w zasadzie myślimy podobnie. Choć to "zwłaszcza" egoizmem trąci. Ale zgadzam się - nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: hello IP: *.devs.futuro.pl 21.05.05, 02:01 Cóż to takiego egoizm, że przejmowanie się zwłaszcza swoim cierpieniem, nim trąci? W którym miejscu w skali dobra i zła jest egoizm? Czy przedkładanie cierpień innych osób ponad własne jest lepsze, jest wyrazem ..., wyrazem czego właśnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: hello IP: *.localdomain / 67.15.54.* 21.05.05, 03:01 > Czy przedkładanie cierpień innych osób ponad własne jest lepsze, jest > wyrazem ..., wyrazem czego właśnie? Nie wiem czego, bo ja nie mówiłam o "bardziej". Ty użyłeś słowa "zwłaszcza"... Moim zdaniem, można wypośrodkować i interesoważ się jednym i drugim, bez ujmy dla którejkolwiek ze stron. Nie wierzę, żeby Ochojska "bardziej" przejmowała się losem głodnych dzieci niż np. zdrowiem własnego. Podobnie Owsiak. Czasem nasze cierpienie otwiera nas na potrzeby podobnie cierpiących jak w przypadku Ewy Błaszczyk. Gdyby nie miała ciężko chorej córeczki zapewne nie stworzyłaby takiej fundacji. Egoizm to moim zdaniem patrzenie TYLKO na dobro swoje. Ja jestem za asertywnością - dobro moje nie jest kosztem cudzego a dobro cudze - mojego. Może trywialny przykład na zakończenie - jadę tramwajem i zajmuje miejsce siedzące bo jesten bardzo zmęczona i bolą mnie nogi (moje cierpienie). Ale widzę wsiadającą staruszkę to ustępuję jej miejsca bo przypuszczalnie jej dolegliwości są większe od moich (cudze cierpienie). Gdybym patrzała tylko na siebie - nie wstałabym. Więc robię coś kosztem swojego komfortu jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: hello IP: *.devs.futuro.pl 22.05.05, 02:58 > Moim zdaniem, można wypośrodkować i interesoważ się jednym i drugim, bez ujmy > dla którejkolwiek ze stron. Oczywiście. Dlatego zdziwiła mnie Twoja reakcja na moje "zwłaszcza". Nie stawiam znaku równości między sobą i innym człowiekiem. Przeważnie jestem sobie bliższy. Ty nie? > Egoizm to moim zdaniem patrzenie TYLKO na dobro swoje. No to chyba powinnaś odwołać swoje poprzednie trącenia o "zwłaszcza". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: hello IP: *.localdomain / 67.15.54.* 25.05.05, 10:42 A dlaczego? przecież napisałam, że taka postawa może trącić egoizmem a nie, że nim jest. Jeśli ktoś umie wypośrodkować pomiędzy "ja-reszta świata", nie raniąc nikogo (w tym siebie) to bardzo dobrze; ale istnieje niebezpieczeństwo drufu w rejony egoizmu i z tego też sobie należy zdawać sprawę. Natomiast jeśli ktoś poczuł się urażony bo uznał, że uważam go za egoistę (z powodu prezentowanych tu poglądów) to zupełnie niepotrzebnie ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luty Re: hello IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 27.05.05, 03:16 Gość portalu: j napisał(a): > > A dlaczego? przecież napisałam, że taka postawa może trącić egoizmem a nie, że > nim jest. Jeśli ktoś umie wypośrodkować pomiędzy "ja-reszta świata", nie raniąc > > nikogo (w tym siebie) to bardzo dobrze; ale istnieje niebezpieczeństwo drufu w > rejony egoizmu i z tego też sobie należy zdawać sprawę. > > Natomiast jeśli ktoś poczuł się urażony bo uznał, że uważam go za egoistę (z > powodu prezentowanych tu poglądów) to zupełnie niepotrzebnie W Waszej rozmowie o egoizmie nie bierzecie pod uwage bardzo waznego czynnika - poziomu egzystencji danego czlowieka, co ma wiele wspolnego z jego ogolnym poziomem swiadomosci... czlowiek zyjacy w nizszych obszarach, myslacy tylko o sobie, jest egoista...czlowiek z wyzszych obszarow, myslacy tylko o sobie, nie jest egoista ... Przykladem moga byc dwie kobiety - matki... Matka o niskiej swiadomosci myslaca tylko o sobie, zaniedbuje dziecko... Matka o wysokiej swiadomosci myslaca tylko o sobie, bedzie sie tym dzieckiem czule zajmowala, bo zajmowanie sie dzieckiem jest jej wewnetrzna potrzeba, wewnetrzna potrzeba realizowania sie jako czlowiek w obszarze macierzynstwa... Ojciec uczacy dziecko jezdzic na rowerze, robiacy to ze wzgledu na dziecko,poswiecajacy sie, jest troche innym, 'gorszym' ojcem od tego, ktory bedzie uczyl dziecko jezdzic na rowerze ze wzgledu na siebie, ze wzgledu na potrzebe jaka ma w sobie, potrzebe nauczenia swojego dziecka jazdy na rowerze... i nie pomylcie tego z ambicja... Wielka przyjemnoscia moze byc ugotowanie obiadu, jezeli sie to robi z wlasnej potrzeby i ze wzgledu na siebie, wieksza, niz gotowanie obiadu z obowiazku i dlatego, zeby nie byc egoista...nie wiem, czy jest to zrozumiale... Czlowiek ktory sie nie poswieca dla innych, jest czlowiekiem wolnym...i dopiero wtedy wlasnie jest wolny, gdy sie nie poswieca, ale to co robi, jest naturalana jego potrzeba i robi to ze wzgledu na siebie, a nie innych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astro Re: hello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 09:13 Ładnie i mądrze napisane. Przykład z gotowaniem obiadu nie najszczęśliwiej dobrany. Po wielu latach gotownia codziennego obiadu dla dzieci, przeważnie wkładamy w tę czynnośc coraz mniej serca. Czynność wykonywana bardzo często, staje się po pewnym czasie bardzie obowiązkiem, niż przyjemnością. Poza tym, zgadzam się z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: hello 27.05.05, 12:13 Gość portalu: astro napisał(a): > Ładnie i mądrze napisane. > Przykład z gotowaniem obiadu nie najszczęśliwiej dobrany. > Po wielu latach gotownia codziennego obiadu dla dzieci, przeważnie wkładamy w > tę czynnośc coraz mniej serca. Czynność wykonywana bardzo często, staje się po > pewnym czasie bardzie obowiązkiem, niż przyjemnością. > Poza tym, zgadzam się z Tobą. przyklad z gotowaniem obiadow jest jak najbardzej na miejscu... znam ludzi, ktorzy gotuja codzienne obiady z wielkim zapalem... sa po prostu kreatywni...a jak nie chce im sie gotowac, ida do restauracji lub robia tzw. wolny dzien, co znaczy, ze kazdy sam na wlasna reke musi sie nakarmic...dzieci same gotuja...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astro Re: hello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 13:27 A nie jest przypadkiem tak, ze częściej chodzą do restauracji lub robią sobie wolny dzień i jedzą np., tylko kanapki? Jeśli mówimy o codziennym gotowniu dla dzieci, to bądźmy konsekwentni. Jeśli gotuje się w tygodniu 2-3, razy można włożyć w to dużo serca. Jeśli codziennie i do tego spędza się dużą cześć dnia w pracy, wychowuje dzieci, to obiad staje się obowiązkiem. Małe dziecko nie pójdzie samo do restauracji, szkoła nie prowadzi stołówki, a po lekcjach dziecko ma wiele dodatkowych zajęć. Codzienne przygotowanie obiadu jest konieczne dla zdrowia dzieci. Tu nie chodzi o kreatywność, ale o troskę o zdrowie. Możn np. zamiast obiadu dać pieniądze na pączka i na pączku też przeżyje do wieczora. A że będzie miało kiedyś wrzody żołądka..... Poza tym kiedy dziecko ma gotować, gdy większą cześć dnia przebywa poza domem: jęzki obce, basen, nieraz zajęcia korekcyjne np, kręgosłupa, zajęcia sportowe w klubie, koła zainteresowań itp. I co 9-10 letnie dziecko potrafi ugotować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luty Re: hello IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 27.05.05, 14:03 zmienilas temat... codzienne gotowanie obiadu, moze byc i jest duza przyjemnoscia... nie dla wszystkich rzecz jasna, niektorzy musza sie poswiecac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfa Re: hello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 14:30 Może być duzą przyjemnością, jeśli ktoś jest domatorem. Jego światem jest dom, książki i telewizja. Jeśli ludzie często przebywają poza domem i chcą aby mimo tego dom sprawnie funcjonował, gotowanie jest koniecznością i przestaje być przyjemnością. Aby gotować z przyjemnością potrzeba przede wszystkim czasu. Muszę na razie kończyć, ponieważ zbliża się pora obiadu i z wielka przyjemnością ugotuję ...... tysięczny o może już ....milionowy obiadek (nie zdążyłam jeszcze policzyć). Jesteś gotującym mężczyzną czy kobietą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luty Re: hello IP: *.ma-cambridg0.sa.earthlink.net 27.05.05, 15:58 Gość portalu: alfa napisał(a): > Może być duzą przyjemnością, jeśli ktoś jest domatorem. > Jego światem jest dom, książki i telewizja. > Jeśli ludzie często przebywają poza domem i chcą aby mimo tego dom sprawnie > funcjonował, gotowanie jest koniecznością i przestaje być przyjemnością. > Aby gotować z przyjemnością potrzeba przede wszystkim czasu. > Muszę na razie kończyć, ponieważ zbliża się pora obiadu > i z wielka przyjemnością ugotuję ...... tysięczny o może już ....milionowy > obiadek (nie zdążyłam jeszcze policzyć). > Jesteś gotującym mężczyzną czy kobietą? hi hi... 'gotuje' rzadko, ale inne czynnosci codzienne robie tysieczny, a moze milionowy raz...i sprawiaja mi te sama, nieodmienna przyjemnosc... nie ma takiej rzeczy, ktorej nie robilbym z przyjemnoscia...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astro Re: hello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 16:23 Czyli jesteś facetem. A jakie to codzienne czynności sprawiają Ci tak wielka pzryjemność, golenie na przykład? Jest wiele czynności, które powtarzają się i ciagle lubię je wykonywać i nieraz nawet im częściej je wykonuję tym sparwiają mi większą przyjemność. Ale gotowanie stało sie dla mnie obowiązkiem, chociaż wywiązuje się z niego doskonale jak zresztą z wszystkich innych obowiazków jakich sie podjęłam. Skoro lubisz gotować dlaczego robisz to rzadko, pozbawiasz się w ten sposób jednej przyjemności dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: hello IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 02:22 Niebezpieczeństwo dryfu zawsze istnieje, zwłaszcza u osób o słabym kręgosłupie moralnym, ideowym. Nie wiem jak "ktoś", ale ja przywykłem już do tego, że moja niechęć do wścibiania nosa w nie swoje sprawy często określana jest egoizmem. W żaden sposób mnie to nie razi. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: hello 02.06.05, 07:41 a moja niechęć do wścibiania nosa, odbierana jest jako chłód i dystans. niekiedy jest to drażniące fleur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: hello IP: *.devs.futuro.pl 02.06.05, 10:17 Eee... To powinno być zmartwieniem odbierających. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio Re: chce byc 200 22.05.05, 20:06 krtysia napisała: > > ale pozdrawiam wszystkich;) tak, zebys jeszcze tylko do powiedzenia cos miala. bo na razie to wyszlo, ze jak sie doda zero do zera, to wyjda dwa zera a ja to jestem maly, ale chce byc DUSY. Odpowiedz Link Zgłoś
krtysia Re: chce byc 200 22.05.05, 20:15 maly.jasio napisał: > krtysia napisała: > > > > ale pozdrawiam wszystkich;) > > tak, zebys jeszcze tylko do powiedzenia cos miala. > bo na razie to wyszlo, ze jak sie doda zero do zera, to wyjda dwa zera > > a ja to jestem maly, ale chce byc DUSY. i dobze ze malufki jestes,bo bym ciem naksycala,))) >a madrego cos tutaj napisalam,,,pozdrowilam np.aza-i innych. >cio w tym gupiego...a dwa 00 to WC inaczej...zmien pampersa.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Re: chce byc 200 IP: *.devs.futuro.pl 22.05.05, 21:02 Rad jestem krtysiu, że swoją obecnością ubarwiłaś post nr 200. Ja do malowania mam 2 lewe ręce, zaś moje doświadczenia z porcelaną to zdaje się ino wystawy muzealne. Pozdrowienia odwzajemniam :) Odpowiedz Link Zgłoś
krtysia Re: chce byc 200 27.05.05, 19:18 Gość portalu: az napisał(a): > Rad jestem krtysiu, że swoją obecnością ubarwiłaś post nr 200. > Ja do malowania mam 2 lewe ręce, zaś moje doświadczenia z porcelaną to zdaje > się ino wystawy muzealne. > > Pozdrowienia odwzajemniam :) dzekuje;) -nie musimy sie znac na wszystkim,;) Odpowiedz Link Zgłoś