Dodaj do ulubionych

A może by tak....

09.07.10, 20:37
...wybudować szpital w naszym powiecie
jak to zrobiono w Piasecznieco z tego że modułowy byle działał i pomagał Legionowskim pacjentom. A biorąc pod uwage co ciagle znajduje się na Bukowcu "Obecnie obowiązujący na teren Bukowca miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego uchwalony w 2001 roku przewiduje tereny pod budowę szpitala. Jest to rejon ulicy Długiej - Górnej. Jednakże w 2007 roku uchwalono "Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy Miejskiej Legionowo" w którym to opracowaniu przeniesiono lokalizację szpitala na tereny tzw. Grudzi. Biorąc pod uwage ustalenia studium i obecnie obowiązujące przepisy w zakresie planowania i zagospodarowania przestrzennego przy opracowaniu zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lokalizacja szpitala uległaby zmianie w porównaniu z planem z 2001 roku. Jednakże należy podkreślic, że miasto nadal utrzymuje rezerwę terenów pod budowę szpitala. pozdrawiam Marzena Martyniuk Kierownik Referatu Planowania Przestrzennego" to chyba możemy o tym przed wyborami zapytać Prezia
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: A może by tak.... 10.07.10, 07:15
      forum.powiat-piaseczynski.info/viewtopic.php?t=1476 ciekawe poczytac ;)
      Bezprzetargowe oddanie ziemi... No no...
      • madziulec Re: A może by tak.... 10.07.10, 07:18
        do samego szpitala :0
        www.piaseczno.pl/files/649/48dd58b56dddd/strategia.pdf co
        dla ulatwienia str. 23. Szpital istnieje. Wiec szpital jest ROZBUDOWYWANY i
        modernizowany, a nie budowany od podstaw.

        Szukam dalej ;)
        • madziulec Re: A może by tak.... 10.07.10, 07:20
          Wlasciwie co do sanego szpitala:
          www.powiat-piaseczynski.info/informacja-poliklinika-mswia-w-piasecznie-opinia-o-szpitalu,121.html
          Nie chcialabym, by ktos o powiatowym szpitalu tak mowil, bo to smutne i ponizajace.

          Ale taka jest prawda. Wiele razy na tym forum probowalam to pokazac, ze szpital
          w miastach satelitach nei ma szans konkurowac z dobrze wyposazonymi szpitalami
          specjalistycznymi.
          Taka prawda.
          A tu chcemy nie wiadomo co.
          • psychomaszyna Re: A może by tak.... 10.07.10, 23:36
            Madziulcu może wolisz szpitale wysokospecjalistyczne w Warszawie, ale sytuacja
            jest taka, że do takich szpitali zjeżdża cała Polska. Moi znajomi widzieli to w
            Centrum Onkologii.

            W efekcie Ci mieszkańcy Warszawy i podwarszawskich miejscowości, którzy powinni
            być obsłużeni przez ten szpital w ramach jego kontraktu z NFZ, czekają na
            planowany zabieg po najmarniej kilkanaście miesięcy.

            Ja więc wolę szpitale powiatowe. A w szczególności upokarzające jest, że dla
            pacjentów z naszego powiatu, których przywozi pogotowie nie ma miejsc w Szpitalu
            Bródnowskim, Szpitalu Bielańskim, czy w Nowym Dworze.

            Jeżeli Ty masz siłę przebicia lub możesz poczekać w kolejce w warszawskiej
            klinice specjalistycznej, to proszę. Ale są ludzie, którzy nie mogą czekać lub
            dla których odległość do szpitala odgrywa rolę (chociażby z tego powodu, że są w
            podeszłym wieku).

            Popełniasz błąd myślowy generalizując. Są różne grup pacjentów. Są tacy którym
            szpital powiatowy jest potrzebny, są tacy, którzy wolą poczekać w kolejce do
            wysokospecjalistycznych klinik w oczekiwaniu na zabieg finansowany z NFZ.

            W moim przekonaniu ilość ludzi, którzy potrzebują szpitala powiatowego w
            Legionowie (lub bliskiej okolicy) uzasadnia potrzebę jego powstania. Wystarczy
            zrobić prostą sondę kto jest za, kto jest przeciw informując o kosztach
            prowadzenia takiego szpitala dla powiatu.
            • madziulec Re: A może by tak.... 11.07.10, 01:17
              Przestan uzywac okreslen i argumentow "moi znajomi" i tak dalej.

              Prosilam o FAKTY.
              A fakty sa proste:
              zacznijmy od "macierzystej" gazety i informacji skad sie biora kolejki do
              lekarzy, w tym i do planowanych zabiegow:
              Voila:
              wyborcza.pl/leczyc/1,102641,7550339,Kolejki___konca_nie_widac__czyli_9_powodow__dla_ktorych.html
              Teraz zobaczmy, dlaczego bywaja te kolejki jeszcze dluzsze i co z tego moze wynikac:
              katowice.gazeta.pl/katowice/1,35062,7544854,Jak_NFZ_tropi_pacjentow_w_kolejkach_i_co_z_tego_wynika.html

              A teraz najciekawsza wiadomosc, ktora wcale nie ma zwiazku z ILOSCIA szpitali
              www.bankier.pl/wiadomosc/NFZ-nie-musi-byc-monopolista-lecz-szpitale-o-tym-nie-wiedza-2121408.html
              choc z drugiej strony pojawiaja sie glosy:
              www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/na;rozladowanie;kolejek;do;szpitali;potrzeba;3;mld;zlotych,106,0,636010.html

              Prosilam o FAKTY.
              Nie o pokazanie mi, ze komus jest potrzebny szpital powiatowy, ktory zaraz moga
              zamknac, bo sie nie utrzyma (co mniej wiecej moglo wyniknac z ktoregos z moich
              poprzednich wpisow), nie majac STALEGO oblozenia ok. 300 lozek. 300 lozek jak na
              powiat to sporo.


              Przy okazji.. to nie powiat obciazany jest kosztami prowadzneia szpitala.
              Szpital staje sie PRYWATNA spolka, tak jak w tej chwili jest np. Mediq. Ma
              podpisany kontrakt (o ile oczywiscie go wygra, bo moze przeciez nie wygrac i co
              wtedy???) i stara sie utrzymac na rynku, lapiac pacjentow.
              I podkreslam, ze prywatna firma zobowiazana bedzie uiszczac swoje zobowiazania
              wobec dostawcow pradu, wody, telefonow, bedzie zobowiazana zatrudnic ludzi (i
              nie opowiadaj, ze to wielka szansa, ze bedzi eich pracowac tyle co nie wiadomo
              gdzie, bo np. w szpitalu Medicover sprzataczek sie nie widuje).


              Ja rozumiem, ze jestes za szpitalem, bo moze masz kogos w rodzinie chorego, moze
              sam jestes chory, moze dzieci kiedys beda musialy isc do szpitala, moze Ty sam.
              Uwierz mi jednak... Szpitale tego typu sa likwidowane na rzecz jednak wiekszych,
              bo sie nei utrzymuja. Taka prawda.
              • madziulec Re: A może by tak.... 11.07.10, 01:33
                www.tvnwarszawa.pl/28415,1656559,wiadomosc.html - tu pokazany jest
                szpital, ktory powstaje na Brodnie
                a tu
                www.portalff.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=117:prywatna-s%C5%82u%C5%BCba-zdrowia&Itemid=11
                omowione wieksze inwestycje prywatne szpitalne w Warszawie, pokrotce oczywiscie.
                • madziulec Re: A może by tak.... 11.07.10, 01:34
                  A! chcialam tylko przypomniec o pewnym projekcie likwidacji szpitali
                  powiatowych, ktore mialy ponizej 150 lozek.

                  Projekt byl w 2006 roku. Powstala wowczas tzw. czarna lista.

                  Bardzo duzo wlasnie powiatowych szpitali na nia trafilo.
                  • psychomaszyna Re: A może by tak.... 12.07.10, 06:04
                    Chodzi Ci o listę szpitali? To miało sens, ponieważ rozmieszczenie szpitali w
                    PRL było podyktowane względami przyszłej 3 wojny światowej i potrzeb frontu
                    Układ Warszawski - NATO. O ile pamiętam na Dolnym Śląsku, gdzie stacjonowały
                    jednostki Armii Czerwonej to miejsc w szpitalach było za dużo, że szpitale
                    powiatowe w latach 90 miały "niedobory pacjentów".
                    Dostęp do szpitali powinien być równy - tam gdzie jest jest za dużo miejsc
                    powinno się je zamykać, albo niech radzą sobie na własną rękę, a tam gdzie ich
                    brakuje np. w Legionowie powinno się je wybudować.
              • psychomaszyna Re: A może by tak.... 12.07.10, 06:15
                1. Nie narzucisz mi języka jak mam pisać. Jak to są moi znajomi, to moi znajomi.
                Termin precyzyjny i niech tak zostanie.
                2. Fakty to zbiorcze statystyki i analizy, a nie wycinki prasowe. Zawsze da się
                znaleźć link do tekstu w Internecie, aby coś udowodnić. A poziom publikacji w
                gazetach bywa często żenujący. Dziennikarze nie wchodzą w temat, są płytcy,
                szukają sensacji w ramach sezonu ogórkowego. Poza tym poruszane są najczęściej
                indywidualne sprawy. Rozsądni politycy nie podejmują tylko decyzji w oparciu o
                publikacje dziennikarskie.
                3. Dawno trąbiłem, że pod rozwagę w przypadku legionowskiego szpitala należy
                wziąć partnerstwo publiczno - prywatne. W końcu doszłaś do tego samego wniosku.
                I dobrze.
                • madziulec Re: A może by tak.... 12.07.10, 07:03
                  Prosilam o RZECZOWE argumenty a nie o kolejne PROPAGANDOWE (i taki sam jezyk)
                  ecie-pecie o 3 wojnie
                  swiatowej ;))) (tym to juz mnie rozbawiles na maksa)

                  Co do partnerstwa publiczno-prywatnego NADLA nie rozumiesz NIC.
                  A szkoda, bo wydajesz sie byc tak madrym chlopcem.
                  Bo NADAL nie dociera do Ciebie to, ze szpitale, o ktorych TY piszesz ISTNIEJA, a
                  ten w Leigonowie tez istnieje, ale tylkow TWOJEJ glowie...

                  Ah. Znalazlam dla Ciebie koszty ;)
                  bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7253228,Wielkie_firmy_walcza_o_budowe_malego_szpitala.html
                  - 150 mln...
                  No, ale popatrz tez, ze TAM przeprowadzono biznes plan i jednak wyliczono ilosc
                  mieszkancow i jeszcze dodano turystow.


                  Gratuluje optymizmu.
                  Nasze zdrowie to taki biznes jak sprzedaz poscieli, mieszkan czy czolgow.
                  Tak samo wymaga reklamy, marketingu i tyle. Tak samo wymaga przeprowadzania
                  biznes planow i juz.
                  I moze czas bysmy wreszcie to zrozumieli (przynajmniej niektorzy z nas).
                  • psychomaszyna Re: A może by tak.... 12.07.10, 22:20
                    1. Wreszcie piszemy o konkretach. Biznesplan jest ok. Próbowałem dziś dotrzeć do
                    statystyk GUS ilu mamy chorych na jakie choroby w naszym powiecie, ale strona
                    www.stat.gov.pl. Spróbuję dotrzeć do tego innymi kanałami.
                    2. Biznes plan jedno, a życie swoje - tak jak w przypadku szpitala w
                    Wieliszewie. Nie mają jeszcze kontraktu, a jakoś nie słychać, aby zbankrutowali?
                    Cuda? Jakbyś to wytłumaczyła?
                    2. Co do partnerstwa publiczno-prywatnego, to jestem na codzień blisko tych
                    spraw. To daje naprawdę fascynujące możliwości.
                    • madziulec Re: A może by tak.... 13.07.10, 12:59
                      Z zajec ekonomii pamietam, ze robi sie biznes plan na 3 lub 5 lat.
                      Jesli interes zacznie przynosic dochod po 3 latach (mowimy
                      oczywiscie nie o budce z warzywami tylko o powazynym interesie,
                      duzym) to jest to dobry interes.

                      Po 5 latach taki interes powinien juz przynosic zyski.
                      Stad tez we wszystkich dotacjach unijnych jest ta "nieszczesna" 5-
                      letnia trwalosc projektu.

                      Tak wiec nie cuda, jesli chodzi o szpital w Wieliszewie, bo na tym
                      etapie nie mozna mowic, ze interes sam sie utrzymuje. On sie nie
                      utrzymuje.

                      Co do partnerstwa. Nie twierdze, ze nie daje. Nadal pytam: co bedzie
                      jak w szpitalu ktos nie zaplaci rachunku za prad???
                      Obecnie jest w pewnym sensie "gwarancja" panstwa, ze ten rachunek
                      zostanie zaplacony. Co bedzie w przypadku prywatnej spolki???
                      Wylacza prad??? podczas jakiejs waznej operacji?/ a moze nie
                      dostarcza jedzenia bo ktos nie zaplaci faktury???
      • cyberwolf Re: A może by tak.... 16.07.10, 11:53
        Tak się dziwisz jakby ziemia oddana przez nasze miasto pod budowę prywatnego
        szpitala onkologicznego była oddana inaczej!
        Grunty miejskie (miasta Legionowo) w taki sam sposób zostały przekazane i to w
        dodatku za darmo.
        • madziulec Re: A może by tak.... 16.07.10, 12:58
          Jako, ze rzeczywiscie weszlam w temat to mniej wiecej wiem jakie sa
          koszty budowy takiego szpitala:

          No wiec pierwotny pomysl to byl... i tu uwaga... !!! do sparwdzenia
          bowiem... wielkosc: szpital mniej wiecej porownywalny ze szpitalem
          na Brodnie.
          jak to sobie wyobrazasz???

          No pewnie bardzo.

          ok. Zmniejszyli i urealnili na 250 osob.

          To teraz powiem tak: wzielam sobie 2 powiaty: Wolomin i Piaseczno.
          oba maja szpitale. Sam sprawdz ile maja ludnosci (oba wiecej akurat
          niz nasz).
          i oba... dziwnym trafem nie upadly na glowe, by miec szpitale
          wielkosci 250 lozek..

          Koszty??
          Chcesz je znac?
          Podam Ci tylko koszt wyposazenia (czyli klima, sciany itp) sali
          operacyjnej... to marne 3,5 mln.
          Z kolei laboratorium diagnostyczne to tylko 250 tys, przy czym cale
          oprzyrzadowanie trzeba wymieniac co jakies 10 lat.


          No to co?? Nadal mowimy o ziemi???
          ziemia to tu naprawde jest pikus ;P
          • zaq1975 Re: A może by tak.... 16.07.10, 17:38
            Czyli szpital zamknął by się kwotą ok. 40 mil.? czyli nie jest tak źle jak myślałem. Proszę przekazać na ten cel moje podatki nie uzbiera się na całość ale to zawsze jakiś początek ;-)
            • madziulec Re: A może by tak.... 16.07.10, 22:06
              Nie ;)

              Zaczelam troche temat bardziej rozkminiac.
              I moge Ci pwoiedziec, ze sprawdzilam to na podstawie kilku szpitali:

              Wzielam sobie do wyliczen szpital we Wroclawiu (owszem wiekszy, wiec podzielilam
              na ilosc lozek, ktora planowano ostatnio w Legionowie) i wyszlo mi za sama
              budowe... 80 mln. Bo koszt we Wroclawiu na 566 lozek to 300 mln.
              W Grodzisku Mazowieckim z kolei podali, ze koszt na jedno lozko to kwota od
              okolo 0,5 do 12 mln zlotych. Wiadomo chodzi o .. rodzaj oddzialu.
              w warszawie oddano ostatnio do uzytku Karolina Medical Center na 30 lozek, koszt
              wybudowania - 55 mln zlotych (czyli na lozko: 1,8 mln..).

              Ceny sa do sprawdzenia, nie sa wyssane z palca.

              To sama budowa. Nie obejmuje gruntu, i co najwazniejsze WYPOSAZENIA!!!!
        • pleg Re: A może by tak.... 17.07.10, 00:46
          Grunty miejskie (miasta Legionowo) w taki sam sposób zostały przekazane i to
          w dodatku za darmo.


          jako gorliwy podatnik przeraziłem się, moje pieniądze oddane
          o żeś ja wan dam...samorządowcy
          co ten prezydent z radnymi wyrabia
          ...
          ale potem gdy się już uspokoiłem, to zacząłem szukać
          i co znajduję, była uchwała rady
          BIP
          a to oznacza, że grunt wycenił rzeczoznawca i po cenie komercyjnej został o
          sprzedany

          warto sprawdzić, zanim się gada głupoty
          • madziulec Re: A może by tak.... 17.07.10, 03:04
            A mi sie bardzo podoba jak niektorzy siedza i kompeltnie nei maja pojecia i tak
            pie.. rza 3 po 3.
            Wynalezienie niezbednych informacji to nei kwestia 3000 godzin w necie, a
            naprawde paru chwil i coz sie okazuje...
            Ano, ze nasz prezydent przed prawdopodobnie zblizajacymi sie wyborami opowiada
            jak to sie kasa na szpital znajdzie, ale ... z drugiej strony zapomina jak to
            miasto ma 37% wskaznik zadluzenia.

            Wiec opowiadanie, ze szpital jest potrzebny.
            Ok. Do czego???

            Bo ja czytajac fora np dzieciece widze, ze potrzebny. Bo durnym matkom w piatek
            nei hce si epojechac do lekarza, wiec w sobote ciach dziecko do szpitala lub
            pogotowie, bo pomoc musza.
            Ile tak naprawde miejsc w szpitalach zaoszczedzilaby wlasciwa diagnotyka na
            miejscu?? Albo.. dyzur chirurga, ktory zeszlyby np. rozwalone kolano???

            I po co szpital???
            Myslicie, ze co? Teraz sa szpitale, gdzi emozna babcie na swieta oddac????
            No niestety. Wiekszosc szpitali interny i wewnetrznego juz nie ma.
            • zaq1975 Re: A może by tak.... 17.07.10, 09:16
              rozumiem ...mojej babci w Wigilię nie chcieli przyjąć do szpitala z zapaleniem płuc i 41 stopniową gorączką . lekarz podał lek na obniżenie i wysłał do domu niech się rodzina opłatkiem podzieli a nie zawraca głowę w święta. tylko że babcia umrzeć chciała i jednak musiał przyjąć - okazało się ze dzieci i wnuki nie chcą się jej pozbyć by pojechać nas narty. tylko koczują w święta w szpitalu. a ambulatorium w szpitalu świetnie zajełoby się chorymi dziećmi dlaczego nie? nie wolała byś jechać do legionowskiego szpitala niż stać w korku do medicovera? a nie wolałabyś :-( , ale ja bym wolał i dlatego jestem za szpitalem.
              • madziulec Re: A może by tak.... 18.07.10, 11:56
                Prawde mowiac...
                Powiem Ci jak to wyglada:
                - pierwszy raz moje dziecko bylo w szpitalu majac 6 tygodni. IMiDZ. Warunki
                takie, ze wybralam dojezdzanie 3 razy dziennie (6 rano, potem 14 i potem 22) na
                podawanie antybiotyku dozylnie. Podziekowac, bo nie mieli NIGDZIE blizej
                szpitala o normalnych warunkach, gdzie nie musialabym spac na podlodze, nie
                mialabym warunkow na umycie sie i przygtowanie dziecku jedzenia.
                - opisy, jak "zwiedzalam" warszawskie spitale gdy jeszcze bylam w ciazy
                ogranicze tylko jednego: trafilam na Inflancka, skad musieli meni szybko
                przewiezc, bo .. brak bylo neonatologii i nie bylo lazienek w pokojach,a ja
                musialam lezec prawie caly czas i lazenie to toalety na koniec korytarza bylo
                zbyt duzym obciazeniem... Neonatologia byla zapewniona w IMiDz na przyklad..
                (trafilam tam na dluuugie prawie 1,5 miesiaca)

                Wracajac do mojego dziecka. Trafialismy do szpitala jeszcez pare razy. I
                znalazlam szpital PRZYJAZNy, majacy normalne warunki, korkow nie ma.

                Pytasz, czy nie wolalabym tu jezdzic. Teoretycznie tak, ale praktycznie moje
                dziecko od urodzenia (doslownie) jest po dopieka Medicover. NIe posiada ZADNEJ
                karty medycznej nigdzie, karte szczepien co prawda mam w domu,a le reszta jest w
                formie elektronicznej wlasnie w Medicover (to dlugie 6 lat leczenia, pobytow w
                szpitalu, badan itp).
                Dlatego pozwalam sobei na "luksus" leczenia sie tam, gdzie wiedza o moim dziecku
                wszystko, a nie musze opowiadac: na to byl chory, to mu dolega, wtedy byl w
                szpitalu, tak wygladala moja ciaza...

                Kazdy ma swoje oczywiscie zdanie.
                Ja nie mam w budzecie miasta wolnych jakichs 200 mln.
                Co wiecej... prawde mowiac.. Patrzac na janosikowe obawiam sie, ze wojewodztwo
                jakos nei za bardzo pomoze.
                Ale chciec mozemy wszyscy. Szczegolnie jak chcemy sobei przywiazac kamien do szyi.
                • madziulec Kolejne info o szpitalach 21.07.10, 10:16

                  Wiadomosc pierwsza
                  i
                  wiadomość druga


                  Podkreslenia zasluguje jedno zdanie:
                  "Jak twierdzą sami lekarze, chirurgia jednego dnia to przyszłość.
                  Przy wielu zabiegach długi pobyt w szpitalu nie jest konieczny.
                  Jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań, wystarczy tylko krótka
                  obserwacja"
    • pleg Re: A może by tak.... 10.07.10, 10:17
      Niestety muszę się zgodzić z koleżanką, że opinie o szpitalach powiatowych (a
      tylko taki mógłby być zbudowany przez samorząd) są zwykle nie najlepsze. Ale
      ostatnio coś się w sprawie szpitala ruszyło, wreszcie zaczęto o nim rozmawiać, a
      nie udawać, że problemu nie ma.
      oglądaj
      Podoba mi się też pomysł, żeby szpitalem zarządzała prywatna firma jak w
      Piasecznie, nie będzie marnotrawstwa publicznych pieniędzy.
      • madziulec Re: A może by tak.... 10.07.10, 10:27
        W Piasecznie temat jest taki:
        itnial (istnieje) szpital, ot typu Nowy Dwor Mazowiecki.
        Pare oddzialow, ktore przejmie sobei spolka prywatna.

        Nie, nie bedzie tak, ze raptem rusza wszystkie oddzialy.
        To sa prywatne spolki, ktore potrafi aliczyc. Co bedzie??? Popatrzcie sami;)
        Pediatria, piekielnie dochodowa, bo co na pediatrii leci?/ Powiem wam: milion
        usuwan migdalkow, ktore leca w trybie jednego dnia, milion operacji stulejek i
        tego typu, tanie, proste a dajace kase. Czyli juz zalatwione.

        Potem poloznictwo. Pyszna sprawa, bo nadal w Warszawie / okolicach mamy problem
        z tego typu szpitalami, bo jest ich za malo. No i to tez jest dochodowe. Bo im
        ladniejszy i oferujacy lepsze uslugi no to ludzie wala drzwiami i oknami
        (pisalam juz kiedys: pakiet porodowy w Medicover z opieka w czasi eciazy:
        12.000, dziekuje, podoba mi sie cena, nie skorzystam).

        Reszta, jak widac, moze zostanie w trybie pozniejszym rozbudowana, moze nie.
        Teraz chyba jeszcez interna i chirurgia.

        I co??
        Ludzie juz komentuja na forum piaseczynskim, ze mialo byc tak pieknie...

        Tego chcemy?? Tak chcemy????
        • zaq1975 Re: A może by tak.... 10.07.10, 13:46
          fantastycznie pytanie mam do madziulca: a byłaś w tym szpitalu? ja byłem szukałem pomocy dla dziecka bez skutecznie, szpital wtedy dzierżawiło MSWiA i trzeba było jechać do warszawy do izby przyjęć by dostać się do Piaseczna - wariactwo. Powiat chce poprawy warunków w szpitalu przecież nie bez powodu, można zlikwidować sprzedać dlaczego? Poprostu do szpitala specjalistycznego z piaseczna w godzinach szczytu jedzie sie więcej niz godzine - wie coś o tym mój ojciec który ponad godzine jechał z zawałem do szpitala w warszawie z podpiaseczyńskiej miejscowości. Ciekawe kiedy wreszcie zrozumiemy że do szpitala musi być po prostu łatwo dojechać. Szpital w naszym powiecie przyciągnoł by klijentów nie tylko z powiatu ale też z tarchomina i zielonej białołęki. Dziś znam ludzi zapisanych do legionowskich przychodni z warszawy ciekawe dlaczego? Na pewno znajdziesz sto powodów :-) ja jednak i tak uważam że dlatego że stolica nie zapewnia wystarczającego dostepu do pomocy lekarskiej a będzie coraz gorzej
          • zaq1975 Re: A może by tak.... 10.07.10, 13:47
            nie dostane certyfikatu Polskości z taką ortografią :-(
          • madziulec Re: A może by tak.... 10.07.10, 16:04
            Szpital naszym powiecie bedzi emial konkurencje ;)
            Ale wystarczy sledzic ten rynek by wiedziec, ja wiem, bo akurat sledze.
            www.tvnwarszawa.pl/0,1586289,wiadomosc.html - to byly dane z 2009 roku.
            Co do w miare aktualnych danych
            Sa
            tu


            Zapytam wiec o biznesowy czysty uklad - czy utrzyma sie trzeci prywatny szpital.

            I powiem Ci, ze ZADEN z tych szpitalikow nie da Ci pomocy kardiologicznej, o ile
            jeszcze tego nei zauwazyles.
            • mileg Re: A może by tak.... 10.07.10, 18:54
              a ja też jestem za tym, by w naszym mieście powstał szpital i to nie
              prywatny; ponieważ Prezydent RP elekt, odżegnywał się od takich rozwiązań
              jest więc szansa by powstał tu w końcu szpital publiczny; a że nie będzie
              od razu miał wszelkich możliwych oddziałów specjalistycznych to normalne,
              ale byłoby to przyczynkiem i przyczółkiem do walki o dalszy rozwój; a
              każdy z nas tak czy inaczej nie utraciłby praw do wyboru placówki
              leczniczej - jak ktoś będzie chciał niech jedzie do Warszawy albo gdzieś w
              Polskę i szuka miejsca/czeka gdzie zechcą go przygarnąć - powodzenia;
              Legionowo z racji położenia i ilości potencjalnych pacjentów, oraz
              dynamiki rozwoju powinno w końcu mieć taką placówkę; wyszukiwanie
              przeszkód jest nierozsądne, żeby nie powiedzieć inaczej;
              • madziulec Re: A może by tak.... 10.07.10, 21:38
                I od razu widac, ze nei masz pojecia o oplacalnosci szpitala czy sluzby zdrowia.
                A pisza o niecj chocby
                tu:
                "Żaden szpital na 300-350 łóżek takiej opłacalności nie zapewni. Konieczna jest
                więc sprzedaż usług innym placówkom publicznym oraz pacjentom prywatnym, by się
                zbilansować"

                Co do oplacalnosci niektorych procedur medycznych napisano
                tu
                z kolei i nie trzeba byc super mozgiem, by o tym wiedziec.


                A teraz na koniec
                Bajka
                o dobrym szpitalu
                . I pamietajmy, bo o tym pisza na koncu. Teraz gdyby
                szpital byl panstwowy i popadl w dlugi to pradu nei odetna, pensje nadal beda
                wyplacac itp. Jesli szpital bedzi eprywatny to bedzi eto po prostu firma
                prywatna jak wiele, wiele innych i nie bedzi zmiluj sie.

                • mileg Re: A może by tak.... 10.07.10, 22:39
                  a mnie jest wszystko jedno czego się naczytałaś w Internecie; wiem, że
                  Legionowo zasługuje na swój szpital i tyle; jeśli Ty czy twój syn nie
                  będziecie chcieli z korzystać z jego usług to Twój wybór - w każdym razie
                  na jakiś czas;
                  • madziulec Re: A może by tak.... 10.07.10, 23:00
                    Jesli cchesz dyskutowac w tym temacie to przygotuj sie z argumentami.
                    Najlepiej merytorycznymi, ktore beda popieraly Twoja teorie.

                    Bo tupanie nozka i mowienie, ze Ty tak chcesz i Legionowo zasluguje to narazie
                    kiepsko...
          • madziulec Re: A może by tak.... 10.07.10, 18:53
            No wiec zadalam sobie trud obejrzenia stron szpitali firm, ktora modernizuje
            szpital w Piasecznie:
            1.
            szpital
            we Wroclawiu
            wystarczy popatrzec jak9ie zabiegi beda w ramach NFZ, to co
            ujelam w pierwszym poscie o oplacalnych zabiegach chyba sie tu doskonale miesci
            2.
            szpital
            w Zabkowicach Slaskich
            tu nie jest nic napisane, co NFZ pokrywa

            Pozostale szpitale firmy wygladaja podobnie (operacje hemoroidow, wyrostka itp).
            No i porody ;)

            Naprawde> jesli ktos wierzy w to, ze bedzi epod domem mial szpital tak jak
            kiedys budowano szpitale w stylu dawnym, czyli byly wszystkie oddzialy to sie
            myli ;) I bedzie tak samo.
            I co prawda iles osob bedzie zadowolonych, bo do porodu daleko nie pojedzie, ale
            na neonatologie (czyli inkubator) znow bedzie daleko, bo zpitali z inkubatorami
            w Warszawie nadal nei mamy wcale tak duzo.
            • hurapesymista Re: A może by tak.... 10.07.10, 22:42
              Gdyby taki szpital się w Legionowie opłacał, to Pec już dawno by taki postawił. I tyle.
              • madziulec Pro-szpitalowcy... 10.07.10, 23:04
                Ja bardzo chetnie poprowadze z wami dyskusje na temat oplacalnosci szpitala,
                kosztow zorganizowania oddzialu, kosztu zatrudnienia personelu.
                Do tego sluze informacjami na temat oplacalnosci zabiegow i punktow NFZ i tak dalej.

                Jak dotad przedstawilam w tym watku (zreszta juz nie pierwszym na temat szpitala
                w Legionowie) dosc logiczne argumenty, ktore swiadcza o tym, ze szpital to nie
                jest zabawa.

                Zwolennikow zapraszam do dyskusji, ale bardzo prosze o POWAZNE argumenty, a nie
                przedszkolne w stylu "Legionowo zasluguje na szpital". I jesli chcecie podawac
                informacje, iz jakoby beda sie u nas leczyc pacjenci z Bialoleki to podawajcie
                zrodla majace to potwierdzic i sprawdzcie, czy gdzies juz nie powstaje konkurencja.

                Pozdrawiam i czekam.
                Rekawica rzucona.
                • prawdziwy_jankiel Re: Pro-szpitalowcy... 11.07.10, 12:06
                  opłacalnośc szpitala to jedno, a ratowanie ludzkiego życia to
                  zupełnie co innego. szpital jest potrzebny chociażby dlatego żeby
                  nie było takich sytuacji jak kilka miesięcy temu. kazano karetkom z
                  legionowo jeździc do N.D.M. a tam krzyczeli że nie mają miejsca.
                  zastanawiam się dla ilu ludzi szpital na bródnie albo w nowym dworze
                  okazał się jednak za daleko.
                  • madziulec Re: Pro-szpitalowcy... 11.07.10, 12:17
                    Nie wiem czy zauwazyles, ze nasze wspaniale panstwo (!) powoli wycofuje sie ze
                    swoich pro- ludzkich dzialalnosci. A wiec nei ma juz darmowych komunalnych
                    mieszkan, przestaje byc darmowa, dostepna wszem i wobec sluzba zdrowia,
                    przestaje byc dostepna edukacja...

                    Tak wiec odpowiem lekko ironicznie. Pitolenie o ratowaniu zdowia to mozna sobie
                    zostawic na forum o etyce.
                    Jak sam zauwazyles KAZANO karetkom jezdzic i miano gleboko (w glebokim powazeniu
                    albo w "anus mundi") to, czy jest to ratowanie ludzkiego zycia czy nie.

                    Pare postow temu bylo o Centrum Onkologii, pamietalam, ze gdzies czytalam i oto
                    znalazlam:
                    www.emetro.pl/emetro/1,85648,7689502,Jestes_z_prowincji__wracaj_leczyc_sie_do_siebie.html
                • mileg Re: Pro-szpitalowcy... 12.07.10, 19:31
                  I po co to i na co to? Ja tylko wyraziłem swoje, swoich najbliższych i
                  mam nadzieję nie tylko nasze potrzeby, oraz jednocześnie oczekiwania (dla
                  tych co nie załapali) od przyszłych włodarzy powiatu i miasta, mając
                  nadzieję, że to forum nie jest im obce i wreszcie znajdzie się jesienią
                  gospodarz z prawdziwego zdarzenia, który podejmie trudne wyzwanie budowy
                  ale też zasilania i funkcjonowania szpitala XXI wieku, coś jakby na
                  peryferiach niekoniecznie w Czechosłowacji. A zostałem obrzucony
                  inwektywami wraz sugestią mojego poziomu intelektualnego. Może jest on
                  faktycznie nie największy, ale …
                  Doprawdy nie wiem kto, czy też co utwierdza cię w przekonaniu, że te twoje
                  wywody są cokolwiek warte. Wybieranie z różnych nieweryfikowalnych stron
                  internetowych, zapisów traktujących o trudnościach lub nieprawidłowościach
                  w raptem kilku heterogenicznych placówkach ochrony zdrowia w różnych
                  regionach kraju, traktowanie ich jako wiarygodnych źródeł wiedzy i
                  wieszczenie na tej podstawie, że wszystko to dotyczyć będzie
                  hipotetycznego szpitala w Legionowie jest szarlatanerią. Brak weryfikacji
                  źródeł, pomijanie oceny adekwatności obiektu zainteresowania i
                  niereprezentatywność doboru populacji objętej pokrętną analizą i nieudolne
                  wyciąganie wniosków to już trąci wróżeniem z fusów, bo nawet od
                  prognozowania dzielą taką analizę lata świetlne.
                  Powtórzę - uważam, że mieszkańcy Legionowa zasługują na własny szpital.
                  I jeszcze wyraźniej – nic nikomu do tego. Będę za tym, który/a
                  zadeklaruje w swoim programie właśnie taki cel jako główne zadanie.
                  Może i tobie będzie potrzebny.
                  • madziulec Re: Pro-szpitalowcy... 12.07.10, 19:54
                    BLAD!!

                    Wcale Ciebie nie obrzucalam inwektywami.

                    Oczekuje KONKRETOW.
                    Konkretow, ktore nie sa tupaniem w podloge na poziomie przedszkolaka, a
                    ograniczajacymi sie do tekstow "ja chce szpital".
                    Oczekuje, bys Ty i swolennicy szpitala zadali sobei trud i poszukali jak
                    funkcjonuja szpitale i stwierdzili, ze to, o czym pisze Psycho to PRZEJMOWANIE
                    ISTNIEJACYCH szpitali, co mimo wszystko rozni sie diametralnie od BUDOWANIA
                    nowego szpitala.
                    Oczekuje, ze ktos (mozliwe, ze bedziesz to Ty) zada sobei trud i zrozumie co to
                    sa punkty NFZ, kto zrozumie, ze sa oddzialy, ktore oplaca sie prowadzic w
                    szpitalu i sa takie, ktore nie beda funkcjonowac.

                    Czy mnie bedzi epotrzebny ten szpital???
                    Pewnie nie. KOrzystam bowiem z tego:
                    www.medicover.com/plpl/szpital/
                    I pewnie dlatego wiem troche wiecej o prywatnym szpitalu niz Ty.
                    • mileg Re: Pro-szpitalowcy... 12.07.10, 20:22
                      szkoda mi czasu na dyskusję z tobą, pani Madziulec, bo mam wrażenie, że
                      nie rozumiesz, albo udajesz że nie jesteś w stanie pojąć sformułowań
                      kierowanych do ciebie; miałem styczność z ignorantami i ich zadufaniem w
                      swojej nieomylności i mam od jakiegoś czasu ich dosyć; na szczęście nie
                      mam obowiązku kontaktowania się z tobą i jestem już wolny od takich osób;
                      myślę że udowodniłem twoje dyletanctwo; ale Internet przyjmuje wszystkie
                      bzdury - niestety;
                      • madziulec Re: Pro-szpitalowcy... 12.07.10, 20:51
                        No jakby tu rzecz i nie sklamac....
                        Narazie.. NIc nie udowodniles.. proc zTwojego pieniactwa i niekometencji ;)

                        Ale badz przekonany, ze napisawszy jedno zdanko naszpikowane wieloma wspanialymi
                        slowami (belkotem) bardzo sie dowartosciowales ;)

                        Ja nadal lecze sie w prywatnym szpitalu. Ty nadal rzucasz sie, by zbudowano
                        Tobie pod nosem szpital, ktorego Ci pewni enie zbuduja.
                        I teraz pytanko?/ Kto jest debesciak?? Pewnie ... Pan Waski i jego banda.
                  • pleg Re: Pro-szpitalowcy... 12.07.10, 19:54
                    Wybieranie z różnych nieweryfikowalnych stron
                    internetowych, zapisów traktujących o trudnościach lub nieprawidłowościach
                    w raptem kilku heterogenicznych placówkach ochrony zdrowia w różnych
                    regionach kraju


                    zaskakująco specyficzny język, czyżby ktoś z branży medycznej?
                    • mileg Re: Pro-szpitalowcy... 12.07.10, 20:24
                      niestety nie, bo sam bym spróbował pokonać tę niemoc lokalnych włodarzy;
                      ale bzdury pseudonaukowe, jak najbardziej identyfikuję;
                    • madziulec Re: Pro-szpitalowcy... 12.07.10, 20:53
                      pleg napisał:

                      > Wybieranie z różnych nieweryfikowalnych stron
                      > internetowych, zapisów traktujących o trudnościach lub nieprawidłowościach
                      > w raptem kilku heterogenicznych placówkach ochrony zdrowia w różnych
                      > regionach kraju

                      >
                      > zaskakująco specyficzny język, czyżby ktoś z branży medycznej?

                      kolega nawet nei wie co to znaczy heterogeniczny ;)
                      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2464440

                      Reszta tak samo dziwny belkot, ktory nic nie wnosi ;) i nic nei oznacza, bo jest
                      tylko belkotem.
                      • mileg Re: Pro-szpitalowcy... 13.07.10, 17:21
                        Tekst oparty był na kilku kanonach wiedzy stosowanej w badaniach, także
                        analitycznych - ale dla ciebie to bełkot. Bez komentarza.
                        • madziulec Re: Pro-szpitalowcy... 13.07.10, 19:40
                          Tak, belkot, bo uzywasz slow absolutnie nie kompatybilnych z trescia ;)

                          Czyli tak jakbys pisal, ze mamy teraz mrozne lato. Idiotyzm.
                          I taki wlasnie idiotyzm udalo Ci sie stworzyc.
                          Co wcale nie oznaczza, ze nie posiadasz informacji. Ale nie umiesz ich przekazac.
        • raf602 Re: A może by tak.... 13.07.10, 12:23
          madziulec napisała:
          > Nie, nie bedzie tak, ze raptem rusza wszystkie oddzialy.
          > To sa prywatne spolki, ktore potrafi aliczyc. Co bedzie???
          Popatrzcie sami;)
          > Pediatria, piekielnie dochodowa,
          > Potem poloznictwo.
          > Reszta, jak widac, moze zostanie w trybie pozniejszym rozbudowana,
          moze nie.
          > Teraz chyba jeszcez interna i chirurgia.
          >
          > I co??
          > Ludzie juz komentuja na forum piaseczynskim, ze mialo byc tak
          pieknie...
          >
          > Tego chcemy?? Tak chcemy????
          >

          Czy to nie byłoby z korzyścią dla mieszkańców?
          • madziulec Re: A może by tak.... 13.07.10, 13:16
            Zadajesz przewrotne pytanie.

            Oczywiscie wydaje sie, ze pediatrai jest z korzyscia dla
            mieszkancow. Ale ... dzieci to nei tylko operacje migdalkow, to tez
            np. oddzial zakazny, to tez rehabilitacja (bo jezdzimy teraz do
            Dziekanowa), to tez np. operacje ortopedyczne, to oddzialy
            alergologiczne dla dzieci, nefrologiczne, okulistyczne.
            Mowisz, ze fajnie byloby miec poloznictwo.
            Tylko co z neonatologia?? Wiesz ile rodzi sie wczesniakow???
            Ja lezalam dlugo w szpitalu i napatrzylams ie na komplikacje, wiec
            to nei tylko poloznictwo, przyda sie perinatologia i patologia ciazy
            wczesnej (coraz czesciwej potrzebna). I oczywiscie ginekologia jako
            taka (tez pottrzebna). oczywiscie blok operacyjny.

            Potem oczywiscie OIOM, neurologia, chirurgia.
            Do tego przychodnie przyszpitalne...


            Teraz pomysl. Tak sam z siebie. Otwieraja Ci tylko 4 oddzialy.
            I masz chore dziecko. Np. tak jak ja mialam . Mialo zakazenie ukladu
            moczowego. Ale tu nie beda leczyc, bo beda stawiac na operacje
            migdalkow, bo szybko i latwo i przyjemnie.
            Jak si epoczujesz??? Pomstowac bedziesz? Ze masz szpital pod nosem i
            nadal nic. Nadal do kitu, bo nadal jezdzisz do warszawy i szukasz
            miejsca dziecku.

            Albo matka Ci zachoruje i okaze sie, ze ma problemy z zoladkiem
            i ... tez nie ma oddzialu w Legionowie.
            Bo malo oplacalny.

            I bedziesz mial szpital, ale tak jakbys go nie mial.


            A potem zdecydujesz sie na dziecko.
            Tak jak ja sie zdecydowalam. I beda komplikacje. Ale zona nie bedzi
            emogla lezec w pieknym nowym szpitalu, bo nei bedzie neonatologii.
            Wiec... znow Warszawa. I bedziesz klal na czym swiat stoi.


            Wielka korzysc???
            I wtedy wymyslisz, ze ta kasa mogal pojsc na drogi, na basen, na
            kino...
            • madziulec Re: A może by tak.... 13.07.10, 15:34
              Jako ciekawostka
              www.kurier-w.pl/?p=987
              Powiat mniejszy...
              Ale .. trzeba wziac pod uwage wlasnie to: jest tak sporo oddzialow i
              to, ze lecza ludzi z sasiednich powiatow.

              Czyli prawdopodobnie dla nas oplacaloby sie mimo wszystko
              zainwestowac w szpital w Nowym Dworze, zmodernizowac go, mozliwe, ze
              pozamykac czesc oddzialow...
              Mozliwe, ze pootwierac inne...
            • raf602 Re: A może by tak.... 13.07.10, 15:45
              Czy istnienie takiego małego 4-oddziałowego szpitala, w którym
              jakaś część pacjentów (Ci o nieskomplikowanym przebiegu choroby)
              mogłaby uzyskać pomoc, a jednocześnie szpitalowi by się to opłacało
              wiązałoby się z jakimiś negatywnymi skutkami?


              • madziulec Re: A może by tak.... 13.07.10, 15:52
                Teoretycznie oczywiscie nie.
                Tylko.. ze ten nieskomplikowany przebieg choroby tak naprawde nie
                wymaga zwykle dlugiej hospitalizacji, wiec nie wiaze sie
                jednoczesnie np. z czestym 9codziennym) jezdzeniem w odwiedziny do
                chorego.
                Nie mozemy patrzec tylko na to, ze zbuduja nam szpital 4-oddzialowy,
                a my bedziemy klaskac uszami. Bo to nie IM ma byc dobrze, a NAM.
                NAM w sensie pacjentom.

                i kiedy pacjentom bedzie dobrze??? Wcale nie wtedy kiedy bedzie to
                klinika jednego dnia. Bo do kliniki jednego dnia to taki pacjent
                pojedzie sobie nawet i do Gdanska, bo to nie bedzie dla niego duze
                obciazenie.
                • raf602 Re: A może by tak.... 13.07.10, 16:10
                  madziulec napisała:

                  > Nie mozemy patrzec tylko na to, ze zbuduja nam szpital 4-
                  oddzialowy,

                  Czy nie ma szansy, że jednak więcej specjalności okaże się
                  uzasadnione? Z artykułu o szpitalu powiatowym w Ostrowii jest
                  napisane:
                  "Aby sprostać nowym wyzwaniom i potrzebom, szpital wciąż się
                  modernizuje i rozbudowuje. Niemal, co roku przybywają w nim nowe
                  oddziały i zwiększa się zakres usług medycznych. W roku 2003
                  utworzono tutaj Szpitalny Oddział Ratunkowy (...) W roku 2005
                  otwarte zostały: Oddział Rehabilitacji Ruchu oraz Zakład
                  Rehabilitacji Leczniczej (...) W roku następnym dobudowane zostało
                  trzecie piętro dla potrzeb chirurgii ogólnej. W roku 2007 (...)
                  otwarto Poradnię Ginekologiczno – Położniczą w Małkini."
                  • madziulec Re: A może by tak.... 13.07.10, 19:39
                    Oczywiscie, ze TAM jest szansa, ale SAM popatzr na polozenie Ostrowii i popatrz
                    na nasze ;)

                    Chodzi o terytorium dzialania, profil potencjalnych pacjentow.
                    Proste informacje marketingowe.
                    To, co pisalam na poczatku. Teraz nie buduje sie szpitali bo tak tzreba. To jest
                    czysty handel. I buduje sie tam gdzie sie OPLACA.
    • zaq1975 Re: A może by tak.... 13.07.10, 19:59
      może coś napisze nim madziulec zawładnie cały topic i zagada nas na śmierć! może odwrócę pytanie kto zarabia na tym że szpitala nie ma?? nie odpowiadajcie że układ, szara pajęczyna :-) to konkretni ludzie którzy otworzyli kliniki, przychodnie i którym szpital byłby kością w gardle. może się mylę? ktoś napisał że gdyby się opłacało to pewien przedsiębiorca lekarz ginekolog już by szpital otworzył - szpital jak zauważyła słusznie madziulec to nie przelewki trzeba nieć siłę by użerać się z urzędasami z NFZ-tu po co sobie komplikować życie ? można mieć tylko to co się chce a nie to co wymaga NFZ i Starostwo jako organizator służby zdrowia w powiecie od szpitala. poza tym potrzebujemy samorządu który byłby wsþółudziałowcem by dbał o chorych a nie firmę która dba tylko o zysk właścicieli - dlatego takie przedsięwzięcia powinny być inicjowane przez samorząd - tak myślę
      • madziulec Koszty szpitala 13.07.10, 20:26
        www.radomszczanski.pl/index.php?strona=75&wiecej=177
        O, znalazlam ile tak mniej wiecej kosztuje...
        Sama budowa ;)

        artykuly.krn.pl/Nowy-Szpital-Wojewodzki-na-wroclawskich-Stablowicach-2_0_839.html
        - tu cena .. bagatela 205 mln...
        (z wyposażeniem marne.. 300 mln zł)

        Ludzie!! Czy WY naprawda nie rozumiecie???
        Nie dociera do was kwota???
        Czy myslicie, ze to jest koszt 20-30... tys zlotych???
        To sa GRUBE miliony
      • madziulec Zaq nie rozsmieszaj mnie 13.07.10, 20:30
        Sa rzeczy, ktore mozesz zoperowac w prywatnych klinikach. Mozesz zoperowac
        migdalki, mozesz zoperowac hemoroidy, mozesz zoperowac zylaki...
        Kwestia oczywiscie ceny i tego, czy Cie stac.

        Sa jednak procedury, ktorych nie da rady przeciagnac w prywatnej klinice
        jednodniowej, wiec Twoje pomosly wala na leb i szyje.
        Bo np. nie wyleczysz u dziecka zakazenia ukladu moczowego (wymagajacego 10 dni
        podawania antybiotyku dozylnie), nie da razy trzymac kobiety, ktora wymaga
        podtrzymywania ciazy itp.
        To wymaga pelnoprofilowego szpitala.

        Wiec opowiesci jak to ktos robi na tym interes.. jest lekko (he he) naciagane.
        • zaq1975 Re: Zaq nie rozsmieszaj mnie 14.07.10, 06:29
          więc jeszcze inaczej czy w Legionowie potrzebny jest szpital? ja odpowiadam tak
          . Dlaczego tak ono dlatego że kolejki w innych, odległość do innych, stan ich
          wyposażenia, poziom pracowników mi nie odpowiada. tak jak potrzebujemy
          komunikacji z warszawą, jak potrzebujemy oczyszczalni ścieków, szkół i
          przedszkoli, monitoringu, tunelu przy Kwiatowej , kina, aquaparku szpitala też
          potrzebujemy. nad formą działania własności mozna sie zastanawiać byle nie za
          długo.
          • madziulec Re: Zaq nie rozsmieszaj mnie 14.07.10, 07:30
            Mi tez nie odpowiada poziom pracownikow w rejonowych przychodniach.
            Ni eodpowiada mi poziom w szpitalu IMiDz, co wiecej np w CZD nie jest
            zadziwiajaco wyzszy.
            Wyposazenie..
            Myslisz, ze raptem poziom wyksztalcenia bedzie super wysoki??? Nie.
            I raptem ci sami ludzie stana sie super grzeczni i super sympatyczni???

            To zalezy.

            Tu opowiem jedna smieszna rzecz. Jezdzilam zima (w najgorsze sniegi) do szpitala
            Medicover na rehabilitacje nogi. Wszedzie syf, wszedzie nieodsniezone drogi.
            Gdzie nei wejdziesz to oczywiscie wiadomo, tzw. bloto posniegowe.
            A tam parking pod dachem, ktory odsniezali. Sciagali bloto sciagaczka!!!
            Innego dnia MYLI ten parking z zewnatrz (jest z takich jakby drewnianych
            deszczuleczek).
            Ale nikt Ci tego nei zrobi za skladke NFZ. I to jest smutne
            • polokokt Re: Zaq nie rozsmieszaj mnie 14.07.10, 08:37
              Ale za to w Medicoverze studenci pobierają krew i mają problem ze znalezieniem
              żyły(kłują po kilka razy z dyżurnym uśmiechem na ustach) a w państwowym, ta
              niesympatyczna Pani, która ma 20 lat doświadczenia w stacji krwiodawstwa, wbija
              się z zamknietymi oczami za pierwszym razem w tą samą żyłę. Także ja już wiem,
              że prywatne nie zawsze znaczy lepsze :)
              Pozdrawiam
              • madziulec Re: Zaq nie rozsmieszaj mnie 14.07.10, 10:02
                Karte w medicoverze mam od 1995 roku (numer 5-cyfrowy).
                Nie widzialam studenta pobierajacego krew, przykro mi.

                Za to./.. widzialam pielegniarke zakladajaca wenflon u mnie w domu
                dziecku. Bo chciano mi pomoc. I lekarza przyjezdzajacego karetka i
                podajacego antybiotyk dozylnie.
    • ralphie Re: A może by tak.... 14.07.10, 09:42
      Statystyki
      nie kłamią, czyli czarne liczby


      Troszkę w temacie.
      • hubert_sikorski Re: A może by tak.... 14.07.10, 17:55
        "Jest gorzej niż można by było się spodziewać. Statystyki bezlitośnie
        zakotwiczają nasz kraj w ciemnogrodztwie."

        Aby poprawić atmosferę grozy dorzuć podkład muzyczny - Requiem for a dream.

        Ciemnogród - puste hasło, tak samo jak twoja tolerancja zmierzająca do
        przerobienia kościołów na urzędy pocztowe oraz przekwalifikowanie duchownych na
        lekarzy rodzinnych.
        • ralphie Re: A może by tak.... 15.07.10, 09:08
          hubert_sikorski napisał:

          > Aby poprawić atmosferę grozy dorzuć podkład muzyczny - Requiem for a dream.

          Wedle życzenia :)
          RFD

          > Ciemnogród - puste hasło, tak samo jak twoja tolerancja zmierzająca do
          > przerobienia kościołów na urzędy pocztowe oraz przekwalifikowanie duchownych na
          > lekarzy rodzinnych.

          Potrafisz ocenić moją tolerancję na podstawie czyjegoś artykułu? Jesteś genialny! ;)
          • prawdziwy_jankiel Re: A może by tak.... 17.07.10, 00:34
            madziulec! chyba nie masz dużo zajęc oprócz jeżdżenia z dzieckiem na
            tarchomin. jak ci się nudzi to znajdź sobie jakieś hobby.
            praktycznie nie ma wątku w którym nie byłoby twojego posta. zaczynam
            rozumiec yyytong'a kiedy pisał "forum bez trola" . o ile w kwestii
            szpitali masz coś do powiedzenia, o tyle w innych tematach już nie
            bardzo (nie każ mi podawac przykładów bo nie mam czasu na szukanie i
            wklejanie linków). a co do mojego wpisu, na który to odpowiedziałaś
            błyskawicznie (co wcale mnie nie dziwi) to powtarzam: gó... mnie
            obchodzi opłacalnośc szpitala w legionowie. wyraziłem tylko swoją
            własną opinię co do potrzebności szpitala. nie mów mi że państwo ma
            nas w dupie bo tam to zawsze byliśmy. ale teraz dzięki takim ludziom
            jak ty i twoje wpisy zanika chęc do upominania się o to co nam się
            należy. nie obchodzi mnie szpital we wrocławiu czy gdzieś tam
            indziej bo ja mieszkam w legionowie, od urodzenia. i wiem że szpital
            jest potrzebny. a państwo (województwo, powiat, gmina) rozpieprza
            miliony na najróżniejsze inwestycje które ładnie wyglądają na
            zewnątrz. legionowski ratusz, hala w liceum, stadion, czy chociażby
            ambitne plany budowy sądu i starostwa w jednym budynku,. te ostatnie
            to już prawdopodobnie odpadły z powodu budowy bloku, ale miliony
            były odłożone.
            • misiek1974 Re: A może by tak.... 21.07.10, 21:35
              W całości Cię popieram :)
            • madziulec Re: A może by tak.... 21.07.10, 22:17
              Ok. Poupominaj sie o swoje ;)))
              W koncu nasze miasto ma wskaznik zadluzenia juz na poziomie 37%.


              Niech zbuduja dla Ciebei szpital, gdzi enie skorzystasz, bo bedzie oddzial
              dzieciecy, a na dziecicym nei poloza pacjenta chirurgicznego (bo jak zwykle nie
              wiesz co to jest organizacja szpitala i nie wiesz jak to dziala, ale tak jest,
              ze jest oddzial i koniec).

              Szpital zostanie zbudowany i co?? Kto go i za co utrzyma???
              Ty?? Prosze bardzo.

              Ja juz wiem, ze nie ma w tej chwili ZADNYCH dotacji unijnych w wojewodztwie
              mazowieckim na szpitale, potencjalnie jest rzadowy program,a le sporo szpitali i
              klinik odpada (szpital m.in. na Woloskiej).

              Ale do Ciebie nie docieraja normalne argumenty.
              Bo TY chcesz miec szpital.
              A JA chce teatr ;) I chce, ba!! ZADAM przystani promowej i ladowiska dla promow
              kosmicznych.
              I zeby bylo smieszniej procz tupania nozkami i obrazania interlokutora (co
              nieudolnie probujesz robic) bylabym w stanie udowodnic, ze takie inwestycje
              mozna tu przeprowadzic.

              Ty zas tylko pyskujesz i jestes chamski, co absolutnie nie wplywa na
              merytorycznosc dyskuzji, a tylko an to, ze pokazuje po raz kolejny, ze chcesz
              gadac, tylko nie masz o czym. Nie ty jeden. Kazdy z was.
              Wiec sie przygotujcie i wtedy ja chetnie, ja mam sporo juz informacji, moge sie
              z wami podzielic, co zreszta robie.
              A wy jak widac procz pieniactwa nie potraficie zrobic nic (aha, ostatnio bylo
              spotkanie z wladzami miasta, kto z was byl???? pewnie nikt, bo na forum pyskowac
              latwo)
              • misiek1974 Re: A może by tak.... 22.07.10, 12:21
                Widzisz madziulec on tak jaki wielu forumowiczów mieszka w
                Legionowie od urodzenia lub prawie od urodzenia i ma więcej do
                powiedzenia niż osoba, która jest zaledwie gościem w tym mieście. Ty
                ciągle narzekasz i masz problemy. Czy nie lepiej przeprowadzić się
                do miasta gdzie chodniki są ciągle odśnieżane, nie ma wykopów, ulice
                nie są dziurawe, gdzie miasto wszystko za mieszkańców robi? Tam
                napewno będziesz szczęśliwa. :)
                A może Twoje problemy wynikają z tego, że brak Ci chłopa? :)
                • madziulec Re: A może by tak.... 22.07.10, 12:48
                  No i widzisz, jak zwykle ZERO MERYTORYCZNOSCI.
                  Bo znajomosc tematu nie bedzie wynikac z tego, czy sie mieszka w
                  miescie czy nie. Jesli ktos zna sie na czyms to bedzie sie znal bez
                  wzgledu na to, czy bedzie Murzynem, Afrykanczykiem czy Azjata. I nie
                  ma zanaczenia czy w danym miejscu bedzie mieszkal 5 minut czy 100
                  lat.

                  To sa po prostu nedzne argumenty majace usprawiedliwic Twoja i wielu
                  innych osob niekompetencje w tym, a takze kilku innych tematach na
                  tym forum. Bo samo mieszkanie w miescie nei powoduje, ze czlowiek
                  sie zna na czyms i ma informacje.


                  PS
                  Pozwolisz, ze nie skomentuje Twojego szowinistycznego i zalosnego
                  zdanka na koniec i tak juz kiepskiego merytorycznie maila????

                  No i nadal oczekuje, ze napiszesz cos, co bedzie wnosilo RZECZOWE
                  argumenty do dyskusji, jak narazie to probujesz mnie, zreszta
                  podobnie jak inni brazic, pokazac jak to sie nei znacie na temacie..
                  niezbyt to dobrze o was swiadczy, a tym samym, ja jako element
                  naplywowy wiem wiecej dlaczego i czy oplaca sie szpital w Legionowie
                  niz wy ;) To troche kiepsko nie sadzisz????
              • prawdziwy_jankiel Re: A może by tak.... 25.07.10, 00:49
                madziulec napisała:

                > Ok. Poupominaj sie o swoje ;)))
                > W koncu nasze miasto ma wskaznik zadluzenia juz na poziomie 37%.
                >
                >
                > Niech zbuduja dla Ciebei szpital, gdzi enie skorzystasz, bo bedzie
                oddzial
                > dzieciecy, a na dziecicym nei poloza pacjenta chirurgicznego (bo
                jak zwykle nie
                > wiesz co to jest organizacja szpitala i nie wiesz jak to dziala,
                ale tak jest,
                > ze jest oddzial i koniec).
                >
                > Szpital zostanie zbudowany i co?? Kto go i za co utrzyma???
                > Ty?? Prosze bardzo.
                >
                > Ja juz wiem, ze nie ma w tej chwili ZADNYCH dotacji unijnych w
                wojewodztwie
                > mazowieckim na szpitale, potencjalnie jest rzadowy program,a le
                sporo szpitali
                > i
                > klinik odpada (szpital m.in. na Woloskiej).
                >
                > Ale do Ciebie nie docieraja normalne argumenty.
                > Bo TY chcesz miec szpital.
                > A JA chce teatr ;) I chce, ba!! ZADAM przystani promowej i
                ladowiska dla promow
                > kosmicznych.
                > I zeby bylo smieszniej procz tupania nozkami i obrazania
                interlokutora (co
                > nieudolnie probujesz robic) bylabym w stanie udowodnic, ze takie
                inwestycje
                > mozna tu przeprowadzic.
                >
                > Ty zas tylko pyskujesz i jestes chamski, co absolutnie nie wplywa
                na
                > merytorycznosc dyskuzji, a tylko an to, ze pokazuje po raz
                kolejny, ze chcesz
                > gadac, tylko nie masz o czym. Nie ty jeden. Kazdy z was.
                > Wiec sie przygotujcie i wtedy ja chetnie, ja mam sporo juz
                informacji, moge sie
                > z wami podzielic, co zreszta robie.
                > A wy jak widac procz pieniactwa nie potraficie zrobic nic (aha,
                ostatnio bylo
                > spotkanie z wladzami miasta, kto z was byl???? pewnie nikt, bo na
                forum pyskowa
                > c
                > latwo)
                powtarzam po raz kolejny że nie interesuje mnie opłacalnośc
                szpitala, jego specjalizacja i oddziały. wyraziłem tylko swoją
                skromną opinię, ale niestety ktoś tu się strasznie zapienił. żeby
                uściślic to w tym mieście potrzebny jest szpital ratujący życie w
                nagłych wypadkach (wypadki samochodowe, bijatyki pijanych
                nastolatków, czy kolejne popisy w jeziorze zegrzyńskim).
                • prawdziwy_jankiel Re: A może by tak.... 25.07.10, 00:55
                  ale skoro przykleiłaś mi łatkę chamskiego i pieniacza, to chciałbym
                  powiedziec ci coś jeszcze. kiedy piszesz na tym forum, to albo
                  policz do dziesięciu, albo przed wysłaniem wpisu jeszcze raz
                  przeczytaj co napisałaś. robisz straszne błędy i nałogowo
                  przestawiasz litery. żeby zrozumiec twój post musze czytac go 3-4
                  razy. a i tak nie jestem pewny czy wiem co przeczytałem.
                • madziulec Re: A może by tak.... 25.07.10, 15:27
                  prawdziwy_jankiel napisał:

                  > powtarzam po raz kolejny że nie interesuje mnie opłacalnośc
                  > szpitala, jego specjalizacja i oddziały. wyraziłem tylko swoją
                  > skromną opinię, ale niestety ktoś tu się strasznie zapienił. żeby
                  > uściślic to w tym mieście potrzebny jest szpital ratujący życie w
                  > nagłych wypadkach (wypadki samochodowe, bijatyki pijanych
                  > nastolatków, czy kolejne popisy w jeziorze zegrzyńskim).

                  To ja Ci powiem wyraznie: GUCIO interesuje mnie Twoje zdanie i pisze Ci to
                  duzymi literkami, by dotarlo.
                  Nie mam zamiaru doczepiac miastu (i sobie rowniez przy okazji) kamienia do szyi
                  tylko dlatego, ze Ty masz kaprys na szpitalik i masz ochote pograzyc juz i tak
                  zadluzone miasto (zadluzenie w granicach 37%).

                  Jesli nie dociera to do Ciebie pokaz mi FAKTY, liczby, ilosc tych ludzi z
                  wypadkow: drogowych, tych na Zalewie itp.
                  I zajmij si emerytoryka a nie dopieprzaniem sie czy uzywam polskich znakow czy
                  nie ;))))
    • madziulec BTW Misiaczku... 22.07.10, 21:50
      Zajrzyj do aktualnej Powiatowej.

      Artykul na czasie.

      Moze zapytasz loaklnych wlodarzy co oni na to????
    • madziulec Wieliszew ma konkurencje 20.08.10, 12:26
      Kolejne firmy otwierają szpitale onkologiczne. Czy właśnie jesteśmy
      świadkami upadku mitu o tym, że prywatne szpitale wykonują tylko
      proste, najbardziej dochodowe zabiegi? A może to wstęp do
      wprowadzenia prywatnych ubezpieczeń medycznych dla bogatszej części
      społeczeństwa, o czym się mówi od kilku lat?

      W podwarszawskim Otwocku na początku września rusza prywatny szpital
      onkologiczno-kardiologiczny. Europejskie Centrum Zdrowia Otwock
      reklamuje się jako najnowocześniejszy technologicznie szpital w
      Polsce. Pacjentom oferuje diagnostykę i leczenie nowotworów, m.in.
      nerki, piersi, płuca, szyjki macicy czy czerniaka skóry. Szpital ma
      leczyć nie tylko komercyjnie, lecz także w oparciu o niewielki
      kontrakt z NFZ. - Podpisaliśmy umowy na leczenie szpitalne w
      chirurgii onkologicznej i urologię. W sumie za 1,5 mln zł - mówi
      Wanda Pawłowicz z mazowieckiego oddziału Funduszu.

      Na współpracę z NFZ liczy Medicover, jedna z największych prywatnych
      firm medycznych (pół miliona pacjentów). W ub. roku otworzyli w
      warszawskim Wilanowie szpital, w którym przeprowadzili ponad tysiąc
      operacji. Do tej pory z ich usług korzystali tylko prywatni
      pacjenci. - Prowadzimy rozmowy z NFZ o zakontraktowaniu niektórych
      usług - mówi Bartosz Maciejewski, rzecznik Medicover.

      W oparciu o umowę z Funduszem firma planuje uruchomić - także w
      stolicy - centrum radioterapii dla chorych na nowotwory. Podobna
      placówka, też prywatna, powstała w zeszłym roku na Śląsku.
      Wałbrzyskie Centrum Onkoterapii rocznie przyjmie ok. 2 tys. chorych
      ubezpieczonych w NFZ.

      Do tej pory prywatne firmy medyczne ograniczały się do świadczenia
      usług, które nie wymagały wielkich inwestycji i przynosiły zyski,
      czyli badań diagnostycznych, chirurgii jednego dnia i konsultacjach
      specjalistycznych. Z takich prywatnych usług korzysta rocznie ok. 2
      mln Polaków.

      Stawiajmy na prywatne

      Co oznacza inwestowanie prywatnych szpitali w onkologię? - Gdyby
      prywatnym podmiotom stworzyć warunki rozwoju, byłyby w stanie
      poważnie odciążyć publiczną służbę zdrowia w tym najtrudniejszym
      sektorze - mówi dr Robert Mołdach, ekspert rynku medycznego
      organizacji Pracodawcy RP.

      Jakie są oczekiwania prywatnych szpitali? - Potrzebują 7-10 lat,
      żeby zwróciły się koszty inwestycji. Chodzi więc m.in. o gwarancję
      od NFZ na kilkuletnią umowę na kosztowne zabiegi specjalistyczne.
      Inwestor musi mieć pewność, że będzie zapotrzebowanie na usługę, w
      którą wkłada grube miliony - wyjaśnia dr Mołdach.

      Stawiajmy na państwowe

      Poważniejszej roli dla prywatnych szpitali nie dostrzega Marek
      Balicki, były minister zdrowia związany ze środowiskami lewicowymi,
      znany krytyk pomysłu PO na komercjalizację szpitali.

      - Prywatni wybierają rodzynki z ciasta. Nawet jeżeli wchodzą w
      onkologię, która wszystkim kojarzy się jako mocno kosztochłonna, to
      oferują świadczenia, które nie niosą ryzyka straty. Dlaczego
      umierających pacjentów można zobaczyć tylko w szpitalach
      publicznych? Dlaczego nagłe trudne przypadki trafiają tylko na
      intensywną terapię lecznic państwowych? Bo prywatne są sprofilowane
      na fragmenty leczenia, które można precyzyjne zaplanować i nie
      napotkać przykrych niespodzianek - dodaje.

      Będą szpitale takie i takie

      Dr Adam Kozierkiewicz, b. pracownik Collegium Medicum UJ, autor
      ekspertyz dla Ministerstwa Zdrowia: - W ciągu 10-15 lat polska
      ochrona zdrowia nawet w połowie będzie się opierać na prywatnych
      szpitalach. Zmierzamy w stronę modelu francuskiego. Tam publiczne
      lecznice to wielkie, wszechstronne ośrodki, leczące rzadkie i trudne
      przypadki. Za to prywatne odpowiadają za leczenie ustandaryzowane, w
      tym chemioterapię i radioterapię. Powinniśmy zacząć akceptować
      sytuację, w której prywatna firma wyręcza państwo tam, gdzie lepiej
      sobie z tym radzi - dodaje.

      Czy dzięki powstaniu szpitali prywatnych kolejki do leczenia
      onkologicznego będą krótsze? Tak, jeśli NFZ podpisze z nimi umowy.
      Na razie robi to niechętnie, bo ma coraz mniej pieniędzy. - Nie ma
      wątpliwości, kogo wybierze mazowiecki NFZ, jeśli ofertę złoży
      publiczne centrum onkologii i prywatna placówka. Potrzeba więc
      dodatkowych dobrowolnych ubezpieczeń - mówi dr Mołdach.

      Minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała, że jesienią pokaże
      projekt ustawy. System ma działać podobnie jak w dzisiejszym modelu,
      kiedy to firmy dofinansowują pracownikom dodatkowe ubezpieczenie.
      Tyle że polisa na leczenie raka będzie kosztować kilkaset złotych
      miesięcznie. ("Metro")
      • w.iwo Re: Prezydent chce jednak szpital ? 02.10.10, 18:13
        "Jaki to będzie rok dla pana? Zamierza pan ubiegać się o reelekcję?

        A co ja Tusk jestem? (śmiech) Mam problem, ponieważ moja małżonka już nie wytrzymuje. Praca pochłania mi zbyt wiele czasu. Niemniej, chciałbym parę rzeczy dokończyć. Mam jeszcze taką dosyć nienormalną wizję. Nie będę tego ludziom obiecywał, ale chcę to zrobić. Marzy mi się coś czego jeszcze nigdy nie udało się w Polsce zrealizować od podstaw: Sprawny, nowoczesny, dobry szpital.

        Pomysł wydaje się utopijny. Chyba, że ma już jakieś realne szanse na realizację?

        Nie chcę, żeby to był temat wyborczy. Ale mogę powiedzieć, że mamy dwie potencjalne lokalizacje na własnych terenach, więc jeden problem z głowy. Mamy też pewne pomysły z zastosowaniem innowacyjnej technologii budownictwa, na którą zaczynają pojawiać się unijne pieniądze, co pozwoliłoby na znaczne dofinansowanie przedsięwzięcia. Marzy mi się pierwszy w Polsce budynek publiczny pasywny. Natomiast, największym wyzwaniem byłoby zapewne stworzenie takiej struktury, która nie będzie obciążeniem dla przyszłych pokoleń. Dlatego zastanawiam się nad szeroko rozumianym partnerstwem publiczno-prywatnym." - źródło www.kurier-w.pl/?p=541 wywiad z Prezydentem
        • madziulec Re: Prezydent chce jednak szpital ? 02.10.10, 19:11
          Pasjonujace ;)

          Szkoda, ze Pan Prezydent nie wyjasnil, ze niestety nie ma moliwosci wybudowania szpitala za unijne pieniadze a jedynie niestety tak jakby przebudowania go w ramach tak zwanego rzadowego planu B...
          I wtedy rzeczywiscie wchodza w gre unijne dotacje.

          Ale .. rzucanie obietnic zaraz przed wyborami jest takie populistyczne i takie latwe.
          Heh.
          I przeciez malo kto zada sobei trud sprawdzenia czy istnieja dotacje i na co.
          • zaq1975 Re: Prezydent chce jednak szpital ? 02.10.10, 22:02
            no tak ale nasz prezio to kawał skurczybyka któremu większość rzeczy wychodzi...może i szpital jest w stanie wybudować. Choć nie na pewno nie to przecież nie możliwe a gdyby nawet w jakimś małym promilu było możliwe to ... po prostu nie. No chyba że chcemy zrobić na złość madziulcowi ??? To wtedy z czystej przekory wybudujemy wspólnymi siłami ten szpital - niech madziulec też ze swoich podatków musi płacić a potem będę (oby jak najrzadziej) z upodobaniem i pełną ostentacją z niego korzystał...a nie z jakiego m.........u lub jakiegoś innego l.u m...u (kropki by nie było reklamy) prywatnego tylko po to by do Wilanowa się przejechać.
            • guayazyl1 póki co... 02.10.10, 22:28
              ...widziałem w telewizorze jak Pan Prezydent symbolicznie otworzył (w zmodernizowanym budynku starej łaźni carskiej) Oddział Rehabilitacji Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej. placówka zajmie się pacjentami ze schorzeniami narządu ruchu, układu nerwowego, zespołami bólowymi, usprawnianiem pacjentów leczonych onkologicznie...
              w ramach programu rehabilitacji można korzystać z kinezyterapii, fizykoterapii, kompresoterapii, hydroterapii, krioterapii.

              zainteresowanym taka informacja może sie przydać.
              • madziulec Re: póki co... 02.10.10, 22:50
                Terminy oczekiwania na rehabilitacje???

                Wiesz jakie sa???? Pol roku???
                Tak realnie?
                • guayazyl1 Re: póki co... 03.10.10, 08:39
                  madziulec napisała:
                  Terminy oczekiwania na rehabilitacje???Wiesz jakie sa???? Pol roku???
                  ----------------------
                  równie interesująco można dyskutować w temacie "po co nam dworzec kolejowy? przecież pociągi i tak się spóźniają."
                  podobno niektórzy czekają i dwa lata chociaż rehabilitacja jest skuteczna zaraz po wyjsciu z lecznicy. ale tak jest z wiekszością usług medycznych w Polsce. nie trzeba więc być specjalistą tej branży, wystarczy mieć chorego w rodzinie albo poczytać gazety żeby stwierdzić, że czeka się zbyt długo. ale na to nie masz realnego wplywu ani Ty ani Pan Smogorzewski. trzeba mieć pretensję do NFZ-u albo w ogóle do organizacji służby zdrowia.
                  cieszmy się, że placówka powstała na naszym terenie. dla niedołężnych, starszych albo bardzo schorowanych to cenna informacja.
            • madziulec Re: Prezydent chce jednak szpital ? 02.10.10, 22:49
              Oczywiscie, ze jest w stanie wybudowac. Nie przecze.

              Powiatowa napisala konkrety prezydentowi, by mial podane jak na tacy i mogl podyskutowac z mieszkancami (w razie jakiegos referendum czy cosik)
              gazetapowiatowa.pl/index.php?id=data&ido=19
              Popatrz na KONKRETNE koszty, popatrz na mozliwosci.
              Sa przedstawione. Potem zapoznaj sie z realiami.
              Ja Ci je chetnie dostarcze.

              Nie w postaci kielbasy wyborczej, ktora stanie Ci w gardle, bo nie startuje w wyborach. Bo akurat temat dosc szczegolowo staralam sie zbadac, wiec wiem, ze na budowe szpitali nie ma dotacji, na restrukturyzacje i przeszktalcenia takowe dotacje sa. Wiec gruszeczek na wierzbie Ci obiecywac nie bede i kocopolow o parnerstwi epubliczno prywatnym wpychac Ci nei bede.

              Wiec oczywiscie, masz prawo wierzyc naiwnie w obietnice wyborcze i sie na to lapac. Nie ma sprawy. Masz prawo wierzyc, ze prezydent zadluzy miasto podobnie jak zrobil to prezydent Wroclawia (oj, tam to robi sie bardzo nieciekawa historia).

              Ja nadal czekam na konkrety, bo ostatnio niestrawne te kielbasy... a jad kielbasiany nawet kilka osob na tamten swiat przeniosl.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka