jarnuzo 15.09.10, 14:09 Kijowo się jechało rano do Warszawy Godzina w jedną stronę Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mariolkka Re: Korek na modlińskiej 15.09.10, 14:48 ja jechalam po 6 pare minut to jeszcze nie bylo tak tragicznie, ale az strach pomyslec co tam sie dzialo po 7 Odpowiedz Link Zgłoś
psychomaszyna Trzeba było się przesiąść na pociąg 15.09.10, 15:05 Dziś dojazd do Warszawy Gdańskiej - 25 minut Odpowiedz Link Zgłoś
kwitkows Re: Korek na modlińskiej 15.09.10, 15:43 Jeszcze dałem radę Legionow-Wiatraczna 7:20 - 8:40. Ale 40 minut stałem na Marywilskiej. Aż się boję wracać do domu, ewentualnie zastanawiam się jak długą inną trasę wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
nikos82 Re: Korek na modlińskiej 15.09.10, 15:58 Sowińskiego (Lwo) 7:20 - 8:25 Warszawa (Kochanowskiego) Nawet objazdy, którymi jechałem były zakorkowane. Odpowiedz Link Zgłoś
polokokt Re: Korek na modlińskiej 15.09.10, 22:51 a powrót az mnie zaskoczyl. 15:55 z żelaznej do legionowa zajęło niecałe 40 minut !!! Takiego czasu czasem w wakacje nie mialem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
legionowianka30 Re: Korek na modlińskiej 15.09.10, 16:43 6.30 wyjazd z legionowo-batorego, do ronda onz (z przesiadką w metro) 9.10. - super czas, ale w zimę bywało gorzej:( Odpowiedz Link Zgłoś
telemann Re: Korek na modlińskiej 15.09.10, 18:21 Akurat dziś jechałem z córką na zabieg operacyjny niedaleko Nadarzyna i jechaliśmy ponad 2 i pół godziny:(. Ok. 8.00 skręciliśmy w kierunku Marywilskiej, ale tam też był już b. duży korek. Dzisiejsze zdarzenie raz jeszcze pokazuje, jak ważne jest dobre połączenie kolejowe z Warszawą (także dla tych, mieszkających w dalszej lub bliższej odległości od stacji W-wa Choszczówka i Płudy). Odpowiedz Link Zgłoś
bronka777 Re: Korek na modlińskiej 15.09.10, 19:14 armagedon!!! Byłąm umówiona z lekarzem na 8 przy pl. Zawiszy. Przezornie wyszłam o 6.10 i w pracy na Ochocie byłam o 9.05 - oczywiście wizytę u lekarza musiałam odwołać. O 8 to byliśmy w okolicy Ratusza Białołęka Odpowiedz Link Zgłoś
benieck Re: Korek na modlińskiej 15.09.10, 19:35 723 opóźnione ponad 80 min., wytracone całe kółko, inne linie to samo. Ekspedycja na Żeraniu miała pełne ręce roboty w sterowaniu opóźnionymi brygadami. 736 z tego co widziałem wysłane bez tablic do Legionowa przez Jabłonnę w celu włączenia się w rozkład. Po 10 było już lepiej, korek zaczynał się przy ratuszu Białołęka, bus pasem śmigało się jednak szybko i bez większych przeszkód. Odpowiedz Link Zgłoś
imkebe Re: Korek na modlińskiej 15.09.10, 21:14 Ładnie ładnie... 80 minut :/ Ale i tak nic nie przebije roku bodajże 2007 w którym podczas zimy stały 4 pasy Modlińskiej i mi czas dojazdu do pracy na Służewcu zajął jakieś 4,5h :D Odpowiedz Link Zgłoś
cezary_otowski Re: Korek na modlińskiej 16.09.10, 01:06 I najgorsze, że pociągi w zimę też nie dają rady :( Odpowiedz Link Zgłoś
telemann Re: Korek na modlińskiej 16.09.10, 12:57 te stare pociągi tzw. "kible" czyli "EN-57" w zimie na pewno będą się psuć. Być może za jakiś czas będzie pojawiał się nowy tabor (ale to kwestia lat zdaje się). Odpowiedz Link Zgłoś
ilegionowo Re: Korek na modlińskiej 16.09.10, 17:41 I to wszystko dowodzi że jedynym niezawodnym środkiem transportu jest ROWER. Legionowo - Żerań w 30min i to z palcem w d.... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
cezary_otowski Re: Korek na modlińskiej 16.09.10, 22:16 Jasne. Zwłaszcza w zimie :) Odpowiedz Link Zgłoś
imkebe Re: Korek na modlińskiej 16.09.10, 20:48 To nie jest problem tyle taboru co utrzymania go i infrastruktury jako takiej. To, że pociagi nie przyjezdzaja czy sie spozniaja w zime to przedewszyskim zamrożenia wynikłe stacjonowaniem pociagów na powietrzu i braku ich ogrzewania w takim okresie. Nawet względnie nowe Flirty padały z zimna w tą zimę. Druga sprawa to zasilanie podstacji - czytaj. prąd... W zimę pobór prądu jest bardzo duży. Ogrzewanie, większe wykorzystanie silników (poślizgi), kolejki pospóźnianych pociagów powoduje, ze pada zasilanie podstacji... tak jak wlaczy sie za duzo elektryki to w domu wywala korki. Dodatkowo w ostatnia zime byly takie akcje ze poprostu w momencie jazdy pociagi zrywaly trakcje bo przy kontakcie pantografu z kablami, obie rzeczy przyspawywały się do siebie. Oczywiscie kolej ma do zrobienia w tym temacie jeszcze sporo ale od tego sie nie ucieknie... Cieszmy się, bo nasza linia jest wyremontowana i nie ma zadnych drzew co by pospadały na trakcie a i elektryka jest lepsza bo nowa. Ot kolej nigdzie w europie nie jest przystosowana do takich warunków pogodowych jakie były w tą zimę. Byłem w zeszlym roku w Norwegii i rozmawiałem z kolejarzami podczas przejazdu pociagiem przez ośnieżone szczyty... Jak popada to nie da rady, stoi sie i czeka az przyjedzie pomoc. A oni tam wiedzą co to zima :) Odpowiedz Link Zgłoś