e-legionowo
07.08.11, 12:06
Naszło mnie w tym roku bardziej intensywnie pojeździć na rowerze i to co obserwuję czasem potrafi naprawdę zadziwiać :)
Ale zacznijmy od tak bardzo promowanych ścieżek i szlaków rowerowych.
Ktoś kiedyś wyznaczył szlaki rowerowe, które są publikowane w różnego rodzaju broszurach, mapach i co z tego że są ładnie namalowane jak okazuje się że szlak rowerowy niebieski (Łacha, Gąsiorowo, Kania) jest nie przejezdny bo droga w lesie, która wiódł szlak jest obecnie własnością prywatną i nie dość że jest wykopany rów w poprzek drogi to jeszcze postawiony szlaban.
Na czerwonym szlaku rowerowym (nazywany Wieliszewskim) w Olszewnicy ładnie zostało zwiezione ze 30 wywrotek gruzu budowlanego i ziemi, dalej jest nie lepiej bo w okolicach Sikor trasa jest przejezdna tylko przy pomocy roweru wodno-błotnego. I to nie jest tylko chwilowa obecność wody, tam na dobre porosły szuwary :P
Nowo wykonany plan Legionowa obejmuje ścieżki widma, których nie ma w Legionowie np. na ulicy Siemiradzkiego lub są poszatkowane odcinkami ulic osiedlowych bez ciągłości ścieżki.
Skoro zostały wybudowane ścieżki lub wytyczone szlaki to przydałoby się o nie dbać, a tu tabliczki z oznaczeniami szlaków w środku lasu lub pola są rzadkością i trzeba się czasem wykazać niezłym zmysłem orientacji. Ścieżki rowerowe często są robione byle jak przykład wzdłuż DK631 w Janówku i dalej od Olszewnicy Nowej do Skrzeszewa, kostka była byle jak ułożona bez odpowiedniego utwardzenia i strach tamtędy jeździć. Krzewy i drzewa będące w pobliżu ścieżek też rosną i przydałoby się je okresowo podcinać. Jedynym odcinkiem który został dobrze naprawiony i zasługuje na pochwałę to ścieżka wzdłuż ul. Kościelnej w Wieliszewie.
Więc apel do urzędników, trochę mniej marketingu związanego z rowerami a więcej pracy.
I żeby nie było tak monotonnie to teraz łyżka dziegdziu w stronę rowerzystów, nagminne łamanie przepisów ruchu drogowego i bezmyślna jazda, brak jakiegokolwiek oświetlenia o motywach odblaskowych na ubraniu nie wspomnę. Jadąc ok 21 trasę Jabłonna - Nowy Dwór Maz minąłem 4 rowerzystów-widma jadących asfaltowym poboczem , a coś co mnie rozwaliło na maxa to dwóch nieoświetlonych rowerzystów stojących na ścieżce i ucinających sobie pogawędkę, dobrze że miałem oświetlenie bo przy prawie 30km/h mogło by byś mało śmiesznie.