dikoj
19.03.13, 11:24
Kilka razy (ostatnio w minioną sobotę) spotkałem się w Biedronce przy Sowińskiego z sytuacją, w której jakiś koleś zbiera przy wyjściu paragony. Pyta wychodzących klientów czy będzie im potrzebny paragon i ew. prosi o oddanie go. Nie przedstawia się, nie podaje nazwy żadnej instytucji czy fundacji, nie mówi po co to robi, nie ma żadnego identyfikatora.
Ktoś wie coś więcej na temat tej (dla mnie dziwnej i intrygującej) sytuacji?
dikoj