Dodaj do ulubionych

PRZEJAZD KOLEJOWY PRZY UL. POLNEJ

05.05.05, 12:47
Co sądzicie o zamykaniu szlabanów na 5 minut przed przejazdem pociągu?
Kilka dni temu stałem na tym przejeżdzie chyba 15 min. Jechały 2 pociągi.
Chociaż można było między nimi spokojnie przepuścić całą kolejkę samochodów,
PANI Z BUDKI nie zrobiła tego.(domyślam się że ma takie procedury, ale były
one dobre 30 lat temu kiedy był trochę mniejszy ruch na drogach.)
Obserwuj wątek
    • polokokt Re: PRZEJAZD KOLEJOWY PRZY UL. POLNEJ 05.05.05, 12:51
      witam
      calkowicie sie zgadzam, mieszkam w tej okolicy i kazdego ranka musze pokonac
      ten przejaz, troche wkurzajace jest to, bo np dzis nie dosc ze zaspalem 5 minut
      do pracy to jeszcze ponad 10 stalem na przejezdzie. Z moich obserwacji wynika
      ze problem dotyczy dokladnie jednej Pani Droznik. Jak jest Ona na zmianie to
      stanie 10 minut murowanie. Pozostali Droznicy jakos potrafia otworzyc przejazd
      na 3 minuty i przepuscic chocby czesc stojacych na przejezdziue. nie wiem gdzie
      w tej sprawie nalezy sie zwrocic, ale przypuszczam ze PKP poprze dzialania
      swojego pracownika, bo przeciez wszystko jest w imie szerokopojetego
      bezpieczenstwa.
      Ale fakt faktem, ze mnie to tez czasem wkurza, bo zazwyczaj na zmiane tej Pani
      trafiam jak akurat juz jestem spozniony.
      Aha, jest jeszcze opcja z wiaduktem, ale nigdy czlowiek nie wie czy za 30
      sekund nie otworza przejazdu...
      Pozdrawiam
      • e-legionowo Re: PRZEJAZD KOLEJOWY PRZY UL. POLNEJ 07.05.05, 10:37
        polokokt napisał:

        > witam
        > calkowicie sie zgadzam, mieszkam w tej okolicy i kazdego ranka musze pokonac
        > ten przejaz, troche wkurzajace jest to, bo np dzis nie dosc ze zaspalem 5 minut
        >
        > do pracy to jeszcze ponad 10 stalem na przejezdzie. Z moich obserwacji wynika
        > ze problem dotyczy dokladnie jednej Pani Droznik. Jak jest Ona na zmianie to
        > stanie 10 minut murowanie. Pozostali Droznicy jakos potrafia otworzyc przejazd
        > na 3 minuty i przepuscic chocby czesc stojacych na przejezdziue. nie wiem gdzie
        >
        > w tej sprawie nalezy sie zwrocic, ale przypuszczam ze PKP poprze dzialania
        > swojego pracownika, bo przeciez wszystko jest w imie szerokopojetego
        > bezpieczenstwa.
        > Ale fakt faktem, ze mnie to tez czasem wkurza, bo zazwyczaj na zmiane tej Pani
        > trafiam jak akurat juz jestem spozniony.
        > Aha, jest jeszcze opcja z wiaduktem, ale nigdy czlowiek nie wie czy za 30
        > sekund nie otworza przejazdu...
        > Pozdrawiam


        w kwestii rekordow stania na przejezdzie... 25min gdy jest ta pani, max 7min gdy
        jej nie ma, a teraz informacja w zlym tonie, po modenizacji linii wawa/gdansk i
        przyspieszeniu pociagow maja zapory jeszcze dluzej byc zamkniete w skali jednego
        dnia
        • korwin3 Re: PRZEJAZD KOLEJOWY PRZY UL. POLNEJ 09.05.05, 17:45
          Wierzysz w te cuda na PKP? Ostatnio PKP nie porozumiało się z Urzędem
          Marszałkowskim w Rzeszowie i jak na razie większość pociągów osobowych w
          województwie podkarpackim stanęła. Miłej podróży!
    • ryszardbranski Re: PRZEJAZD KOLEJOWY PRZY UL. POLNEJ 09.05.05, 10:55
      Mieszkam blisko tego przejazdu i mam podobną opinię o osobach obsługujących
      rogatkę .Ja zauważyłem pewną prawidłowość w pracy ,, decydentów " rogatki.
      Kiedy zbliżam się do przejazdu szlaban jest pospiesznie zamykany ,a czas
      oczekiwania na pociąg sięga kilku minut .
      Inny problem z tym przejazdem to jego częsta naprawa nawierzchni nie
      przynoszące żadnej poprawy.Z informacji przedstawionych przez Pana Prezydenta
      dowiedziałem się ,że przejazd ten ma status tymczasowy i PKP nie będzie go
      modernizować.Przebudowa nawierzchni tego przejazdu /tak jak przejazd na
      ul.Wyszyńskiego/stworzy większą przepustowość i ograniczy tworzące się korki po
      obu stronach zapory.
      Co do modernizacji trasy kolejowej to budzi moje zdziwienie ,że władze miasta
      nie zgłaszają potrzeby budowy wpisanego w planie zagospodarowania
      przestrzennego Miasta ,tunelu dla sam. osobowych na wysokości ul. 3-go
      Maja/obok dawnego składu drewna/.
      • kwitkows Re: PRZEJAZD KOLEJOWY PRZY UL. POLNEJ 09.05.05, 12:38
        Najlepsze jest to, ze ten nowoczesny przejazd kolejowy na parkowej za kilka lat i tak zniknie. Ale przejazd na polnej bedzie modernizowany razem z cala linia kolejowa. Tunelu nie bedzie bo kolej nie da na to pieniedzy. I tak postanowili zbudowac nam dwa wiadukty (na Przystanku i w Chotomowie) oraz tunel dla pieszcyh na stacji w Legionowie. Wiecej:
        www.tio.com.pl/wiaddb.php?tyg=tio&id=2117&numer=16
      • polokokt Re: PRZEJAZD KOLEJOWY PRZY UL. POLNEJ 09.05.05, 13:02
        temat stanu naierzchni na tym przejezdzie to zupelnie odrebna historia ale
        warto jej poswiecic chwile bo to jakies fatum chyba wisi nad ta przeprawa.
        Kiedys pamietam raz im sie udalo tak poukladac te plyty betonowe ze bylo
        poprostu idealnie rowno (a na pewno zmiana byla na tyle duza ze widac bylo
        poprawe) ale niestety nie minelo chyba tydzien albo dwa i wykoleila sie
        lokomotywa od pociagu towarowego i troche poprzestawiala plyty i rownosc sie
        skonczyla. Juz nigdy potem nie udalo im sie zrobic tak rownego przejazdu
        (przynajmniej moja pamiec tak daleko nie siega).
        A te dziury co sa teraz od strony bukowca wolaja o pomste do nieba. Juz sam nie
        wiem ktora strona mam je omijac a moze leciec jakas "konkretna" predkoscia i
        przelatywac nad nimi?
        Do tego dochodza jeszcze braki wypelnienia miedzy zwrotnicami gdzie sa wielkie
        dziury.

        Pozdrwiam
    • ap4x4 Re: PRZEJAZD KOLEJOWY PRZY UL. POLNEJ 17.05.05, 09:31
      Jest jeszcze jeden aspekt , mianowicie zamykanie przejazdu i spanie w pracy .
      Tak więc jakiś czas temu wracałem do domu , było to około godz. 23.00 , szlaban
      był zamknięty, jakiś czas czekałem I NIC , wysiadłem , podszedłem do szlabanu
      I NIC, popatrzyłem w stronę W-wy (w lewo) I NIC, popatrzyłem w prawo I NIC,
      przeszedłem przez tory I NIC, podchodzę do BUDKI zaglądam przez szybę do środka
      I NIC, nikogo nie widać - pomyślałem może się coś stało, zastukałem w szybę i
      tu nagle gdzieś z pod okna zerwała się ŚPIĄCA KRÓLEWNA. Uspokojony, że nikomu
      nic się nie stało wróciłem do samochodu, w międzyczasie PANI otworzyła szlabany
      i pojechałem do domu.
      • pkownacki Re: PRZEJAZD KOLEJOWY PRZY UL. POLNEJ 17.05.05, 09:38
        no swietnie... a co by bylo jakby zaspala bez zamykania szlabanow??
      • polokokt Re: PRZEJAZD KOLEJOWY PRZY UL. POLNEJ 17.05.05, 10:39
        bo w nocy to jest odrebny rytual :)
        zblizajac sie do prejazdu staram sie zapalic dlugie swietla i jechac tak zeby
        przez jakis czas swiecily na okna budki. Jesli to nie pomoze (w 65% przypadkow
        swiatla wystarcza) to wtedy delikatnie sygnalem dzwiekowym, ale nie tak ze caly
        czas trzymam na sygnale tylko takie lekkie zwarcie i koniec. To juz pomaga w
        100% przypadkow, jeszcze niegdy ni emusialem wychodzic a wracam bardzo czesto w
        nocy przez ten przejazd i o roznych porach. A zamykaja dlatego ze poprostu
        jakby im sie zdarzylo przysnac to wtedy nie bedzie wielkiego halo ze po czyms
        pociag przejechal.
        Czasem jak jest facet na zmianie to on chyba zadko spi bo bardzo czesto
        zostawia delikatnie podniesione rogatki ze moza przejechac bez problemow
        samochodem osobowym. Ale rogatki sa tk uniesione ze zmuszaja do zwolnienia i
        pomyslenia chwile czy nic nie jedzie
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka