Dodaj do ulubionych

TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie

12.01.06, 11:41
witam,

Na wsi telefonów nie ma. Wie o tym każde dziecko w Polsce: wsiury telefonów
nie potrzebują, bo jak co, to na traktor albo na krasulę i do GS'u blisko. Ja,
jako odmieniec, zapragnąłem telefonu. Taki brzydki nawyk z miasta, żeby można
bylo zrobić "dryń, dryń" i odzywa się ciotka z USA.

Sferia dziwowala się przez 2 tygodnie - "wie pan, chyba jednak nie sięga",
Netia też nie sięga, na placu została tylko TP SA. Ale i oni poddali się,
mówiąć, że nie da rady. Pochodziłem po okolicy, panowie z pogotowia TP SA
okazali sie kooperatywni i okazało się, że światłowód kończy się 400 metrów
ode mnie. Chyba niedaleko, nie? Napisalem, że sfinansuję dociągnięcie, tylko
niech TP SA to zrobi. "Nie da rady" najpierw uslyszalem, potem dostalem na
pismie.
W czerwcu 2003 roku, po serii prostych i celnych pytań do Zarządu TP SA,
zostałem zaproszony do Legionowa i podpisałem umowę z TP SA, że dociągną do
mnie telefon. Fajnie, da się to zrobić, pomyślałem. W umowie podano też datę,
miał to być 27 listopada 2004.

Tego, że do dziś nie mam telefonu "bo się nie dało", to już pewnie się
domyślacie. Ale to nic, dzisiejsza historia warta jest opisu :) Otóż, ostatnio
mamy dość duże mrozy, sporo śniegu, nieutwardzane drogi zamarzają w bryłę
lodu. Jak myślicie, co się oecnie dzieje? Otóż TP SA, od tygodnia, uparcie
kopie rowy pod sieć oraz doły pod studzienki. Ręcznie, bo maszyny żadnej nie
widać. Dobrze, myślę, bezsensowana to pora roku, ale to w końcu ich problem,
ich ludzie, ich koszty. Szkoda tych ludzi, co w jeden dzień robią 4 metry
rowu. Przy normalnych warunkach pamietam, że rowy pod fundamenty domu robi się
w ciągu 1-2 dni a objętościowo jest to duzo więcej pracy.

Dziś jakieś zbiegowisko, przyjechalo stado samochodów z logo TP SA,
przyjechało szefostwo TP SA z Legionowa, błyszczące limuzyny, dwa samochody
techników, konklawe w pełni, siwy dym bucha z rur wydechowych, znaczy się
deczyja już jest. Staneli nad dołem i debatują, jak to w Polsce. Wyjdę,
pomyślałem, może coś się stało, może wreszcie telefon będzie, na tej wsi to
nic nie wiadomo, trzeba być czujnym :)

Otóż stalo się - Panowie przyjechali zobaczyć, że ziemia tu zamarzła :)

Podszedłem, przywitalem się, zagaiłem i usłyszałem, że do mnie i do moich
sąsiadów, to telefonu nie dociagną (300 metrów), bo "nie ma w planach".
- Kiedy byly robione plany? zaptałem,
- Ano proszę Pana - 2 lata temu i wtedy jeszcze tych domów nie było,
- No nie, my tu wszyscy mieszkamy od 4 lat i podpisaliśmy z TP SA umowy na
dostarczenie telefonów już dwa lata temu,
- to ja się dowiem, zaraz zadzwonię,

Mija 10 minut, panowie ostro rozmawiają, co z tym szkodnikiem - mrozem
poczynić, jakie by tu usprawnienia wprowadzić. Robotnicy marzną. Dzwonię do
znajomego, którego pozycja zawodowa potrafi takie sprawy prostować od zaraz.
Podaję słuchawkę lokalnemu szefowi TP SA. i słyszę:

- tak, doprojektujemy tę nitkę, ale wie Pan, no ziemia nam zamarzła. Więc może
na wiosnę? Wie Pan, bo my mamy dwa obszary i na obu nam robota stoi...

o Jezu! myślałem, że kozła fiknę na tej dodze ze śmiechu :)
Zdradliwa i podstępna zima zakoczyła nie tylko drogowców ;)

Po co to piszę? Nie, nie chcę pocieszenia, ani nie wylewam żółci, traktuję to
jako normalne zjawisko w obszarze kodów pocztowych 05-xxx - taka okolica
widać, może jakieś szkodliwe wyziewy albo co. No, powód jakis musi być, ale ja
nie o tym.

Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego nawet komercyjna firma, notowana na
gieldzie, zachowuje się jak stado baranów? Nie podłączyli telefonu w terminie
- trudno, zdarza sie, nie robie afery, jakoś sobie poradzłem. Ale kopać rowy
przy -7 stopni (w nocy spada do -15)??? i dziwić się, że "robota nie idzie"? A
owi panowie gdzie byli jesienią?

pozdrawiam :)

Marcin
Obserwuj wątek
    • e-legionowo Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 12.01.06, 14:49
      hmm.... po co chcesz sponsorowac monopoliste??
      po 1. Sferia siega do Chotomowa osobiscie jezdzilem z terminalem w samochodzie i
      dziala, gdyz w Legionowie na terenie Strazy Pozarnej jest wystawiony sporyyyy
      maszt wlasnie Sferii. Nawet jesli bys mial problemy z odbiorem w domu, wtedy za
      jakies max 100-150zl fachowiec wyciagnie Ci instalacje antenowa zewnetrzna i po
      problemie.
      po 2. Zakladajac ze mialbys przywoitego operatora radiowego netu bierzesz usluge
      Voip z wlasnym numerem telefonu, dokupujesz brameczke sprzetowa pod ktora
      podlaczasz kabelek sieciowy RJ-45 i w drugie miejsce RJ-11 dalej idacy do
      normalnego aparatu telefonicznego lub faxu.

      wszystko taniej od zabojadow a i traktowanie klientow badziej ludzkie
      • joasia8 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 12.01.06, 15:01
        Na wsi telefonów nie ma. Wie o tym każde dziecko w Polsce: wsiury telefonów
        nie potrzebują, bo jak co, to na traktor albo na krasulę i do GS'u blisko. Ja,
        jako odmieniec, zapragnąłem telefonu. Taki brzydki nawyk z miasta, żeby można
        bylo zrobić "dryń, dryń" i odzywa się ciotka z USA.

        ...taką wypowiedzią daleś wyjątkowe świadectwo o sobie...a nie o
        rzeczonych "wsiurach"
        bardzo nie lubię,gdy obraża sie tych ludzi(ludzi ze wsi),bo w większości to oni
        pracują na to,byś mial i chleb i maslo i coś do tego chleba....
        dlaczego traktujesz ich a taką pogardą?jedni marzą o telefonie a inni o
        traktorze-kwestia wyboru

        to ,co napisaleś o TP S.A to chyba też nie to forum
        tak wlaściwie,to chyba szkoda mi Ciebie-wiecznie narzekasz,piszesz elaboraty na
        każdy temat,czego oczekujesz?

        • keechaczu Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 12.01.06, 15:24
          zgodzę się z Joasią i popre też e-legionowo, myślę, że przesadzasz z tym brakiem
          telefonów na wsiach - to że akurat u Ciebie nie ma nie jest żadnym dowodem.
          Mieszkam w takiej wsi, że wokół to tylko puszcza a jednak mam od prawie 10 lat
          telefon, od dwoch lat neostrade i praktycznie większość taki dostęp ma, chbya,
          że tacy cwaniacy co nie chcieli w komitetach budować i teraz męczą się z
          motorolą- ale przeciez na tepsie niekonczy się swiat. Jest tak wiele innych
          mozliwosci...
          a co do smiechow z zamarzniętej ziemi etc... wez pod uwagę, że niektórych spraw
          nie ominies i nie miej żalu do drogowcow, do telefoniarzy bo czasami przez jeden
          papier albo chore procedury przetargow praca nad projektami przeciaga się do
          pazdziernika, listopada i mamy pozniej realizacje inwestycji nie w sensownym
          okresie ale wlasnie w zime.
          Nie oznacza to, ze pochwalam budowę w zimę, ale wez poprawke,że nie wszystko
          jest zalezne od wojtow, lokalnych dyrektorow etc...
          kazdy z nas mialby spora litanie absurdow w naszym kochanym kraju ale ... nie od
          razu Polske naprawiono.
        • anula77-77 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 14.01.06, 19:43
          Widze za panna joanna8 nie bardzo rozumie inteligentne, trafne i sarkastyczne
          wypowiedzi kolegi. Gdyby kolega poprzez slowo "wsiur" chcial rzeczywiscie
          obrazic osoby zamieszkujace na wsi, zapewne nie przyznalby sie kilka linijek
          dalej ze sam mieszka w takim rejonie. Panienka za bardzo pobudliwa widac.
          Proponuje troszeczke ksiazek poczytac zeby swoja "elokwencja" nie grzeszyc.
          Jesli chodzi natomiast o TPSA to mnie w dzialaniu tej firmy juz nic nie zdziwi.
          Moznaby tu ksiazki pisac. No coz zycie z Telekomunikacja na ziemi uczy nas
          niebianskiej cierpliwosci. Ale przynajmniej posmiac jest sie z czego:)
    • misiek021981 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 12.01.06, 15:36
      Panie chotomów72 - coś mi sie widzi że całe zło tego świata jest przeciw Panu. Gdzie by Pan nie poszedł tam zawsze jakieś problemy. Trzeba było zostać w Warszawie - tam jest telefon, prąd, woda, dobrze działająca policja, a tu co??? nic zwykła wieś.
      Pozdrawiam
    • magda_kielczyk Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 12.01.06, 15:59
      Oj Marcin Marcin, a kto na Boga kazal Ci wspolpracowac z tepsa. No przeciez wie
      o tym kazde dziecko w Polsce, ze to firma porypana i trzeba byc jak najdalej od
      niej.
      Rozejrzyj sie za Sferia.
      Pozdro i do zobaczenia w sobote
      Magda
      • joasia8 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 12.01.06, 16:28
        Ja mieszkam we wsi Chotomów i mam telefon TP SA.I jak zakladali telefony w moim
        rejonie moglam mieć 15 numerów jakbym tylko chciala,przynajmniej tak
        mówili.Wielu moich sąsiadów wcale nie wzięlo telefonu i teraz narzekają,bo
        numery się już skończyly.
        I kto jest winien?TP SA?
        Myślę,że niektórzy chcieliby mieć miasto na wsi.A tak się nie da.Wyprowadzając
        się na wieś trzeba się liczyć i z kalużami i z dziurami i z dzikami pod plotem
        i brakiem prądu.Może nie być kanalizacji,wody i telefonów Sklep może być 20 km
        od domu.Takie są uroki wsi.
        Dla jednych uroki,dla drugich utrapienie.Ale zanim się podejmie decyzję o
        przeprowadzce,trzeba to przemysleć.
        Ja tam jestem zadowolona z tego co mam.
        • chotomow72 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 12.01.06, 16:52
          wtam,

          chcialem sie podzielic zabwna historyjka a tak zostalem freakiem. Sam zostalem
          wsiurem, z wlasnej woli, to okreslenie nie zawiera braku szacunku czy czegos, o
          czym piszecie. Moj samochod jest traktorem, bo ta wyciagam sasiadow ze sniegu.
          Pisze na liscie, ale chyba powinienem przestac, bo mnie bawi to, jak w zimie
          kopiemy rowy, obywatele dokumentuja slady wlamania, gmina nie widzi stanu drug
          50 metrow od domu wójta, PKP ma w nosie stację Chotomów, lokalne linie a lokalne
          linie autobusowe zrobiły sobie parking w miejscu, gdzie ludzie chcieliby
          zaparkować pod pocztą a policja nie wystawia nosa z komendy (choć ci ostatni
          robią ostatnio duże postępy).

          Ja to traktuje to jak "przystanek Alaska' - po prostu taka specyfika :) na razie
          smiech to jedyne, co moge zrobic :) Dla przykladu w Aninie, ktory rozwazam do
          wyprowadzki, gmina buduje drogi wraz z laarniami do nowo budowanych domow, sa
          telefony skolko ugodno i nie koncza sie zadne numery (dzis Pan z TPSA
          powiedzial, ze jak jest 8 domów, to oni położą 8 par kabli. Pytam a jak się kts
          jeszcze wybuduje? "To bedzie miał problem"), wlamania w Aninie mieli, wymusili
          zmianę komendanta policji, zapakowano dwie ekipy włamywaczy do aresztu i od 2
          lat jest spokoj. Wiec jesli uwazacie, ze marudze, ok, jak na warunki
          legionowsiego powiatu rzeczywiscie chce niemozliwego :)
          Cieszy Was, to co macie? Gratuluję, mnie też, ale nie przysłania mi to widoków
          na to, czego potrzebuję. A miasta na wsi nie potrzebuję, o nie.

          Sferia nie siega, ale sprawdzę, może się osatnio cos zmieniło. Co do VoIP - sam
          instaluje znajomym takie cuda, wiec mniej wiecej wiem, jak to dziala :) i dopóki
          nie znaje normalnego lacza radiowego to dupa blada.

          pozdrawiam,

          :) Marcin
          • keechaczu Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 12.01.06, 18:17
            czy naprawde postrzegasz w zyciu tylko zle jego strony??przeciez jest tyle
            plusow mieszkania tutaj, ze mozna by wymieniac i wymieniac.
            Ale wydaje mi sie, ze jednak wolisz nakrecac sie i denerwowac absurdami wciaz
            nie naprawionej Polski.
            Np zastanawia mnie, czemu nie sprawdziles wczesniej przed zakupem jak wyglada
            sytuacja z infrastruktura w Chotomowie?Czy kierowales sie tylko cena?
            A czy jak sie przeprowadzisz do tak wychwalanego Anina nie zaczniesz tam
            wybrzydzac, ze cos jest nie tak...
            Zacznij dzialac - czekam na efekty spotkania z władzami i Policja.
            Pozdrawiam
            • chotomow72 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 12.01.06, 18:30
              witam,

              mam w zyciu cała mase pozytywów, ostatnio przeważyły negatywy, ale pozytywy też
              są, może nie wszystimi sie dzielę :)

              Gdybym widzial same nagatywy, zniknłąłbym juz na wiosnę. Lubię Chotomów, długo
              wybierałem ziemię i jakkolwie cena była ważąca, Chotomów i Jebłonna po prostu
              spodobały mi się, pisałem już o tym dlaczego.

              Zacznij działać :) Kechaczu, ja naprawdę działam. Efekty policja dała nam przed
              spotkaniem a mam nadzieję, że i po spotkaniu coś z tego będzie. Wójt się ode
              mnie opędza, bo jestem zbyt uparty, Policja wie, że oprócz narzekania robię
              trochę z nimi a torochę dla nich, naprawdę sie dzieje.

              pozdrawiam,

              Marcin
            • aleksa14 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 12.01.06, 21:52
              Wiesz keechaczu, mnie najpierw wkurzało to jego mędzenie...ale teraz je nawet
              polubiłam.Powiedz szczerze, gdyby Marcin przestał pisać w takiej formie,
              toczegoś by na tym forum brakowalo.A tak: właczasz komp-forum-i.... tarąąąąąąą.
              dziś tematem dnia są stringi gosposi księdza dobrodzieja, które on dziś
              zauważył przechodząc koło plebani...A na for. natychmiast dzielimy się na
              zwolenników stringów i przeciwników.
              Więc niech sobie pisze. W końcu mamy kogo pocieszać....
              • chotomow72 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 12.01.06, 22:54
                o jeny...

                no i zostałem trolem...

                :( Marcin
                • w.iwo Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 13.01.06, 18:12
                  Nie jest źle, a zawsze może być gorzej ;o) pozdrawiam Panie Marcinie i podziwiam
                  odwagi w wypowiedziach. Jak na trolla (żartowałam) ma Pan świetne poczucie
                  humoru. Przygoda z TPSA nie jest odosobniona :o(. Ta firma jest nieedukowalna. A
                  przynajmniej reaguje jak blondynka - długo i z trudem (sama jestem blond więc
                  wiem co mówię);o))) Zawsze uważałam że bycie asertywnym pomaga iść do przodu. A
                  co do marudzenia, dobrze jest o tym mówić co nam przeszkadza. Śledziłam wątek z
                  włamaniami i wiem jak bardzo mogą wkurzyć człowieka czyjeś złodziejskie buciory
                  w domku. Jak bardzo chce się człowiekowi wyć, gdy policjanci są bezradni,
                  wysmarują wszystko to co zostało w domu jakimś srebrnym świństwem żeby zdjąć
                  odciski a papierki przeszkadzają żyć. Sama to kiedyś przeżyłam i nikomu nie
                  polecam. Fajnie że się skończyło. Dobrze byłoby informować się wzajemnie o
                  takich przypadkach i współpracować ze sobą żeby uniknąć przykrych niespodzianek
                  w naszej okolicy.
                  Zdziwiła mnie łatwość wchodzenia złodziei przez dobrze zabezpieczone okna.
                  Zawsze myślałam że P4 i dobre okucia wystarczą. Nie mam złudzeń oczywiście
                  zwłaszcza po rozmowie z policjantami, na wszystko znajdzie się rada :o(, ale
                  ochrona, P4 i okucia - nie chcę mi się wierzyć, żeby aż tak łatwo wchodzili.
                  Proszę się nie zrażać i pisać dalej.
                  No i przecież nudno byłoby na forum gdyby tylko pisać : jaka jestem
                  szczęśliwa... ;o)))
                  Pozdrawiam z Legionowa ;o))) wielbicielka
                  • chotomow72 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 13.01.06, 19:32
                    Droga Wielbicielko,

                    P4 i okucia, niestety, nie wiele się zdają przy dużym przeszkleniu. Te ostatnie
                    drzwi mialy 200% okuć, az sie trudno zamykały, co 20 cm byla albo taka albo inna
                    zapadka. Nie wiem, jak to robili, ale uszkodzenia były 2-3 i po oknie (drzwiach
                    tarasowych).

                    Pan dochodzeniowiec z Warty, co to byl ostatnio, powiedział, ze rolety
                    aluminiowe złodzieje rozmowntowują poniżej 15 sekund, bo już znaleźli sposób i
                    nie musza ich wcale psuć!! Nie będe podpowiadał, bo koszmarnie proste. Rolety są
                    więc do wyrzucenia.

                    Kraty - te są wyrywane samochodem, a jak nie ma miejsca, to lewarkiem
                    samochodowym. To nesamowite, jakie te zlodzieje pomysłowe, prawda?

                    Policje polubiłem; o ile tylko złapali "naszych" złodziei, to jesteśmy w domu.
                    Aż do następnych kretynów, których mam nadziję Policja wczęsniej
                    złapie/odstrzeli etc. TP SA - nie wiem, jeszcze nie miałem doświadczeń,
                    generalnie chyba jedna z tych "trudnych" firm :) Tylko jak to się dzieje - jak
                    poznam kogoś z TP SA to są zwykle mocno kumaci ludzie, myślący, iskrzący,
                    kombinujący. A w grupie jakoś ta inteligencja zanika. Ciekawe.

                    Że na forum nudno? No, upadł był mój konkurs na największą dziurę w naszych
                    okolicznych drogach, to co ja mogę? Zobowiązałem sie, ze dam lampę blyskową, to
                    wszyscy powiedzieli, że chcą inną albo wcale :) i weź tu się wpasuj w popyt
                    forum, no! Ludzie, przecież te dziury i Wam przeszkadzają, nawet na rowerach czy
                    z wózkami dziecięcymi, nie?!?!

                    I co, nie upomnimy się o to, by je odpowiedzialni za to ludzie, załatali?
                    Przecież Ci goście właśnie od tego są, tylko mają w nosie dziury (prawda!) i
                    trzeba im je paluchami pokazywać. Więc co z tym konkursem?? Robimy?

                    pozdrawiam,

                    Marcin

                    PS. Dla miłośników absurdu: idźcie do kina na "Jarehead". Mocna rzecz.
                    • joasia8 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 14.01.06, 10:33
                      ja to mam swoje typy,ale lampa mi niepotrzeba
                      wybieram inny zestaw nagród-może być tańszy
                      poza tym,teraz jest wszystko zasypane śniegiem,więc poczekajmy do odwilży,wtedy
                      się będzie dzialo
                    • aleksa14 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 15.01.06, 02:13
                      chotomow72 napisał:

                      >
                      > Policje polubiłem; o ile tylko złapali "naszych" złodziei, to jesteśmy w domu.
                      > Aż do następnych kretynów, których mam nadziję Policja wczęsniej
                      > złapie/odstrzeli etc. > > I co, nie upomnimy się o to, by je odpowiedzialni
                      za to ludzie, załatali?
                      Nie może być...???!!! jak niewiele nam potrzeba prawda?

                      > Przecież Ci goście właśnie od tego są, tylko mają w nosie dziury (prawda!) i
                      > trzeba im je paluchami pokazywać. Więc co z tym konkursem?? Robimy?

                      Moim zdaniem z tym konkursem lekko przegięte...ale (chrzanić tę lampę!): pomysł
                      jest przedni. Z dziurami walczymy wszyscy - indywidualnie. Może by tak
                      zjednoczyć siły? zróbmy jakiś konkretny wykaz największych wyrw w
                      jezdniach.Później przekażmy je odpowiednim instytucjom odpowiedzialnym za stan
                      dróg.
                      Wiemy już że policja również jest na naszym forum, to z pewnością nam pomoże (a
                      przymanmniej powinna).Może nawet za pośrednictwem ruchu drogowego z komendy
                      mamy realną szanse z tym walczyć. Kiedyś wiosną słyszałam nawet w lokalnej TV
                      wypowiedź ich kierownika jak mówił, gdzie kierować pisma o odszkodowanie z tyt.
                      poniesionych strat w samochodach. Wnioskuję więc, że są tym tematem też
                      zainteresowani.Ale faktycznie trzeba trochę odczekać do początku wiosny.
                      pozdrawiam
                      Aleks

                      • forum102 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 15.01.06, 13:17
                        Jeżeli chodzi o konkurs dot. dziur w jezdniach pomysł jest bardzo dobry, i nie
                        chodzi o nagrody lecz po prostu o bezpieczeństwo - gdyż w takiej dziurze można
                        urwać koło i się zabić lub kogoś !
                        Proponuję zacząć od drogi prowadzącej do starostwa, gdyż jest
                        to "najbezpieczniejsza" droga w powiecie - ponieważ z powodu dziur nie
                        pojedziesz więcej niż 30 km na godzinę. Niestety nie mam aparatu cyfrowego aby
                        zrobić zdjęcie i umieścić w internecie - może ktoś pomoże ?
                        Oprócz tematu dzur w jezdni proponuję podjąc sprawę obwodnicy na terenie gminy
                        Jabłonna. Temat nie może się skrystalizować od kilku lat - chociaż z tego co
                        wiem są już nawet plany budowy. A wszyscy przecież doskonale wiecie jakie są
                        korki w Jabłonnej. Narzekamy na policjantów - ale przecież nie są oni w stanie
                        dobudować drugiej nitki. To chyba należy do obowiązków kogoś innego ? A
                        drożność jaka jest każdy widzi.
                        • aleksa14 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 15.01.06, 21:40
                          forum102 napisała:

                          > Proponuję zacząć od drogi prowadzącej do starostwa, gdyż jest
                          > to "najbezpieczniejsza" droga w powiecie - ponieważ z powodu dziur nie
                          > pojedziesz więcej niż 30 km na godzinę.

                          O jakim odcinku mówisz: od cmentarza aż do starostwa, czy tylko o samej
                          Siokrskiego? Bo i jeden i drugi odcinek jest do d...
                          Boże jutro znowu ma padać śnieg! Jak sobie o tym pomyślę, to jeży mi się włos
                          na plecach... Wiesz, wyjeżdżając na Sobieskiego muszę wjechać niczym Małysz w
                          koleiny na śniegu i dokładnie w nich się poruszać...

                          > Oprócz tematu dzur w jezdni proponuję podjąc sprawę obwodnicy na terenie
                          gminy
                          > Jabłonna. Temat nie może się skrystalizować od kilku lat - chociaż z tego co
                          > wiem są już nawet plany budowy. A wszyscy przecież doskonale wiecie jakie są
                          > korki w Jabłonnej. Narzekamy na policjantów - ale przecież nie są oni w
                          stanie
                          > dobudować drugiej nitki. To chyba należy do obowiązków kogoś innego ? A
                          > drożność jaka jest każdy widzi.

                          A jaka miałaby byc tu nasza rola? przecież tu prawdopodobnie chodzi o fakf, że
                          któryś z włascicieli działki przez którą miałaby przebiegac obwodnica, upiera
                          się co do ceny sprzedaży. Wiesz, ludzie są bezwzględni, jeśli mogą wyciągnąć
                          jakieś pieniądze.Grają na zwłokę, aż osiągną swój cel....oto Polska właśnie!
                          Wiem, co to znaczy gryźć kierownicę własnego samochodu przez 45 minut jadąc od
                          Sobieskiego do skrzyżowania w Jabłonie.
                          pozdrawiam aleks
                      • joanna-z-buw Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 15.01.06, 23:23
                        "Chrzanić tę lampę" ?
                        Facet zaproponował konkurs. Żeby zachęcić więcej osób zafundował dobry sprzęt
                        fotograficzny. Ciekawe, czy Ty miałabyś taki gest ? Twój pomysł z listą jest
                        bardzo dobry i konkurs może Ci - mówiąc kolokwialnie "zwisać" - ale
                        to "chrzanić lampę" to lekkie przegięcie.
                        • aleksa14 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 16.01.06, 09:37
                          No wyobraź sobie, że lampa mnie nie interesuje, ale nie mam nic przeciwko temu,
                          aby dostał ją ktoś inny - np. Ty - życzę powodzenia w konkursie. Mnie do
                          działania nie musi nikt zachęcać.Jestem wolnym człowiekiem i albo mam ochotę
                          coś zrobić, albo nie. Mam ochotę "obserwować" dziury, ale nie chce mi się ich
                          fotografować.
                          Jednak sam pomysł jeśli chodzi o dziury jest doskonały.Tym bardziej, że widzę
                          realną szansę poprawy istniejącego stanu rzeczy na drogach. Dlatego jestem z
                          Marcinem i chętnie pomogę.
                          • joanna-z-buw Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 16.01.06, 10:25
                            Nie biorę udziału w konkursie.
                            Nie ma znaczenia, czy chcesz nagrodę, czy jej nie chcesz, czy trzeba Cię
                            zachęcać, czy nie. Nie o tym był mój post. Chodziło o ton wypowiedzi i użyte
                            sformuowanie.

                            Pozdrawiam,

                            J.
                            • aleksa14 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 16.01.06, 14:02
                              Cierpisz chyba na nadwrażliwość......
                              Żle to odebrałaś.Naprawdę. Uśmiechnij się!
                              pozdrawiam
                              A.
                              • joanna-z-buw Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 16.01.06, 17:50
                                To jest forum, Alekso. Tutaj Cię czytają ludzie. Jeśli coś piszesz to powinnaś
                                pisać tak, aby nie tylko Twoja wypowiedź ale i jej ton był jasny dla wszystkich
                                (polecam na przykład emotikony).
                                Jeśli zostałaś źle zrozumiana to nie zarzucaj ludziom nadwrażliwości lub innych
                                dolegliwości, tylko po prostu napisz "że nie to miałaś na myśli" i to wszystko.
                                Wciąż uważam, że jeśli sympatyzujesz z Chotomów_72 to użycie
                                określenia "chrzanić [w domyśle: jego] lampę" było nie na miejscu.

                                J.
    • radi242 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 18.01.06, 13:41
      > Jak myślicie, co się oecnie dzieje? Otóż TP SA, od tygodnia, uparcie
      > kopie rowy pod sieć oraz doły pod studzienki. Ręcznie, bo maszyny żadnej nie
      > widać. Dobrze, myślę, bezsensowana to pora roku, ale to w końcu ich problem,
      > ich ludzie, ich koszty. Szkoda tych ludzi, co w jeden dzień robią 4 metry
      > rowu. Przy normalnych warunkach pamietam, że rowy pod fundamenty domu robi się
      > w ciągu 1-2 dni a objętościowo jest to duzo więcej pracy.

      a to w istocie ciekawostka. robia to na terenie prywatnym czy gminnym badz
      gdzies przy drodze? bo jesli tak, to pomiedzy 15 listopada a 15 marca ustawowo
      takich prac prowadzic nie mozna. chyba, ze jakas awaria. juz pomijajac w
      istocie, malo
      madre zajecie jakim jest dlubanie w nieszczesnej zmarzlinie..
      • chotomow72 Re: TP SA - czyli jak to się robi w Legionowie 18.01.06, 15:38
        witam,

        Grzebią w obszarze drogi gminnej. Z uporem godnym sprwy lepszej, zakopali ze 2-3
        studzienki i ze 20 metrów kabla, czyli dość uparci byli :-)

        pozdrawiam,

        Marcin
        • w.iwo byle do wiosny 24.01.06, 20:44
          spadł śnieg i jest biało, dziur jeszcze nie widać ale pojawią się z odwilżą ;o(
          poczekamy i spiszemy co większe
          myślę że po ostatnich remontach prowadzonych w Legionowie zakwitną wyjątkowo
          głęboko i często w tym roku ;o(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka