Dodaj do ulubionych

frywolne sklepy...

16.02.07, 22:21
poniewaz karnawal się konczy i juz od przyszlej srody mamy się umartwiac więc
na chybcika wymyslilem taki temat.
czy zaglądacie do sex shopow?..czego tam szukacie?..
wyczerpujące odpowiedzi wynadgrodzę stosownym gadzetem.
:)
Obserwuj wątek
    • guayazyl1 Re: frywolne sklepy... 17.02.07, 18:15
      he...he...tylko mi nie wmawiajcie, ze nikt nie wie co to sex shop, nikt nie
      oglądal pornusa i nie robil brzydkich rzeczy. bo pomyslę, ze jestescie poprawni
      do obrzydzenia.
      :)
      • guayazyl1 Re: frywolne sklepy... 18.02.07, 16:56
        łeee...jaki ten narod zrobil sie wstrzemięzliwy. a calkiem niedawno zuzka
        opowiadala jak się lansowac na wrotkach, jołanna jak się wyrywa ogorzałych
        marynarzy srodziemnomorskich, madzia jak dobierac stringi, donna iwonna jak
        osmielic Henryka.
        zostali nam...proszę kolezenstwa tylko kapcie i wspomnienia.
        • w.iwo Re: frywolne sklepy... 19.02.07, 14:33
          skądże... tylko jakiś ten czas nijaki, zastój w handlu, mało słoneczka, mało
          kasy... no a co do tematu... to w Legionowie chyba nie ma seksshopu :o)
          chociaż, chociaż agencja chyba jest... zasłyszałam gdzieś między wieszakami w
          sklepie jak jedna pani drugiej pani...

          pamiętam ja dzień jak dzisiaj... kiedy to w Berlinie stałam przed wystawą
          jakiegoś dziwnego sklepu... weszłam ja bo i inni wchodzili, bo i tam się jakoś
          nikt nie obcinał, bo to chyba normalka u nich... i myślałam że to jakiś
          supermarket... o bidula taka chyba musiałam zabawnie wyglądać, jak mnie
          zamurowało między regałami... czasopisma niby a nie czasopisma, zabawki a nie
          zabawki... ogólnie szok dla biduli... a taki wybór na górnych półkach tych
          męskich organów płciowych żech myślała że to jakie centrum transplantacji :o)
          było, minęło, uciekłam jak odzyskałam czucie w nogach i zdecydowanie ostrożniej
          wchodziłam do sklepów ;o)))

          za to w Gdańsku pamiętam uroczy mały sklepik na uboczu, gdzie można było dostać
          śliczną i niedrogą bieliznę :o)

          ogólnie rzecz biorąc Polki mało korzystają z usług czerwonych sklepików...
          częściej panowie... i częściej panowie wolnego stanu... tzw.myśliwi :o)
          starsze pokolenie woli gimnastykę tradycyjną, co nie znaczy że mniej
          atrakcyjną... zabawki i gadżety kupowane przez internet dają poczucie
          anonimowości i są zdecydowanie atrakcyjniejsze od kupowania w realu ;o)
          jest to zawsze postrzegane jako zabawa wśród młodych par, ale.... dla
          starszych... kojarzy się jakoś wstydliwie i graniczy czasem z anomalią czy
          dewiacją... jesteśmy po prostu bardziej pruderyjni niż inne społeczeństwa...

          ps. co dostanę ?
          • w.iwo Re: frywolne sklepy... 19.02.07, 14:40
            przeleciałam Cejrowskiego ;o) hehe oczywiście jego książkę i jestem oczarowana...
            "Rio Anaconda".... tam dopiero jest świetnie pokazane podejście do seksu wśród
            dzikich plemion ...

            ps.
            www.cejrowski.com/ksiazki/?PHPSESSID=e3c31bc60ee87eb43a2f0844bc23f46f
            no, kocham tego człowieka :o)... słowo daję ...
          • aretah Re: frywolne sklepy... 19.02.07, 16:37
            Jest. W Błękitnym. A przynajmniej był do niedawna. NIe byłam w środku. NIe
            przeglądałam zadnego sprzętu. Jakos tak mi niezręcznie, bo Legionowo, to małe
            miasto...
          • psychomaszyna Re: frywolne sklepy... 19.02.07, 16:49
            Jak ktoś często siedzi na sieci do wpół do drugiej, to wiadomo dlaczego frywolne
            szmatki mu nie w głowie.... ;-)
            • guayazyl1 Re: frywolne sklepy... 19.02.07, 20:53
              w nagrode dla Iwony:
              www.youtube.com/watch?v=EnLU0fK9ho8&mode=related&search=
              • w.iwo Re: frywolne sklepy... 28.02.07, 15:30
                wow... no nareszcie ktos doceił mnie nalezycie.... hehe
                Syropku, tak tu teraz cicho i smutno.... jeszcze poproszę...
                a odnośnie erotyki..
                w styczniu napatrzyłam się już na mojego mężczyznę i znudził mi się strasznie...
                ale, ale... już kończy się luty i ten następny też już obrzydł mi zupełnie...
                myślę z tkliwością o niedawnym mistrzu kuchennym co to ubijał jajka na omlety w
                sposób który doprowadzał mnie do spazmów... ale co tam... nowe idzie...
                już mam na oku jedno opalone słodkie ciałko w różowych bokserkach ze śmiesznie
                rozwiązanym sznureczkiem... taaaak...
                mówię oczywiście o kalendarzu ściennym, tak gwoli przyzwoitości hehe i co by
                mojemu tygrysowi ciśnienie nie zaczęło się gwałtownie podnosić...
                a jakoś tak lepiej człowiekowi na duszy (przepraszam kobiecie) i kawa lepiej
                smakuje... a przy tym nawet deszcz i szaruga za oknem wywołuje miłe skojarzenia...
                • guayazyl1 Re: frywolne sklepy... 28.02.07, 17:34
                  w.iwo napisała:
                  wow... no nareszcie ktos doceił mnie nalezycie.... hehe Syropku, tak tu teraz
                  cicho i smutno.... jeszcze poproszę...
                  ----------------
                  skoro temat jest frywolny to prosze uprzejmnie. poprzestawiaj sobie literki to
                  się i rozerwiesz i będziesz miala nieco erotyki:

                  bucha jak róża (z bledem ortograficznym)
                  kupczenie mnie dusi
                  mucha w ręce
                  troszkę mozna brudzić
                  kaca ma się
                  gruchać w zalotach
                  pamiętna nitka
                  butki jak sanie

                  i tak dalej...i tak dalej...


                  przepraszam za malo wytrawny humor
                  • w.iwo Re: frywolne sklepy... 28.02.07, 21:48
                    no tak... zachęć chłopa to... ;o))))
                    blondynce zagadki słowne... żartujesz Pan...
                    obrazki poproszę, miłe wzrokowo męskie ciałka, delikatnie (!) łechczące
                    wyobraźnię... hehe
                    • guayazyl1 Re: frywolne sklepy... 28.02.07, 22:14
                      w.iwo napisała:
                      ...obrazki poproszę...
                      -----------
                      czy to nie na abarot? po mnie rozkoszne zdania i pieszczoty słowne spływają jak
                      po kaczym kuprze. za to namiętne obrazki to jeszcze z przedszkola pamiętam...
                      • w.iwo Re: frywolne sklepy... 28.02.07, 22:19
                        proszę nie nadwyrężać słowa k.... to nie poprawnie politycznie tak szastać
                        przymiotnikami drobiowymi...
                        • w.iwo Re: frywolne sklepy... 28.02.07, 22:23
                          "aretah
                          Jest. W Błękitnym. A przynajmniej był do niedawna. NIe byłam w środku. NIe
                          przeglądałam zadnego sprzętu. Jakos tak mi niezręcznie, bo Legionowo, to małe
                          miasto..."

                          a czy to nie te sklepiki na trzecim pięterku... boć to chyba wysyłkowe
                          różnorakie firmy są i mają tam magazyny i biura... ale to tam kupowałam
                          suszarkę... i wcale nie erotyczną ;o) ino taką najnormalniejszą... ;o)

                          kupowałam też łyżwy, ale te w sumie można różnie wykorzystywać hehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka