Dodaj do ulubionych

garść humoru... :o)

05.03.07, 13:36
Listonosz odchodził na emeryturę, a że był bardzo sumienny i lubiany, więc
w ostatni dzień jego pracy, ludzie których odwiedzał postanowili sprawić mu
upominki.
W pierwszym domu dostał kopertę a w niej 100 zł, w drugim dostał cygara
kubańskie, w trzecim butelkę whisky... Zachodzi do czwartego domu,
otwiera mu super panna w sexy kiecce, wciąga go do środka, zaciąga do sypialni...
dwie godziny seksu, szał ciał...
Po wszystkim przynosi mu do łóżka kawę i 10 zł.
Listonosz mówi:
-To była super niespodzianka z tym seksem, ale po co te 10 zł?"
Panna odpowiada:
-Zastanawiałam się z mężem jaki panu sprawić upominek przed emeryturą i
mąż
powiedział: Pieprz go, daj mu 10 zł... A kawę sama wymyśliłam...
------------
Przychodzi staruszka do kierowcy PKS i pyta:
- Młodzieńcze, czy ten autobus jedzie do Poronina?
- Tak droga pani -Odpowiada kierowca
- Ale czy na pewno ten autobus jedzie do Poronina?
- Tak proszę pani - odpowiada kierowca
- Ale czy ten autobus na pewno jedzie do Poronina?
- Tak proszę pani już chyba czwarty raz mówię pani, że ten autobus jedzie
do
Poronina. - odpowiada kierowca
- Ale czy na pewno ten autobus jedzie do Poronina?
- Nie k*** do Las Vegas - zdenarwował się kierowca
- Ale przez Poronin?- niedowierza baba
-----------
Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnące
przy ścieżce. Z logiką normalną dla takiego stanu, postanowił zemścić się
na
drzewie, czyli wyciąć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas,
bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi do żony i pyta:
- Gdzie piła?
Żona wystraszona odpowiada:
- U sąsiada.
- A dlaczego dała sąsiadowi?
Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżącym głosem:
- Dała, bo piła...
------------
Para wybrała się do Zoo pooglądać zwierzaczki.
Nagle ku zdumieniu wszystkich zwiedzających drzwi od klatki z dzikimi
małpami otworzyły się i wataha wściekłych małp pobiegła w stronę wyjścia.
Zwiedzający zaczęli uciekać w popłochu. Wszyscy oprócz pewnego staruszka.
Gdy sytuacja się opanowała zdumiona para zapytała dziadka:
- Panie, jak to się stało że pan się nie przestraszył, tylko spokojnie
siedział?
- Łee... przyzwyczajony jestem, przez całe życie byłem kierowcą szkolnego
autobusu.
--------------
Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest ogólnie w złej kondycji
fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi:
- Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega,
ale
myślę, że to wszystko przez alkohol.
- A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet.
-----------
- Ale nasz dyrektor jest wściekły! Mówią że zwolni pół zakładu.
- Spokojnie, nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żoną, więc zwalnia jej
krewnych.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka