nikix
30.08.09, 23:04
Chłopak 10 lat. Teraz idzie do 4 klasy. Uczy się dobrze ale ma
ogromne problemy z zachowaniem. Przez zachowanie groziło mu
powtarzanie klasy ale (że to była 3 klasa)nauczycielka ''chciała się
go pozbyć'' i dała mu tróję na świadectwo. Potrafi kłocić się z
nauczycielką o oceny, podrzeć klasówkę jak nie dostanie 5, czy
upominać dzieci (powtarzać po nauczycielce). Większość lekcji
przechodzi na zwracaniu mu uwagi. Jak nauczyciel go zignoruje,
to ''rozrabia'' jeszcze bardziej. Jak się go wyrzuci na korytarz, to
albo płacze na całą szkołę, albo zagląda do klasy i się głupkowato
śmieje. Jak się go wyśle do dyrektora, to albo nie pójdzie, albo
idzie i kłamie. Uwagi do rodziców nie robią na nim wrażenia. Na
lekcji mówi poprawnie, na przerwie i poza szkołą okropnie sepleni.
Problemy ma nie tylko w szkole ale także w domu i z rówieśnikami.
Nie ma żadnych kolegów, bo ''nienawidzi dzieci''. Okropie kłamie.
Potrafi na zawołanie się rozpłakać i powiedzieć, że mama, tata,
kolega, brat (w zależności od sytuacji) go pobił. Robi to na tyle
przekonująco, że można mu uwierzyć. Raz nawet przyjechała policja bo
wybiegł późnym wieczorem z płaczem (właściwie z wyciem) na klatkę,
że rodzicę go pobili i ktoś z sąsiadów ich wezwał. Na szczęście
uwierzyli rodzicom. Na początku (dopóki nauczycielka nie
zaobserwowała jak to wygląda) ''obrywało'' się za niego kolegom z
klasy. Teraz w szkole ignorują takie zachowanie.Robi to samo
dzieciom przed blokiem. Cieszy się jak się dzieje coś złego, czy
ktoś się kłóci albo za niego ''obrywa''. Sam prowokuje awantury. Ma
też duże problemy z zasypianiem. Nie zaśnie do 1 w nocy. Jak nie ma
nikogo w pokoju, to gada sam ze sobą.
Chodził do psychologa, teraz chodzi do psychiatry, lekarze
wykluczyli ADHD i choroby psychiczne. W domu ma dobre warunki.
Rodzice traktują go na równi z bratem (2 lata starszym). Nie stosują
wobec niego przemocy fizycznej. Starają się z nim rozmawiać. Kary
to np. zakaz komputera. Co zrobić z takim dzieckiem?