Dodaj do ulubionych

help kulinarny...

25.04.07, 19:09
w związku z najazdem rodziny proszę o łatwe a imponujące przepisy dla
blondynki... może ktoś mi coś doradzi ?
Obserwuj wątek
    • aganiok32 Re: help kulinarny... 25.04.07, 19:43
      polecam

      fotoforum.gazeta.pl/71,1,777.html?f=777
      albo www.mniammniam.pl (płatny serwis)
      :-)
      • guayazyl1 Re: help kulinarny... 25.04.07, 20:06
        ha...ha...zasmial sie Syrop szyderczo i zaspiewal Iwonnie kawalek piosenki
        Skaldow. czyli nieoficjalny hymn Polski:

        Ni mom chęci do roboty,
        ani rano ni wiecorem
        ej, stanę na wirsycku,
        będę dyrektorem, będę dyrektorem.

        a moze powiesz rodzince jak juz sie zwali, ze jakis węzyk albo rurka
        pierdyknęla Ci w kuchni i w związku z tym proponujesz ogrodkowego gryla? niech
        tam siedzo do zmroku az się nimi komary zajmnom?..
        co?..
        • guayazyl1 Re: help kulinarny... 25.04.07, 21:03
          aha...pytanie bylo konkretne wiec i odpowiedz powinna byc konkretna. jak juz
          rozpalimy tego gryla to proponuje takie delicje:

          chleb posmarować smalcem i piec na grillu do chrupkości,następnie posolić.

          rodzina powinna byc ukontentowana.
          :)
          • w.iwo Re: help kulinarny... 26.04.07, 11:14
            łatwo Wam powiedzieć... Aganiok, te serwisy to ja znam tylko że tam wyższa
            szkoła jazdy a ja blondynka ostatnio niegramotna i rozbiegana... znaczy, może
            podrzucicie jakieś swojskie przepisy, które zawsze się udadzą...
            na ten przykład, drinki zawsze mi się udają, ale tradycja każe dać obiad, a że
            będą siedzieć przez kilka dni, to samym grilem nie da rady... smaluszek dobry po
            czwartym drineczku, a tego nie wytrzymają szacowne cioteczki...
            a zaczęło się tak pięknie, przy zachodzie słońca na trawce... człowiek
            (przepraszam kobieta) nigdy nie wie w co się pakuje, jak się decyduje na
            macierzyństwo... powinni zamknąć tych co wymyślają takie śliczne reklamy z
            bobaskami...
            chyba się od ludzi odzwyczaiłam, słowo daję, bo dramatyzuję...

            no to choć dobre słowo poproszę ;o)
            • aganiok32 Re: help kulinarny... 26.04.07, 11:50
              a masz koncepcję co chcesz zrobić na ten obiad?

              • aganiok32 Re: help kulinarny... 26.04.07, 11:59
                polecam Ci przepisy P. Krzysztofa Wandelta z forum kuchnia - smaczne i proste
                na pewno coś znajdziesz.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=33200768&a=50149112
                i tu

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=33200768&wv.x=2&a=59580721
    • narewa Re: help kulinarny... 26.04.07, 14:14
      Iwonko..a może by tak tradycyjnie...są już młode ziemniaczki,kapustka,zrobić
      tak delikatnie,do tego kawałeczek mięska..ja wczoraj robiłam bardzo dobre
      klopsiki w sosie..podzielne to bardzo..raz z ziemniaczkami,na drugi dzień z
      kaszą..do tego buraczki..
      a tak wogóle to cioteczki nie powinny się przejadać..lepiej zabierz je na
      wycieczkę..
    • fiona38 Re: help kulinarny... 26.04.07, 15:10
      nie wiem czy imponujące, ale robi się szybko i jest smaczne (jak tylko lubi się
      cebulę :)
      Piersi kurczaka w sosie śmietanowo-cebulowym. Piersi rozdzielić, po jednej,
      ułożyć na wysmarowanym tłuszczem naczyniu żaroodpornym, zalać śmietaną (18-22%)
      wymieszaną z zupą cebulową Knorr (w proszku). Zapiekać pół godziny (pod
      przykryciem) w piekarniu 180 st. ok. 30 min. Podawć posypane natką pietruszki,z
      ryżem lub ziemniaczkami. Proporcja jedna śmietana "200-ka" na jedną zupę.
      Można też pokroić kurczaka w kostkę i/lub wcześniej przysmażyć.
      Przećwicz wcześniej na domownikach, czy im się spodoba.
      Smacznego.
      • guayazyl1 to ja poproszę więcej o tym macierzynstwie... 26.04.07, 17:25
        ...bo jak wczesniej cos napomknąlem to mnie malo smiechem nie zabilas...

        Autor: w.iwo ☺
        Data: 26.04.07, 11:14
        ...a zaczęło się tak pięknie, przy zachodzie słońca na trawce... człowiek
        (przepraszam kobieta) nigdy nie wie w co się pakuje, jak się decyduje na
        macierzyństwo...
        • w.iwo Re: to ja poproszę więcej o tym macierzynstwie... 27.04.07, 09:17
          dziękuję serdecznie dziewczyny :o)
          Syropku, pewnikiem założę nowy wątek o tym macierzyństwie...
          • guayazyl1 Re: to ja poproszę więcej o tym macierzynstwie... 27.04.07, 17:25
            w.iwo napisała:
            Syropku, pewnikiem założę nowy wątek o tym macierzyństwie...
            ----------------
            nie wiem czy to wypada czy nie wypada, czy to przedwczesne czy moze wcale nie
            ale nie będę się tym specjalnie przejmował i gratuluję potomka! bo zawsze kiedy
            nie wiadomo jak się zachowac, trzeba zachowac się jak człowiek.
            a poniewaz to ja wlasnie wyczaiłem czyli jestem pierwszy więc ogłaszam się
            samozwanczym i honorowym ojcem chrzestnym dziecięcia. zwyczajowo nalezy się poł
            litra :)
            jako ojciec chrzestny wolałbym trzymac dziewczynkę. mam upodobanie do kobiet.
            ale jak będzie chłop to niech rosnie zdrowo na chwałę męskiego rodu.
            pozdrawiam
            :)
            • w.iwo Re: to ja poproszę więcej o tym macierzynstwie... 27.04.07, 20:03
              no wiesz, kilka latek się spóźniłeś, ale jak to mówią literek przy płocie... :O))
              wprawdzie jak widzę ślicznego bobaska to pierś we mnie wzbiera i jakoweś hormony
              buszują w niektórych okolicach ciała, ale... przypomina mi się próba obcięcia
              włosów w wannie mojej małej i takie inne przygody... no... przechodzi mi...
              ale o tym już w innym wątku...

              ps. na drodze wychowania dzieciaka najpierw są chrzciny, potem komunia, potem
              bierzmowanie, zaręczyny, zaręczyny, zaręczyny, wspólne zamieszkanie, chrzest,
              ślub, wesele, rozwód... wszystko bardzo kosztowne...
              • guayazyl1 Re: to ja poproszę więcej o tym macierzynstwie... 27.04.07, 20:28
                w.iwo napisała:
                no wiesz, kilka latek się spóźniłeś...
                -----------
                hmmm...tak powiadasz? to jednak nic z tych rzeczy, o ktore Cię
                posądzilem?..moze to i dobre dla lokalu Cafe Legionowo bo mamuski zajęte
                pociechami niewiele mają wolnego czasu.
                ale gdyby w najblizszej przyszlosci...no wiesz...cos się zdazylo...to moja
                oferta jest aktualna.
                no i nie przeliczaj wszystkiego na pieniądze jak mają w zwyczaju krakusy. nie
                patrz na wychowanie dziecka wylącznie jak na mitręgę, wyrzeczenia, lzy i
                klopoty...ale co ja tam będę uczyl ojca (przepraszam matkę) jak ma dziecko
                zrobic.
                :)
    • fiona38 Re: help kulinarny... 08.05.07, 11:29
      I jak tam po najeździe? Dało się przeżyć?
      • guayazyl1 Re: help kulinarny... 08.05.07, 19:58
        fiona38 napisała:
        I jak tam po najeździe? Dało się przeżyć?
        ----------------
        rodzina nie moze sie pozbierac po tych imponujacych kulinariach :)

        peesik: jak kobieta pisze "bede juterko" to bedzie na pewno tylko nie wiadomo
        czy w tym czy w nastepnym tygodniu. Iwona wracaj w tej chwili!
        • psychomaszyna Re: help kulinarny... 08.05.07, 22:22
          Pewnie przygotowuje się w ciszy do jakiegoś następnego konkursu plastycznego /
          foto, aby zgarnąć kolejne nagrody :-P
          • w.iwo Re: help kulinarny... 08.05.07, 22:50
            moje artystyczne działania zostały chwilowo zawieszone... ostatnie konkursy to
            logo powiatu... hmmm
            chwilowo artystycznie zamiatam podłogę i równie artystycznie przesuwam mebelki
            ;o( najazd spodziewany duży za dwa tygodnie, do tego terminu stanę się zwykłą
            gospodynią domową, górą norma he
            zdjęcia ze stadniny w 50 % nieostre, obiektyw rozkalibrowany padł, tipsy zdarte
            na framugach... myślę że jak przeżyję to będzie pięknie wokoło mnie... pusto,
            samotnie, zgliszcza wokół, ale zero ciotek i pusta lodówka... pięciodniowy
            najazd rodzinki... kto to przeżyje ;o)))))

            ps. juterko... kto uwierzy kobiecie ?
            po tygodniu ciszy wiem na pewno że kocham klawiaturę ...
            • w.iwo Re: help kulinarny... 12.05.07, 13:27
              oderwałam się na chwilkę od siekania kapustki kiszonej na tradycyjny wielodniowy
              bigos.... pachnę cudnie, ale moje dłonie zrobiły się jakby bielsze... jeszcze ze
              trzy godzinki siekania mięska... lecę na kawę parzoną z pół szklanki kubka i
              dalej do roboty...

              ps. dziś widziałam szarlotkę za szybką w cukierni i przypomniała mi się słodka
              Narewa... czy wiesz jak ciepło kojarzy się Twoja osoba ?
              • w.iwo Re: help kulinarny... 12.05.07, 13:29
                aaa... robię bigos, potrafkę przypominającą Strogonowa, bitki w sosiku
                borowikowym, kurczaki, indyki, schaby, karkówki - słowem wykupiłam pół
                mięsnego... a zastanawiałam się nad wegeterianizmem...
                człowiek jest dziwacznym stworzeniem...
                • narewa Re: help kulinarny... 12.05.07, 13:54
                  Iwonko...z ręką na sercu obiecuję Tobie i wszystkim z naszego Cafe,że jak
                  tylko pojawią się antonówki,to szarlotka będzie.
                  Jeśli się ktoś bardzo uprze,to mogę użyć takiej ze słoika,ale moja szarlotka
                  najlepsza jest na gorąco,z sosem waniliowym/ze Szwecji go przywożę/,to jest
                  wtedy smak...
                  Narobiłam sama sobie apetytu,chyba polecę po jabłka w słoiku..zapraszam
                  chętnych,a co tam,uprzyjemniajmy sobie życie..
                  • w.iwo Re: help kulinarny... 16.05.07, 00:05
                    oj, a miałam schudnąć....
                    dołujące jest jak szafa pełna szmat, ale jakieś zauroczone, bo nijak nie chcą
                    wejść na biodra ponętnie zaokrąglone...
                    ale szarlotkę... musowo... :o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka