Dodaj do ulubionych

taki sobie dymek...

28.05.07, 19:29
ja nie pale wiec problem mnie nie dotyczy. co mi jednak szkodzi popytac
innych?..projekt ustawy antynikotynowej przewiduje zakaz palenia podczas
kierowania pojazdem. tak wiec nalogowy palacz zeby nie zaplacic mandatu
bedzie musial przerywac jazde na dymka. taki kierowca TIR-a co jedzie kilka
godzin non-stop przystankow musialby miec kilkanascie. ten zapis wywoluje
wiec sprzeciwy. podobnie bylo iles lat temu z telefonami komorkowymi.
co o tym myslicie?..papieros przeszkadza?..dekoncentruje?..
Obserwuj wątek
    • psychomaszyna Re: taki sobie dymek... 29.05.07, 00:01
      Powinien być zakaz palenia we wszystkich lokalach i miejscach publicznych, w tym
      w kawiarniach i restauracjach.

      Chcesz coś zjeść, miło spędzić czas, a jesteś uwędzony (też jestem niepalący).
      • mike56 Re: taki sobie dymek... 29.05.07, 08:14
        psychomaszyna napisał:
        > Powinien być zakaz palenia we wszystkich lokalach i miejscach publicznych, w
        tym w kawiarniach i restauracjach.
        -------
        ja bym dodał do listy jeszcze parkingi jeśli nie są miejscami publicznymi;
        -
        co do zakazu palenia tytoniu przez kierowców to zgadzam się z tym jak
        najbardziej; znam to z autopsji - nie raz i nie dwa zdarzyło się, że dym wpadł
        do oka, żar wylądował na tapicerce albo w niewidocznym miejscu, a to telefon
        zadzwonił i brakowało już rąk by prowadzić auto i jednocześnie zagryzać kanapkę;
        zakaz zakazem ale codziennie widzę co najmniej kilku jadących kierowców
        rozmawiających przez komórki - tu przodują uśmiechnięte kobiety;
        -
        nie palę już parę lat, ale zapach dymu dobrego papieroska, od czasu do czasu,
        przypomina mi o sobie
        • ralphie Re: taki sobie dymek... 29.05.07, 11:16
          Ja jestem przeciw takiemu zakazowi z prostej przyczyny, jestem palący. W samochodzie coprawda nie palę lub baaaaardzo sporadycznie, szczególnie w nerwach, bo uspokaja. Na spokojnie poprostu się zatrzymuję, bo po szkoda dymkiem "brudzić" autko.
          W ogóle widzę jakąś nagonkę na palaczy. Rozumiem niepalących, że przeszkadza... dlatego może mnie skręcać ale wśród niepalących nie zapalę, w ostateczności przeproszę i odejdę 10m :) Nie rozumiem tylko dlaczego grupę palaczy zaczyna się traktować prawie jako "innych", a najwięcej do powiedzenia mają zazwyczaj ci co kiedyś sami palili :)
          Wracając do tematu, palenie podczas jazdy wg mnie jest mniej dekoncentrujące niż spożywanie posiłków, a póki co na jedno i drugie jest pozwolenie zapisane w prawie o ruchu drogowym. Może tak: zabrońy palić, zabrońmy jeść i pić, zabrońmy spoglądać na ładne dziewczyny, zabrońmy słuchać radia w samochodzie, a każdy samochód fabrycznie niech wychodzi z przybitą do podsufitki tabliczka:
          "ROZOWA Z KIEROWCĄ W CZASIE JAZDY SUROWO WZBRONIONA!!" :) a pod fotelami pasażerów niech umieszczone będą katapulty odpalane, gdy ktoś spróbuje się odezwać ;)
          Dobra, a na poważnie. Skoro zarabia się na sprzedaży wyrobów tytoniowych, państwo przecież też na tym zarabia, to niech weźmie się na barki ten ciężar i zapewni niepalącym i palącym godne warunki do niepalenia i palenia. Skoro daje się przyzwolenie na sprzedaż tego typu wyrobów, to dlaczego nakłada się restrykcje ograniczające "spożycie"... niedługo dojdzie do tego, ze palacze będą ukrywac się po kątach, albo palić do woreczka foliowego ;)))
          • mike56 Re: taki sobie dymek... 29.05.07, 16:45
            nie przekonałeś mnie bo znam palaczy i ich nieakceptowalne zachowania - chociaż
            nie twierdzę, że nie ma wyjątków;
            regularnie wyrzucają pety na jezdnię coby im samochodzik nie nabył zapachu
            petownicy, palą w pociągach, na peronach (choć nie wolno), przystankach -
            wędząc innych, itp.;
            co do ukrywania się palaczy przed pracodawcą to już stosują opanowane szkolne
            metody - palą na tempa w toaletach;
            • ralphie Re: taki sobie dymek... 29.05.07, 17:07
              mike56 napisał:

              > co do ukrywania się palaczy przed pracodawcą to już stosują opanowane szkolne metody - palą na tempa w toaletach;

              i to jest imho przykład nagonki, która wynika raczej z przepisów nakazujących wygospodarowanie pomieszczeń po palarnię... u nas tego nie ma i palenie odbywa się na dworze, latem jest ok ale w chłodne dni wygląda to tak:
              behavioralhealth.typepad.com/markhams_behavioral_healt/marlboro_county-thumb.jpg :)))

              Ale oczywiście nikt nie wyłoży kasy na to by robić palarnię. To samo tyczy się Państwa, które wyciąga ręce po podatek i akcyze od wyrobów tego typu, wprowadza zakazy i stosowne przepisy ale kasy na miejsca do tego przeznaczone nie da, bo po co!? Selekcja naturalna :)
              Natomiast co do zachowań palaczy, o których piszesz to już kwestia wychowania i tego zakazami i przepisami nie wyplenisz...

              • guayazyl1 Re: taki sobie dymek... 29.05.07, 18:41
                nasze zdrowie jest nasza sprawa prywatna (chyba jeszcze...)wiec jak ktos chce
                sie podtruwac to jego sprawa. to tak celem wyjasnienia. ustawodawcy chodzi o
                to, ze palacy kierowca nie skupia sie na prowadzeniu auta (odrywa rece od
                kierownicy, odrywa wzrok od tego co przed samochodem) co moze byc przyczyna
                wypadku. no ale przeciez w czasie jazdy wiele rzeczy moze skutecznie odwrocic
                uwage kierowcy. uliczne reklamy, reklamy na pojazdach, nadzwyczajna sytuacja na
                drodze, rozmowa z pasazerem, nawet glod i ladne dziewczyny na poboczu:)
                znam przypadek, ze w czasie jazdy do auta przez otwarte okno wpadla osa.
                kobieta, ktora kierowala pojazdem dostala histerii i stracila panowanie nad
                samochodem. czy nalezy zakazac otwierania okien?
                projekt zakazu palenia w czasie prowadzenia samochodu jest konrowersyjny i malo
                mnie przekonuje. nic nie zmusi nalogowego palacza do powstrzymania sie od
                papierosa. a sprobujcie zabrac palaczowi papierosy na pare godzin. bedzie
                zestresowany, bedzie agresywny, bedzie sie zachowywal inaczej niz zwykle. czy
                to nie moze byc powodem braku koncentracji w czasie jazdy?
                • w.iwo Re: taki sobie dymek... 29.05.07, 23:09
                  nikt mnie nie przekona do lekkości tematu jakim jest palenie papierosów...
                  jakoś nikt tego nie łączy z chemią i wypadaniem włosów, rzadko kto dymek u
                  młodej dziewczyny w ustach na ulicy przyklejone erotycznie do obwisłej wargi
                  kojarzy z kilkudniowymi wymiotami po kolejnej kroplówce...
                  wszystko jak w reklamie, ładne dziewczyny, które nie śmierdzą nikotyną, piękne
                  dłonie co wcale nie są żółte, atrakcyjny półmrok w zadymionej dyskotece...
                  wolność...
                  wszystko co nie kojarzy się z korytarzem onkologii...
                  mam sporo znajomych którzy palą... wiedzą co to znaczy, wiedzą że wyrzucają kasę
                  na truciznę, ale nie mogą rzucić na dłużej niż tydzień...
                  młoda dziewczyna co twierdzi że rzuci jak tylko zajdzie w ciążę, młody facet co
                  całe życie wdychał opary tatusiowego znienawidzonego dymu...
                  córka której matka umarła na raka z powodu palenia papierosów...

                  a nie mówi się wyraźnie że palenie tytoniu to nałóg... i nie ma co się obrażać,
                  można spróbować rzucić i przekonać się czy naprawdę kieruje się swoim życiem...


                  co do przepisów, te wydają się być martwe, bo nie są "egzekwowalne" w naszej
                  rzeczywistości...
                  • guayazyl1 Re: taki sobie dymek... 30.05.07, 18:58
                    w.iwo napisała:
                    ...co do przepisów, te wydają się być martwe, bo nie są "egzekwowalne" w naszej
                    rzeczywistości...
                    ----------------
                    Amen
                    • mike56 Re: taki sobie dymek... 31.05.07, 10:05
                      guayazyl1 napisał:
                      > w.iwo napisała:
                      > ...co do przepisów, te wydają się być martwe, bo nie są "egzekwowalne" w
                      naszej rzeczywistości...
                      > ----------------
                      > Amen
                      --------------------
                      Zgoda jeśli w znaczeniu że tak jest, a nie niech tak będzie (stanie się).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka