Dodaj do ulubionych

Step-by-step - szkoła angielskiego

09.10.07, 08:19
Czy macie jakieś doświadczenia z tą szkołą? Udzielają lekcji w SP8, córa uczęszcza od 2 lat i stwierdzam, że mizerne efekty. Pomijam fakt, że córa troszkę z taty leniuszka ma. Natomiast z rozmowy z innymi rodzicami wynika, że też mają obiekcje co do efektywności nauk prowadzonych przez tą szkołę.
Zastanawiam się, czy nie przenieść córy do innej szkółki, coprawda Step-by-step prowadzą lekcje w szkole, więc wygoda ale jeśli efekt ma być taki jaki jest, czy nie lepiej przenieśc do sprawdzonej szkółki. Coś polecacie? Dlaczego?
Obserwuj wątek
    • w.iwo Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 09.10.07, 20:04
      wszystko zależy od lektora, ale ja mam pozytywne doświadczenia ...
      • ralphie Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 10.10.07, 07:50
        W.Iwo. zapewne masz rację. Jednak trochę zdziwiło mnie to, że nauka trwa już dwa lata (I i II klasa SP), a dopiero w III uczą alfabetu. Poza tym przez te dwa lata jakąś wiedzę powinny dzieciaki wynieść, może zbyt dużo wyagam ale chociaż jedno zdanko sklecić, a tu nic...
        • postrach_szefowej Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 10.10.07, 09:19
          Pozwolam sobie dodac mój komentarz, choć znam tę szkołę tylko z
          opinii innych rodziców i moich kontaktów z panem, który
          reperezentuje steb-by-step w szkole nr II. Jestem anglistą i mam
          pojęcie o nauczaniu języka angielskiego. Pan od step-by-step uważa,
          że dziecko, które uczyło już się angielskiego wcześniej nie musi być
          w grupie bardziej zaawansowanej niż początkujący, bo... wyrówna
          poziom w ciągu dwóch tygodni. Być może tak będzie jeśli uczy
          się "drepcząc w miejscu" i ciągle zaczyna od afalbetu.
          Ten komentarz skutecznie zniechęcił mnie do tej szkoły. Od innych
          rodziców też wiem, że pan potrafił nie wydać dziecku świadectwa w II
          klasie, bo nie dostał ostatniego przelewu na 25 złotych na czas.
          Moje dziecko od zerówki chodzi na lekcje do szkoły SAP na ul.
          Wąskiej 14 (www.saplegionowo.pl). Znam tę szkołę bardzo dobrze, bo
          sama jeszcze w czasie studiów w niej pracowałam. Wiem, że
          właścicielka dba o to, żeby zatrudniać lektorów z kwalifikacjami,
          zajęcia są hospitowane przez metodyka, a grupy małe. Dzieci
          kontynuują naukę i nie zaczynają co roku od alafabetu, czyli nie
          oszukujmy się od zera.
          Nie wymagajmy jednak, że dziecko po roku nauki będzie mówiło
          zdaniami w obcym języku. To jest mało prawdopodobne przy nauce 2x w
          tygodniu. Najważniejsze jest, żeby po tym czasie dziecko rozumiało,
          co się do niego mówi, żeby reagowało na pytania, polecenia, żeby
          uczyło się właściwej wymowy, bo im starsze tym jego organy mowy
          bardziej dojrzałe i większe problemy z wymową w języku obcym.
          Dlatego warto zaczynać naukę języków obcych już za młodu. A do tego
          potrzebny jest dobry lektor, który posługuje się bardzo dobrym
          angielskim.
          Nie każdy lektor ma predyspozycje do nauczania małych dzieci. Do
          tego potrzebna jest ogromna energia, pomysły na zabawy, gry, ogromna
          kreatywność i przede wszystkim miłość do dzieci. Podziwiam osobiście
          tych lektorów, którzy to robią:-) i robią to dobrze. Ja sama oprócz
          douczania mojego dziecka, uczę tylko duże dzieci.
          Proszę też nie zapominać, że nauka języka obcego to ciężka praca, na
          lata. Samo pójście do szkoły na lekcję, nawet 2 razy w tygodniu, to
          niestety za mało, żeby się nauczyć:-(
          Ale na pewno warto trochę sie pomęczyć! Jezyk angielski jest
          naprawdę fascynujący i tak bardzo ułatwia życie w zglobalizowanym
          świecie.
          o.
          • ralphie Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 10.10.07, 09:55
            Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. :)
            Co ciekawe, semestralna ocena postępów dziecka w nauce jest w postaci sformalizowanej opisowej. Znaleźć tam można co dziecko potrafi, czego nie, a z czym ma problem. Znalazłem tam właśnie, że samodzielnie składa zdania ale nieporadnie. Natomiast to co próbowałem dowiedzieć się od córy, czego się uczą na angielskim nijak ma się do ww. ocen. Najczęstszą informacją o tym co się dzieje na lekcjach to właśnie informacja o kolejnych opłatach.
            Pytam córę, co tam na angielskim i w odpowiedzi słyszę, że nic, tylko pani mówiła, że tata jeszcze nie zapłacił...
            Kolejna rzecz to początek roku i zapisy. Zapisałem urwisa do mniejszej grupy, były listy. A teraz dowiaduję się, że jest bez zmian.. no więc o co chodzi? Spora część rodziców z klasy córy przeniosła dzieci na Wąską i właśnie tego trzeba mi było, oceny kompetentnej osoby :)) Choć każda sroczka swój ogonek chwali ;)) Nie mniej nie pierwsza to pozytywna ocena SAP, jaką słysze.
            • postrach_szefowej Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 10.10.07, 11:45
              Nie tak do końca swój:-)
              Na Wąskiem miałam epizod w czasie studiów, to było już prawie 15 lat
              temu:-)
    • onion68 Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 10.10.07, 09:31
      A czy ktoś może ma coś do powiedzenia na temat British School i English Express?
      Interesuje mnie poziom nauczania dorosłych.
    • mamusia_oli Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 10.10.07, 10:19
      Ja również nie jestem zadowolona z efktów naki języka w Step-by-
      Step. Po roku nauki uważam, że był to zmarnowany czas. Dziecko
      obecnie chodzi do SAP na ul. Wąską i jak na razie jest zadowolone
      ono i ja. Natomiast jeśli chodzi o dorosłych to mąż zaczął w SAP i
      niestety zrezygnował ze względu na wolne tempo. Jest teraz w
      Bestway na Piłsudskiego i uczy się metodą Callana. Również jest
      bardzo zadowolony. Pozdrawiam.
      • postrach_szefowej Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 10.10.07, 11:54
        WSZYSTKO tak naprawdę zależy od lektora i moim zdaniem od wielkości
        grupy. Nie powinna być większa niż 6 osób. Zakładając, że przeważnie
        na każdych zajęciach ktoś jest nieobecny, to uczymy się wtedy w
        grupach 4-5 osobowych i to mam sens.
        Metody są różne, tak jak różne są potrzeby uczących się. Więszość
        dorosłych potrzebuje po prostu nauczyć się komunikowania w języku
        obcym. Samemu więc trzeba się zmotywować i mówić, mówić, mówić nawet
        z błędami.
        Metoda Callana nie jest powszechnie "uznawana" w środowisku
        językoznawców, jest metodą niekonwencjonalną, która jednak opiera
        się na powtarzaniu, co jest kluczowe w nauce języka. W połączeniu z
        innymi metodami, dającemu uczącemu się więcej możliwości fomułowania
        swoich własnych myśli, prawdopodobie też będzie skuteczna.
        Aktualna tendencja w metodyce nauczania języków obcych to łącznie
        różnych metod. W przypadku kursów dla osób dorosłych należy domagać
        się ułożenia kursu pod indywidulane potrzeby uczących się.
        • w.iwo Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 12.10.07, 13:52
          powiedzmy sobie szczerze, że nauka języka łatwa nie jest... zależy tak właściwie
          OD WIEKU dziecka i tego CO OCZEKUJEMY... grupy z tego co wiem, są różne
          liczebnie, można chodzić ze swoją klasą i można też z innymi uczniami według
          poziomu edukacji...
          jeśli pytamy dziecko "jak było" i tylko tyle nas interesuje, to wybaczcie, ale
          mija się to z celem... bierne uczestnictwo daje jedynie kontakt z językiem i
          umożliwia zniesienie bariery słuchowej... każdy język trzeba trenować, powtarzać
          słówka, sprawdzać na bieżąco postępy dziecka... a niektórzy rodzice oczekują od
          ośmiolatka płynnej wymowy :o)

          znałam rodziców którzy nie płacili na bieżąco za uczestnictwo dzieci na
          kursie... sama miała takie opóźnienie :o) i w końcu dziwić się nie można że
          lektor prosi dzieci o przekazanie rodzicom o braku wpłaty... gdybym nie dostała
          wypłaty w pracy czy nie interesowałoby mnie to ?

          i wreszcie same dzieciaki :o) - moje doświadczenie matki podpowiada mi że jeśli
          zapytam co było na lekcjach, to dostanę wyczerpującą odpowiedź - fajnie... w
          najlepszym razie barykaduję drzwi i torturuję dziecko żeby uzyskać kilka zdań
          opisowych, oraz wykradam zeszyty żeby mieć jakieś pojęcie o tematach... ;o)))
          z dzieciaczkiem trzeba pracować, żaden nauczyciel nie załatwi za nas sprawy, no
          chyba że zatrudnimy korepetytora...
          i tyle...
          Step by step ma ogromną zaletę - zajęcia w większości przypadków (mała szkoła i
          gęsty grafik) są dostosowane do lekcji w szkole... (w tym roku rodzice prosili
          p.Dyrektor o współpracę z firmą i dostosowanie do lekcji zajęć językowych), a to
          oznacza że nie musimy
          dowozić dziecko i tracić czas i benzynę...

          w tym roku spojrzałam na listy dzieci które kontynuowały naukę, sama wróciłam z
          córką (marnotrawna i niepoprawna jak zwykle :o))... wydaje się że sporo ludzi
          jest zadowolonych skoro zapisują co roku swoje pociechy... ale ponarzekać zawsze
          można, nikt nikomu łaski nie robi, można wypisać dziecko, płacisz i wymagasz
          :o), można też przyjść do nauczyciela porozmawiać o zakresie nauczania, o
          programie, postępach dziecka i wymaganiach... jestem zwolennikiem rozmowy "oczy
          w oczy"

          można też poprawić komunikację z rodzicami przez założenie osobnej tablicy w
          szatni... wywieszać terminy sprawdzianów ;o) czy zakres materiału do
          nauczenia... obecnie w stercie ogłoszeń szkolnych trudno coś znaleźć i można by
          dzięki temu trochę dokształcić samych rodziców , a niech mają, też im się coś
          należy ;o)))

          ps. nie wiem czy takie zapytanie jest jakoś miarodajne... nigdy nie wiadomo kto
          Ci odpowie... najlepiej porozmawiać z dzieckiem i lektorem, to najpewniejszy
          wywiad Ralphi...

          ps. informacje wyżej wymienione pochodzą od Rady Rodziców w szkole podstwowej
          gdzie uczy "Step by step" i rodziców jednej z klas trzecich... :o)

          no i pozdrawiam Postrach, zrobił na mnie wrażenie...
    • legjonowo Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 12.10.07, 14:24
      Z tego co wiem to Step by step działa od ładnych paru lat w Legionowie i wciąż
      ma bardzo wielu chętnych. Wbrew temu co powyżej piszecie musi nie być taka zła.
      Wolny rynek reguluje sprawę jakości.
      A ostra krytyka jakiejkolwiek firmy na forum od razu mnie zastanawia czy to nie
      czasem konkurencja się odzywa ;)
      (w tej branży jak wiadomo konkurencja w Legionowie jest spora)
      • ralphie szkoła angielskiego - jak powinny wyglądać zajęcia 12.10.07, 16:28
        legjonowo napisał:

        > Wolny rynek reguluje sprawę jakości.

        Tu się pozwolę niezgodzić. Nie jakości a lepszej oferty, a to nie zawsze oznacza jakość. Szkoła Step by Step prowadzi lekcje w szkole dostosowując się do planu. Dla mnie to wielkie udogodnienie jest jednym z kryterium oceny oferty szkoły.

        Gdybym szczerze wątpił w tą szkołę nie pisałbym na forum tylko przepisał córę do innej. Mogę zapewnić, że nie jestem z konkurencji :)

        W.Iwo, być może odpowiedzi nie będą miarodajne ale cokolwiek się dowiem o innych szkołach lub czego od takiej szkoły wymagać. I już wiem (z postu P.Sz.), że dziecko powinno nauczyć się np. rozumieć polecenia. Lektor w w/w szkole posługuje się na przemian językiem polskim i angielskim. W tym drugim stawiane są polecenia do zadań, czyli robią to. Nie znam się zupełnie na pedagogice, stąd moje pytania i być może wątpliwości w efektywność szkoły.

        Może zatem inaczej sformuuje pytanie:
        W jaki sposób powinny być prowadzone zajęcia j. angielskiego z dziećmi nauczania początkowego (I-III)?

        Być może odpowiedź na to pytanie będzie pomocna w decyzji. :)
        • w.iwo Re: szkoła angielskiego - jak powinny wyglądać za 12.10.07, 18:38
          oj.. Ralphi... ile ludzi tyle metod... co kilka lat jakiś genialny naukowiec
          badając nasze mózgi wymyśla różne "dorzeczne" lub niedorzeczne teorie... tak
          naprawdę dużo zależy od dzieciaka... sama miałam pod górę z nauką języków
          obcych, uciekałam z lekcji na górkę żeby pozjeżdżać na tornistrze... i
          twierdziłam uparcie że jestem ostatnim osłem jeśli chodzi o obce języki... ale
          na każdego jest sposób... ;o)))
          przy mojej córeczce podjęliśmy decyzję wspólnie z mężem że osłuchanie się z
          językiem, zabawa i przyjazne pierwsze kroki są ważniejsze od zakuwania... przy
          starszej wybraliśmy obcje korepetycji... może na spotkaniu porozmawiamy :o)
          • postrach_szefowej Re: szkoła angielskiego - jak powinny wyglądać za 13.10.07, 07:29
            Pozdrawiam również!
            Bardzo chętnie włączę się do rozmowy na spotkaniu:-)
            I mam nadzieję, że wrażenie nie było przerażające:-)
            Mam jeszcze coś w zanadrzu:-)
    • legionowo50 Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 17.01.08, 18:06
      moje dziecko chodzi do prywatnej szkoły w Legionowie ( nie napisze
      jakiej żeby komus sie nie zdawało ze ją reklamuje). Pomimo tego ze
      lekcje Step by Step sa na miejscu w szkole w której uczy sie moje
      dziecko - SP nr 7, nie zdecydowałabym się jej posłac na zajęcia do
      nich.

      przede wszystkim problem w tym iz grupy sa duże, lekcje 30 minutowe
      to tez raczej mało. Lektorzy z tego co słyszałam przypadkowi.

      Dzieci znajomych chodza do Step by Step ze względu na wygodę (
      zajecia przed lub bezpośrednio po lekcjach), ale ja uważam ze jesli
      któreś z rodziców ma trochę pojecia o języku angielskim to lepiej
      niech sam popracuje z dzieckiem w domu a nie wybiera tej szkoły.

      unikniecie rozczarowania oceniając umiejetności swojego dziecka po
      kilku latach nauki z SbS.

      Każdy ma wolny wybór. Wygoda czy skutecznośc

      pozdrawiam
      • ropa.123 Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 15.04.14, 12:11
        Wszystkim zastanawiającym się rodzicom nie polecam tej szkoły z wielu wielu względów. Stracone pieniądze a wszystko co mówi się w kuluarach, że są słabi, przypadkowi to niestety czysta prawda. Odradzam wszystkim normalnie myślącym;.
    • ropa.123 Re: Step-by-step - szkoła angielskiego 15.04.14, 12:06
      Ja nie mam pojęcia kto i jakim cudem ta pseuda szkoła funkcjonuje ale zapewne wszystko jest tam na tzw żywioł. Nie łudźcie się, ze cokolwiek tam działa w normalny sposób. Tam chodzi tylko o kasę i o nic więcej. Jak potrzebują to smarują cholewki i przebierają nogami przed nami nauczycielami aby przyciągnąć jak największą ilość dzieci a potem jak im coś nie pasuje to wykręcają się nieudolnym zachowaniem i przerywają zajęcia. Naciągają rodziców na zakup książek nie dając faktur a potem przerywają zajęcia i już. Zupełnie nie interesują ich zupełnie uczone dzieci tylko szmal. Nie polecam tej szkoły nikomu jako rodzić i jako nauczyciel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka