17.11.07, 20:58
co robicie kochani jak meczyk leci w telewizorze ?

bo ja wtedy siadam do Cafe... straszno jest wtedy i głośno...
siadam więc przed monitorkiem i cieszę się żem nie uzależnona jest choć od tego...
Obserwuj wątek
    • zuziknatropie Re: meczyk... 17.11.07, 21:07
      ogladam meczyk i kibicuje:) aa.. i donosze zimne pifo:)
      • w.iwo Re: meczyk... 17.11.07, 21:18
        witaj Zuzik...
        nie znoszę meczy... odstawiona na boczny tor, porzucona z powodu spoconych
        chłopów biegających na podgrzewanym trawniku kończę drugą (i pół) lampkę
        czerwonego wina...
        okropne... jakoś brak we mnie istoty społecznej i zaangażowania sportowego...
        pewnie mi coś brakuje... jakiś genotyp zakłócony, czy coś... albo to zbyt
        inteligentna gra dla blondynki...
      • zuziknatropie Re: meczyk... 17.11.07, 23:06
        2:0...tut - tutru
    • joanna-z-buw Re: meczyk... 18.11.07, 13:00
      Oglądam w knajpce ze znajomymi i dre się "Ebi!!!, Ebi!!! Aaaaaa!!! :)
      • guayazyl1 meczyk...i nie tylko... 18.11.07, 15:45
        w.iwo napisala wczoraj przed dziesiata miedzy innymi:
        nie znoszę meczy... odstawiona na boczny tor, porzucona z powodu
        spoconych chłopów biegających na podgrzewanym trawniku.
        ---------------
        ja własnie z powodu tych spoconych chłopow. bo czasem oglądam jak
        wypindrzone i wypachnione lalunie muszą wręczyc jakis medal albo
        dyplom. muszą wejsc na podium, przytulic się do chłopa albo i zrobic
        mu buzi-buzi. a umorusanym sportowcom czasem az paruje z koszul i
        gaci i pot im scieka spod grzywki jak wodospad Niagara.
        i zastanawiam się co odczuwają te panienki. czy robią to ze wstrętem
        i obrzydzeniem?..czy moze odczuwają jakies pobudzenie, a moze nawet
        przyjemnosc? co?..
        i zaraz przypomina mi się notatka naszej Madzi jak to licealistką
        będąc zakradała sie do męskiej przebieralni i upajała zapachem
        przepoconych bluz i trampkow. moze cos w tym jest?..
    • ralphie Re: meczyk... 18.11.07, 21:22
      przęłączam na TVN Turbo :) a gdy i tam nic nie znajduje nic
      ciekawego, szukam sobie zajęcia...
      • joanna-z-buw Re: meczyk... 18.11.07, 22:27
        Czy to znaczy, że tylko Zuzik i ja wiemy co to spalony... ?
        • zuziknatropie Re: meczyk... 18.11.07, 22:33
          już nie tylko my:)
          Spalony, jeden z przepisów dotyczących rozgrywania meczu piłki nożnej. Spalony
          następuje wtedy gdy w momencie zagrania (dotknięcia) piłki przez współpartnera
          zawodnik znajduje się na pozycji spalonej (bliżej linii bramkowej przeciwników
          niż zarówno piłka jak i przedostatni przeciwnik) i wg sędziego bierze aktywny
          udział w grze.

          ps. mnie uświadomiła kolezanka - kiedy graliśmy z niemcami:) tylko, że te mecze
          tak mnie stresują że boje sie ze zawału dostanę:))
          • ralphie Re: meczyk... 18.11.07, 22:40
            muszę się do czegoś przyznać... kobieta mnie uświadomiła co to
            spalony :)))
            • zuziknatropie Re: meczyk... 18.11.07, 22:46
              no i ciesz sie z tego:) u mnie w domu gotuje mezczyzn - i co z tego?
              najważniesze to zeby sie uzupełniac a nie udowadniac kto lepszy..
              • ralphie Re: meczyk... 18.11.07, 22:52
                ciesze się, będę miał się czym chwalić przy małym bez ;)
                alkoholowym ;)
                a jeśli chodzi o meczyk, to jedynie siatka... ale nie przed TV, a na
                jednej ze stron boiska :)
          • joanna-z-buw Re: meczyk... 18.11.07, 22:45
            Ja zawału dostałam, gdy jedna z koleżanek wczoraj spytała: A ten
            Beenhakker to kto ?
            :))
            • zuziknatropie Re: meczyk... 18.11.07, 22:47
              ups...to jednak prawda ze milczenie jest złotem:)
              • ralphie Re: meczyk... 18.11.07, 22:54
                a ja dziś mało zawału nie dostałem, gdy usłyszałem w radio, ze tego
                pana, no tego Bena Hakera ;) mają udekorować krzyżem zasługi :/
                • guayazyl1 nie znoszę meczy... 19.11.07, 17:25
                  tak napisała w.iwo

                  chłop chciał spedzić ledwie dziewiećdziesiąt minut...ledwie godzinke
                  z hakiem przed własnym telewizorem, a zaborcza kobieta juz kwili, ze
                  jest odstawiona na boczny tor. toć dla tych dwoch chwil choćby
                  niechby se nieborak posiedział:

                  pl.youtube.com/watch?v=qZCvCsokQYw
                  pl.youtube.com/watch?v=-7WjmbB4pmg
                  przeciez masz go blisko. na zawołanie. na dotyk. poobserwuj go jak
                  reaguje. jak zmienia sie jego twarz. jak zaciska dłonie. jak sie
                  zachwyca. przybliz sie. przysiądz. bądz z nim. to jego pasja. nie
                  banalizuj tego.
                  :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka