Dodaj do ulubionych

idzie jesień...

21.08.08, 19:31
tak,proszę państwa..jesień nadchodzi..Dziś piekę szarlotkę z
pierwszych w tym roku antonówek..
a to zawsze dla mnie oznacza nadejście jesieni..
A mnie jest szkoda lata..
PS.Na szczęscie pogoda pozwala jeszcze cieszyć się ciepełkiem..oby
jak najdłużej...
Obserwuj wątek
    • uwaga_tramwaj Re: idzie jesień... 10.09.08, 12:31
      kocham jesień!
      zamglone poranki, słońce z ukosa, kolorowe liście, zapach dymu i przytulne
      wieczory z herbatą z sokiem malinowym...
      • guayazyl1 Re: idzie jesień... 15.09.08, 23:35
        przesyłam Wam duzo ciepełka bo u mnie jesien dopiero w
        listopadzie...moze grudniu...
        :)
        • w.iwo Re: idzie jesień... 16.09.08, 00:01
          zimno...
          jeszcze niedawno w koszulce przeźroczystej biegałam, a teraz przyjdzie mi
          kożuszek z dna skrzyni wyciągać...
          • guayazyl1 Re: idzie jesień... 16.09.08, 15:04
            w.iwo napisała:
            jeszcze niedawno w koszulce przeźroczystej biegałam...
            ------------------
            prze...khmmm...źroczystej?..
            zakrztusił sie guayazyl
            i w jednej sekundzie przed jego zamknietymi oczami zaczeła przesuwac
            sie galeria przeźroczystych bluzek wraz z zawartoscią.
            szkoda tego lata. chocby dla takich sympatycznych widokow.
            :)
            • w.iwo Re: idzie jesień... 26.09.08, 00:43
              wyobraźnia czyni cuda hehe

              dziś biegałam w słoneczku po mokrej trawie... pięknie brzmi, ale...
              rzeczywiście jak tylko się wypogodziło i ta paskudna mżawka przestała siąpić,
              wskoczyłam w dres, wrzuciłam psa do bagażnika, aparat do torby i na łono natury
              pośpieszyłam... łono było tak zalane że ciężko było wjechać na stare miejsca...
              nie zaryzykowałam przejazdu przez wodę (nie wiadomo co w końcu czai się na dnie,
              a może utopię samochód) i podjechałam kawałek dalej...
              zaparkowałam na poboczu leśnej drogi i hop na łąkę... jakież było moje
              zdziwienie, kiedy samochód który przejechał za mną, zatrzymał się i obserwował
              czy przypadkiem nie wyrzucam do lasu śmieci... tak wydedukowałam, że to żaden
              zwyczajny zboczeniec tylko zboczeniec ekologiczny - z tego samego gatunku co i ja...
              więc jak zobaczył dużego psa i moje zamiary spacerowe, to się zabrał i pojechał
              dalej w swoją drogę, pewnie łowić ryby...

              uśmiechnęłam się do siebie samej, boć to pozytywne zjawisko i bardzo
              obywatelskie...
              • ralphie Re: idzie jesień... 26.09.08, 08:55
                w.iwo napisała:

                > wskoczyłam w dres, wrzuciłam psa do bagażnika, aparat do torby i na łono natury
                > pośpieszyłam...

                ale jakoś tak bez oddźwięku na fotoforum? ;)
                • w.iwo Re: idzie jesień... 26.09.08, 11:31
                  jestem w trakcie reinkarnacji mojego sprzętu komputerowego, a z racji
                  rozpoczęcia roku szkolnego, mój czas został ograniczony dość solidnie...
                  po przejściu pewnych problemów technicznych, zabieram się do pracy i powklejam
                  zdjęcia... oj, dużo się nazbierało...
                  • guayazyl1 Re: idzie jesień... 26.09.08, 16:35
                    w.iwo napisała:
                    jestem w trakcie reinkarnacji mojego...itede...itepe...

                    kłamstwo w zywe oczy. jak słuzbowo to się odzywa. jak po
                    przyjacielsku to Ją wszystkie zęby bolą, komputer się zapycha i
                    czasu nima bo zeszyty dzieciakom obkłada (przez cały wrzesien).
                    trzeba popracowac nad systemem kar regulaminowych.
                    :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka