Dodaj do ulubionych

Drogowy „zajazd“ w Legionowie

15.10.08, 08:58
13 policjantów, dwóch strażników miejskich, egzekutor, drwale i
operatorzy buldożerów siłą zajęli działkę w Legionowie. Stanie na
niej drugi wiadukt na wylotówce ze stolicy na Mazury.
www.zw.com.pl/artykul/2,296887_Drogowy__zajazd__w_Legionowie.html
Obserwuj wątek
    • foamclene Re: Drogowy „zajazd“ w Legionowie 15.10.08, 10:30
      w naszym kraju najlepiej byc dziadem
      nie miec nic, zeby czlowieka nie mogli ograbic
      mozna wtedy spac spokojnie

      ew. jak sie jest sprytniejszym mozna zostac zlodziejem to juz wiecej
      zamieszania, ale czlowiek jako tako wychodzi na swoje

      innej roli dla siebie w tym kraju nie widze

      • postrach_szefowej Re: Drogowy „zajazd“ w Legionowie 15.10.08, 12:17
        To zdjae się nie była jedyna działka wdłuż wiadkutu, której kawałek
        trzeba było przeznaczyć na rozbudowę wiaduktu. Z pozostałymi
        właścicielami jakoś udało się sprawę załatwić.
        Ale takie jest właśnie polskie piekiełko; zawsze znajdzie się ktoś,
        kto na siłę, wszelkimi możliwymi sposobami będzie sprawę blokował,
        utrudniał i wstrzymywał. Taki charakter.
    • aganiok32 Re: Drogowy „zajazd“ w Legionowie 15.10.08, 11:48
      i bardzo dobrze, że tak się stało. Jeden człowiek blokował
      inwestycję za grube miliony i utrudniał życie tysiącom ludzi, którzy
      przejeżdżali codziennie przez rozgrzebany wiadukt. Mam nadzieję, że
      teraz budowa znacząco przyspieszy. Rozumiem, że ciężko jest się
      pogodzić z utratą fragmentu działki, ale z drugiej strony temu panu
      proponowano godziwą zapłatę za zabrany fragment.

      • mike56 Re: Drogowy „zajazd“ w Legionowie 15.10.08, 12:01
        aganiok32 napisała:

        > i bardzo dobrze, że tak się stało. Jeden człowiek blokował
        > inwestycję za grube miliony i utrudniał życie tysiącom ludzi,
        którzy przejeżdżali codziennie przez rozgrzebany wiadukt. Mam
        nadzieję, że teraz budowa znacząco przyspieszy. Rozumiem, że ciężko
        jest się pogodzić z utratą fragmentu działki, ale z drugiej strony
        temu panu proponowano godziwą zapłatę za zabrany fragment.
        ---
        pewnie, że dobrze; moja babcia miała działkę przy warszawskiej; od
        b. dawna przewidywano rozbudowę warszawskiej rezerwując odpowiedni
        wolny pas bez stałej zabudowy - zezwalono, ale co niektórym, na
        stawianie tam budynków nie związanych z gruntem i umieszczenie w tym
        pasie co najwyżej ogrodzenia; teraz czując kasę, właściciel tej
        jedynej posesji udaje poniżonego, ograbionego i świętego w jednej
        osobie;
        • polokokt Re: Drogowy „zajazd“ w Legionowie 15.10.08, 12:17
          jesli wiedzial jak kupowal (rodzice kupowali?) tę działkę, że ten pasek będzie
          przeznaczony na drogę to fakt, naciąga. Jeśli zaś nie było wiadome, tylko
          okazało się ileś lat temu to to już nie jest OK i wtedy poprę tego Pana. W takim
          przypadku godziwa zapłata za te 5 metrów jest nic nie warta, bo kto i za jakie
          pieniądze kupi pozostałą część? Ta niestety straciła na wartości bardzo.

          W ogóle ktoś zrobił "niezły interes" kawałek dalej. Bo przed rozbudową wiaduktu
          kupił za Panem Kowalewskim dom i go wyremontowal. teraz dom jest do sprzedania,
          ale po wybudowaniu wiaduktu auta beda prawie po domu jezdzily. Ktos chyba dolozy
          do interesu, chyba ze jakas firma to kupi, bo prywatnej osoby nie podejrzewam o
          takie zapedy.
          Pozdrawiam
          • godgod Re: Drogowy „zajazd“ w Legionowie 15.10.08, 16:21
            O tym, że wiadukt będzie rozbudowywany wiadomo było od bardzo dawna. W zasadzie od początku lat 90-tych. Podobnie jak fakt poszerzenia ul. Warszawskiej od strony Jabłonny. Dziwią mnie te protesty, chyba, że są zrobione pod publiczkę, żeby wyrwać trochę kasy.
            A propos kasy - słyszałem, że warsztat na końcu wiaduktu ('Jóźwiak', czy jakoś tak) wziął niemałą kasę za to, że przez jakiś czas będzie odcięty od klientów, a teraz też protestuje... Ciekawe jak jest naprawdę...
            • madziulec Re: Drogowy „zajazd“ w Legionowie 15.10.08, 17:56
              Niestety (albo stety) w spolecznosci wazniejsze od tzw. dobra jednostki jest
              tzw. dobre ogolu.
              Tu tym dobrem ogolu jest dobro ludzi, ktory codziennie chca normalnie jezdzic,
              nie tloczac sie godzinami w korkach, przez jedna rodzine.
              Nalezy wlasnie w takich przyadkach zastanowic sie co jest wazniejsze: czy prawo
              wlasnosci tej jednej rodziny (ktore jak najbardzije jest prawem gwarantowanym
              przez konstytucje) czy jednak prawo setek tysiecy, ktore jednak jezdza ta droga.
              Nie zapominajmy bowiem, ze nie jest to droga jakas lesna, a droga o charakterze
              krajowym.

              Jak napisano w artykule rodzinie oferowano odszkodowanie. Ale oni wciaz chcieli
              wiecej. Rozumiem, bo w takim moemencie oni nie beda pewnie tam mieszkac, musza
              sie wyprowadzic. Czy jednak mieli noralne warunki zycia?/ Takze zaraz obok
              wiaduktu?? Watpie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka