Dodaj do ulubionych

dobijcie mnie siekierom...

20.04.09, 16:16
niby pora roku najpiękniejsza.
tylko wiersze w ten czas pisać.
a ja?..
eksploatuję gorne drogi oddechowe.
kicham. smarczę się. zacieram łzawiace oczy.
taki pyłek fruwajacy w wiosennym powietrzu to niby nic.
a jakzesz on upierdliwy.

przepraszam Wielmożni Czytacze, ze zawracam głowe banałami.
Obserwuj wątek
    • postrach_szefowej Re: dobijcie mnie siekierom... 20.04.09, 17:51
      Też to,kurczę, mam! Tyle, że mi się na oczy rzuca... Pieką, swędzą,
      patykiem bym sobie w nich chętnie pogrzebała.
      • w.iwo Re: dobijcie mnie siekierom... 20.04.09, 21:16
        jajecznicę chcecie robić...
        to ja Wam rzeknę, że podobno potarzać się trzeba na świeżej trawie, potaplać w
        pyłkach i ugnieść dobrze stokrotki... żeby organizm przyzwyczaić i uodpornić...
        • postrach_szefowej Re: dobijcie mnie siekierom... 20.04.09, 21:54
          Ale nam dobrze radzisz! To tak jakby przeziębionego wystawić za okno
          na mróz, albo takiego z rozstrojem żołądka nakarmić gruszką i dać
          kranówę do popicia, albo klienta w stanie przedzawałowym wygonić na
          maraton, albo...
          Jesteśmy ofiarami cywilizacji! Ja stałam się alergiczna w ciąży:-(
          Tylko nie mów, że nie trzeba było się...;-)
          • w.iwo Re: dobijcie mnie siekierom... 21.04.09, 12:00
            facet w sile wieku (cokolwiek to znaczy ;) uczulił się na teściową... nawet
            ciąży nie trzeba było... wchodzi do domu, mówi dzień dobry mamusiu i oczami
            świeci na czerwono...
            uczulony jest również na psy i koty, ale póki ma psa i koty w domu na stałe to
            uczulenie na sierść znikło...
            tak sobie myślę, że stały kontakt z substancją uczulającą daje pozytywne
            rezultaty... niemniej jednak sama rozmowa o kontakcie z teściową powoduje że ma
            dziwne objawy ;o)

            tak więc dzieci drogie, klin klinem trza !
            Postarchu, na pewno druga ciąża odwróci działanie pierwszej ;o)
            • ralphie Re: dobijcie mnie siekierom... 21.04.09, 14:20
              Klin klinem, zazwyczaj działa ale ma skutki uboczne ;) W przypadku teściowej
              śmiem przypuszczać, że mogą pojawić się, na początku słabe, oznaki przypadłości
              Hannibala Lektera, szczególnie podczas rodzinnego wspólnego z teściową krojenia
              warzyw do świątecznej sałatki ;)
              Chyba, że klin klinem tłumaczyć, teściową teściową... w takim razie poproszę
              żonę, aby użyczyła mi swojej teściowej... ;)
              • w.iwo Re: dobijcie mnie siekierom... 21.04.09, 17:01
                a rodzina siedziała przy stole i zajadając się wafelkami, patrzyła na okładające
                się mamuśki... ;o)
                • guayazyl1 Re: dobijcie mnie siekierom... 21.04.09, 17:33
                  no i cusz ja będę to komentował.

                  miast solidaryzowac się z osobami cierpiącymi, wspołczuc im
                  serdecznie i ubolewac, że mają tak koszmarne zycie - żarty sobie
                  urzandzają.

                  syty głodnego nigdy nie zrozumi.
                  i tak o.
                  • w.iwo Re: dobijcie mnie siekierom... 22.04.09, 09:12
                    dawno dawno temu radziłam żeby zimnym szampanem leczyć katary...
                    podobno potem truskawki i seks...

                    ale żeby nie było, żem okrutna... to Ci zamiast siekiery, usta do czoła mogę
                    przyłożyć...
                    • guayazyl1 Re: dobijcie mnie siekierom... 23.04.09, 16:30
                      w.iwo napisała:
                      ...to Ci zamiast siekiery, usta do czoła mogę przyłożyć...
                      ------------------
                      a jak Ci oddam?..
                      :)
                  • postrach_szefowej Re: dobijcie mnie siekierom... 22.04.09, 15:41
                    Mnie i siekiera nie potrzebna. Mam gorączkę, bolącą głowę i
                    zwolnienie do końca tygodnia. A wszystko przez śliczne kwiatki:-[
                    • w.iwo Re: dobijcie mnie siekierom... 22.04.09, 17:03
                      ale masz kogoś kto by Cię dobił siekierą ? albo pielęgniarza ?

                      ps. pamiętajcie, że klimatyzacja w samochodzie jest częstym powodem kłopotów z
                      alergią...
                      • postrach_szefowej Re: dobijcie mnie siekierom... 22.04.09, 18:18
                        Samam sobie siekierom, pielęgniarom... Znowu ponad 37 na termometrze
                        bez rtenci.
            • postrach_szefowej Re: dobijcie mnie siekierom... 22.04.09, 18:20
              w.iwo napisała:

              >> tak więc dzieci drogie, klin klinem trza !
              > Postarchu, na pewno druga ciąża odwróci działanie pierwszej ;o)

              Doktory nie dają gwarancji, że druga ciąża zadziała jak klin.
              Pytałam:-) Wolę przez miesiąc w roku pomęczyć się z pyłkami, niż 20
              z gówniarzem na garnuszku. Jednego już mam. A i Miś też prawie jak
              dziecko.
              • utrapienie_szefa Re: dobijcie mnie siekierom... 22.04.09, 20:37
                A właśnie że jazda samochodem daje ulgę, z czystą klimatyzacją. Pod warunkiem,
                że jest zamontowany filtr przeciw pyłkowy. Wszystkie okna zamknięte i parę
                godzin dziennie w aucie.
                Albo rejs dalekomorski - zero problemów alergicznych.
                • w.iwo Re: dobijcie mnie siekierom... 22.04.09, 23:02
                  u znajomego alergika problemy nasilają się przez okres pierwszych włączeń
                  klimatyzacji... co roku...
                  www.serwis-klimatyzacji.net/moje-pierwsze-kroki-z-klimatyzacja-z-cyklu-kobieta-i-samochod/
                  pewnie trza odgrzybić po sezonie zimowym...

                  albo zostaje siekiera, tania i poręczna ;o)
                • postrach_szefowej Re: dobijcie mnie siekierom... 23.04.09, 07:34
                  Tak... Rejs dalekomorski to świetny pomysł. Rozwiązanie problemu
                  wielu alergii; nie tylko na pyłki. Dzisiaj "zdychając" na własnej
                  kanapie będę zastanawiałą się, który akwen wybrać.
                  • guayazyl1 a moze wyrwałem sie z tym tematem... 23.04.09, 16:49
                    ...nieopatrznie - pomyślał Guayazyl spożywszy śniadanie.
                    dobre śniadanie zawsze rozjaśnia umysł. stad tez zaraz po nim
                    pojawiła sie ta wątpliwość.
                    no bo czy uczulenie na jakieś tam pyłki to meska przypadłość?
                    co innego złamanie z przemieszczeniem. albo zapalenie płuc. albo
                    chociaz zadra w paluchu czy kac. to mocne rzeczy. ale taka drobnica
                    jak pyłek?
                    i co sobie o mnie pomyślom?
                    • postrach_szefowej Re: a moze wyrwałem sie z tym tematem... 24.04.09, 09:28
                      guayazyl1 napisał:

                      > i co sobie o mnie pomyślom?

                      Mogom pomyśleć:
                      1. ludzki pan, mam normalne problemy
                      2. typowy facet, musi się nad sobą poużalać
                      3. hypochondriac???
                      • w.iwo Re: a moze wyrwałem sie z tym tematem... 24.04.09, 16:43
                        1. metoda na litość...
                        2. szukam pielęgniarki 90-80-90...
                        3. namiętność rozbuchana by się zdała, a tu nic do roboty nie ma...

                        ;o)

                        a co do oddania przyłożenia ust do czoła... a jakie Panie masz usta ? bo to
                        zależy... podobno po ustach charakter można poznać...
                        • w.iwo Re: a smoczyco... 24.04.09, 16:46
                          Postarchu przeca był pielęgniarz u Ciebie. A Ty dalej narzekasz ? Mało Ci
                          smoczyco niezaspokojona ?


                          przypis dla narzeczonych, mężów, kochanków -
                          (... kontaktów międzyludzkich rzecz jasna ;))
                          • postrach_szefowej Re: a smoczyco... 26.04.09, 16:41
                            Ano był, i kilka wątków mi usunął, a alergia została:-(
                        • guayazyl1 Re: a moze wyrwałem sie z tym tematem... 24.04.09, 17:20
                          hipochondrykiem to ja nie jestem. jak kazdy facet unikam białych
                          fartuchow. a publiczna słuzba zdrowia mogłaby mnie wziac na swojego
                          patrona. składki płace im, a lecze sie u prywaciarzy.

                          a co do ustów to chyba mam normalne. niczegowate. i od czoła to
                          zawsze mnie ciagnie gdzies na południe ciała.
                          ;)
                          • w.iwo Re: a moze wyrwałem sie z tym tematem... 24.04.09, 22:11
                            kifoza ?
                            • guayazyl1 Re: a moze wyrwałem sie z tym tematem... 25.04.09, 04:56
                              a kysz!..
    • dziadek_pl Re: dobijcie mnie siekierom... 25.04.09, 19:28
      guayazyl1 jak się czujesz , straszą nas w TV grypą z Meksyku i podobno dotarła
      już no Kaliforni.
      • guayazyl1 Re: dobijcie mnie siekierom... 26.04.09, 16:16
        Panie Dziadku!
        kazden list ode mnie skanujcie trzy razy dobrym programem
        antywirusowym.

        ;)
        • dziadek_pl Re: dobijcie mnie siekierom... 26.04.09, 17:02
          tak właśnie zrobię , trzeba dmuchać na zimne , takie czasy :)
          • w.iwo Re: dobijcie mnie siekierom... 07.10.09, 09:05
            co z tą grypą ? donieśli mi że przyszła i powala w Legionowie wysoką
            temperaturą... nie wiem czy to ptasia, świńska ale na pewno legionowska ;)

            [img]https://th.interia.pl/50,b229658e81240776/grypa.JPG[/img]

            ------------------------------------------------------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka