Przed chwilą powiedziałam coś, że aż musiałam (pomimo zakazu) wejść do Melyny, żeby wam opowiedzieć, bo wyję sama do siebie jak kojot
Otóż zadzwoniła do mnie prezeska i powiedziała, żebym przygotowała taki jeden wykres i w poniedziałek go przyniosła bo 'Markowi jest bardzo potrzebny' na to ja się pytam
ale czy mam pani dać w zęby czy Markowi? kurcze, miało być do ręki

