iwoman
30.03.10, 14:28
o pieprzeniu kotka za pomocą młotka
Otóż od kilku dni mam pewne przemyślenia. Co bym nie zrobiła, co bym nie zaplanowała i jak się nie obróciła to i tak dupa jest z tyłu. Jak sobie zaplanowałam, że umyję okna to przyszli znajomi i skończyło się na wspólnym elektrycznym grillowaniu i pifkiem popijaniu.
Jak sobie zaplanowałam, że pójdę z dzieckiem do fryzjera, to jedyna fryzjerka, która nie wywołuje wielkiego wrzasku u mojego młodego akurat złamała nogę, nie mogła złamać jeden dzień później?
Dziś zaplanowałam, ze wezme urlop i posprzątam w mieszkaniu to akurat przyjechał najważniejszy szef zagraniczny i wszyscy w lepszych ciuchach - takich do kościoła musieli się stawić w robocie, poniewaz wiedziałam, że będę miała wolne to zrobiłam wszystko przed czasem i teraz siedzę jak kretynka i patrząc nerwowo na drzwi buszuję po necie.