Dodaj do ulubionych

Smętnie...

29.09.10, 22:12
...jesiennie,sennie...z kubkiem kawy przycupnę i poczytam.
Obserwuj wątek
    • lidka_77 Re: Smętnie... 29.09.10, 22:28
      kawa o 22, no no, szaleje się szaleje, ech ta mlodzież big_grin
      • leziox Re: Smętnie... 29.09.10, 22:39
        A potem ida pod nocny,bo zasnac nie moga a trzeba cos robic...
      • jootro2010 Re: Smętnie... 29.09.10, 22:45
        smile)
        Lidzia dzięki za tę młodzież big_grin
        Kiedy to było...eeee dawno big_grinbig_grin
        Kawa nie robi na mnie wrażenia,nooo chyba że wypiję ze 4 szatany jeden
        za drugim,to przez jakiś czas nie "cierpiałabym" na opadające powieki smile
        • leziox Re: Smętnie... 29.09.10, 22:52
          Jutrzenko skarbeczku,czyzbys byla kawowym narkomanem?
          • jootro2010 Re: Smętnie... 29.09.10, 23:03
            Nie,ale kawa nie robi na mnie wrażenie i nie znam pojęcia,
            że nie mogę spać jak wypiję kawę,ten typ tak ma smile
        • jootro2010 Re: Smętnie... 29.09.10, 22:53
          Leeezio po-ki-czort miałabym łazić pod nocny...?
          Tego nie wiem i nie rozumiem.
          • leziox Re: Smętnie... 29.09.10, 23:01
            No gdybys funkcjonowala jak normalny czlowiek a nie kawowy narkoman,to nie moglabys spac po kawie.Jako ze nocny to centrum zycia towarzyskiego nocnych markow,jasne jest ze mozna tam sie wybrac jesli nie ma sie co ze soba zrobic albo sie nie wie co zrobic by sie chcialo.Mysle ze w Paprykarzowie nocnych ci dostatek.
            • z_oddali Re: Smętnie... 29.09.10, 23:06
              Ja tam pije dużo kawy i nijak mnie nie usypia. To jakiś wymysłsmile
              • leziox Re: Smętnie... 29.09.10, 23:12
                No wlasnie dlatego.Ze duzo pijesz,odporna jestes i cie nie rusza.Nastepna narkomanka kofeinowa.
            • jootro2010 Re: Smętnie... 29.09.10, 23:26
              Przyznam się,że nie jestem taka pewna,czy jest tu ich taki dostatek,
              jak sprawdzę to odpowiem smile
              Hmmm...ale ja nie przepadam za łazikowaniem po sklepach,
              a na wszelkie molochy mam wręcz alergię i działają na mnie jak płachta,
              mam mord w oczach i warczę jak muszę iść do takich przybytków po zakupy.
              Zawsze za wczasu robię spis-listę i z taką kartką w zębach biegiem przez sklep
              wwalając do koszyka to-to z listy,do kasy i w długą,a warczę kiedy z obłędem
              w oku zaczynam zakupy i się okazuje,że porobili przemeblowania i muszę
              szukać,oj to wtedy waaaarczę i mogę zagryźć.
              O księgarniach nocnych niestety nie słyszałam smile
              • lidka_77 Re: Smętnie... 30.09.10, 00:46
                a porpos molochów zakupowych, o przezyłam ekstaze estetyczną w molochu w bielsko-białej, bo na drugim, a może to było III pietro na przeciwko KFC, bo przeciez w molochach trzeba nawtykac ez fast foodów, była.. piękna toaleta - czxyściutka, pachnąca czystościa, i miała piękne zielone drzwi, a w środku.. w środku było najlepsze, bo jak się z częsci umywalkowej przeszło do..kabinowej <rumieniec> to tam..było okno, wielkieee okno... a tam widok na.. rzeką pod oknem płynącą, jak w zamku z fosą - piękne!

                ja chyba jestem nienormalna big_grin
          • lidka_77 Re: Smętnie... 30.09.10, 00:43
            hyyy w nocnym sprzedają batoniki, był czas, że w nocnym stali za potrzebą panowie i lidka po batonika big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka