Dodaj do ulubionych

Jak zrozumieć kota?

30.03.11, 06:29
Pyta o to moja odgryziona ręka (:
Obserwuj wątek
    • leziox Re: Jak zrozumieć kota? 30.03.11, 06:49
      Reke powinno sie jednak przyszyc.Kota nie powinno sie rozumiec albowiem bycie kotem,to zycie na pograniczy paranoi.
    • debi_bebi Re: Jak zrozumieć kota? 30.03.11, 07:10
      Zapomniałaś go nakarmić? wink
      • leziox Re: Jak zrozumieć kota? 30.03.11, 07:11
        A moze kot chcial Tropcie pozrec z milosci...
        • debi_bebi Re: Jak zrozumieć kota? 30.03.11, 07:37
          Wtedy wcale bym mu się nie dziwiła big_grin
          • tropem_misia1 Re: Jak zrozumieć kota? 31.03.11, 05:32
            to nie brak karmy z jednej strony i miłości nadmiar z drugiej strony
            • debi_bebi Re: Jak zrozumieć kota? 31.03.11, 05:56
              W takim razie może to wewnętrzna potrzeba? Lub zew marcowy?
              Strzelam, bo nie zgłębiałam nigdy tajników psychologii kota.
              • tropem_misia1 Re: Jak zrozumieć kota? 31.03.11, 06:17
                tu żech opisała sytuację....smile))
                • debi_bebi Re: Jak zrozumieć kota? 31.03.11, 07:23
                  Czyli jednak mniłość i przywiązanie. I proszę nie protestować! Mnie by wszak nie ugryzła z tych powodów big_grin
    • anus-hka Re: Jak zrozumieć kota? 30.03.11, 12:46
      a czy ta ręka za ogon go szarpała??? bo jak tak to dobry kiciuś, dobry....
      • tropem_misia1 Re: Jak zrozumieć kota? 31.03.11, 05:35
        nie szarpię ogona jeno głaskam onego
    • nawrotka1 Re: Jak zrozumieć kota? 30.03.11, 21:43
      Wyrzuc drania. Podrzuć Leziowi, on nie zauważy, że jakis nowy futrzak plącze się po domu big_grin
      Niewykluczone zresztą, że spanie w kartonach whisky - pełnych lub opróżnionych - prostuje kocie charaktery. Nigdy nie słyszałam, żeby Lezio został pogryziony. Coś w tym musi być.
      • leziox Re: Jak zrozumieć kota? 30.03.11, 21:56
        Koty zostaly wytresowane w sposób nie pozwalajacy na posiadanie kotu wlasnego zdania.
        W ten sposób sa idealnymi towarzyszami codziennosci a moje krzywe spojrzenie wystarczy im za 100 zdan i wrzasków.Za ogon moge je ciagac tez.Nie gryzá,nie drapiá,no bo chcá zyc.
        Ps.Ja moze kota nie zauwazylbym ale koty i owszem.
        Juz widze tá demolke oczyma wyobrazni.
        • nawrotka1 Re: Jak zrozumieć kota? 30.03.11, 22:00
          Podobno kota nie da się wytresować.
          Wobec tego jedyne wytłumaczenie, jakie przychodzi mi do głowy, to takie, że pozwalasz im ze sobą pić big_grin
          • leziox Re: Jak zrozumieć kota? 30.03.11, 22:21
            Nawet jezeli,to sie i tak nie przyznam,bo to podchodziloby pod znecanie sie nad zwierzetami.
            Ps.one wcale nie czuja sie tak,jakby byly méczone tylko potem chodza obijajac sie o meble i spiewaja po swojemu cos tam.
            • tropem_misia1 Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 31.03.11, 05:43
              od zawsze kiedy to wstawszy i pomyślawszy , że do roboty sie mus udać się do szafy podchodzę by czyste szaty wsiąść kotka moja się wnerwia
              zwykle jakby dzieckiem była odwracam jej uwagę przeważnie żarciem , bo żerna że hej
              ale tym razem na ręce ja wzięłam , a ona mnie dziabła straszliwie
              Nie rozumiem czemu nerwi się jak się ubieram ....nie chce być sama?
              • leziox Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 31.03.11, 07:03
                Dlatego powinno sie miec zawsze dwa koty.
                Wtedy wyzywajá sie na sobie same i nie sa same,nawet gdy wlascicielka idzie zarabiac na ich zerlo...
                • madalenka25 Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 31.03.11, 08:42
                  albo cztery - wtedy jest dopiero ciasno w łóżkuwink
                • pendula Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 31.03.11, 09:40
                  Darłeś sie wczoraj że kto nie pisze to nie czyta,to napisze na przekór.
                  A pro po kotów . Nigdy nie miałam ale kiedyś małolaty przywlokły mi kota do domu. Był dwa dni i wszystko pieknie ładnie oprócz smrodku. Z kuwety skorzystał dwa razy a zapotrzebowanie miał duzo większe a otwarcia kopalni piasku nie planowałam w tym czasie. Ciekawam jak znawca kotów Lezio sobie z tym radzi ? . Pewno odpowiednią tresurąbig_grin
                  A czytac i tak bede, nic mi nie zrobisztongue_out
                  • leziox Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 31.03.11, 11:48
                    A co tu jest do radzenia sobie?Kuweta jest zamknieta,z ladnymi drzwiczkami w ksztalcie klapy,gdzie kot wlazi i robi swoje.Przez to nie czuc smrodku.
                    W sklepie kupuje sie dobry zwirek typu catsan wciagajacy doskonale aromaty kota.
                    Po paru dniach sie wymienia.
                    Tak oto wlasnie sobie radzé.
                    • czarek_777 Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 31.03.11, 12:42
                      Powiem tylko że za jakiekolwiek zwierzę w domu zawsze odpowiada człowiek. Jeśli nie poczuwa się do opieki nad nim ,aż do jego końca to niech w ogóle go nie bierze !! piąty rok mam królika i też załatwia się tu i tam i czuć to ale ja nie wyobrażam sobie żebym z tego powodu miał się go pozbyć. Przecież to jest żywe stworzenie które też myśli i czuje jak my.
                      • nawrotka1 Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 31.03.11, 15:34
                        Czarku, chyba nikt tu na serio nie myslał, ani nie pisał o pozbywaniu się zwierzaka smile
                        Sama miałam psa przez kilkanaście lat, na starość stał się bezustannym źrodłem brzydkich zapachów i jeszcze gorszych niespodzianek, a mimo to z wielki żalem przyjęłam jego odejście.
                        • tropem_misia1 Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 31.03.11, 20:02
                          spokojnie
                          Majka jest rozpieszczana, a na jej cześć piszę poematy.
                          Praktycznie zawsze postawi na swoim.
                          Pamietam jak postanowiła do kuwetki robic tylko siku.
                          Kupa nie!Nie w tym samym miejscu.
                          No to bezsilna kupiłam dla królewny druga kuwetę.
                          Sie okazało ,że nie o to chodziło tej wredocie.
                          Po prostu od 11 już lat drapiąc po terakocie w łazience sie załatwia, a potem znowu drapie zajadle tą terakotę by to i owo zasypać.
                          Czy ja mam wybór?Nie mam.

                          ps. nieraz pytałam, i w domu nie śmierdzi kotem( siku i takie tam), ale ja sprzątam zaraz i od razu
                          • czarek_777 Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 31.03.11, 22:12
                            Gorzej gdy zwierze musi zostać samo w domu przez dłuższy czas - wtedy jest tego 'badziewia' do sprzątania po powrocie niemało smile
                            • leziox Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 31.03.11, 22:38
                              No fakt,jak ma sie krowe w pokoju albo konia to wiadro nie starczy big_grin
                              • czarek_777 Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 31.03.11, 22:51
                                Nie mówiąc o słoniu albo hipopotamie big_grin dobranoc.
                              • tropem_misia1 Re: a co ze znęcaniem zwierzęcia nad ludziem? 01.04.11, 05:25
                                leziox napisał:

                                > No fakt,jak ma sie krowe w pokoju albo konia to wiadro nie starczy big_grin

                                big_grin
                                mniam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka