tropem_misia1 09.06.11, 09:20 a to Debi otworzyła mi oczy na tenże no bo rzekłwszy : jak wyje to żyje pocieszyła mnie ale czy czasem to co wyje nie padnie? no miłego czwartku czuć już piątek Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
debi_bebi Re: no problem 09.06.11, 09:40 Nie wiem czemu, ale wycie przywołuje mi na myśl zupełnie inną aktywność, niż padanie. Przykład: deszcz sobie co prawda może padać, ale wyć juz nie może. Za to wiatr może wyć, ale padać nie potrafi. Hm. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: no problem 09.06.11, 10:46 deszcz bębni ..o! to zależy z jakich instrumentów sie korzysta wiatr nie pada ,ale padają np.drzewa "umierając stojąc' Odpowiedz Link
leziox Re: no problem 09.06.11, 11:59 Nastepny problem filozoficzny od którego nastepne pokolenia moze zabolec glowa. Dobrze ze istnieje tzw.spychologia i mozna to przerzucic innym na plecy. Odpowiedz Link
black-sandra Re: no problem 09.06.11, 17:57 Ja tam sie nie znam na filozofi choć to bardzo interesująca jest dziedzina , ale jak jak zawyje znaczy wykrzyczę się to raczej nie padam - padaja za to moje złe emocje i wtedy czuję się lżej Odpowiedz Link
debi_bebi Re: no problem 09.06.11, 18:02 Wtedy od razu człowiek wyższy się wydaje, jak mu tak złe emocję opadną , albo kamień z serca spadnie Odpowiedz Link
black-sandra Re: no problem 09.06.11, 18:30 Fakt - dość ,że wyższa się wydajesz i emocje opadną to jeszcze czuć , że wreszcie nic Cię nie dusi i jest czym oddychać Odpowiedz Link
black-sandra Re: no problem 09.06.11, 18:31 Z tym padaniem to ja jeszcze mam tak , że jak mi bateria w fonie wysiądzie to mówię właśnie , że mi padła Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: no problem 09.06.11, 18:50 czyli pada dużo rzeczy i jest to negatywne zjawisko Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: no problem 09.06.11, 18:52 leziox napisał: > Nastepny problem filozoficzny od którego nastepne pokolenia moze zabolec glowa. > Dobrze ze istnieje tzw.spychologia i mozna to przerzucic innym na plecy. zawszeć lepiej rozgryzać ważki problem filozoficzny, niż kolor włosów sasiadki Odpowiedz Link
debi_bebi Re: no problem 09.06.11, 17:59 Co do wiatru, to jednak doszłam do wniosku po dogłębnej analizie "padania", że i on może. Np. żeglujesz sobie pięknie po jeziorze siłą wiatru nadymającego żagle łodzi, a tu nagle plajt - wiatr ustał zupełnie. Znaczy się - padł. I koniec, dalej nie popłynie. Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: no problem 09.06.11, 18:49 ucichł ucichł a nie padł zawszeć wiosła i do przodu alleluja Odpowiedz Link
debi_bebi Re: własnie z roboty wróciłam 09.06.11, 18:52 Ja nie padłam, bo mi nagle w oczy zaświeciła jutrzenka wolności i podniosła na duchu Odpowiedz Link
black-sandra Re: własnie z roboty wróciłam 09.06.11, 18:59 Ja tez mimo wszystko jeszcze nie padłam i mam nadzieję jeszcze długo nie paść i też jutro mam więcej wolności co jest bardzo pocieszające Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: własnie z roboty wróciłam 09.06.11, 19:14 jak pracę skończyłam to chwileczkę jeszcze posiedziałam by swe horyzonty rozszerzyć a to znaczy,że robić będę ciut więcej niż zwykle nie wiem kiedy, nie wiem jak ..ale muszem zemrę zostałam zaliczona do myślących szybciej (: no to mnie to szczęście spotkało(: teraz mi wmawiają, że coś co trzeba zrobić wymaga dobrej prezencji i nie chodzi tu o niebiańską urodę( a szkoda , bo bym odpadła) jeno sposób bycia i to co się reprezentuje na zewnątrz( bo nie powiem co o tym myślę) no to od września pewnikiem znów poszerzę swoje horyzonty wtedy będę pisać do was za grobu Odpowiedz Link
debi_bebi Re: własnie z roboty wróciłam 09.06.11, 19:18 Do mnie możesz pisać skąd zechcesz, byleś pisała, no i oczywiście, żebym to mogła czytać i odpowiadać Odpowiedz Link
debi_bebi Re: własnie z roboty wróciłam 09.06.11, 19:20 Hihi, człowiek tylko marzy, żeby się zerwać z pracy, i wtedy się czuje jak zerwany z choinki Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: własnie z roboty wróciłam 09.06.11, 19:08 "witaj jutrzenko swobody" to se szepnę dopiero w piątek wieczorkiem wczesnym Odpowiedz Link
rybka.11 Re: własnie z roboty wróciłam 09.06.11, 19:10 gdzie te jutrzenki przyświetlają? bo ja czegoś takiego potrzebuję Ale mnie to czasem i słońce całe sytuacji nie rozjaśnia Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: własnie z roboty wróciłam 09.06.11, 19:15 niuch wziąć głęboko bo czuć już piątek Odpowiedz Link
black-sandra Re: własnie z roboty wróciłam 09.06.11, 19:39 Oj Tropcia ja to sobie myślę , że Ciebie w tej pracy doceniono i pewnikiem awans dostałaś a od tego to chyba się nie da paść ale jakby co to tylko piśnij słówko a my Cię podniesiemy i paść na pewno nie damy Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re: własnie z roboty wróciłam 09.06.11, 20:47 żaden awans,wyżej niż stoję już nie wlezę ale nic to..trwać i przetrwać musim Odpowiedz Link
leziox Re: własnie z roboty wróciłam 09.06.11, 21:03 Czyli zostalas ograniczona w rozwoju Tropcia-czas poszukac czego innego Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re:nieeeeeeeeeeee 09.06.11, 21:41 mój zawód , a raczej stopień wykształcenia predysponujący do wykonywania zawodu wymarł wraz z dinozaurami a ja lubię to co robię a poza tym, Wy chyba nie zdajecie sobie ile mam lat ale się nie pochwalę za Chiny))) Odpowiedz Link
debi_bebi Re:nieeeeeeeeeeee 09.06.11, 22:10 Nie musisz, obie mamy mniej więcej tyle samo, czyli 632 +/- 1000 Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re:lecem po kalkulator 09.06.11, 22:15 chociaż nie muszę bo na oko wyszło mi: matuzalem aaaaaaaaaaaa! Odpowiedz Link
leziox Re:lecem po kalkulator 09.06.11, 22:21 No niezle,to praktycznie powinnas pamietac Mieszka I z widzenia... Odpowiedz Link
debi_bebi Re:lecem po kalkulator 09.06.11, 22:24 Moja Droga, to wszystko dlatego, że mądrości nie osiąga się w wieku lat osiemnastu Odpowiedz Link
tropem_misia1 Re:lecem po kalkulator 10.06.11, 08:42 khym no tak ale Mieszka to ja nie widziałam Piłsudskiego i owszem Odpowiedz Link
debi_bebi Re:lecem po kalkulator 10.06.11, 18:30 To o niczym nie świadczy albowiem ja Ciebie też nie widziałam Odpowiedz Link