tropem_misia1
30.11.12, 05:14
prawie hibernacji.
Doznałam jej na skutek blaszek miażdżycowych.
Wstałam tylko dlatego,że chciałam kota wykorzystać!
Go chwyciłam bo wlazł na łózko by dostać się na stółek mały.
Chwyciwszy pod pierzynę go upchać chciałam co by mię zagrzał!
Sie franca uczepiła pazurami obrusiku ,by się nie dać i wszyściutko z tego stolika zleciało na glebe.