leziox
02.05.15, 11:13
Tak mi się przypomniało, kiedy spojrzałem na zieleń zmoczoną deszczem, która to zieleń aż włazi prawie na taras i myślę tak czasami, czy nie ma ona przypadkiem jakichś kulinarnych zamiarów w stosunku do ludzi.
Na razie tylko dzikie osy tłuką się do okien, szukając miejsca na gniazdko.
Może odstąpię im telewizor. Tam będą miały zawsze cieplutko, a po miodzik niedaleko, bo tylko do kuchni...
Zieleń.Rozbuchana
W tym roku taka rozbuchana zieleń
Pod nogami się aksamitnie ściele
Aż dziwne jak się bosą stopą na nią wlezie
Rozbuchana taka zieleń
Wyrzucone w kąt śmierdzące buciory
I skarpetki wydzielające szokujące fetory
Nogi niezwyczajne przyrody zdziwione
Jakby mówiły - chłonę cię chlorofilu, chłonę…
Ptaki korzystając z ciszy niezwykłej w mieście
Bobrują na balkonie przy zapomnianym dawno cieście
Unosząc je w łopocie skrzydeł do gniazd
Gdzie głodne dzioby śnią o locie wśród gwiazd
W tym roku taka rozbuchana zieleń
Pan Janek pod nogami leniwie nam się ściele
Aż dziwne jak sie bosą stopą na niego wlezie
Rozbuchana skrywa go zieleń
Wyrzucone w kąt podwórka puste butelki
Jeszcze syczą w nich cicho piwka bąbelki
Sąsiedzi się bawią w butelkę na golasa śmiesznie
Cicho dziś w mieście i jakoś tak grzesznie
Coś tam ćwierka i miauczy, ktoś u sąsiadów kwęczy
Żaden hałas zbolałego ucha dziś nie dręczy
Podejrzane bo zwykle hałas mamy tu nieziemski
Jakby przez pokój pociąg jechał - podmiejski
W tym roku taka rozbuchana zieleń...
W psie gówno wlazłem. Tak, psów tu u nas wiele
Trudno być w tych warunkach w romantycznym nastroju
Miast po trawce brodzić - ląduje człek w gnoju.
I tak to bywa w naszym kochanym kraju
Jakże chciałoby się w nim mieszkać jak w raju
W marzeniach już się czasem po niebie szybuje
A na codzień - wszyscy wiemy - gdzie człowiek ląduje.
THE END
Copyright by Leziox