mala200333
06.11.15, 20:38
Jak podaje Super Express samolot linii Singapore Airlines lecący z Australii do Malezji musiał awaryjnie lądować w jednym z indonezyjskich portów lotniczych. Przyczyną był sygnał, że w luku bagażowym coś się pali. Jak okazało się po wylądowaniu pożaru nie było. To przewożone w samolocie owce zaczęły jednocześnie... puszczać bąki. Jak podaje SE na pokładzie było ich aż 2 tysiące. Gazeta nie podaje w jaki sposób w samolocie, w którym zwykle mieści się 300 ludzi, upchnięto aż 2 tysiące baranów. Czyżby szykowała się jakaś rewolucja w przewozach czarterowych ?