Dodaj do ulubionych

Panika nad odrą

05.11.18, 14:38
Nie chodzi o rzekę tylko o chorobę.
Przeglądam właśnie różne gazety, w których pisze się o parunastu przypadkach odry na Mazowszu, czy jednym biednym Ukraińcu który na nią zachorował. Biadoli się o szczepionkach, profilaktyce, szczepieniach cudzoziemców, jakby bakterie też rozdzielało się wg. narodowości.
Pamiętam, dawno temu, jak to wyglądało w tzw. mrokach komunizmu.
Nikt oczywiście nikogo na odrę nie szczepił. Albo nie było możliwości albo potrzeby. Nie wiem. Rodzice dzieci wychodzili z założenia, że każde dziecko musi przejść odrę i przeważnie większość dzieci ją przechodziła. No trochę zaraźliwa była, więc dzieci tak się tym w szkole albo na podwórku po prostu częstowały.Jeśli dziecko odry nie przechodziło, było to raczej dziwne. Dziecko leżało w łóżku, łykało tabletki i zdrowiało. Nikt nie robił paniki, no bo nie było takiej potrzeby. Kto raz przeszedł odrę, był i jest uodporniony na całe życie. No i tu leży chyba wyjaśnienie, dlaczego pokolenia sprzed lat 70tych jakoś się tej odry wcale nie obawiają.
Sam też przebyłem odrę, mialem tzw. różyczkę. Bozia uchroniła od świnki i szkarlatyny. Grypa była co roku, zjawiala się regularnie. Dzieci chorowały, leczyły się, nabywały odporności i żyły sobie dalej. Biegały po podwórku, chuliganiły, o każdej porze roku każdego dnia przebywały na podwórku, w odróżnieniu od milionów dzisiejszych mimóz, trzymanych przez nerwowych rodziców przeważnie pod kloszem.
Szczepionki tu czy tam, na naturalną odporność nabywaną poprzez przechorowanie tego czy tamtego dobre jest obcowanie z naturą.
Więc nie panikuję nad odrą. Zdrowia życzę.
smile


Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Panika nad odrą 05.11.18, 18:38
      "...odre przeplynalem lodka...."

      Tak ci mi chodza te slowa po glowie, ale kto to napisal ?
      • leziox Re: Panika nad odrą 05.11.18, 21:05
        Pewnie jakiś uchodźca. Ważniejsze byłoby - w którą to stronę tę Odrę przepływał...
        • dunajec1 Re: Panika nad odrą 05.11.18, 22:15
          No tak, z zachodu na wschod to lodka, ale juz ze wschodu na zachod to wplaw i to pod woda tylko rurka sterczala nad woda, hehehh.
      • cambria1.2 Re: Panika nad odrą 06.11.18, 11:01
        Dunajec, znalazłam tylko to:

        >>Z całą klasą Gapcio wczoraj
        powędrował do doktora.
        Doktor z trąbką, cały biały,
        rzekł: - Rozbieraj się mój mały!

        Jak to bywa u lekarzy,
        Długo Gapcia mierzył, ważył ,
        Pukał, stukał, patrzył, słuchał,
        Nawet zajrzał mu do ucha.

        Spytał :- Przechodziłeś odrę?
        Smyk wytrzeszczył oczy modre,
        Bo się zdziwił niesłychanie,
        Gdy usłyszał to pytanie.

        Po czym odpowiedział krótko
        - odrę przepłynąłem łódką-
        i zrozumieć nie mógł tego ,
        czemu doktor śmiał się z niego.<<
        • leziox Re: Panika nad odrą 06.11.18, 23:22
          Hiehiehie! Dobre dobre.
          Pasuje do całosci.
          • dunajec1 Re: Panika nad odrą 07.11.18, 02:50
            Chyba ten wiersz to byl.
            "..stukal pukal ..." ale o odre zapytal.
            • leziox Re: Panika nad odrą 12.11.18, 01:11
              Temat się skończył, po stuleciu wolności po którym nadal jeszcze żyjemy, nikt już odry się nie boi.
              • cambria1.2 Re: Panika nad odrą 13.11.18, 11:51
                Odra, pffff tongue_out
                Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka