17.06.05, 12:04
Przepis pierwszy

Wiławianki wrzucić do falującej wrzącej wody. Doprawić szczyptą pieprzu i
łyżką. Podawać schłodzone.
Obserwuj wątek
    • bogulo Re: Kulinaria - regionalne 17.06.05, 12:09
      w rostowie pieknosc taczanki porwac i podawac w cztery kola
      przyprawiac nie trzeba, chyba ze ktos uwielbia barrrdzo ostro
    • mary.austin Przysmak cymbalisty 17.06.05, 12:17
      Natenczas zdobyć świerzop (żywy lub martwy- wedle upodobań). Przypalić
      dzięcieliną. Zabielić gryką. Pannom zaleca się umiar w pieprzeniu, gdyż
      pikantny smak wywołuje rumieniec, niezdrowy bardzo.
      • quarantina Re: Przysmak cymbalisty 17.06.05, 12:23
        Ciekawe, kto będzie po was zmywał.
        • quarantina Re: Przysmak cymbalisty 17.06.05, 12:25
          Poza tym, Marysiu, czas już zacząć czytać Masłowską.
    • bogulo Re: dla wampirow 17.06.05, 13:54
      czerwone maki - tylko spod monte cassino - podawac surowe
      • quarantina Re: dla wampirow 17.06.05, 13:56
        KrewEtki- też na surowo. Na żywo, najlepiej.
      • mary.austin Re: dla wampirow 17.06.05, 13:56
        Boguś, obawiam się, że na to jest paragraf.
        • huann Re: dla wampirow 17.06.05, 13:57
          mary.austin napisała:

          jest paragraf.

          tylko bez arystokracji tu proszę. tu jest młode, jędrne i rumianek forum, a nie
          ileś pokoleń wstecznictwa!
          • quarantina Re: dla wampirow 17.06.05, 13:58
            Huann, tylko się nie denerwuj.
            • huann Re: dla wampirow 17.06.05, 13:59
              tak. bo by to oznaczało własnego stryka rżnięcie piłą.
              • quarantina Re: dla wampirow 17.06.05, 14:02
                Huann, ilu liter brakuje w Twoim poście, żeby był zrozumiały?
                • huann Re: dla wampirow 17.06.05, 14:05
                  przepraszam, więzienną jest racją wyżerać spomiędzy klawiszy...
        • bogulo Re: dla wampirow 17.06.05, 13:58
          na wampiry? to dobrze, bo do dzisiaj uzywalem kolka osinowego, a juz sie zaczal
          lamac, od dzis bede je tlukl paragrafem
          • huann Re: dla wampirow 17.06.05, 14:00
            kołekosinowy->mara kuja.
            w końcuśmy na gotowaniu.
        • vitalia Re: dla wampirow 17.06.05, 13:58
          I jeszcze flaczki,,blood mary zapiiając..
          • quarantina Re: dla wampirow 17.06.05, 13:59
            Powoli, proszę państwa. Nie pchać się.
            • bogulo Re: dla wampirow 17.06.05, 14:01
              jak sie nie pchac jak promocja!
              • quarantina Re: dla wampirow 17.06.05, 14:02
                Bogusiu, przypominam Ci o składce.
                • quarantina Re: dla wampirow 17.06.05, 14:06
                  W promocji możesz zapłcić dwie. Trzecią uiścisz z dotacji.
                • bogulo podziekowania 17.06.05, 14:07
                  W tym wiekopomnym miejscu chcialbym bardzo sedecznie, wrecz z calego mojego
                  malego serca (czyli serduszka) podziekowac dwum wspanialym osobom, dzieki
                  ktorym czuje sie jak w domowych pieleszach, tzn Quarantinie oraz Mary.austin za
                  tak cieple i piekne zwracanie sie do mnie. No po prostu jakbym mogl, tobym was
                  ucalowal (no w czolka oczywiscie) tak mi milo.

                  PS
                  skladka zostala znowu przepita sad a gajowego nie znalazlem.
                  • quarantina Re: podziekowania 17.06.05, 14:09
                    Bogumił, duszno mi. Przestań mnie głaskać.
                  • mary.austin Re: podziekowania 17.06.05, 14:11
                    Co Ty wiesz o całowaniu?
                    • quarantina Re: podziekowania 17.06.05, 14:11
                      KTO??? JA???
                      • bogulo Re: podziekowania 17.06.05, 14:12
                        no ja cos tam wiem, ale o zabijaniu big_grin
                        • quarantina Re: podziekowania 17.06.05, 14:14
                          Wykorzystamy Twoje umiejętności w procesie gotowania. Mary poluje namiętnie, a
                          ja przyprawiam.
                          • bogulo Re: podziekowania 17.06.05, 14:15
                            no to wychodz, ze jestem tym slynnym brakujacym ogniwem?
                            suuper, w koncu jestem slawny!
                            • quarantina Re: podziekowania 17.06.05, 14:18
                              Brakującym ogniwem jest sensowna teoria grawitacji, na razie. Możesz być
                              erzacem.
                              • bogulo Re: podziekowania 17.06.05, 14:20
                                alez teoria grawitacji nie moze byc sensowna, no bo jak mozna stworzyc cos
                                sensownego po otrzymaniu uderzenia w glowe?
                                na erzac sie zgadzam, ale tylko chwilowo do przeprowadzenia sprawy sadowej, na
                                ktorej wykarze, ze to ogniwo to ja
                                • quarantina Re: podziekowania 17.06.05, 14:25
                                  Bogusiu, jakieś ptaszysko Cię os....o? Nie trzeba było siedzieć pod drzewem.
                                  • mary.austin Re: podziekowania 17.06.05, 14:26
                                    Jak ptaszysko Bogusiowi tak Boguś winien ptaszysku. Os za os!
                                    • bogulo Re: os 17.06.05, 14:30
                                      nie powiem jak to zrobie, bo to by byla kryptoreklama, ale sie zemszcze i
                                      bykiem je zalatwie, tylko ktore to bylo? bo na rynku ci ptaszysk dostatek
    • mary.austin zapoDANIE MASŁOWSKIEJ 17.06.05, 17:39
      Dogą kupna nabyć wybrany produkt, np. Paw królowej. Przygotować wiadro wody.
      Rozsiąść się wygodnie i spróbować przełknąć lekturę. Wystąpią mdłości i
      trudności, w takim przypadku należy popić odrobiną wody, resztę wylać na głowę.
      Jest to modne w wielu kręgach danie, niestety pozostawia niesmak. W razie
      niestrawności należy uwolnić pawia królowej.
      • quarantina Re: zapoDANIE MASŁOWSKIEJ 17.06.05, 17:57
        Czy wiadro można wykorzystać do innych celów związanych z niestrawnością, a
        niezwiązanych z pawiem? Coś jeszcze wyjaśnić?
        • mary.austin Re: zapoDANIE MASŁOWSKIEJ 17.06.05, 18:04
          quarantina napisała:

          > Czy wiadro można wykorzystać do innych celów związanych z niestrawnością, a
          > niezwiązanych z pawiem? Coś jeszcze wyjaśnić?

          Można. Przy okazji należy wykorzystać strony, których nie udało sie przełknąć.
          • quarantina Re: zapoDANIE MASŁOWSKIEJ 17.06.05, 18:09
            Siedząc na wiadrze (wiedrze) można robić origami. Ze stron, których nie udało
            się przełknąć.
    • mary.austin Re: Kulinaria 20.06.05, 15:36
      Cóz mam wrzucić dziś do gara? Jakieś sugestie?
      • bogulo Re: Kulinaria 20.06.05, 15:40
        proponuje pare glabow, im glupsi tym lepsi
      • wadera3 Re: Kulinaria 20.06.05, 15:47
        a sugestie są mięsne? czy bez?
        • mary.austin Re: Kulinaria 20.06.05, 15:54
          wadera3 napisała:

          > a sugestie są mięsne? czy bez?

          Niewazne, byle by było sugestywnie. I wyrafinowanie.
          • wadera3 Re: Kulinaria 20.06.05, 15:55
            to ja z bzem poproszę....i rafinadą...
            • vitalia Re: Kulinaria 20.06.05, 16:04
              Lafirynda panierowana w papilotach,,
              Pularda ze buraczkami na twarzy.
              Przyrządzac według potrzeb i niesmaku.
              • mary.austin Re: Kulinaria 20.06.05, 16:15
                Gdzie o tej porze można zdobyc lafiryndę? Buraczki mam. Panierkę też.
                • wadera3 Re: Kulinaria 20.06.05, 17:14
                  lafiryndy chadzają stadami w moim pobliżu....tylko bez noża nie podchodź....
                  • bogulo Re: Kulinaria 20.06.05, 17:26
                    mam siekierke, spasi?
                    • wadera3 Re: Kulinaria 20.06.05, 17:28
                      one tylko kobiety atakują....faceta biorą jak swojego...
                      • bogulo Re: Kulinaria 20.06.05, 17:31
                        ooo nie, ja taki latwy nie jestem, zeby sie tak dac wziazc!
                        • mary.austin Re: Kulinaria 20.06.05, 17:34
                          Ty nie masz się dawać, tylko wziąć. Ladacznicę.
                          I mi ja dostarczyć. Najlepiej wyfiletowaną, patroszenie nie jest moim ulubionym
                          zajęciem.
                          • wadera3 Re: Kulinaria 20.06.05, 17:52
                            Mary-to lafirynda miała być! ladacznica zepsuje smak!
                            • mary.austin Re: Kulinaria 20.06.05, 17:58
                              Z głodu mię sie wszystko miesza.
                              • wadera3 Re: Kulinaria 20.06.05, 17:59
                                rany-mam krupniczek bez lafiryndy-wpadnij
    • to.ya Re: Kulinaria 20.06.05, 17:35
      Siedem ziaren antymonu w surowym jajku, łowiecka faszerowana, kapłony z grzybkiem.
      Na wszystko tarty ser.

      Podawać w chłodnych komnatach wyziębionych podczas zim.
      • bogulo Re: Kulinaria 20.06.05, 18:31
        a uda sie, jak beda wyziebione klima?
        • to.ya Re: Kulinaria 20.06.05, 18:38
          Wazowie serwowali...
          Jędrzejczykiem zdaje się i Turnauem posiłkując...
          TRzeba zapytać...
    • bogulo Re: Kulinaria-formalia 21.06.05, 07:54
      dzien dobry, ja tylko tak w kwestii formalnej, co dzisiaj na sniadanie osoba
      wykonujaca zawod szefa kuchni (aaa nie odmieniam zawodu przez plec! - zna sie
      te ustawy zza oceanu) poleca?
      • mary.austin Re: Kulinaria-formalia 21.06.05, 08:19
        Jajecznica, z jaj zniesionych w afekcie, efektem bedących.
        • quarantina Re: Kulinaria-formalia 21.06.05, 08:32
          Ja nie chcę jaj w afekcie. Są twarde i łykowate.
          Nie możesz znosić na miękko?
          • mary.austin Re: Kulinaria-formalia 21.06.05, 08:48
            Nie mogę, na miękko to mam tylko sece i nogi.
            • bogulo Re: Kulinaria-formalia 21.06.05, 09:44
              nogi to maja byc jedrne
              a jaja mozna do formaliny
          • mary.austin Re: Kulinaria-formalia 21.06.05, 08:48
            Nie mogę, na miękko to mam tylko sece i nogi.
    • mary.austin Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:28
      Przygotować produkty- wyłapać wszystkich wydzierających się bladym świtem
      forumowiczów. Powiązać w pęczki, wrzucić do falującej, wrzącej wody. Gotować
      godzinę, po czym pęczki wyrzucić do pojemnika z oznaczeniem "kompost". Uzyskany
      wywar wylać przez okno wprost na majstrującego przy naszym domofonie
      akwizytora, listonosza itd. Część pozostawić na wydzierające się dzieciaki
      sąsiadów.
      Potrawa żmudna w przygotowaniu, ale "świętym spokojem" można delektować się
      przez kilka najbliższych dni.
      • quarantina Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:33
        Wylewanie przez okno? Toż to czyste marnotrawstwo. Nie możesz dać listonoszowi
        w słoiku?
        • mary.austin Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:35
          Quarantini, wywar ma znależć się na listonosz a wewnątrz listonosza, bo będzie
          budził Cie domofonem codzienne, bieżąc do Ciebie niczym sarna do wodopoju.
          • mary.austin Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:37
            "Na listonoszu, a nie wewnątrz listonosza" miało być. Te ranne wrzaski
            wyprowadziły mię z równowagi. Położę się zatem.
            • quarantina Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:39
              Nic się nie martw. Listonosz zawsze dzwoni dwa razy. Zdążysz.
      • bogulo Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:34
        PRZEPRASZAAAAM!!!!!!!
        ale kompostownik trojdzielny, czy standardowy polskiego dzialkowicza?
        • quarantina Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:35
          Ależ nie musisz przepraszać, wystarczy jak powiesz dziękuję.
          • bogulo Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:38
            dziekuje
            ale kompostownik trojdzielny, czy standardowy polskiego dzialkowicza?
        • mary.austin Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:38
          Boguś, naprawdę takie ważne, gdzie zostaniesz wrzucony?
          • bogulo Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:47
            tak, bardzo wazne, jestem zainteresowany czy bede sztkowany i przerzucany, czy
            tylko wrzucony
            • to.ya Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:49
              Na bigos i tak się nie nadawasz. To co za różnica z szatkowaniem?
            • quarantina Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:50
              Możemy Cię przerzucać ostatecznie. W ramach gry w kości.
              • wadera3 Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:52
                Boguś jest anorektykiem?
                • quarantina Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:54
                  Nie, chyba dyslektykiem.
                  • wadera3 Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:55
                    to dlatego kościsty.......
                  • to.ya Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 08:55
                    Oszczędza po prostu na literach. Centuś...
                    • bogulo Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 09:09
                      no tak ,ja tu chce sie doorientowac o los moj w kwestii kompostowania i co
                      i jestem obrzucany anorektykami, dyslektykami (a dlaczego nie dysgrafami?),
                      oraz innemi takiemi o jakich nie wspomne.
                      czuje sie nieobrazony i niedoinformowany
                      • to.ya Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 09:11
                        Bo oszczędzamy na informacjach.
                      • wadera3 Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 09:12
                        jakbyś był do tego niedogotowany,to juz kompletny klops będzie......
                        • quarantina Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 09:23
                          Albo niedorobiony. Przepraszam bardzo.
                        • bogulo Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 09:23
                          alez klopsa sie nie gotuje!
                          • bogulo Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 09:24
                            i jeszcze jedno!
                            prosze bardzo big_grin
                          • mary.austin Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 09:28
                            Żadnych klopsów nie będzie. Produkty wygotowane nie mają żadnych wartości. Co
                            najwyżej nadają się na kompost. C'est tout...
                            • bogulo Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 09:33
                              skoro wszystko, to nie podejmuje w tem temacie dalszej dyskusji
                              • quarantina Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 09:37
                                A niby dlaczego? Wyklarował się temat, jasny, przyszłościowy, rokujący, a Boguś
                                się wycofuje. Boguś znowu Cię coś żre? W sensie sumienia?
                                • mary.austin Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 09:40
                                  Po prostu Bogus bardzo chce się do czegos przydać. I nie rozumiem jego
                                  rozterek, przecież kompost potrzebnym jest!
                                • bogulo Re: Przepis na święty spokój 01.07.05, 09:41
                                  no co znowu ja?
                                  Marysia napisala "to wszystko", no to ja tak mysle, ze uznala temat za
                                  zamkniety i chcialem sie grzecznie przychylic do jej stwierdzenia
                                  no jak nie kijem mnie to palka
    • mary.austin Krwawa Mary 01.08.05, 10:58
      Latwe do wykonania.
      Nie pisać . Milczeć. Czekać, aż krew Mary zaleje.
      • to.ya Przepisu szukam 01.08.05, 13:05
        składniki:
        jajca Qrzęce sztuk 6
        mąka: prawie kilo
        ziemniak młody polski: prawie kilo
        ryż (cholera wie skąd): kilo
        żółty ser (podobno polski chociaż mówili, że edamski)
        mleko (odkrowięce) liter
        kawa rozpuszczalna: słój
        oliwka z oliwek: ćwierć lytra



        i co tu z tego wykompinować?
        • bogulo Re: Przepisu szukam 01.08.05, 13:08
          jak wacpanna jeszcze cukier, wode i drozdze masz, to z ryzu winu, a z
          ziemniakow bimberek
          • to.ya Re: Przepisu szukam 01.08.05, 13:15
            Wodę mam (płacę rachunki, to mam).
            Cukier gościnny tyż (ale ilości raczej mało przemysłowe)

            Poza tym to na OBIAD ma być, a nie do szlaucha!!!!!!! ;-P
            • mary.austin Re: Przepisu szukam 01.08.05, 13:17
              Mozesz wziac troche ryzu i pojsc na Rynek, na golabki.
              • to.ya Re: Przepisu szukam 01.08.05, 13:20
                mary.austin napisała:

                > Mozesz wziac troche ryzu i pojsc na Rynek, na golabki.

                Pieczyste to już ktoś inny w zeszłym tygodniu na Rynku robił... nie będę
                plagiata uskuteczniać...
                • mary.austin Re: Przepisu szukam 01.08.05, 13:59
                  Mozesz zrobic cztery kopytka. Po jednym na noge.
                  • to.ya Re: Przepisu szukam 01.08.05, 15:17
                    Ooooooooooooo... kochaaaaaaaaaaaaaaaaana... konisie dla mnie rzecz święta. Jak
                    krowy.
        • mary.austin Re: Przepisu szukam 01.08.05, 13:15
          Jajca, maka- cos by mozna bylo z tego ugniesc, ale skoro nie przeniesli
          stolnicy do Krakowa to moze byc problem...
          • vitalia Re: Przepisu szukam 01.08.05, 21:50
            jaja i mąka to mi się kojarzy z młynarzem//
            • to.ya Re: Przepisu szukam 01.08.05, 22:39
              Kanibalka! wink
              • mary.austin Re: Przepisu szukam 01.08.05, 22:48
                Młynarz na gorąco czy raczej soute?
                • to.ya Re: Przepisu szukam 01.08.05, 23:25
                  Matko jedyna...
                  Może Wam jakąś kolację zrobię, co?
                  • vitalia Re: Przepisu szukam 02.08.05, 01:31
                    A na deser zdrowego piekarza//
                    • mary.austin Re: Przepisu szukam 02.08.05, 09:40
                      eeeeeetam, jeśli mam być szczera wolę pączka.
                      • to.ya Re: Przepisu szukam 02.08.05, 10:57
                        To Ty Mary z NYPD jesteś? wink
    • mary.austin Mandaryna 01.09.05, 11:23
      Owoce mandarynki powszechnie są spożywane na surowo, a ich cząstki są
      puszkowane. Błąd. Mandarynę należy w całości zapuszkować w pomieszczeniu
      dżwiękoszczelnym lub zapodawać po obróbce (uważając, by owoc nie utracił
      walorów dekoracyjnych)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka