trusiaa
29.04.10, 10:41
Ja tu, wicie, rozumicie tak po zastanowieniu wnioskuję, żeby nie dręczyć
Romana przekazywaniem władzy w nowe ręce. Dwa tygodnie szybko zlecą - damy
radę sami.
Gdyby, nie daj Jesionie, coś - to kontakt z Pi jest i na pewno Gospodarz
pomocy doraźnej nie odmówi.
Na razie róbmy to o co w ostatnim słowie chciał nam przekazać - o Cmentarz
dbajmy, wątki wstawiajmy, niech nam żyje i rozkwita.
Do roboty - nie stać! Postali, posiedzieli - do krypt swoich - marsz!
I leżyyyyymy :)