trusiaa 10.06.10, 11:08 Roman z całą ufnością powierzył nam klucze - całą połać oddał pod opiekę, a Ty Ludu Cmentarny... nawet słówkiem nie piśniesz? Paznokciem o klawisz nie stukniesz? Biada! Biada! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misiania Re: To taaaaak? 10.06.10, 11:37 no tak. jak wczoraj wyszłam do pracy o siódmej, to wróciłam przed 23cią. i jak tu pisać, skoro musiałam wstać dzisiaj o szóstej? Odpowiedz Link
trusiaa Re: To taaaaak? 10.06.10, 11:53 A taka ja: poszłam spać o drugiej, wstałam o 5.30 i jestem. I bardzo mi dobrze z tem! ;) Odpowiedz Link
dunajec1 Re: To taaaaak? 10.06.10, 13:13 Ciiiii!! co sie tak drzecie,przeciez to cmentarz,jeszcze kogos zbudzicie i co potem? Chcecie uciekac ze strachu? Odpowiedz Link
misiania Re: To taaaaak? 10.06.10, 13:29 ja np. krzyczę szeptem, bom osłabła :))) a smutne jest to dlatego również, że kupiłam wreszcie Millennium. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - i nie mam czasu czytać. jak moje otoczenie czytało to rok temu, to ja kręciłam nosem, że skoro wszyscy czytają, to ja nie będę. błąd to był, wiem na pewno! Odpowiedz Link
trusiaa Re: To taaaaak? 10.06.10, 13:37 You talking to me? Przecież my tu sami umarlacy - jak okiem sięgnąć - kogo mamy się bać? Odpowiedz Link
invalid.cursor Re: To taaaaak? 10.06.10, 13:59 Oj Trusia... ! Ja jeszcze trochę żyję tylko w ogóle nie mam czasu na forumowanie :( Odpowiedz Link
invalid.cursor Re: To taaaaak? 10.06.10, 14:19 [i]Pikny i barwny, do tego owocowy-thx :) Jakby to powiedzieć/napisać... nie lubię "mieszanych" chociaż bardzo lubię takie np. brzoskwinie ;). Niechby nawet było tylko zimne piwo. Ale to dopiero około północy, bo wcześniej praca nie pozwoli. pzdr i.c. :) Odpowiedz Link
kaszpirovsky Re: To taaaaak? 10.06.10, 14:48 wydaje mię sie że brak życia jest czynnością raczej charakterystyczną dla miejsca jakim jest cmentarz....:) Odpowiedz Link
dzidzia_bojowa Re: To taaaaak? 10.06.10, 15:41 Chcę powiedzieć, całkiem nie a propos, że właśnie wróciłam z miasta. Cudnie rozgrzanego, dyszącego, drgającego gorącym powietrzem, rozpływającego się i....czuję się fantastycznie! Uwielbiam upał! Uwielbiam zanurzać się tropikalną lepkość gorącego powietrza. W poprzednim życiu z pewnością byłam Murzynką albo inną mieszkanką równikowych obszarów. Odpowiedz Link
kaszpirovsky Re: To taaaaak? 10.06.10, 15:54 ja tam też wolę upał od zimna.......tylko kot mi coś w domu od wczoraj oklapł - on chyba nie lubi upałów:) Odpowiedz Link
be_ell Re: To taaaaak? 10.06.10, 16:54 A ja jako wyklęta wczoraj powstałam i co? I nikt nie docenił? To ja sie tak nie bawię, zabieram zabawki i idę do innej krypty;) Ja tam upały lubię, pod warunkiem, że leżę na pomoście, w kajaku, na plaży i w każdej chwili mogę się wwalić w chłodną wodę. Dzisiaj upalne, rozprażone miasto plus jak zwykle zawodząca komunikacja miejska dała mi w kość. Pies cieszył się jak głupi, że go wezmę na spacerek, tłumaczę, jak komu dobremu: - Poczekaj, wyjdziesz na dwór, to się zdziwisz. Miałam rację, zdziwił sie po 15 minutach i ciągnął do domu. Odpowiedz Link
mumia_ramzesa Re: To taaaaak? 10.06.10, 17:50 Ja upalu nie znosze a tu sie zapowiada jeszcze przez iles kolejnych dni. Normalnie zdycham (o ile mumia moze zdychac). W dodatku maja byc burze, ktorych tez nie znosze, bo sie strasznie boje. Mam tylko nadzieje, ze juz najgorsza burze w swoim zyciu mam za soba. Odpowiedz Link
vifxen Re: To taaaaak? 10.06.10, 20:39 Mój pies od tego upału to ledwo dycha. Czarny jest, biedaczek, szybko się nagrzewa. I jeszcze przez nieszczęsna powódź jakies zmutowanie komary się wylęgły, wielgachne jak kolibry, utłuc nie idzie... Ławeczka w ogródku i nowa książka kusi, a roboty mam tyyyle. Może znacie jakieś ciekawe przepisy na sałatkę, którą możnaby popisać się jutro przed znajomymi, Idealnymi Paniami Domu? ;) Odpowiedz Link
monalajza Re: To taaaaak? 10.06.10, 22:06 wyjszlam z trumny na sloneczko coby te stare kosci nieco przyrumienic i rozruszac przy okazji...ale juz jestem! nagrzana tak jakbym zywa byla:) Odpowiedz Link
aaricia_szalona Do Vifxen 10.06.10, 22:10 Zdradzę Ci w sekrecie;) moją ulubioną czerwcową. Pomidorki koktajlowe na pół, truskawki na pół, wszystko utonkać w winegrecie, koniecznie z octem balsamicznym i cukrem kryształem, i porządnie schłodzić. Do tego bagietka, albo ciabata z kapką oliwy. Nie wiem tylko czy I.P.D. łykną taką ekstrawagancję ;) Odpowiedz Link
aaricia_szalona Do Trusii 10.06.10, 22:18 Wszyscy są, jeno w katakumbach siedzą, dzień upalny przeczekując. A swoją drogą Romana na amen wcięło. Drzewiej to się odzywał co jakiś czas. Licząc "parę tygodni" od 21. maja, powinien już do bramy cmentarnej pukać. Gdzie on? Odpowiedz Link
aaricia_szalona Re: To taaaaak? 10.06.10, 21:59 kaszpirovsky napisał: > ja tam też wolę upał od zimna.......tylko kot mi coś w domu od wczoraj oklapł - > on chyba nie lubi upałów:) Też byś nie lubił będąc w futrze. Ja kocinę dziś przeciągnęłam parę razy mokrym ręcznikiem od głowy po ogon. Za pierwszym razem dostałam miauczy ochrzan, ale potem chyba jej się spodobało (do czego nigdy, przenigdy się nie przyzna, franca jedna). Odpowiedz Link
trusiaa Sałatka 11.06.10, 11:35 Czy nie za późno...? Prosta jak nie wiem co, a ludzią smakuje, dziwi i zachwyca. Potrzebny szpinak świeży w ilości sporej, łyżka majonezu, ząbek czosnku, albo i dwa, sól. Szpinak płuczesz. Niespecjalnie odsączasz. Kroisz na paseczki. Mokry taki wrzucasz do miski, solisz lekko, dodajesz majonez z wyciśniętym przez praskę czosnkiem. A jeszcze krewetki (w sklepach na T. są promocje na te największe) - polewasz wrzątkiem na sicie. W każdą wbijasz patyczek szaszłykowy (na górze przewiązany wąską, papierową wstążeczką - ku ozdobie). Sos do nich: w równych częściach majonez, musztarda, ketchup, do tego ząbek czosnku i sok z cytryny. Sos wlewasz na dno szklanego naczynia z wysokimi brzegami i wstawiasz patyczki z krewetkami (niech posiedzą sobie, z pół godziny chociaż, w lodówce) I potem już tylko: tadaaam! ;) Odpowiedz Link
vifxen Re: Sałatka 11.06.10, 15:01 Dzięki wielkie za oba przepisy! Szpinakową chyba zrobię, bo mam jeszcze chwilę, a i sam szpinak widzialam na targu dzisiaj ;) Zrobiłam już ciasteczka francuskie ze sklepowego ciasta i spędziłam z półtorej godziny na wyciskaniu cytryn do domowej lemoniady... Presja glupiego przyjątka, kiedy się wie, że zaproszone są same mistrzynie kuchni wszelakich, jest ogromna! Dziękuję raz jeszcze, jesteście kochane ;* Odpowiedz Link
mumia_ramzesa Re: Sałatka 11.06.10, 15:54 Ja w takim towarzystwie sie nie obracam, ale w upal to raczej cos lekkiego bym wolala, np salatke owocowa: rozne owoce, jakie tylko sa dostepne - surowe lub z puszki kroisz, mieszasz, chlodzisz w lodowce, skrapiasz mocnym alkoholem i gotowe. Odpowiedz Link
be_ell Re: Sałatka 11.06.10, 16:40 Kupujesz arbuza, przecinasz, wlewasz do niego 1/2 litra wódki, wzorowym paniom rozdajesz słomki i prosisz, coby się delektowały. Ew. można zrobić z takiegoż arbuza sałatkę pół na pół z truskawkami. Odpowiedz Link
misiania Re: Sałatka 11.06.10, 17:36 kukurydza z puszki, drobno posiekana cebula, starty ser żółty (robię z goudą), starte jabłko (po wielu eksperymentach wiem, że najlepsze Idaredy). majonez, pieprz, sól. a gdyby ktoś odsmażał sobie naleśniki z nadzieniem pieczarkowo-cebulowym, to sprawdziłam, że bardzo pasuje do tego starta marchewka z majonezem. popieprzona koniecznie. jakaś taka się robi wyjątkowo korzystna kompozycja smakowa. Odpowiedz Link
trusiaa Przekąska szybka dość 11.06.10, 19:50 Frankfurterki (albo dobre parówki) kroję na 5 cm kawałki, nacinam na końcach. Każdy kawałek owijam paseczkiem gotowego ciasta francuskiego. Smaruję ciasto rozbełtanym jajkiem i posypuję kminkiem. Zapiekam na złoto w piekarniku. Podaję gorące. Odpowiedz Link
misiania Re: Przekąska szybka dość 11.06.10, 21:10 Koleżanka (mię się nie chciało nigdy spróbować osobiście) dwa płaty gotowego ciasta francuskiego kroi na kwadraty i zlepia po dwa, nałożywszy na jeden z nich nadzionko typu cotammaszfajnego (pieczarki z cebulą na ten przykład). piecze w piekarniku, pomazane po wierzchu zbełtanym jajkiem. ale czymś, od czego dostawałam u niej ślinotoku, jest zwykła czerwona, gotowana, zimna fasola (broń Boże z puszki - moczona i gotowana jak matula przykazali), wyciśnięty/posiekany czosnek plus dobry olej (chyba olej, nie oliwa). Odpowiedz Link
aaricia_szalona Re: Przekąska szybka dość 11.06.10, 21:32 Dziewczyny, chyba cmentarnego grilla trzeba będzie uskutecznić. Ja chcę tego wszystkiego spróbować. Odpowiedz Link
aaricia_szalona Re: Przekąska szybka dość 11.06.10, 21:53 Tak, tak. Najlepiej będą smakować uczynione "Waszymi ręcami". Ja tam się mogę o napitek zatroszczyć (tzn. usiądę sobie cichutko z wielkim talerzem specjałów, koło napitku i będę się troszczyć o to, aby go za dużo nie zostało). Odpowiedz Link
misiania Re: Przekąska szybka dość 11.06.10, 21:56 może Roman wróci i będzie okazja świętować? może jego nieobecność związana jest z konsultacjami ogólnozdrowotnymi, o których kiedyś wspominał, i których dobry rezultat wart będzie świętowania? Odpowiedz Link
misiania Re: Przekąska szybka dość 11.06.10, 21:56 a kto to mię tak dziwnie wypowiedzi dzieli na bezsensowne akapity, hę? Odpowiedz Link
invalid.cursor A jeszcze lepiej łiskacza. Ewetualnie rum ;) 12.06.10, 18:16 be_ell napisała: > Kupujesz arbuza, przecinasz, wlewasz do niego 1/2 litra wódki, wzorowym paniom > rozdajesz słomki i prosisz, coby się delektowały. > Ew. można zrobić z takiegoż arbuza sałatkę pół na pół z truskawkami. Odpowiedz Link
be_ell Re: A jeszcze lepiej łiskacza. Ewetualnie rum ;) 12.06.10, 18:42 Nie lubię rumu. Odpowiedz Link
tummi-gummi Re: To taaaaak? 12.06.10, 19:08 Ależ słodziak z tego króliczka:D Trzeba tylko z deczko uważać przy przytulankach, co by aorty nie przegryzł... Odpowiedz Link