3.14-roman
20.02.11, 23:18
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9127625,Nowe_uprawnienia_kontrolerow_biletow.html
" Od 1 marca w ustawie o transporcie publicznym pojawi się zapis, że kontroler będzie mógł ująć pasażera (gapowicza, który jedzie bez biletu albo nie chce okazać dokumentu) i przekazać go policji. Sformułowanie "ująć" od razu wzbudziło kontrowersje. Czy to oznacza, że tak jak policjanci kontrolerzy będą mogli użyć siły i obezwładnić pasażera?"
"Najbardziej bojowo nastawieni są w Łodzi. Tutaj kontrolerzy przeszli niedawno dodatkowe szkolenia z samoobrony, a od dwóch tygodni w nocy patrolują pojazdy w asyście straży miejskiej. - Nie wyobrażam sobie, że kontroler zakuje kogoś w kajdanki. Za to przyduszenie czy chwycenie za rękę wchodzi już w grę - podkreśla Bogusław Makowski z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Łodzi. Ostatnich szkoleń z samoobrony nie chce łączyć ze zmianą przepisów. - Takie psie czasy. Ludzie są bardzo agresywni i nasi pracownicy muszą się bronić - dodaje."
Przyznam, że ujął za serce mnie ten artykuł. Ujął i przydusił. Rzadko korzystam z komunikacji miejskiej, jeżeli już to kasuję bilet, ale zaintrygowało mnie "ujęcie" tego problemu.
Czy możecie podać swoje propozycje, jak ująć pasażera?